Lista wszystkich obiektów. Kliknij na jeden z nich, aby przejść do karty obiektu. Tematy umożliwiają selekcję eksponatów według kategorii pojęciowych. Po prawej stronie możesz zmienić ustawienie widoku listy.

Poniższe zestawienie ukazuje powiązanie między eksponatami w sposób niestandardowy. Punkty oznaczają eksponaty, a łączące je linie to powiązania między nimi według wybranych kategorii.

Wpisz daty krańcowe do okienek, aby wybrać interesujący Cię okres na osi czasu.

Wyświetlenia: 1404
(Głosy: 2)
Średnia ocena to 5.0 gwiazdek z 5.
Wydruk metryczki
Wydruk opisu

Konny pomnik elektora saskiego Fryderyka Augusta II, króla polskiego Augusta III, jest przykładem dziewiętnastowiecznej rzeźby gabinetowej. Podobne przedstawienia Ludwika XIV, Napoleona Bonapartego czy Marka Aureliusza – często wykonane z brązu, były popularne w 2. połowie wieku.

Więcej

Pomnik elektora saskiego Fryderyka Augusta II, króla polskiego Augusta III, przedstawia postać króla z regimentem na wspinającym się koniu. Kompozycję umieszczono na architektonicznym cokole, ozdobionym wolutami i kartuszami. Figura jeźdźca jest mocno odchylona. Król prezentowany jest w stroju rzymskiego wodza, z odkrytą głową ufryzowaną zgodnie z osiemnastowieczną modą. Koń bez siodła, okryty lwią skórą z przednimi nogami w powietrzu, przysiadający na zadzie, wykonuje figurę courbette (według hiszpańskiej szkoły jazdy).
Na cokole wyryto napisy: „FRID.AUGUSTUS/DUX SAXONIAE S.R.J. PRINCEPS/ELECTOR ARCHIMARESCHALCUS /IDEMQUE REX POLONIAE /AUGUSTUS II” oraz: „FRID.AUGUSTI II /DUCIS. SAXON. S.R.J. ELECTORIS /NEC NON REGIS POLONIAE CURAS /PATRI ET ANTECESSORI /POSITUM AD MDCCXXXVI”. Na przedniej ścianie cokołu znajduje się kartusz w wieńcu pod koroną z herbami polskim i saskim. Na tylnej ścianie umieszczono taki sam kartusz z dodanym monogramem AR.
Przedmiot jest przykładem dziewiętnastowiecznej rzeźby gabinetowej. Podobne przedstawienia Ludwika XIV, Napoleona Bonapartego czy Marka Aureliusza – często wykonane z brązu – były popularne w 2. połowie wieku. Jest to kompilacja porcelanowej rzeźby Johanna Joachima Kaendlera i Johanna Friedricha Eberleina z roku 1745 wykonanej w Miśni i przechowywanej obecnie w zbiorach Porzellansammlung w Dreźnie (Inv. PE 649), przedstawiającej króla Augusta III oraz – w partii cokołu – pomnika króla Augusta II odlanego w brązie przez Ludwiga Wiedemanna według modelu Jean-Josepha Vinachea w roku 1735. Pomnik ten pierwotnie miał stanąć na moście Augusta jednak ostatecznie, ze względu na ciężar, został ustawiony na Neustädter Markt w Dreźnie. Obecny cokół pomnika zwanego Złotym Jeźdźcem, którego kopię stanowi cokół prezentowanej rzeźby, wykonany został dopiero w roku 1884 i jest dziełem Konstantina Lipsiusa. Zarówno na oryginalnym cokole w Dreźnie, jak i na prezentowanej rzeźbie porcelanowej w napisach znajduje się nieścisłość – elektor Fryderyk August II został bowiem królem Polski pod imieniem Augusta III, a nie II, jak głosi napis.

Opracowanie: Dorota Gabryś (Zamek Królewski na Wawelu), Redakcja WMM, © wszystkie prawa zastrzeżone

Mniej

Kto zasługiwał na portret konny?

Portret konny od początku swojego pojawienia się miał przede wszystkim podkreślać walory militarne przedstawionego i był zarezerwowany dla zwycięskich wodzów. Już Aleksander Wielki ukazywany był jako jeździec, a na jego wzór posągi konne stawiali sobie władcy hellenistyczni. Taką formę upamiętnienia od Greków przejęli Rzymianie, a stworzony przez nich pomnik cesarza Marka Aureliusza stał się wzorem dla wszystkich średniowiecznych i renesansowych wizerunków konnego zwycięzcy. Warto dodać, że posąg ten – mimo wykonania z cennego brązu – uchował się dzięki temu, że długo uchodził nie za wizerunek pogańskiego imperatora-filozofa, lecz za portret Konstantyna Wielkiego, uważanego za chrześcijanina.

Więcej

Portret konny od początku swojego pojawienia się miał przede wszystkim podkreślać walory militarne przedstawionego i był zarezerwowany dla zwycięskich wodzów. Już Aleksander Wielki ukazywany był jako jeździec, a na jego wzór posągi konne stawiali sobie władcy hellenistyczni. Taką formę upamiętnienia od Greków przejęli Rzymianie, a stworzony przez nich pomnik cesarza Marka Aureliusza stał się wzorem dla wszystkich średniowiecznych i renesansowych wizerunków konnego zwycięzcy. Warto dodać, że posąg ten – mimo wykonania z cennego brązu – uchował się dzięki temu, że długo uchodził nie za wizerunek pogańskiego imperatora-filozofa, lecz za portret Konstantyna Wielkiego, uważanego za chrześcijanina.

Odrodzenie monumentalnego posągu konnego przyniósł renesans (powstały wtedy słynne pomniki takie jak np. Gattamelaty w Padwie i Bartolomeo Colleoniego w Wenecji), ale jego rozkwit nastąpił od XVI do XVIII wieku. Oprócz bardzo kosztownych monumentalnych pomników z brązu, pojawiły się niewielkie posążki, malowane obrazy i ryciny, których znaczenie propagandowe jako pierwszego środka masowego przekazu jest nie do przecenienia. W tym też czasie zaczęły się pojawiać konne wizerunki członków monarszych rodzin.

Również królowie polscy fundowali sobie portrety konne. Na władcach wzorowali się magnaci, a najczęściej – co zrozumiałe – zwycięscy hetmanowie. Nie zawsze jednak konny wizerunek tworzono na cześć wojennego triumfatora. Bywało i tak, że konny wizerunek był efektem megalomanii fundatora. Hieronim Florian Radziwiłł – okrutnik i głupiec, którego jedynym militarnym sukcesem było krwawe stłumienie rewolty chłopskiej – zamierzał wystawić sobie konny pomnik na specjalnie do tego celu przebudowanym rynku w Białej Podlaskiej. Projekt zakładał imponującą realizację, ale i ambicje Radziwiłła nie były byle jakie – żywił on przekonanie, że zostanie królem, a pewność zawdzięczał wróżbie cyganki…

Odbiorcami przynależnego elicie portretu konnego były szerokie masy szlacheckie. Nawet średnio zamożny szlachcic, choć w świetle prawa równy magnatom, nie mógł pozwolić sobie na choćby najtańszy i najskromniejszy wizerunek konny swojej osoby. Fundacja takiego portretu uznana by była za śmieszną próbę porównania się z senatorami i hetmanami. Bo w końcu, quod licet Iovi, non licet bovi, czy jak wolą niektórzy „Co wolno wojewodzie, to nie tobie, smrodzie”.

Zobacz też:
Obraz „Portret konny królewicza Władysława Zygmunta Wazy”
Rzeźba „August III”
Statuetka „Napoleon na koniu” Piotra Michałowskiego
Innowacje Rubensa

Opracowanie: Adam Spodaryk (Redakcja WMM), 
Licencja Creative Commons

Ten utwór jest dostępny na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 3.0 Polska.

Bibliografia:

Mieczysław Morka, Polski nowożytny portret konny i jego europejska geneza, Warszawa 1986.

Mniej

Rzeźba „August III”

Zdjęcia

Powiązania

Gra


Ostatnie komentarze:

Dodaj komentarz: