Lista wszystkich obiektów. Kliknij na jeden z nich, aby przejść do karty obiektu. Tematy umożliwiają selekcję eksponatów według kategorii pojęciowych. Po prawej stronie możesz zmienić ustawienie widoku listy.

Poniższe zestawienie ukazuje powiązanie między eksponatami w sposób niestandardowy. Punkty oznaczają eksponaty, a łączące je linie to powiązania między nimi według wybranych kategorii.

Wpisz daty krańcowe do okienek, aby wybrać interesujący Cię okres na osi czasu.

Obiekty
wszystkie
Wyczyść filtr
Pokaż filtr
Ukryj filtr

Piotr Lutyński, „Ptasia kolumna”

Projekt Ptasia Kolumna został stworzony w 2003 roku w Galerii Bunkier Sztuki i funkcjonował jako wystawa w procesie. Tytułowa Ptasia Kolumna, nazwana przez Lutyńskiego „rzeźbą ożywioną” i „wielkim gniazdem pełnym ptaków”, przyjęła formę instalacji: była rozbudowaną konstrukcją, we wnętrzu której znalazły się obrazy i obiekty z drewna oraz ptaki, których śpiew rozlegał się po całej Galerii dzięki umieszczonym w ich pobliżu mikrofonom. W sąsiedniej sali zamieszkała natomiast koza z koźlętami. Całej wystawie towarzyszyły zaś teksty nawiązujące do nauk św. Franciszka z Asyżu, patrona zwierząt, ornitologów i hodowców ptactwa.

Marcin Maciejowski, „Lekarz powiedział…”

W twórczości Marcina Maciejowskiego ujawnia się zainteresowanie współczesnością i codziennym życiem człowieka. Jego malarskie komentarze do rzeczywistości są efektem wnikliwej i wieloaspektowej obserwacji polskiego społeczeństwa. Artysta analizuje obyczaje, bada stereotypy i wzorce kulturowe. Podejmuje tematy medialne, przedstawiając postaci znane z pierwszych stron gazet (polityków, dziennikarzy, celebrytów), wątki sensacyjnych wydarzeń, czy problemy społeczne i ekonomiczne. Wiele uwagi poświęca społecznemu odbiorowi sztuki oraz roli artysty.

Karolina Kowalska, „Okno na zimę”

W twórczości Karoliny Kowalskiej dominują motywy miejskiej codzienności, złudnych oznak gospodarczej prosperity. Ulice, blokowiska i biurowce pojawiają się obok intymnego wnętrza mieszkania i anonimowej publicznej infrastruktury. Architektoniczne i medialne symbole kapitalizmu wyznaczają obszar życia człowieka, czyniąc ze świata natury luksusowy dodatek. Artystka manipuluje ich widokami wtłoczonymi w codzienne realia i z nutą ironii poddaje je przetworzeniu. Konstruowane w ten sposób fotografie, filmy, instalacje i obiekty ujawniają w formie finezyjnego żartu efekty oddziaływania zurbanizowanej przestrzeni na jednostki i relacje międzyludzkie albo proponują ich nieco ulepszone warianty. Projekty realizowane przez artystkę łączą niekiedy sztuki wizualne, tekst i muzykę.

Maciej Chorąży, „Flashback Smurfs”

Praca Macieja Chorążego Flashback Smurfs zawiera w sobie próbę odzwierciedlenia postrzegania świata z perspektywy dziecka oraz lekką krytykę kultury konsumpcyjnej, nadającej obiektom produkcji masowej znaczenie symboliczne, czasem wręcz magiczne, zawsze jednak zgodnie ze standardowym algorytmem promowanych wartości (takich jak piękno, młodość, atrakcyjność, użyteczność, skuteczność). W realizacji obu tych założeń artystycznych centralną rolę odgrywa zwykły przedmiot pozyskany z codziennego otoczenia.

Barbara Bańda, „Codzienne wiadomości”

Cykl Codzienne wiadomości to przetworzony przez artystkę wizualny zapis informacji prasowych. Basia Bańda zainspirowała się nagłówkami z lokalnych, małopolskich internetowych portali informacyjnych (krakow.wyborcza.pl, gazeta.pl), które stały się tytułami trzydziestu kolaży. Przeważają wśród nich wydarzenia tragiczne: nieszczęśliwe wypadki (Pasażerka straciła nogę pod kołami pociągu), akty przemocy (Mężczyzna z Wybrzeża pobił kobietę w Nowym Targu), zaginięcia (Zaginęła w okolicach Wielkiej Krokwi), zabójstwa (Zabójstwo na ulicy Budryka. Policja szuka nożownika), przypadki dewastacji (Uszkodził 36 aut. Prokurator: więzienie i naprawa szkód). Ludzkie dramaty przeplatają się z równie katastrofalnymi informacjami ze świata przyrody (Śnięte ryby w rzece Białej – śledztwo umorzone). Większość wybranych przez artystkę i opisanych w prasie nieszczęść dotyczy jednostki, a ich wpływ na życie lokalnej społeczności jest znikomy.

Robert Kuśmirowski, „Portiernia”

Portiernia to instalacja autorstwa Roberta Kuśmirowskiego powstała w 2010 roku. Praca po raz pierwszy prezentowana była w dawnej siedzibie „Gazety Wyborczej” w Lublinie, gdzie zaadaptowano do tego celu nieużytkowaną dyżurkę. W 2014 roku instalacja została przeniesiona do MOCAK-u.

Laura Pawela, „we.jpg 17%”

Konwencja poleceń i haseł komputerowych została przeniesiona w obszar egzystencji na obrazie. Język komputerowy został zestawiony z problemami świata realnego co dało efekt śmiesznej nieprzystawalności.

KwieKulik, „Działania z tubą”

Działania z tubą składają się z 42 fotografii i obiektu. Jest to dokumentacja jednej z licznych akcji aranżowanych przez duet KwieKulik w ich mieszkaniu – pracowni. Zarejestrowana została na czarno-białym negatywie średnio-formatowym i kolorowych slajdach. Dzieło w Kolekcji MOCAK-u to odbitki fotograficzne wykonane w 2009 roku ze slajdów, w autorskiej oprawie oraz blisko półtorametrowa tuba wykonana z tektury pomalowanej białą farbą budowlaną.

Maszynka do wyciskania owoców

Prezentowane urządzenie służyło do wyciskania soku z owoców. Jego działanie polegało na miażdzeniu owoców w drewnianej beczce za pomocą dużego pokrętła umieszczonego nad nią, połączonego ze śrubą umieszczona wewnątrz urządzenia. W ten sposób otrzymywano płyn, który wykorzystywano zapewne nie tylko do celów spożywczych, ale także do sporządzania przeróżnych, często zdrowotnych, mikstur.

Piec kaflowy z dworu z Drogini

Piec kaflowy został przeniesiony na teren Muzeum Nadwiślańskiego Parku Etnograficznego w Wygiełzowie i Zamku Lipowiec jako element stanowiący dawne wyposażenie dworu z Drogini. Podczas rekonstrukcji umiejscowiony w pomieszczeniu stanowiącym ekspozycję muzealną pełni funkcję ozdobną w pokoju pana, choć dawniej służył w drogińskim dworze do ogrzewania pomieszczeń, w których od pokoleń żyła rodzina Bzowskich.

Koszula kobieca do stroju krakowskiego

Koszula kobieca do stroju krakowskiego uszyta ręcznie z białego płótna bawełnianego fabrycznego, ozdobiona haftem ręcznym białym: dziurkowym i ściegiem atłaskowym. Krój z karczkiem, bez kołnierza. Rękawy długie, u góry marszczone, w dole zakończone haftowanymi mankietami.

Koszula męska krakowska

Koszule stanowiły nieodzowny element bielizny męskiej. Na co dzień noszono koszule z samodziałów lnianych lub konopnych, a od święta używano przeważnie szytych z dobrze wybielonych tkanin lnianych lub bawełnianych, pochodzących pod koniec XIX wieku przeważnie z wytwórni fabrycznych.

Drewniany kredens malowany

Posiadanie kredensu, który zazwyczaj był robiony na zamówienie przez małomiasteczkowego stolarza, było świadectwem zamożności właściciela. Prezentowany kredens był używany do 1966 roku, kiedy to został zakupiuony przez muzeum.

Drewniana skrzynia malowana z szufladką

Skrzynie wianne, posagowe stanowiły tradycyjne wyposażenie panny młodej wnoszone przez nią do nowego gospodarstwa. Stawiało się ją naprzeciw drzwi wejściowych, w widocznym miejscu. Duża, malowana była powodem do dumy.

Szafa żywnościowa

Prezentowany mebel prawdopodobnie był wykorzystywany jako tzw. szafa żywnościowa — przechowywano w niej żywność. Jest to szafa śląska z XVIII wieku o szerokim froncie, zaopatrzona pośrodku w dwoje ozdobnie profilowanych jednoskrzydłowych drzwiczek, oddzielonych od siebie umieszczoną pośrodku szufladą. Płyciny drzwi są bogato polichromowane w motyw rajskich ptaków umieszczonych na niebieskim tle i siedzących na koszach wypełnionych owocami. Cała malatura obwiedziona została profilowanymi listwami o łamanych konturach.

Fotel nocny w stylu biedermeierowskim

W dworze z Drogini (przeniesionym do Muzeum w Wygiełzowie), w którym odtworzono wnętrza mieszkania zamożnej rodziny szlacheckiej, nie pominięto bardziej intymnej strony życia. W sypialni, usytuowanej w alkowie, urządzonej XIX-wiecznymi meblami, na wyposażeniu znalazł się również nocny fotel pełniący rolę wygódki.

Cucha orawska

Prezentowany obiekt to wierzchnie okrycie męskie z brązowego sukna, podszyte od spodu niebiesko-białym materiałem fabrycznym w jodełkę. Na kołnierzu i u dołu rękawów widoczny jest ozdobnie stebnowany czarny materiał. Po obu stronach znajdują się kieszenie (łącznie 4): wszywane z patką i bez, obszyte czarną lamówką. Brzegi cuchy także są lamowane. Guziki umieszczono w dwóch rzędach (łącznie 6), przy czym jeden jest pokryty materiałem.

Dzbanek orawski

Tradycyjne wnętrza orawskich domów były wyposażone w kilkanaście tego rodzaju różnobarwnych, pękatych, pięknie sklepionych dzbanów o wydatnych uchach. Puste zawieszano na kołkach ściennych półek, nazywanych gwarowo „listwami", wówczas, wiszące rzędem, tworzyły rodzaj zdobnego fryzu o obłych liniach oraz pięknych stonowanych kolorach, które odcinały się od sczerniałych od dymu ścian. Takie wyposażenie wnętrza można było spotkać na Orawie do lat 70. XX wieku. W starych, drewnianych budynkach tego rodzaju wystrój obwiązywał do końca istnienia budynku. W dzisiejszych czasach, kiedy zanikło tradycyjne budownictwo, jest to niezwykła rzadkość.

Misa gliniana

Misy tego rodzaju umieszczano na listwie w czarnej izbie lub w kredensach. Służyły one na co dzień do podawania posiłków. W orawskich wsiach bardzo długo kultywowano zwyczaj — bardzo zresztą piękny — spożywania posiłków przez całą rodzinę z jednej misy, do której wszyscy sięgali drewnianymi łyżkami. Tradycja ta, choć archaiczna, podtrzymywała więzi rodzinne, uczyła powściągliwości i szacunku wobec starszych, a także braterstwa wobec młodszych.

Maślnica na korbę

W chłopskich zagrodach powszechnie wyrabiano masło, ubijając śmietanę w drewnianych, klepkowych maślniczkach. Przy tej pracy jednak ręce mdleją i cierpnie krzyż.