Lista wszystkich obiektów. Kliknij na jeden z nich, aby przejść do karty obiektu. Tematy umożliwiają selekcję eksponatów według kategorii pojęciowych. Po prawej stronie możesz zmienić ustawienie widoku listy.

Poniższe zestawienie ukazuje powiązanie między eksponatami w sposób niestandardowy. Punkty oznaczają eksponaty, a łączące je linie to powiązania między nimi według wybranych kategorii.

Wpisz daty krańcowe do okienek, aby wybrać interesujący Cię okres na osi czasu.

Wyświetlenia: 4118
(Głosy: 2)
Średnia ocena to 5.0 gwiazdek z 5.
Wydruk metryczki
Wydruk opisu

Obraz przedstawia królewicza Władysława Zygmunta Wazę, późniejszego króla Polski Władysława IV. Został namalowany przez nieznanego malarza z kręgu Rubensa i powtarza schemat ustalony przez Rubensa w analogicznie komponowanych innych portretach konnych jego pędzla.

Więcej

Obraz przedstawia królewicza Władysława Zygmunta Wazę, późniejszego króla Polski Władysława IV. Został namalowany przez nieznanego malarza z kręgu Rubensa i powtarza schemat ustalony przez Rubensa w analogicznie komponowanych innych portretach konnych jego pędzla (m.in. portrety Giancarlo Dorii, 1602, Florencja, Palazzo Vecchio; księcia Lermy 1603, Madryt, Muzeum Prado).
Królewicz został sportretowany z odznakami dowódcy – regimentem w prawej ręce i czerwoną szarfą na ramieniu; w tle przedstawiona została panorama obozu wojsk polsko-litewsko-zaporoskich oraz armii tureckiej podczas zwycięskiej bitwy pod Chocimiem w roku 1621. Konny portret królewicza Władysława nie jest – jak sądzono – wizerunkiem namalowanym podczas słynnej podróży królewicza Władysława do Niderlandów (1624), jakkolwiek twarz królewicza wzorowana jest na jego wizerunku wykonanym podczas tej podróży w pracowni Rubensa (znajdującym się obecnie w kolekcji Metropolitan Museum of Art, w depozycie w Zamku Królewskim na Wawelu).
W XIX wieku obraz znajdował się w prywatnych kolekcjach angielskich (H. Metcalfe’a, Bousfielda, Smitha); przed 1914 rokiem zakupiony został przez Sir Francisa Cooka do jego kolekcji w Doughty House, Richmond. Odkupiony przez Andrzeja Ciechanowieckiego z Londynu, należał następnie do Juliana Godlewskiego w Lugano, który w 1977 roku ofiarował go do zbiorów Zamku Królewskiego na Wawelu.

Opracowanie: dr Joanna Winiewicz-Wolska (Zamek Królewski na Wawelu), Redakcja WMM, © wszystkie prawa zastrzeżone

 

Mniej

Innowacje Rubensa

Peter Paul Rubens wypracował nowy typ portretów konnych. Dotychczas stosowany układ, w tradycji tycjanowskiej (Portret konny Karola V), przedstawiał jeźdźca na koniu w ujęciu profilowym. Rubens zerwał z tym...

Więcej

Peter Paul Rubens wypracował nowy typ portretów konnych. Dotychczas stosowany układ, w tradycji tycjanowskiej (Portret konny Karola V), przedstawiał jeźdźca na koniu w ujęciu profilowym. 

Portret konny Zygmunta III, warsztat Petera Paula Rubensa, ok. 1619, źródło: Wikipedia, domena publicnza

Rubens zerwał z tym, ukazując postać i wierzchowca zwróconych delikatnie en trois quarts, w perspektywicznym skrócie, tak iż wydają się zmierzać wprost na widza. Zmianie uległa cała kompozycja: koń ukazany jest w eleganckim, wolnym stępie, nie jak wcześniej w galopie, natomiast jeździec prezentowany jest z przodu, dzięki czemu znacznie lepiej widoczna jest jego twarz, sylwetka zaś przyjmuje dostojny i pewny układ, z wypiętą piersią i ręką opartą na regimencie.
Pierwszym obrazem tego typu był portret konny arcyksięcia Alberta znany z kunstkamery Jana Brueghela Alegoria Wzroku. Typ ten stał się modelowym wzorcem w warsztacie Rubensa, stosowanym w obrazach takich jak Portret konny Zygmunta III Wazy, Portret konny księcia Lermy, a także był często powielany przez artystów z jego kręgu, jak w prezentowanym obrazie Portret konny Królewicza Zygmunta Wazy z kolekcji Zamku Królewskiego na Wawelu.

Bibliografia:
Ryszard Szmydki, Artystyczno-dyplomatyczne kontakty Zygmunta III Wazy z Niderlandami Południowymi, Lublin 2008.

 

Opracowanie: Paulina Kluz (Redakcja WMM),
Licencja Creative Commons

 Ten utwór jest dostępny na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 3.0 Polska.

Mniej

Kto zasługiwał na portret konny?

Portret konny od początku swojego pojawienia się miał przede wszystkim podkreślać walory militarne przedstawionego i był zarezerwowany dla zwycięskich wodzów. Już Aleksander Wielki ukazywany był jako jeździec, a na jego wzór posągi konne stawiali sobie władcy hellenistyczni. Taką formę upamiętnienia od Greków przejęli Rzymianie, a stworzony przez nich pomnik cesarza Marka Aureliusza stał się wzorem dla wszystkich średniowiecznych i renesansowych wizerunków konnego zwycięzcy. Warto dodać, że posąg ten – mimo wykonania z cennego brązu – uchował się dzięki temu, że długo uchodził nie za wizerunek pogańskiego imperatora-filozofa, lecz za portret Konstantyna Wielkiego, uważanego za chrześcijanina.

Więcej

Portret konny od początku swojego pojawienia się miał przede wszystkim podkreślać walory militarne przedstawionego i był zarezerwowany dla zwycięskich wodzów. Już Aleksander Wielki ukazywany był jako jeździec, a na jego wzór posągi konne stawiali sobie władcy hellenistyczni. Taką formę upamiętnienia od Greków przejęli Rzymianie, a stworzony przez nich pomnik cesarza Marka Aureliusza stał się wzorem dla wszystkich średniowiecznych i renesansowych wizerunków konnego zwycięzcy. Warto dodać, że posąg ten – mimo wykonania z cennego brązu – uchował się dzięki temu, że długo uchodził nie za wizerunek pogańskiego imperatora-filozofa, lecz za portret Konstantyna Wielkiego, uważanego za chrześcijanina.

Odrodzenie monumentalnego posągu konnego przyniósł renesans (powstały wtedy słynne pomniki takie jak np. Gattamelaty w Padwie i Bartolomeo Colleoniego w Wenecji), ale jego rozkwit nastąpił od XVI do XVIII wieku. Oprócz bardzo kosztownych monumentalnych pomników z brązu, pojawiły się niewielkie posążki, malowane obrazy i ryciny, których znaczenie propagandowe jako pierwszego środka masowego przekazu jest nie do przecenienia. W tym też czasie zaczęły się pojawiać konne wizerunki członków monarszych rodzin.

Również królowie polscy fundowali sobie portrety konne. Na władcach wzorowali się magnaci, a najczęściej – co zrozumiałe – zwycięscy hetmanowie. Nie zawsze jednak konny wizerunek tworzono na cześć wojennego triumfatora. Bywało i tak, że konny wizerunek był efektem megalomanii fundatora. Hieronim Florian Radziwiłł – okrutnik i głupiec, którego jedynym militarnym sukcesem było krwawe stłumienie rewolty chłopskiej – zamierzał wystawić sobie konny pomnik na specjalnie do tego celu przebudowanym rynku w Białej Podlaskiej. Projekt zakładał imponującą realizację, ale i ambicje Radziwiłła nie były byle jakie – żywił on przekonanie, że zostanie królem, a pewność zawdzięczał wróżbie cyganki…

Odbiorcami przynależnego elicie portretu konnego były szerokie masy szlacheckie. Nawet średnio zamożny szlachcic, choć w świetle prawa równy magnatom, nie mógł pozwolić sobie na choćby najtańszy i najskromniejszy wizerunek konny swojej osoby. Fundacja takiego portretu uznana by była za śmieszną próbę porównania się z senatorami i hetmanami. Bo w końcu, quod licet Iovi, non licet bovi, czy jak wolą niektórzy „Co wolno wojewodzie, to nie tobie, smrodzie”.

Zobacz: Obraz „Portret konny królewicza Władysława Zygmunta Wazy”, Rzeźba „August III”, Statuetka „Napoleon na koniu” Piotra Michałowskiego

Opracowanie: Adam Spodaryk (Redakcja WMM), 
Licencja Creative Commons

Ten utwór jest dostępny na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 3.0 Polska.

Bibliografia:

Mieczysław Morka, Polski nowożytny portret konny i jego europejska geneza, Warszawa 1986.

Mniej

Obraz „Portret konny królewicza Władysława Zygmunta Wazy”

Zdjęcia

Powiązania

Gra


Ostatnie komentarze:

Dodaj komentarz: