Lista wszystkich obiektów. Kliknij na jeden z nich, aby przejść do karty obiektu. Tematy umożliwiają selekcję eksponatów według kategorii pojęciowych. Po prawej stronie możesz zmienić ustawienie widoku listy.

Poniższe zestawienie ukazuje powiązanie między eksponatami w sposób niestandardowy. Punkty oznaczają eksponaty, a łączące je linie to powiązania między nimi według wybranych kategorii.

Wpisz daty krańcowe do okienek, aby wybrać interesujący Cię okres na osi czasu.

Obiekty
wszystkie
Wyczyść filtr
Pokaż filtr
Ukryj filtr

„Portret Anny ze Scypionów Szaniawskiej”

Portret przedstawia młodą kobietę w błękitnej, jedwabnej sukni zdobionej koronkami. Opiera się ona o kamienny parapet, na którym stoi kosz z kwiatami. Nosi wysoko upiętą, związaną wstążką pudrowaną fryzurę oraz perłową biżuterię. Jej lewą rękę zdobi bransoleta z antykizującą gemmą. W prawej – kobieta trzyma kwiat pomarańczy.

Obraz „Autoportret” Leona Wyczółkowskiego

Wśród portretów stworzonych przez Leona Wyczółkowskiego szczególne miejsce zajmują jego autoportrety, które nie tylko odzwierciedlają wygląd artysty w różnych okresach jego życia, ale również, są zapisem zmieniających się nastrojów i osobowości malarza. Dokumentują także jego rozwój artystyczny. Wyczółkowski stworzył kilkadziesiąt wizerunków własnych w malarstwie olejnym, temperze, pastelu i w technikach graficznych. Pierwsze prace pochodzą z lat 90. XIX wieku, a kolejne powstawały aż do końca życia artysty.

„Pejzaż ze sztafażem” Salvatora Rosy

Salvator Rosa malował portrety, sceny batalistyczne, mitologiczne i religijne oraz pejzaże imaginacyjne. W krajobrazach Rosy sztafaż ludzki i zwierzęcy pełni podrzędną rolę w kompozycji, której niepokojący, poetycki nastrój budują przedstawienia skał, powykręcanych drzew i antycznych ruin.

„Scena pasterska na tle krajobrazu” Petera Philippa Roosa

Prezentowany obraz przedstawia typową dla malarza scenę pasterską. Dzieło utrzymane jest w ciepłej, wąskiej gamie barwnej zdominowanej przez brązy. Doskonale uchwycona przez malarza pogoda przywołuje wrażenie gorących i wilgotnych sierpniowych popołudni – nad rozgrzaną, parującą ziemią gęstnieją ciemne, burzowe chmury, poniżej których lecą ptaki, uciekające przed zbliżającą się zawieruchą.

„Portret mężczyzny” Jána Kupeckýego

Ján Kupecký urodził się w roku 1666 lub 1667 w rodzinie tkacza w Pezinok na terenie dzisiejszej Słowacji. Żeby uniknąć nauki tkactwa, na którą nalegał jego ojciec, młodzieniec w wieku 15 lat uciekł z domu. W zamku Holíč należącym do hrabiego Adama Czabora z Czabor (zm. 1691) poznał szwajcarskiego malarza Benedikta Klausa, który zatrudniony był w rezydencji jako konserwator.

„Portret podwójny małżeństwa Markowskich” Józefa Peszki

Prezentowany portret przedstawia małżeństwo Markowskich – Józefa i Marię z Langelotów. Obraz powstał w drugim krakowskim okresie twórczości Peszki (od roku 1813). Józef Markowski (1758–1829), sportretowany wraz z żoną, był jednym z najważniejszych polskich naukowców tamtych czasów.

Monika Drożyńska, „Między słowami”

Dla Moniki Drożyńskiej haft – technika o wielowiekowej tradycji, która współcześnie traktowana jest jako mało typowe medium sztuki – stanowi formę medytacji. Działaniem na tym polu artystka wpisuje się w język sztuki kobiet, któremu bliskie są rzemiosła takie jak szycie, haftowanie, szydełkowanie. Praca Między słowami, wykorzystująca technikę wyszywania, została zrealizowana przez artystkę jako część jej indywidualnej wystawy Po słowie, która odbyła się w Galerii Bunkier Sztuki w 2011 roku.

Jadwiga Sawicka, „Batman”

W pracach Jadwigi Sawickiej pojawiają się pojedyncze przedmioty i zjawiska przynależne codzienności, a także wyrwane z kontekstu słowa i frazy zaczerpnięte z gazet, reklam czy mediów elektronicznych. Elementy garderoby takie jak koszula, spodnie, spódnica, rękawiczki czy marynarka przyjmują malarską formę jako uproszczone, monochromatyczne i pozbawione cech szczególnych wizerunki odzienia. Większej konkretyzacji nabierają w fotograficznej postaci – w realizowanym od 1997 roku cyklu zdjęć przedstawiających osobno codzienne ubrania zostają utrwalone na jednolitym tle z plastikowej folii i dermy: skórzany płaszcz, kolorowa sukienka, garniturek, spodnie, kostium kąpielowy.

Jadwiga Sawicka, „Znów zabija”

Jednym z wątków twórczości Jadwigi Sawickiej są wręcz literalnie wycięte z kontekstu słowa i frazy – zaczerpywane z gazet, reklam czy mediów elektronicznych. W początkach swych działań artystka zestawiała je na jedynym płótnie z wizerunkami przedmiotów codziennego użytku: przedstawianym elementom odzieży o ograniczonej gamie kolorystycznej i kosmetykom towarzyszyły fragmenty haseł reklamowych, urywki gazetowe, tytuły czy streszczenia telewizyjnych seriali.

Wilhelm Sasnal, bez tytułu

Obraz Wilhelma Sasnala przedstawia oddany w skali jeden do jednego 43-centymetrowy metalowy przedmiot, który pochodzi z obudowy samolotu linii Continental będącego przyczyną katastrofy lotniczej Concorde’a linii Air France w 2000 roku. Dzieło, prezentowane po raz pierwszy na wystawie Scena 2000 w warszawskim Centrum Sztuki Współczesnej Zamek Ujazdowski, wpisuje się w serię płócien artysty połączonych tematyką katastrof i wypadków. Kilka z nich odnosi się wprost do zdarzenia związanego z Concordem: poza dwoma obrazami należącymi do kolekcji Galerii Bunkier Sztuki opowiada o nim również podzielone na dziewięć kwater płótno prezentujące poszczególne stadia wybuchu samolotu.

Wilhelm Sasnal, bez tytułu

Obraz Wilhelma Sasnala przedstawia widok płonącego samolotu Concorde. Artysta odtworzył kadr z amatorskiego filmu nakręconego z okna samochodu i będącego jedyną wideorejestracją przebiegu katastrofy na paryskim lotnisku Charles’a de Gaulle’a w 2000 roku. Prezentowany po raz pierwszy na wystawie Scena 2000 w warszawskim Centrum Sztuki Współczesnej Zamek Ujazdowski obraz wpisuje się w serię płócien artysty połączonych tematyką katastrof i wypadków. Mimo iż Sasnal stworzył kilka obrazów dotyczących tematyki katastrofy concorde’a (pokazywanych w Galerii Bunkier Sztuki na wystawie POPelita), należy postrzegać każdy z nich jako osobne dzieło, a nie konkretny cykl prac. Głęboka fascynacja Sasnala nagraniami ukazującymi przebieg katastrofy świadczyć może o chęci artysty dotarcia do „prawdy”, wypatrzenia tego, co ukryte zostało pod warstwą słów, opisów i interpretacji. Dążenie to napędzane jest świadomością niemożliwości osiągnięcia celu.

Marcin Maciejowski, „Lekarz powiedział…”

W twórczości Marcina Maciejowskiego ujawnia się zainteresowanie współczesnością i codziennym życiem człowieka. Jego malarskie komentarze do rzeczywistości są efektem wnikliwej i wieloaspektowej obserwacji polskiego społeczeństwa. Artysta analizuje obyczaje, bada stereotypy i wzorce kulturowe. Podejmuje tematy medialne, przedstawiając postaci znane z pierwszych stron gazet (polityków, dziennikarzy, celebrytów), wątki sensacyjnych wydarzeń, czy problemy społeczne i ekonomiczne. Wiele uwagi poświęca społecznemu odbiorowi sztuki oraz roli artysty.

Lidia Krawczyk, Wojciech Kubiak, z cyklu „Genderqueer: M.”

Projekt Genderqueer był realizowany przez Lidię Krawczyk i Wojciecha Kubiaka w latach 2006–2008. Pierwszą całościową prezentację składającego się nań cyklu obrazów, fotografii, filmów i rzeźb stanowiła wystawa Becoming w Galerii Bunkier Sztuki (2008), która jednocześnie wieńczyła związane z nim działania. Problematyka ekspozycji koncentrowała się na wątku nieustannej konieczności deklarowania własnej tożsamości i seksualności. Przedmiotem zainteresowania artystów była próba ukazania niejednoznaczności relacji tworzących się pomiędzy tym, co kobiece, i tym, co męskie. Bohaterami obrazów i fotografii stały się osoby, które wyraziły chęć podzielenia się swoimi doświadczeniami związanymi z wyrażaniem własnej tożsamości płciowej odbiegającej od społecznie oczekiwanych konwencji i tradycyjnego podziału ról płciowych.

Bartosz Kokosiński, „Obraz pożerający pejzaż”

Podejmując walkę z dwuwymiarowością malarskiego medium, Bartosz Kokosiński rozpycha strukturę płócien pianką, deformuje je, radykalnie wygina ich blejtramy. Dekonstruuje obraz jako medium artystyczne. W najbardziej znanym swoim cyklu, czyli obrazach pożerających rzeczywistość (2010–2015), płótna przekształcają się w rozbudowane obiekty, wciągające do swego wnętrza kolekcje różnorodnych przedmiotów, wyszukiwanych przez Kokosińskiego na targach staroci, strychach i w pracowniach zaprzyjaźnionych artystów.

Wojciech Gilewicz, „Rewitalizacje”

Projekt Wojciecha Gilewicza Rewitalizacje został zrealizowany w 2007 roku w Sanoku. Wieloletnia marginalizacja miasta i wykluczanie go z kompleksowych projektów modernizacji skłoniły artystę do podjęcia własnej, niesztampowej interwencji, wykorzystującej iluzjonistyczny potencjał malarstwa. Zamierzeniem akcji była naprawa wizualnych niedostatków tkanki miejskiej, uzupełnienie jej ubytków za pomocą obrazów, a przez to przynajmniej jej tymczasowa i prowizoryczna rewitalizacja. Podczas kilkutygodniowej pracy artysty w przestrzeni publicznej Sanoka malarskie atrapy rzeczywistości przysłoniły postępującą degradację i zaniedbanie budynków oraz ulic. Zastąpiły one brakujące kafle okładzin ściennych, ukryły rażący brud i liszaje na elewacjach, wypełniły ubytki tynku, wpasowując się w nie idealnie kształtem.

Tomasz Baran, bez tytułu

W swojej twórczości Baran analizuje zagadnienia płaszczyzny i koloru, czyli jedne z podstawowych elementów budujących formę malarskiego dzieła. Zaprzeczając tradycyjnej płaskości obrazu, zbliża malarstwo ku trójwymiarowym obiektom, wygina krosna, modyfikuje sposób ich połączenia z płótnem, przycina nieregularnie krawędzie obrazów bądź tworzy za ich pomocą organizmy przestrzenne. W pracy z kolekcji Bunkra Sztuki w nietypowy sposób uformowane zostało podobrazie, które – poza miejscem rozpięcia płótna na prostokątnej ramie drewnianego krosna – miejscami przytwierdzono do dwóch dodatkowych, przebiegających ukośnie listew oraz do warstwy tektury osłaniającej odwrocie obrazu, elementów niedostępnych dla oka widza. Rezultatem tego zabiegu jest niejednolita, przestrzenna struktura złożona z wypukłości i wklęsłości, nieobecnych zazwyczaj w gładkiej płaszczyźnie płótna.

Andris Eglītis, „It Takes Imagination to Build Reality”

Instalacja site specific Andrisa Eglītisa, która łączy obrazy olejne na płótnie i obiekty przestrzenne, sytuuje się na granicy materialności i niematerialności, dokumentacji i wyobraźni. Artysta poddaje analizie abstrakcyjne idee powojennego modernizmu (utopijność projektu, formalną prostotę i fascynację technologią) i konfrontuje je z organiczną cielesnością rzeczywistości. W strukturę dzieła wpisuje się z jednej strony historyczny i społeczny kontekst Galerii, jej funkcjonowanie w czasach komunistycznych, a także losy jej architektury i kolekcji poprzedzające rok 1989.

Jadwiga Sawicka, „HONOROWY / niewierna”

Z mieszaniny grubo nałożonych farb wyłaniają się słowa wyrwane z kontekstu i celowo namalowane w sposób koślawy. Zderzenie tła ze znaczeniem zwiększa ich intensywność. Wybór słów jest głęboko przemyślany. Wszystkie zahaczają o toczące się obecnie dyskusje ideologiczno-patriotyczne. Dodatkowym manipulatorem znaczeń jest gra genderowa. Ten sam przymiotnik w rodzaju żeńskim prowadzi do innych skojarzeń niż w rodzaju męskim.

Shinji Ogawa, „Widok Delft (z cyklu „Za Tobą”)”

Shinji Ogawa, wykorzystując klasyczne medium, odtwarza dzieło holenderskiego mistrza Jana Vermeera Widok Delft. Realistyczna, XVII-wieczna weduta ukazuje fragment miasta wraz z nabrzeżem rzeki Schie. Artysta przekomponowuje oryginał, dzieląc przestrzeń obrazu na dwie części, które następnie przesuwa względem siebie.

Muntean/Rosenblum, bez tytułu [„They realized that their capacity...”]

(„Zrozumieli, że ich zdolność nieczucia się samotnymi ma dużą cenę, bo jest nią groźba nieczucia czegokolwiek”.) Czwórka młodych ludzi przedstawionych na obrazie najprawdopodobniej zażywa narkotyki. To podejrzenie kłóci się jednak z atmosferą pięknego lasu prześwietlonego słońcem. Istotną część obrazu stanowi poetyckie wyznanie, sugerujące ryzykowny eksperyment. Pojawia się w nim deklaracja braku samotności. Jednak namalowani bohaterowie wydają się zupełnie samotni, nawet nie zauważają swojej obecności. W takim razie brak samotności mogą zawdzięczać wyłącznie sobie.