Lista wszystkich obiektów. Kliknij na jeden z nich, aby przejść do karty obiektu. Tematy umożliwiają selekcję eksponatów według kategorii pojęciowych. Po prawej stronie możesz zmienić ustawienie widoku listy.

Poniższe zestawienie ukazuje powiązanie między eksponatami w sposób niestandardowy. Punkty oznaczają eksponaty, a łączące je linie to powiązania między nimi według wybranych kategorii.

Wpisz daty krańcowe do okienek, aby wybrać interesujący Cię okres na osi czasu.

Obiekty
wszystkie
Wyczyść filtr
Pokaż filtr
Ukryj filtr

„Gudea” – odlew gipsowy figury antycznej

W oddziale zbiorów orientalnych Luwru znajduje się ponad 20 rzeźb uważanych za wizerunki Gudei (w sumie zachowało się ponad 30 wizerunków władcy). Część posągów przedstawia władcę w pozycji siedzącej, a część – stojącej. Prezentowana gipsowa kopia należy do drugiej grupy. W Luwrze znajduje się aż pięć tego rodzaju posągów. Wszystkie one pochodzą z Telo – stanowiska archeologicznego znajdującego się na miejscu starożytnego miasta Girsu w obecnym Iraku. Wszystkich pięć stojących figur Gudei pozbawionych jest głów. Posągi z Telo wydobyto podczas wykopalisk prowadzonych przez Francuzów w latach 1877–1933. Odlew w zbiorach ASP w Krakowie został wykonany wg tzw. Statuy E (sygn. AO 6), którą odkrył w roku 1881 Ernest Choquin de Serzec, kierujący wykopaliskami w Telo w latach 1877–1900.

„Święty Jerzy zabijający smoka” – odlew gipsowy rzeźby średniowiecznej

Oryginał odlany z brązu znajduje się w Galerii Narodowej w Pradze. Niegdyś znajdował się na trzecim dziedzińcu praskiego zamku na Hradczanach, gdzie obecnie stoi brązowa kopia. Oryginał powstał zapewne w roku 1373 i został ufundowany przez króla czeskiego i cesarza rzymskiego Karola IV Luksemburskiego, który był natenczas u szczytu potęgi.

Wisior czarny z krzyżem – rekwizyt ze Szkoły Sztuk Pięknych

Prawdopodobnie jest to biżuteria żałobna z czasów zaborów. Korale, z krzyżem, wykonane prawdopodobnie z czarnej laki, z taśmami aksamitnymi do wiązania na szyi. Przedmiot służył jako rekwizyt w Szkole Sztuk Pięknych w Krakowie.

Wael Shawky, „Digital Church”

W filmie Digital Church Wael Shawky próbuje połączyć dwa światy, chrześcijański i islamski, poprzez odtworzenie w przestrzeni kościoła katolickiego sury poświęconej życiu Marii, matki Jezusa, zapisanej w świętej księdze muzułmanów. Artysta wykorzystuje tradycyjną dla świata islamskiego śpiewną recytację wersetów, posługując się przy tym językiem arabskim, do niedawna uznawanym za jedyny język, w którym tekst Koranu miał wartość modlitewną. Mimo że recytowana sura dotyczy wydarzeń dobrze znanych chrześcijańskim wiernym, forma jej przekazywania jest dla nich obca i niezrozumiała, a nawet – ze względu na wybór miejsca recytacji – może być odebrana jako bluźniercza.

Nagrobek króla Kazimierza III Wielkiego

Król Kazimierz III Wielki (1333–1370) został pochowany vis-à-vis ojca, we wschodniej arkadzie południowego ramienia obejścia katedry na Wawelu. Przed śmiercią króla we wschodnim przęśle prezbiterium wzniesiono wysoki podest ze schodami, a także zdecydowano się na zupełne oddzielenie tej części prezbiterium od obejścia, przez połączenie filarów murem zwieńczonym kratą, co przekształciło arkady w quasi-kaplice. Nagrobek Kazimierza III przytykał do ołtarza Podwyższenia Krzyża Świętego, który król ufundował już w roku 1359.

Nagrobek króla Władysława III Warneńczyka

Tragiczne okoliczności śmierci króla Polski podczas bitwy pod Warną sprawiły, że nie wystawiono mu nagrobka w nekropolii królewskiej na Wawelu. Inicjatywę taką podjęto dopiero na początku XX wieku, na fali wciąż rosnącego zainteresowania historią Polski, niemal w przededniu odzyskania niepodległości.

Nagrobek króla Jana I Olbrachta

Nagrobek Jana I Olbrachta jest dziełem przełomowym nie tylko w krakowskim środowisku artystycznym, ale też w całej Polsce. Został on odkuty w latach 1502–1505 i składa się z dwóch części wykonanych przez dwóch różnych artystów o odmiennym pochodzeniu, wykształceniu i doświadczeniach. Z lokalnej tradycji upamiętniania zmarłych władców wywodzi się tumba odkuta z czerwonego kamienia z łomów w węgierskim Gran, która jednak została wstawiona do bardzo głębokiej niszy wydrążonej w ścianie zachodniej kaplicy. Tumba ta dekorowana jest tylko z przodu (pola boczne są niewidoczne), a przestawienia figuralne zostały zastąpione przez prostokątną płytę z inskrypcją. To pełne prostoty, szlachetne rozwiązanie nawiązuje ewidentnie do sztuki starożytnego Rzymu, w której podstawowym elementem komemoracji zmarłych były tablice inskrypcyjne (łac. tabulae ansatae). Długa inskrypcja odkuta jest kapitałą humanistyczną opracowaną w oparciu o starożytne rzymskie wzory i jest jednym z pierwszych przypadków zastosowania tego kroju liter w Polsce.

Nagrobek króla Władysława I Łokietka

Okoliczności fundacji nagrobka Władysława I Łokietka nie są znane. Pierwsza wzmianka na temat oprawy artystycznej grobu pochodzi dopiero z Roczników sławnego Królestwa Polskiego Jana Długosza (1415-1480): „pogrzebane jest jego ciało w kościele katedralnym krakowskim obok ołtarza głównego po lewej stronie, w nagrobku z białego kamienia udekorowanego rzeźbami i baldachimem, przed ołtarzem św. Władysława, który za życia jeszcze wznieść kazał i uposażył”. Wzmiankowany ołtarz św. Władysława w rzeczywistości został ufundowany przez syna Łokietka - Kazimierza Wielkiego, zapewne wkrótce po roku 1333. Świadczą o tym słowa w królewskim dokumencie z roku 1367, podwyższającym uposażenie: „ołtarza św. Władysława w obejściu katedry naprzeciw wejścia do zakrystii, przez nas niegdyś wzniesionego i uposażonego”. Długosz w Księdze uposażeń Diecezji Krakowskiej złączył ową zmianę z fundacją, pisząc: „Ołtarz św. Władysława, króla i wyznawcy w kościele katedralnym krakowskim nie ma osobnej kaplicy, ale obok chóru naprzeciw zakrystii, przy ołtarzu króla Władysława Łokietka, pierwszego władcy odrodzonego królestwa, jest położony. Który to ołtarz Kazimierz II, król Polski i wspomnianego Władysława syn jedyny i bezpośredni następca, dla zbawienia i wieczną pamięć duszy wspomnianego ojca swojego Roku Pańskiego 1367 ufundował”.

Nagrobek króla Kazimierza IV Jagiellończyka

Nagrobek Kazimierza IV jest jednym z największych arcydzieł sztuki późnogotyckiej. Z jednej strony nawiązuje wyraźnie do miejscowej tradycji zapoczątkowanej przez nagrobek Władysława I Łokietka, z drugiej odznacza się szeregiem unikatowych rozwiązań ikonograficznych, świadczących o erudycji miejscowych środowisk intelektualnych. Przyjmuje się, że twórcą programu ikonograficznego tego dzieła był włoski humanista przybyły na dwór krakowski z Rzymu – Filippo Buonaccorsi zw. Kallimachem. Na płycie wierzchniej tumby spoczywa król, jednak sposób jego pokazania jest zupełnie wyjątkowy. To wizerunek skrajnie ekspresyjny i werystyczny, albowiem władcę ukazano w skurczu agonii. Pomnik jest datowany inskrypcją na rok 1492 i nosi sygnatury dwóch artystów. Pod stopami króla znajduje się gmerk (kreskowy, abstrakcyjny znak autorski używany przez późnośredniowiecznych rzemieślników) oraz sygnatura głównego twórcy, którym był norymberski rzeźbiarz Wit Stwosz.

Arras „Rozproszenie ludzkości” z serii „Dzieje wieży Babel”

Przed nami rozgrywa się ostatni akt historii wieży Babel – Rozproszenie ludzkości. Na łące, u stóp wzgórza, widoczna jest grupa ludzi. Dwaj mężczyźni stoją, a obok nich, na trawie siedzi pięć kobiet. Próby porozumienia pomiędzy nimi okazały się daremne, czego świadectwem jest zapisana nieczytelnymi znakami tablica w rękach kobiety w błękitnej sukni.

Arras „Pomieszanie języków” z serii „Dzieje wieży Babel”

Pomieszanie języków to trzecia tapiseria z serii Dzieje wieży Babel. Ludzie nie mogą się porozumieć i zaczynają się rozpraszać, porzucając nieukończoną budowę. Dwaj mężczyźni na pierwszym planie usiłują porozumieć się gestami, jednak najwyraźniej bez powodzenia. Obok nich w łódce siedzą dwie kobiety i mężczyzna, który ładuje do środka duży, owinięty sznurami pakunek. Za nimi zrezygnowani ludzie opuszczają miejsce budowy; robotnicy z jucznymi zwierzętami odchodzą w różne strony. Sama wieża wygląda na opuszczoną już od dawna – na jej niższych piętrach rosną drzewa. Nad niedokończoną budowlą unosi się Bóg.

Arras „Gniew Boży” z serii „Dzieje wieży Babel”

Drugi arras z biblijnej serii Dzieje wieży Babel pokazuje skutki ludzkiej pychy. Twórcy wieży chcieli, aby sięgała ona nieba. Ludzka pycha rozgniewała Boga, który postanowił zniszczyć dzieło grzesznej ludzkości. Na pierwszym planie widzimy brodatego Nemroda, inicjatora budowy, który – stojąc u stóp wieży – stara się zasłonić wzniesioną ręką przed Stwórcą pojawiającym się w prawym, górnym rogu tkaniny. Budowniczowie pracujący na poziomie ziemi rozrzucili swoje narzędzia i rozbiegają się w popłochu, ci znajdujący się na rusztowaniach pokazują sobie nawzajem zagniewanego Stworzyciela, na trzecim planie praca trwa jednak nadal, jakby nic się nie wydarzyło.

Arras „Budowa wieży Babel” z serii „Dzieje wieży Babel”

Na tej jednej z trzech największych tkanin w kolekcji króla Zygmunta Augusta widzimy początek opisanej w Księdze Rodzaju historii budowy wieży Babel. Scena przedstawia legendarnego myśliwego Nemroda i ludzi budujących pod jego przywództwem wieżę, „której wierzchołek będzie sięgał nieba” (Rdz 11, 1–9). Powstająca budowla usytuowana jest na drugim planie, po prawej stronie tkaniny, natomiast po lewej widać wznoszących ją robotników. Dzięki szczegółowemu przedstawieniu możemy zobaczyć między innymi, jak wyglądały szesnastowieczne narzędzia kamieniarskie. Na rozległej równinie krzątają się ludzie, przenoszą kamienne bloki i wznoszą rusztowania, a ich gorączkowej pracy przypatruje się Bóg, ledwie widoczny po prawej stronie wieży. Podobnie jak w pozostałych arrasach biblijnych nie brakuje tu precyzyjnie odtworzonych wizerunków zwierząt, owadów i roślin. Łaciński napis umieszczony w górnej bordiurze brzmi w tłumaczeniu: „Nemrod, pierwszy mocarz na świecie, zbudował olbrzymią wieżę z wypalanej cegły. Bóg pomieszał języki budowniczych i dzieło nie zostało ukończone”.

Arras „Rozmowa Noego z Bogiem” z serii „Dzieje Noego”

Tkanina przestawia jeden z epizodów Księgi Rodzaju i jest jedną z ośmiu tapiserii w Zygmuntowskiej kolekcji tworzących cykl poświęcony postaci Noego. Łaciński napis w górnej bordiurze doskonale oddaje treść przedstawienia i brzmi w tłumaczeniu: „Noe przechadza się z Bogiem. Bóg ujawnia mu zamysł potopu i poleca zbudować arkę przynoszącą ocalenie”. Bóg zapowiada Noemu – jedynemu sprawiedliwemu mieszkańcowi ziemi – że z powodu grzechów ludzkości zamierza zatopić ziemię. Nakazuje mu zbudowanie arki, która pozwoli mu uratować swoją rodzinę. Noe ma także wprowadzić do arki po parze zwierząt każdego gatunku (Rdz 6, 13–21).

Płaskorzeźba „Modlitwa w Ogrojcu” Wita Stwosza z kościoła pw. Wszystkich Świętych w Ptaszkowej

Płaskorzeźba ze sceną Modlitwy Chrystusa w Ogrojcu datowana jest na lata 1493–1495. Trafiła do kościoła w Ptaszkowej (wzniesionego w 1555 roku) przypuszczalnie w pierwszej połowie XIX wieku, gdzie też została odkryta. Jest uznawana za własnoręczne dzieło Wita Stwosza. Niestety, brak źródeł pozwala rozpatrywać pierwotną funkcję, pochodzenie i lokalizację ptaszkowskiej płaskorzeźby jedynie hipotetycznie. W XIX wieku w Ptaszkowej dzieło to stanowiło część Ogrojca usytuowanego w zewnętrznej ścianie prezbiterium. Jednak wcześniej płaskorzeźba tworzyła prawdopodobnie kwaterę niezachowanego dziś retabulum, być może z fary Mariackiej w Krakowie.

Fragment tkaniny koptyjskiej („orbiculusa”)

Tkanina wykonana techniką gobelinową oraz tzw. latajacej igły. Detal ten pochodzi z tuniki koptyjskiej.

Jałmużniczka

W skarbcach kościelnych dość często spotyka się relikwiarze sakwowe, nazywane bursami. Można nawet przypuszczać, że zachowana sakiewka jest tożsama z relikwiarzem wzmiankowanym w Inwentarzu katedry krakowskiej z roku 1563, w kaplicy Mansjonarskiej, jako kalietka cum reliquis. Nie ma jednak najmniejszych wątpliwości, że pierwotnie była to tzw. jałmużniczka, czyli sakiewka noszona przy pasie i przeznaczona do przechowywania monet. Musiała ona należeć do kogoś bogatego i stojącego bardzo wysoko w hierarchii społecznej, o czym świadczy bardzo wysoki poziom wykonania i niezwykłe bogactwo dekoracji figuralnej.

Racjonał biskupów krakowskich

Najstarsza wzmianka o racjonale biskupów krakowskich znajduje się w Kalendarzu Krakowskim, gdzie pod rokiem 1347 zapisano: obiit Johannes Grotkonis episcopus famosus Cracoviensis, qui [...] racionale quod vocatur alio nomine palium beati Petri, a sede apostolica impetravit (z łac.: „zmarł Jan Grotowic sławnej pamięci biskup krakowski, który […] uzyskał w Stolicy Piotrowej przywilej używania racjonału, zwanego inaczej płaszczem św. Piotra”). W biogramie Grotowica zamieszczonym w Vitae episcoporum cracoviensium Jan Długosz (zm. 1480) opisał okoliczności, w jakich doszło do uzyskania przywileju używania racjonału. Według kronikarza stało się to w czasie pobytu biskupa w Awinione na dworze papieża Benedykta XII w roku 1341.

Skrzyneczka królowej Jadwigi

W inwentarzu katedry na Wawelu z roku 1563 skrzyneczka została odnotowana jako wymagające naprawy repozytorium na relikwie różnych świętych, noszone w procesjach na feretronie podczas tzw. dni krzyżowych (trzy dni poprzedzające uroczystość Wniebowstąpienia Pańskiego). Była ona wówczas przechowywana w większej skrzynce – relikwiarzu. Zapewne po roku 1620, w bliżej nieznanych okolicznościach, została ukryta – wraz z dwoma innymi relikwiarzami – w schowku w katedrze krakowskiej. Odnaleziono ją dopiero przez przypadek w czasie wizytacji przeprowadzonej przez biskupa krakowskiego Albina Dunajewskiego w dniu 18 marca 1881 roku.

Ołtarz cudownego krucyfiksu królowej Jadwigi

W latach 1743–1745 dziekan kapituły katedralnej ks. Michał Wodzicki ufundował kamienny ołtarz, w miejscu starego, średniowiecznego tryptyku mieszczącego cudowny krucyfiks królowej Jadwigi. Został on odkuty w późnobarokowych formach z czarnego marmuru z kamieniołomów w Dębniku, zapewne wg projektu Franciszka Placidiego. W części środkowej nowego ołtarza pozostawiono krucyfiks i towarzyszące mu figury Marii i św. Jana, a na predelli umieszczono napis, który widniał już na wcześniejszym ołtarzu (niestety daty jego powstania nie znamy).