Lista wszystkich obiektów. Kliknij na jeden z nich, aby przejść do karty obiektu. Tematy umożliwiają selekcję eksponatów według kategorii pojęciowych. Po prawej stronie możesz zmienić ustawienie widoku listy.

Poniższe zestawienie ukazuje powiązanie między eksponatami w sposób niestandardowy. Punkty oznaczają eksponaty, a łączące je linie to powiązania między nimi według wybranych kategorii.

Wpisz daty krańcowe do okienek, aby wybrać interesujący Cię okres na osi czasu.

Obiekty
wszystkie
Wyczyść filtr
Pokaż filtr
Ukryj filtr

Zofia Kulik, „Wszystkie pociski są jednym pociskiem”

Zofia Kulik zrealizowała Wszystkie pociski są jednym pociskiem w 1993 roku w technice combination print. Praca składa się z 85 czarno-białych fotografii w metalowych ramach, połączonych razem w zestaw.

Pola Dwurnik, „Litości!”

Z naszkicowanego w tle tłumu wybijają się 24 kolorowe autoportrety; każda z twarzy odgrywa spektakl innej osobowości.

Jadwiga Sawicka, „HONOROWY / niewierna”

Z mieszaniny grubo nałożonych farb wyłaniają się słowa wyrwane z kontekstu i celowo namalowane w sposób koślawy. Zderzenie tła ze znaczeniem zwiększa ich intensywność. Wybór słów jest głęboko przemyślany. Wszystkie zahaczają o toczące się obecnie dyskusje ideologiczno-patriotyczne. Dodatkowym manipulatorem znaczeń jest gra genderowa. Ten sam przymiotnik w rodzaju żeńskim prowadzi do innych skojarzeń niż w rodzaju męskim.

Jadwiga Sawicka, „KRAJOWY / zagraniczna”

Z mieszaniny grubo nałożonych farb wyłaniają się słowa wyrwane z kontekstu i celowo namalowane w sposób koślawy. Zderzenie tła ze znaczeniem zwiększa ich intensywność. Wybór słów jest głęboko przemyślany. Wszystkie zahaczają o toczące się obecnie dyskusje ideologiczno-patriotyczne. Dodatkowym manipulatorem znaczeń jest gra genderowa. Ten sam przymiotnik w rodzaju żeńskim prowadzi do innych skojarzeń niż w rodzaju męskim.

Jadwiga Sawicka, „NARODOWY / wyborowa”

Z mieszaniny grubo nałożonych farb wyłaniają się słowa wyrwane z kontekstu i celowo namalowane w sposób koślawy. Zderzenie tła ze znaczeniem zwiększa ich intensywność. Wybór słów jest głęboko przemyślany. Wszystkie zahaczają o toczące się obecnie dyskusje ideologiczno-patriotyczne. Dodatkowym manipulatorem znaczeń jest gra genderowa. Ten sam przymiotnik w rodzaju żeńskim prowadzi do innych skojarzeń niż w rodzaju męskim.

Jadwiga Sawicka, „OJCZYSTY / macierzysta”

Z mieszaniny grubo nałożonych farb wyłaniają się słowa wyrwane z kontekstu i celowo namalowane w sposób koślawy. Zderzenie tła ze znaczeniem zwiększa ich intensywność. Wybór słów jest głęboko przemyślany. Wszystkie zahaczają o toczące się obecnie dyskusje ideologiczno-patriotyczne. Dodatkowym manipulatorem znaczeń jest gra genderowa. Ten sam przymiotnik w rodzaju żeńskim prowadzi do innych skojarzeń niż w rodzaju męskim.

Jadwiga Sawicka, „RASOWY / narodowa”

Z mieszaniny grubo nałożonych farb wyłaniają się słowa wyrwane z kontekstu i celowo namalowane w sposób koślawy. Zderzenie tła ze znaczeniem zwiększa ich intensywność. Wybór słów jest głęboko przemyślany. Wszystkie zahaczają o toczące się obecnie dyskusje ideologiczno-patriotyczne. Dodatkowym manipulatorem znaczeń jest gra genderowa. Ten sam przymiotnik w rodzaju żeńskim prowadzi do innych skojarzeń niż w rodzaju męskim.

Jadwiga Sawicka, „WYRODNA / niesławny”

Z mieszaniny grubo nałożonych farb wyłaniają się słowa wyrwane z kontekstu i celowo namalowane w sposób koślawy. Zderzenie tła ze znaczeniem zwiększa ich intensywność. Wybór słów jest głęboko przemyślany. Wszystkie zahaczają o toczące się obecnie dyskusje ideologiczno-patriotyczne. Dodatkowym manipulatorem znaczeń jest gra genderowa. Ten sam przymiotnik w rodzaju żeńskim prowadzi do innych skojarzeń niż w rodzaju męskim.

Projekty kostiumów do baletu Karola Szymanowskiego „Harnasie” autorstwa Ireny Lorentowicz

W wyniku konkursu autorką projektów kostiumów oraz scenografii do baletu Harnasie Karola Szymanowskiego została Irena Lorentowicz, scenografka i malarka, absolwentka Szkoły Sztuk Pięknych w Warszawie. Projekty kostiumów, wraz z rysunkami i makietami dekoracji, wystawiono 24 kwietnia 1936 roku w salach Orbisu, nieopodal budynku Opery. Za scenografię do tego spektaklu Irena Lorentowicz zdobyła I nagrodę w konkursie Grand l'Opera i pięcioletnie stypendium rządu francuskiego. Dekoracje do Harnasiów spłonęły we wrześniu roku 1936 w pożarze gmachu Opery Paryskiej.

Karolina Kowalska, „Okno na zimę”

W twórczości Karoliny Kowalskiej dominują motywy miejskiej codzienności, złudnych oznak gospodarczej prosperity. Ulice, blokowiska i biurowce pojawiają się obok intymnego wnętrza mieszkania i anonimowej publicznej infrastruktury. Architektoniczne i medialne symbole kapitalizmu wyznaczają obszar życia człowieka, czyniąc ze świata natury luksusowy dodatek. Artystka manipuluje ich widokami wtłoczonymi w codzienne realia i z nutą ironii poddaje je przetworzeniu. Konstruowane w ten sposób fotografie, filmy, instalacje i obiekty ujawniają w formie finezyjnego żartu efekty oddziaływania zurbanizowanej przestrzeni na jednostki i relacje międzyludzkie albo proponują ich nieco ulepszone warianty. Projekty realizowane przez artystkę łączą niekiedy sztuki wizualne, tekst i muzykę.

Jadwiga Sawicka, „Batman”

W pracach Jadwigi Sawickiej pojawiają się pojedyncze przedmioty i zjawiska przynależne codzienności, a także wyrwane z kontekstu słowa i frazy zaczerpnięte z gazet, reklam czy mediów elektronicznych. Elementy garderoby takie jak koszula, spodnie, spódnica, rękawiczki czy marynarka przyjmują malarską formę jako uproszczone, monochromatyczne i pozbawione cech szczególnych wizerunki odzienia. Większej konkretyzacji nabierają w fotograficznej postaci – w realizowanym od 1997 roku cyklu zdjęć przedstawiających osobno codzienne ubrania zostają utrwalone na jednolitym tle z plastikowej folii i dermy: skórzany płaszcz, kolorowa sukienka, garniturek, spodnie, kostium kąpielowy.

Zorka Wollny, bez tytułu („Trąbka do słuchania: kolekcja”)

Twórczość Zorki Wollny sytuuje się pomiędzy teatrem, tańcem, muzyką i sztukami wizualnymi. W jej dorobku znajdują się wyróżniające się malarską wizją filmy wideo, koncerty oraz performanse choreograficzne angażujące licznych aktorów (często realizowane razem z Anną Szwajgier). W projektach, które nawiązują do formy audiowizualnego spektaklu, artystka wciela się w rolę reżyserki i producentki, zaprasza do współpracy muzyków, aktorów i tancerzy, pracuje z członkami lokalnych społeczności, klubami amatorskimi, grupami, które łączą wspólne zainteresowania. Zasadniczym elementem jej projektów jest przestrzeń: prace powstają w wyniku obserwacji zastanych warunków, jakie tworzy architektura miejsca, a także penetracji jej aspektów prywatnych, publicznych, instytucjonalnych.

Małgorzata Markiewicz, „Wyliczanki”

Pracę Wyliczanki stanowią trzy obiekty – stroje. Każdy składa się ze spódnicy i warkocza. Szerokie, haftowane spódnice z koła, inspirowane polskim folklorem, nawiązują charakterem i kolorystyką do odświętnych strojów ludowych. Wykonane są z połączonych, kontrastowych materiałów z naszytymi wzorami współczesnych sylwetek, które artystka zestawiła z wyszytymi tekstami znanymi z zabaw dziecięcych lub piosenek, takimi jak: „Moja Ulijanko, klęknij na kolanko”, „Mam chusteczkę haftowaną”, „Chodzi lisek koło drogi”. Kolorowe warkocze zrobione ze starych ubrań są długie i grube, a przez to również ciężkie i niewygodne do noszenia. Artystka nazwała je „warkoczami kulturowymi”, sugerując tym samym, że funkcjonują one jako coś sztucznego, przyprawionego.

Katarzyna Górna, „Fuck me, Fuck you, Peace”

Tryptyk fotograficzny ukazuje kobiety w różnych fazach życia – od młodości, poprzez dojrzałość, do starości. Przyjęte pozy i statyczne, „ołtarzowe” kompozycje wskazują na – częstą w twórczości tej artystki – inspirację ikonografią chrześcijańską. Praca dotyczy zależności pomiędzy wiekiem a stosunkiem do życia. Młoda kobieta chce, aby ją kochano, dojrzała jest wściekła na wszystko, a kobieta stara marzy o spokoju.

Barbara Bańda, „Codzienne wiadomości”

Cykl Codzienne wiadomości to przetworzony przez artystkę wizualny zapis informacji prasowych. Basia Bańda zainspirowała się nagłówkami z lokalnych, małopolskich internetowych portali informacyjnych (krakow.wyborcza.pl, gazeta.pl), które stały się tytułami trzydziestu kolaży. Przeważają wśród nich wydarzenia tragiczne: nieszczęśliwe wypadki (Pasażerka straciła nogę pod kołami pociągu), akty przemocy (Mężczyzna z Wybrzeża pobił kobietę w Nowym Targu), zaginięcia (Zaginęła w okolicach Wielkiej Krokwi), zabójstwa (Zabójstwo na ulicy Budryka. Policja szuka nożownika), przypadki dewastacji (Uszkodził 36 aut. Prokurator: więzienie i naprawa szkód). Ludzkie dramaty przeplatają się z równie katastrofalnymi informacjami ze świata przyrody (Śnięte ryby w rzece Białej – śledztwo umorzone). Większość wybranych przez artystkę i opisanych w prasie nieszczęść dotyczy jednostki, a ich wpływ na życie lokalnej społeczności jest znikomy.

Rzeźba „W loży” Luny Amalii Drexler

Rzeźba przedstawia postać siedzącej kobiety w ujęciu od pasa w górę. Kobieta trzyma w ręku lornetkę i lekko wychyla się z loży, chcąc zapewne przyjrzeć się dokładniej szczegółom wydarzenia artystycznego, w którym bierze udział. Na jej twarzy widoczny jest wyraz zadowolenia, wręcz rozmarzenia.

Rzeźba „Cyrk” Aliny Ślesińskiej

Przełom lat 50. i 60. XX wieku był czasem rozkwitu polskiej rzeźby nowoczesnej, która w tamtych latach, po niechlubnym okresie panowania realizmu socjalistycznego, odnawiała związki z aktualnymi tendencjami sztuki światowej. Był to okres aktywności twórczej wielu wybitnych rzeźbiarek. Alina Ślesińska, która, obok Barbary Zbrożyny i Aliny Szapocznikow, cieszyła się wtedy wielkim uznaniem, dziś uchodzi za artystkę nieco zapomnianą.

Teresa Murak, „Trzeci zasiew”

Praca unaocznia proces wzrostu, dojrzewania i rozkładu. Równocześnie w sposób naturalny kojarzy się z wielkanocnym wysiewem rzeżuchy, która staje się przez to symbolem nowego życia. Procesualny charakter dzieła sztuki współgra z naturalnymi procesami ziemi. To także tęsknota za zespoleniem z naturą, która jest obecna w innych pracach artystki.

Sarah Lucas, „Wysysaczka 2011”

Praca należy do grupy rzeźb wykonanych z rajstop wypchanych puchem. Użycie tego materiału, miękkość formy może kojarzyć się z kobiecością. Wysysaczka nie przywodzi jednak na myśl ciała mogącego być uznane ze piękne. To, co widzimy, wydaje się być rozpulchnione, chorobliwie poskręcane. Równocześnie jednak biologiczny kształt umiejscowiony na muszli klozetowej, przypominający ekskrementy, wywołuje wstręt.

Obraz „Dziewczynka z chryzantemami” Olgi Boznańskiej

Olga Boznańska to przede wszystkim portrecistka, autorka wizerunków utrzymanych w zgaszonej tonacji barwnej, czasem wręcz monochromatycznych. Bohaterowie jej obrazów byli przedstawiani zazwyczaj we wnętrzach, na neutralnym tle budowanym przez rozproszone i stłumione światło, delikatnie określające przestrzeń i nadające obrazom wrażenie nierealności.