Lista wszystkich obiektów. Kliknij na jeden z nich, aby przejść do karty obiektu. Tematy umożliwiają selekcję eksponatów według kategorii pojęciowych. Po prawej stronie możesz zmienić ustawienie widoku listy.

Poniższe zestawienie ukazuje powiązanie między eksponatami w sposób niestandardowy. Punkty oznaczają eksponaty, a łączące je linie to powiązania między nimi według wybranych kategorii.

Wpisz daty krańcowe do okienek, aby wybrać interesujący Cię okres na osi czasu.

Obiekty
wszystkie
Wyczyść filtr
Pokaż filtr
Ukryj filtr

Rzeźba „Taniec” Marii Jaremy

Maria Jarema — urodzona w artystycznej rodzinie córka lwowskiej pianistki — przez całe swoje twórcze życie, zarówno w malarstwie, jak i w rzeźbie, zgłębiała problem dynamiki, rytmu i muzyczności dzieła sztuki. Szczególne upodobanie do motywów tanecznych ma z pewnością związek z działalnością artystki w przedwojennym eksperymentalnym teatrze Cricot, gdzie taniec był ważnym elementem spektakli.

Projekty kostiumów do baletu Karola Szymanowskiego „Harnasie” autorstwa Ireny Lorentowicz

W wyniku konkursu autorką projektów kostiumów oraz scenografii do baletu Harnasie Karola Szymanowskiego została Irena Lorentowicz, scenografka i malarka, absolwentka Szkoły Sztuk Pięknych w Warszawie. Projekty kostiumów, wraz z rysunkami i makietami dekoracji, wystawiono 24 kwietnia 1936 roku w salach Orbisu, nieopodal budynku Opery. Za scenografię do tego spektaklu Irena Lorentowicz zdobyła I nagrodę w konkursie Grand l'Opera i pięcioletnie stypendium rządu francuskiego. Dekoracje do Harnasiów spłonęły we wrześniu roku 1936 w pożarze gmachu Opery Paryskiej.

Fotografia „Portret dwóch chłopców” Ignacego Kriegera

Na fotografii są przedstawieni dwaj chłopcy w strojach krakowskich. Fotografia jest wyjątkowa, ponieważ portretowani prezentują autentyczne stroje krakowskie z lat 1860–1880. Z lewej strony stoi zwrócony ¾ w lewo chłopiec w jasnej sukmanie i krakusce na głowie, w prawej ręce trzymając wspartą o ziemię palmę wielkanocną. Za jego plecami stoi, trzymając rękę na jego ramieniu, drugi wyższy chłopiec w podobnej sukmanie i kapeluszu z piórami na głowie.

Rzeźba „Cyrk” Aliny Ślesińskiej

Przełom lat 50. i 60. XX wieku był czasem rozkwitu polskiej rzeźby nowoczesnej, która w tamtych latach, po niechlubnym okresie panowania realizmu socjalistycznego, odnawiała związki z aktualnymi tendencjami sztuki światowej. Był to okres aktywności twórczej wielu wybitnych rzeźbiarek. Alina Ślesińska, która, obok Barbary Zbrożyny i Aliny Szapocznikow, cieszyła się wtedy wielkim uznaniem, dziś uchodzi za artystkę nieco zapomnianą.

Odlew „Głowa Piotra” (z cyklu „Zielnik”) Aliny Szapocznikow

Odlewy ciała pojawiają się w twórczości Aliny Szapocznikow od roku 1965, kiedy to w materiale rzeźbiarskim artystka zaczęła przedstawiać własne palce i usta. W roku 1971 wykonała z poliestru zmiażdżony Autoportret–Zielnik, uznawany za wprowadzenie do Zielnika — jednej z najważniejszych jej prac powstałych na podstawie odlewów ciała.

Jadwiga Sawicka, „NARODOWY / wyborowa”

Z mieszaniny grubo nałożonych farb wyłaniają się słowa wyrwane z kontekstu i celowo namalowane w sposób koślawy. Zderzenie tła ze znaczeniem zwiększa ich intensywność. Wybór słów jest głęboko przemyślany. Wszystkie zahaczają o toczące się obecnie dyskusje ideologiczno-patriotyczne. Dodatkowym manipulatorem znaczeń jest gra genderowa. Ten sam przymiotnik w rodzaju żeńskim prowadzi do innych skojarzeń niż w rodzaju męskim.

Obraz „Dziewczynka z chryzantemami” Olgi Boznańskiej

Olga Boznańska to przede wszystkim portrecistka, autorka wizerunków utrzymanych w zgaszonej tonacji barwnej, czasem wręcz monochromatycznych. Bohaterowie jej obrazów byli przedstawiani zazwyczaj we wnętrzach, na neutralnym tle budowanym przez rozproszone i stłumione światło, delikatnie określające przestrzeń i nadające obrazom wrażenie nierealności.

Teresa Murak, „Trzeci zasiew”

Praca unaocznia proces wzrostu, dojrzewania i rozkładu. Równocześnie w sposób naturalny kojarzy się z wielkanocnym wysiewem rzeżuchy, która staje się przez to symbolem nowego życia. Procesualny charakter dzieła sztuki współgra z naturalnymi procesami ziemi. To także tęsknota za zespoleniem z naturą, która jest obecna w innych pracach artystki.

Rzeźba „W loży” Luny Amalii Drexler

Rzeźba przedstawia postać siedzącej kobiety w ujęciu od pasa w górę. Kobieta trzyma w ręku lornetkę i lekko wychyla się z loży, chcąc zapewne przyjrzeć się dokładniej szczegółom wydarzenia artystycznego, w którym bierze udział. Na jej twarzy widoczny jest wyraz zadowolenia, wręcz rozmarzenia.

Zorka Wollny, bez tytułu („Trąbka do słuchania: kolekcja”)

Twórczość Zorki Wollny sytuuje się pomiędzy teatrem, tańcem, muzyką i sztukami wizualnymi. W jej dorobku znajdują się wyróżniające się malarską wizją filmy wideo, koncerty oraz performanse choreograficzne angażujące licznych aktorów (często realizowane razem z Anną Szwajgier). W projektach, które nawiązują do formy audiowizualnego spektaklu, artystka wciela się w rolę reżyserki i producentki, zaprasza do współpracy muzyków, aktorów i tancerzy, pracuje z członkami lokalnych społeczności, klubami amatorskimi, grupami, które łączą wspólne zainteresowania. Zasadniczym elementem jej projektów jest przestrzeń: prace powstają w wyniku obserwacji zastanych warunków, jakie tworzy architektura miejsca, a także penetracji jej aspektów prywatnych, publicznych, instytucjonalnych.

Jadwiga Sawicka, „HONOROWY / niewierna”

Z mieszaniny grubo nałożonych farb wyłaniają się słowa wyrwane z kontekstu i celowo namalowane w sposób koślawy. Zderzenie tła ze znaczeniem zwiększa ich intensywność. Wybór słów jest głęboko przemyślany. Wszystkie zahaczają o toczące się obecnie dyskusje ideologiczno-patriotyczne. Dodatkowym manipulatorem znaczeń jest gra genderowa. Ten sam przymiotnik w rodzaju żeńskim prowadzi do innych skojarzeń niż w rodzaju męskim.

Jadwiga Sawicka, „WYRODNA / niesławny”

Z mieszaniny grubo nałożonych farb wyłaniają się słowa wyrwane z kontekstu i celowo namalowane w sposób koślawy. Zderzenie tła ze znaczeniem zwiększa ich intensywność. Wybór słów jest głęboko przemyślany. Wszystkie zahaczają o toczące się obecnie dyskusje ideologiczno-patriotyczne. Dodatkowym manipulatorem znaczeń jest gra genderowa. Ten sam przymiotnik w rodzaju żeńskim prowadzi do innych skojarzeń niż w rodzaju męskim.

Anna Zaradny, „BruitBruit”

Działania Anny Zaradny – kompozytorki, instrumentalistki, artystki multimedialnej – silnie splatają się z zagadnieniem polisensoryczności. Aspekt ten charakteryzuje zwłaszcza dwie z nich: Najsłodszy dźwięk krążącego firmamentu (2011), dźwiękową instalację performatywną, zainspirowaną postacią średniowiecznej kompozytorki i mistyczki Hildegardy z Bingen, oraz Język Wenus (2012), instalację dźwiękowo-wizualną, odnoszącą się do autorki utworów fortepianowych i pianistki Tekli Bądarzewskiej. Również w BruitBruit istotne jest powiązanie ze sobą motywów muzycznych i wizualnych. Tym razem inspiracją dla artystki była Krystyna Tołłoczko-Różyska (1909–2001), architektka i autorka projektu Miejskiego Pawilonu Wystawowego w Krakowie, czyli dzisiejszej Galerii Bunkier Sztuki.

Jadwiga Sawicka, „KRAJOWY / zagraniczna”

Z mieszaniny grubo nałożonych farb wyłaniają się słowa wyrwane z kontekstu i celowo namalowane w sposób koślawy. Zderzenie tła ze znaczeniem zwiększa ich intensywność. Wybór słów jest głęboko przemyślany. Wszystkie zahaczają o toczące się obecnie dyskusje ideologiczno-patriotyczne. Dodatkowym manipulatorem znaczeń jest gra genderowa. Ten sam przymiotnik w rodzaju żeńskim prowadzi do innych skojarzeń niż w rodzaju męskim.

Jadwiga Sawicka, „OJCZYSTY / macierzysta”

Z mieszaniny grubo nałożonych farb wyłaniają się słowa wyrwane z kontekstu i celowo namalowane w sposób koślawy. Zderzenie tła ze znaczeniem zwiększa ich intensywność. Wybór słów jest głęboko przemyślany. Wszystkie zahaczają o toczące się obecnie dyskusje ideologiczno-patriotyczne. Dodatkowym manipulatorem znaczeń jest gra genderowa. Ten sam przymiotnik w rodzaju żeńskim prowadzi do innych skojarzeń niż w rodzaju męskim.

Rzeźba „Miroir Rouge d'Impermanence” („Czerwone lustro nietrwałości”) Aliski Lahusen

Czy dotykaliście kiedyś pięknego przedmiotu wykonanego z laki? Są idealnie gładkie, zmysłowe. Takie są też minimalistyczne prace Aliski Lahusen. Użyta do ich powstania laka jest jednym z najbardziej wyrafinowanych japońskich tworzyw. Celowo wykorzystana przez artystkę, nadaje jej rzeźbom mistyczny charakter.

Obraz „Bukiet” Felicji Curyłowej

Obraz reprezentuje kulturę zalipiańską, silnie związaną z powiatem dąbrowskim. Eksponat jest tym cenniejszy, że został namalowany przez Felicję Curyłową...

Małgorzata Markiewicz, „Wyliczanki”

Pracę Wyliczanki stanowią trzy obiekty – stroje. Każdy składa się ze spódnicy i warkocza. Szerokie, haftowane spódnice z koła, inspirowane polskim folklorem, nawiązują charakterem i kolorystyką do odświętnych strojów ludowych. Wykonane są z połączonych, kontrastowych materiałów z naszytymi wzorami współczesnych sylwetek, które artystka zestawiła z wyszytymi tekstami znanymi z zabaw dziecięcych lub piosenek, takimi jak: „Moja Ulijanko, klęknij na kolanko”, „Mam chusteczkę haftowaną”, „Chodzi lisek koło drogi”. Kolorowe warkocze zrobione ze starych ubrań są długie i grube, a przez to również ciężkie i niewygodne do noszenia. Artystka nazwała je „warkoczami kulturowymi”, sugerując tym samym, że funkcjonują one jako coś sztucznego, przyprawionego.

Pola Dwurnik, „Litości!”

Z naszkicowanego w tle tłumu wybijają się 24 kolorowe autoportrety; każda z twarzy odgrywa spektakl innej osobowości.

Jadwiga Sawicka, „RASOWY / narodowa”

Z mieszaniny grubo nałożonych farb wyłaniają się słowa wyrwane z kontekstu i celowo namalowane w sposób koślawy. Zderzenie tła ze znaczeniem zwiększa ich intensywność. Wybór słów jest głęboko przemyślany. Wszystkie zahaczają o toczące się obecnie dyskusje ideologiczno-patriotyczne. Dodatkowym manipulatorem znaczeń jest gra genderowa. Ten sam przymiotnik w rodzaju żeńskim prowadzi do innych skojarzeń niż w rodzaju męskim.