Lista wszystkich obiektów. Kliknij na jeden z nich, aby przejść do karty obiektu. Tematy umożliwiają selekcję eksponatów według kategorii pojęciowych. Po prawej stronie możesz zmienić ustawienie widoku listy.

Poniższe zestawienie ukazuje powiązanie między eksponatami w sposób niestandardowy. Punkty oznaczają eksponaty, a łączące je linie to powiązania między nimi według wybranych kategorii.

Wpisz daty krańcowe do okienek, aby wybrać interesujący Cię okres na osi czasu.

Obiekty
wszystkie
Wyczyść filtr
Pokaż filtr
Ukryj filtr

Hubert Gromny, Xavery Wolski, „Crystal Skulls Are Modern Fakes? Adventure Movie”

Legenda Muhlenberga, hipoteza czasu widmowego, protokoły mędrców Syjonu – spiskowe teorie dziejów od wieków zaprzątają głowy sporej grupy badaczy i miłośników przeszłości, stanowiąc także jeden z bardziej kontrowersyjnych, a równocześnie interesujących elementów współczesnej kultury. Dla Huberta Gromnego i Xaverego Wolskiego stały się one inspiracją do stworzenia instalacji Crystal skulls are modern fakes? Adventure movie. Wychodząc od eklektycznego charakteru teorii spiskowych, czerpiących wyrywkowo z nauk historycznych, popkultury i futurologii, twórcy poddali badaniu typowe ich wyznaczniki i stworzyli nową spiskową narrację. Poddaje ona w wątpliwość oficjalne ustalenia odnoszące się do pochodzenia Słowian.

Zorka Wollny, bez tytułu („Trąbka do słuchania: kolekcja”)

Twórczość Zorki Wollny sytuuje się pomiędzy teatrem, tańcem, muzyką i sztukami wizualnymi. W jej dorobku znajdują się wyróżniające się malarską wizją filmy wideo, koncerty oraz performanse choreograficzne angażujące licznych aktorów (często realizowane razem z Anną Szwajgier). W projektach, które nawiązują do formy audiowizualnego spektaklu, artystka wciela się w rolę reżyserki i producentki, zaprasza do współpracy muzyków, aktorów i tancerzy, pracuje z członkami lokalnych społeczności, klubami amatorskimi, grupami, które łączą wspólne zainteresowania. Zasadniczym elementem jej projektów jest przestrzeń: prace powstają w wyniku obserwacji zastanych warunków, jakie tworzy architektura miejsca, a także penetracji jej aspektów prywatnych, publicznych, instytucjonalnych.

Anna Zaradny, „BruitBruit”

Działania Anny Zaradny – kompozytorki, instrumentalistki, artystki multimedialnej – silnie splatają się z zagadnieniem polisensoryczności. Aspekt ten charakteryzuje zwłaszcza dwie z nich: Najsłodszy dźwięk krążącego firmamentu (2011), dźwiękową instalację performatywną, zainspirowaną postacią średniowiecznej kompozytorki i mistyczki Hildegardy z Bingen, oraz Język Wenus (2012), instalację dźwiękowo-wizualną, odnoszącą się do autorki utworów fortepianowych i pianistki Tekli Bądarzewskiej. Również w BruitBruit istotne jest powiązanie ze sobą motywów muzycznych i wizualnych. Tym razem inspiracją dla artystki była Krystyna Tołłoczko-Różyska (1909–2001), architektka i autorka projektu Miejskiego Pawilonu Wystawowego w Krakowie, czyli dzisiejszej Galerii Bunkier Sztuki.

Małgorzata Markiewicz, „Wyliczanki”

Pracę Wyliczanki stanowią trzy obiekty – stroje. Każdy składa się ze spódnicy i warkocza. Szerokie, haftowane spódnice z koła, inspirowane polskim folklorem, nawiązują charakterem i kolorystyką do odświętnych strojów ludowych. Wykonane są z połączonych, kontrastowych materiałów z naszytymi wzorami współczesnych sylwetek, które artystka zestawiła z wyszytymi tekstami znanymi z zabaw dziecięcych lub piosenek, takimi jak: „Moja Ulijanko, klęknij na kolanko”, „Mam chusteczkę haftowaną”, „Chodzi lisek koło drogi”. Kolorowe warkocze zrobione ze starych ubrań są długie i grube, a przez to również ciężkie i niewygodne do noszenia. Artystka nazwała je „warkoczami kulturowymi”, sugerując tym samym, że funkcjonują one jako coś sztucznego, przyprawionego.

Maurycy Gomulicki, „Bestia”

W tradycji kultury węże stanowią groźny i potężny symbol pierwotnych sił kosmicznych; są reprezentantami chaosu i śmierci. Niejednokrotnie były też obiektem kultu: dla starożytnych Egipcjan symbolizowały moc władania życiem i śmiercią, ozdabiały koronę faraonów; Grecy uznawali je za ucieleśnienie bóstw chtonicznych, a ze względu na zrzucaną corocznie skórę przydali je jako atrybut Asklepiosowi w roli symbolu życia, zdrowia i odrodzenia. Rzymianie hodowali węże w domach, widząc w nich strażników ogniska domowego i rodziny; Aztekowie uczynili zaś pierzastego węża – Quetzalcoatla – współtwórcą świata, bogiem wiatru i ziemi. Również w bliższych nam rejonach kwitł pierwotny kult węży – przykładem może być plemię Krakowiaków z prawego brzegu Wisły. Kultura judeochrześcijańska węże oceniała natomiast raczej negatywnie: w historii Adama i Ewy stały się one stworzeniami przeklętymi; starotestamentowy Bóg zsyłał je na Izraelitów jako karę, by potem za pośrednictwem Mojżesza posłać im na ratunek też węża, tyle że miedzianego.

Andris Eglītis, „It Takes Imagination to Build Reality”

Instalacja site specific Andrisa Eglītisa, która łączy obrazy olejne na płótnie i obiekty przestrzenne, sytuuje się na granicy materialności i niematerialności, dokumentacji i wyobraźni. Artysta poddaje analizie abstrakcyjne idee powojennego modernizmu (utopijność projektu, formalną prostotę i fascynację technologią) i konfrontuje je z organiczną cielesnością rzeczywistości. W strukturę dzieła wpisuje się z jednej strony historyczny i społeczny kontekst Galerii, jej funkcjonowanie w czasach komunistycznych, a także losy jej architektury i kolekcji poprzedzające rok 1989.

Łukasz Surowiec, „Zbigniew, 60” z cyklu „Wózki”

Działania Łukasza Surowca koncentrują się na obszarze ważkich społecznych problemów, takich jak wykluczenie, bezdomność czy ubóstwo. Artysta bada relacje wewnątrz grup zmarginalizowanych oraz postrzeganie ich przedstawicieli przez innych członków społeczeństwa. Tworzy prototypy radykalnych społecznych działań, dzięki którym ingeruje w rzeczywistość osób funkcjonujących poza systemem kapitalistycznym.

Jakub Woynarowski, „Outopos”

Outopos to interaktywny diagram funkcjonujący wyłącznie w formie strony internetowej. Jego hipertekstowa struktura oparta jest o serię grafik, tekst oraz animację. W swojej konstrukcji diagram stanowi siatkę pojęciową, tworzącą zmienny, wizualny esej na temat utopii jako idealnego miejsca nieistniejącego – „nie-miejsca” (outopos). Przestrzeń wirtualna, w której lokalizuje się praca, szczególnie odpowiada współczesnej refleksji na temat utopii, wpisując się w ramy konstrukcji o znamionach nowego świata.

Łukasz Jastrubczak, „Need for Speed”

Need for Speed Łukasza Jastrubczaka jest podróżą artysty śladami form i symboli, które przekształciły naturalny pejzaż w przedmiot refleksji i kultury. Już pierwsze kadry filmu przywołują rozpoznawalne motywy kinematografii i historii sztuki, układając je w zagadkową sekwencję. Filmowe ujęcie rozpoczyna wizerunek niebieskiej góry, który w artystycznych interpretacjach szeregu artystów – w tym najbardziej znanej wersji autorstwa Jana Domeli pochodzącej z lat 50. –stał się charakterystycznym logotypem wytwórni Paramount Pictures, uroczyście zapowiadającym wiele klasycznych pozycji hollywoodzkiego kina.

Rafani, bez tytułu („On Invisible”)

Performans On Invisible czeskiego kolektywu Rafani rozgrywał się równocześnie w jednej z sal wystawienniczych Galerii Bunkier Sztuki oraz w przestrzeni miejskiej. Jego świadkami w galeryjnych wnętrzach były osoby celowo przybyłe na wydarzenie; owi świadkowie stykali się jednak wyłącznie z lektorem, krakowskim poetą i slamerem Janem Pawłem Kowalewiczem (aka Roman Boryczko), połączonym metodą konferencji telefonicznej z piątką performerów.

Anna Baumgart, „Paragraf 1000”

Film Anny Baumgart Paragraf 1000 jest efektem poszukiwań prowadzonych przez artystkę w archiwum Norweskiego Centrum Pamięci i Praw Człowieka w Falstad. Miejsce to w latach 1941–1945 pełniło funkcję obozu karnego SS, a po II wojnie światowej zostało przekształcone w więzienie dla osób kolaborujących z nazistami. Punktem wyjścia dla artystki stały się odnalezione w wyniku kwerendy dokumentacja oraz fragmenty scenariusza noworocznego spektaklu odegranego w 1947 roku przez skazańców i obrosłego politycznym skandalem.

Elżbieta Jabłońska, „Pomaganie”

Twórczość Elżbiety Jabłońskiej sytuuje się w kręgu sztuki zaangażowanej, komentującej kulturowe i społeczne klisze. Szereg jej projektów związany jest z – wyrażaną równocześnie z ironią i sympatią – reinterpretacją roli kobiety w społeczeństwie. W 2004 roku w ramach krakowskiego wydarzenia Święto Kobiet artystka zaprosiła do współpracy przy akcji Pomaganie bezdomnych mężczyzn ze Schroniska im. Św. Brata Alberta. Poleciła im wykonać metodą origami papierowe tulipany. Papier, który wykorzystywali do tego celu, został zadrukowany osobistymi życzeniami wyrażonymi przez innych bezdomnych, nocujących w tamtym czasie na Dworcu Głównym PKP. 8 marca, w dzień Święta Kobiet, autorzy tulipanów rozdali ponad trzysta ich sztuk kobietom przechodzącym ulicą Floriańską w Krakowie, udowadniając, że także oni mogą mieć dar dla innej osoby.

Cecylia Malik, Piotr Pawlus, „6 rzek”

Film 6 rzek, zrealizowany w 2012 roku przez artystkę i operatora Piotra Pawlusa, jest zapisem nietypowej podróży wodnym szlakiem. Przywoływała ona imiona sześciu krakowskich rzek i pokazywała ich zagrożone piękno. Kręte dopływy Wisły – Rudawa, Wilga, Dłubnia, Prądnik – meandrują wąskimi korytami przez postindustrialne tereny, wypalone rżyska i dźwięczące głosami ptaków lasy łęgowe, stanowiąc nie lada wyzwanie dla potencjalnych podróżników. Dopiero w końcowym biegu Malik i Pawlus przepływają przez lepiej znane krakowianom osiedla, blokowiska i ogródki działkowe. Artystka w samodzielnie skonstruowanej łódce pokonuje spowite mgłą tunele z gałęzi zwieszających się nisko nad lustrem wody i rozbrzmiewające echem sztolnie; przeprawia się przez skupiska śmieci oraz pnie zwalonych drzew; zmaga się z wartkim nurtem strug, by na koniec wpłynąć na leniwie rozlewające się wody Wisły. Posługując się poetyką spomiędzy filmu dokumentalnego, muzycznego klipu i pracy wideo, kreuje nieoczywisty i nastrojowy obraz Krakowa, w którym peryferia miasta zdobywają przewagę nad jego centrum.

Little Warsaw, „Yellow House”

W ramach projektu zrealizowanego w Galerii Bunkier Sztuki kolektyw Little Warsaw zainicjował dwudniową publiczną sytuację, odbywającą się we wnętrzu Galerii. Do udziału w performansie Gálik i Havas zaprosili grupę kilkunastu wyłonionych wcześniej uczestników, z którymi przystąpili do artystyczno-badawczego procesu. Ten ostatni odnosił się do tytułowego Żółtego Domu, którym to mianem lokalnie określano założony w 1868 roku szpital Lipótmező w Budapeszcie.

Grupa Strupek, „Rakieta”

Punktem wyjścia dla spektaklu Rakieta był tekst futurystycznego poematu Anatola Sterna Europa, opublikowanego w 1929 roku. Został on przetworzony przez członków Grupy Strupek za pomocą współczesnego internetowego narzędzia – translatora Google – aż do uzyskania absurdalnej, zmechanicyzowanej formy językowej. Przetrwała w niej jednak esencja oryginalnego poematu i zawarta w niej opowieść o brutalności dwudziestowiecznej historii, pułapkach totalitaryzmu i triumfie przemocy, której grozę podkreślały upiorne dźwięki wydobywane z thereminu (elektroakustycznego instrumentu muzycznego skonstruowanego w latach 20. przez radzieckiego fizyka Lwa Termena).

Monika Niwelińska, „Doświetlanie”

Doświetlanie Moniki Niwelińskiej zostało zainspirowane systemem naturalnego oświetlenia piętra Pawilonu Wystawowego BWA w Krakowie – dzisiejszej Galerii Sztuki Współczesnej Bunkier Sztuki. W formie instalacji artystka podjęła analizę szczególnej historii i topografii miejsca, które niegdyś rozjaśniane przez promienie słońca wpadające przez świetliki w suficie, już w pierwszych latach działalności instytucji uległo przekształceniu wskutek architektonicznych ingerencji.

Wojciech Doroszuk, „Reisefieber”

Projekt Wojciecha Doroszuka Reisefieber dotyczy problemu migracji ekonomicznej. Podczas pobytu w Berlinie artysta wcielił się w rolę przybysza ze Wschodu i zatrudnił się w sektorach usług powierzanych zazwyczaj emigrantom. Na podstawie jego doświadczeń powstało pięć filmów oraz fotografia, które tworzą wielowątkową opowieść o codziennym, zwyczajnym życiu w obcym kraju, obejmującą zarówno podejmowane prace zarobkowe, jak i sposoby spędzania czasu wolnego, przykładowo udział w masowych imprezach organizowanych w przestrzeni miasta. W każdej sytuacji bohater ukazany jest jednak jako stereotypowy obcy, pozbawiony chęci i możliwości dołączenia do wspólnoty rdzennych mieszkańców.

Tomasz Dobiszewski, z cyklu „Anegdoty”

Obszar eksploracji Tomasza Dobiszewskiego stanowią czas i przestrzeń, ograniczenia percepcji, iluzja oraz zagadnienia interakcji. W pracach, które są dowodami procesów oswajania mediów, nie poprzestaje na czysto konceptualnych strategiach poznawczych, lecz wzbogaca dyskurs o elementy pozaintelektualne: wrażenia sensualne i poznanie intuicyjne. Łączy ze sobą komunikaty czytelne dla różnych zmysłów człowieka, a eksperymentując z fizjologią widzenia czy słyszenia, dąży do pełniejszego i całościowego przekazu z jednej strony, z drugiej zaś pozbawia widza możliwości poznania istoty dzieła.

Anna Senkara, „Szlachcic”

Film Szlachcic to zapis rozmowy artystki z Romanem Szlachcicem, synem Franciszka, wysokiego dygnitarza rządów PRL-u. Ta pełna nostalgii opowieść obnaża osobiste próby interpretacji historii, wskazuje na wątki polityczne minionej epoki, a także dotyka delikatnych relacji rodzinnych. W oczach syna Franciszek Szlachcic był osobowością wybitną. Swoją karierę rozpoczął jako robotnik, przeszedł przez niemal wszystkie szczeble działalności partyjnej, został wysokim funkcjonariuszem bezpieczeństwa publicznego, ministrem spraw wewnętrznych w roku 1971, zastępcą Edwarda Gierka i przez dwa lata, do 1976 roku, wicepremierem. Po tym okresie dobra passa Franciszka Szlachcica skończyła się. Z dnia na dzień został odsunięty od polityki i utracił wszystkie dotychczasowe wpływy i przywileje. Jedynym symbolem utraconego prestiżu stała się wybudowana parę lat wcześniej modrzewiowa willa w podwarszawskiej Magdalence, w której do dzisiaj mieszka jego syn.

Konrad Smoleński, „How to Make a Bomb”

Muzyka, kultura punk, sztuka. Wśród zainteresowań Konrada Smoleńskiego sfera dźwięku zajmuje szczególne miejsce. Realizowane przez niego wraz z Danielem Szwedem audioperformanse przyjmują formą anarchizujące bombardowanie intensywnymi dźwiękami. Atak przeprowadzany jest przez BNNT – zamaskowanych artystów, przyjeżdżających czarnym vanem, których wizerunek kojarzy się z terrorystami.