Lista wszystkich obiektów. Kliknij na jeden z nich, aby przejść do karty obiektu. Tematy umożliwiają selekcję eksponatów według kategorii pojęciowych. Po prawej stronie możesz zmienić ustawienie widoku listy.

Poniższe zestawienie ukazuje powiązanie między eksponatami w sposób niestandardowy. Punkty oznaczają eksponaty, a łączące je linie to powiązania między nimi według wybranych kategorii.

Wpisz daty krańcowe do okienek, aby wybrać interesujący Cię okres na osi czasu.

Wyświetlenia: 717
(Głosy: 2)
Średnia ocena to 5.0 gwiazdek z 5.
Wydruk metryczki
Wydruk opisu

Niewielki arras należy do grupy tkanin przeznaczonych do obicia oparcia krzesła. Przedstawiono na nim bukiet kwiatów w barwnym wazonie, ozdobionym maskami zwierzęcymi i złotymi girlandkami. Kwiaty w wazonie to najprawdopodobniej duże, dwubarwne irysy, przeplecione pędem powojnika o ciemnozielonych liściach. Kompozycji dopełnia błękitny barwinek. W narożnikach tkaniny umieszczono maski lwów, nałożone na charakterystyczną dla całej kolekcji bordiurę o wzorze zbudowanym z przeplatających się wstęg wypełnionych kwiatowym ornamentem.

Więcej

Niewielki arras należy do grupy tkanin przeznaczonych do obicia oparcia krzesła. Przedstawiono na nim bukiet kwiatów w barwnym wazonie, ozdobionym maskami zwierzęcymi i złotymi girlandkami. Kwiaty w wazonie to najprawdopodobniej duże, dwubarwne irysy, przeplecione pędem powojnika o ciemnozielonych liściach. Kompozycji dopełnia błękitny barwinek. W narożnikach tkaniny umieszczono maski lwów, nałożone na charakterystyczną dla całej kolekcji bordiurę o wzorze zbudowanym z przeplatających się wstęg wypełnionych kwiatowym ornamentem.

Opracowanie: Magdalena Ozga (Zamek Królewski na Wawelu), Redakcja WMM,
Licencja Creative Commons

Ten utwór jest dostępny na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 3.0 Polska.

Mniej

Tekstylna dekoracja wnętrz. O grupach niewielkich tapiserii z kolekcji Zygmuntowskiej i ich funkcji

Tkaniny dekoracyjne, jakimi były arrasy, stanowiły oprawę komnat zamku królewskiego, która dodawała im splendoru i reprezentacyjności. Wszystkie zamówione przez Zygmunta Augusta tapiserie, od wielkoformatowych do całkiem niewielkich, prócz waloru artystycznego, pełniły swoje szczegółowe funkcje we wnętrzach zamkowych.
Formy i wymiary określonych grup tkanin dostosowane były bezpośrednio do miejsca ich przeznaczenia, a więc miały ścisły związek z architekturą. Do grup tych należą niewielkie tapiserie dopełniające wystrój wnętrz zamku, a mianowicie arrasy nadokienne, podokienne, naddrzwiowe i meblowe.

Więcej

Tkaniny dekoracyjne, jakimi były arrasy, stanowiły oprawę komnat zamku królewskiego, która dodawała im splendoru i reprezentacyjności. Wszystkie zamówione przez Zygmunta Augusta tapiserie, od wielkoformatowych do całkiem niewielkich, prócz waloru artystycznego, pełniły swoje szczegółowe funkcje we wnętrzach zamkowych.
Formy i wymiary określonych grup tkanin dostosowane były bezpośrednio do miejsca ich przeznaczenia, a więc miały ścisły związek z architekturą. Do grup tych należą niewielkie tapiserie dopełniające wystrój wnętrz zamku, a mianowicie arrasy nadokienne, podokienne, naddrzwiowe i meblowe.
Tkaniny w kształcie zbliżonym do prostokąta, zamknięte łukiem odcinkowym mogły pełnić funkcję tapiserii nadokiennych – mocowanych ponad górną, prosto zamkniętą framugą okna (zobacz: arras z herbem Polski na tle krajobrazu ze zwierzętami – popielica i ssak drapieżny z grupy psów), i naddrzwiowych – zawieszanych ponad nadprożem otworów drzwiowych (zobacz: arras z herbem Litwy na tle krajobrazu ze zwierzętami – hiena cętkowana i małpa).
Inaczej było z oponkami nadokiennymi „nad łuki”, czyli tzw. arkadkowymi (in formam arcus), które na kształt półokrągło zakończonej framugi niektórych okien – u spodu miały wykrój łuku, górą zaś zamknięte były prosto. Obecnie w kolekcji wawelskiej znajdują się wyłącznie fragmenty (np. przyłucza) tego rodzaju tapiserii, gdyż łączące je w całość pasy zostały powycinane w XIX wieku podczas ich pobytu w Rosji (zobacz: arras nadokienny z postaciami trzymającymi rogi obfitości). Jedyny zachowany w całości tego typu arras znajduje się obecnie w kolekcji Rijksmuseum w Amsterdamie. Duża rozpiętość (szer. 420 cm) pozwala domyślać się jego funkcji, a mianowicie mógł stanowić ozdobę przęsła krużganku, bardzo szerokiego portalu albo pary okien. Badacze sądzą jednak, że wśród tej grupy tkanin znajdowały się również mniejsze arrasy nadokienne o szerokości pojedynczej framugi okiennej.
Wąskie, wydłużone i prostokątne oponki również stanowiły dekorację okien, ale spodnią, stąd ich nazwa – podokienne lub podparapetowe (zobacz: arras z muzykującymi postaciami). Istnieją przesłanki sugerujące, że mogły funkcjonować jako pokrycia boków głębokich framug okiennych. Według inwentarzy arrasy podokienne używane były także w celu nakrycia ław albo skrzyń.
Ostatnią grupę stanowią arrasy meblowe, których przetrwało do dzisiaj jedenaście sztuk. Te najmniejszych rozmiarów oponki miały już zupełnie praktyczną funkcję, mianowicie stanowiły pokrycia siedzisk albo oparć krzeseł, jak również poduszek (zobacz: arras-pokrycie krzesła z bukietem kwiatów).
Obecnie w kolekcji wawelskiej zachowana jest wyłącznie część zbioru tego rodzaju niewielkich tapiserii, liczącego niegdyś siedemnaście kompletów samych ozdób „okien wielkich”.
Tematyka tej grupy tkanin skupiona była przede wszystkim na grotesce (podokienne, nadokienne, meblowe), pełniąc funkcję dekoracyjną, jak również wokół heraldyki (nadokienne i naddrzwiowe) – a więc o znaczeniu reprezentacyjnym, związanym z programem politycznym władcy. W nawiązaniu do tych ostatnich, pośród arrasów meblowych pojawiają się również tkaniny monogramowe, a więc z inicjałami króla – SA (Sigismundus Augustus).

Opracowanie: Paulina Kluz (Redakcja WMM),
Licencja Creative Commons

 Ten utwór jest dostępny na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 3.0 Polska.

Bibliografia:
Magdalena Piwocka, Arrasy z groteskami, [w:] Arrasy wawelskie, oprac. Jerzy Szablowski, Anna Misiąg-Bocheńska, Maria Hennel-Bernasikowa, Magdalena Piwocka, Warszawa 1994, s. 271‒348;
Magdalena Piwocka, Arrasy Zygmunta Augusta, Kraków 2007.

Mniej

Historia kolekcji arrasów Zygmunta Augusta

Zygmunt August zamówił część tkanin prawdopodobnie około 1548 roku. Według Wychwalnika weselnego Stanisława Orzechowskiego (Panagyricus Nuptiarum Sigimundi Augusti Poloniae Regis, wyd. 1553) trzy serie tapiserii (Dzieje pierwszych rodzicówDzieje Mojżesza i Dzieje Noego) już 30 lipca 1553 roku zdobiły wnętrza zamku wawelskiego z okazji uroczystości weselnych Zygmunta Augusta i Katarzyny Habsburżanki. Przyjmuje się, że po tym roku król zamówił kolejne grupy tkanin, a około 1560 roku cała kolekcja znajdowała się już w jego posiadaniu.
 

Więcej

Zygmunt August zamówił część tkanin prawdopodobnie około 1548 roku. Według Wychwalnika weselnego Stanisława Orzechowskiego (Panagyricus Nuptiarum Sigimundi Augusti Poloniae Regis, wyd. 1553) trzy serie tapiserii (Dzieje pierwszych rodziców, Dzieje Mojżesza i Dzieje Noego) już 30 lipca 1553 roku zdobiły wnętrza zamku wawelskiego z okazji uroczystości weselnych Zygmunta Augusta i Katarzyny Habsburżanki. Przyjmuje się, że po tym roku król zamówił kolejne grupy tkanin, a około 1560 roku cała kolekcja znajdowała się już w jego posiadaniu.
W testamencie z 1571 roku bezpotomny Zygmunt August zapisał kolekcję arrasów swoim trzem siostrom: Zofii – księżnej brunszwickiej, Katarzynie – królowej szwedzkiej i Annie – przyszłej królowej Polski. Według woli króla, po ich śmierci kolekcja miała przejść na własność Rzeczypospolitej. Jeszcze w 1572 roku arrasy złożono w zamku królewskim w Tykocinie, następnie zaś rozdzielono między królewskie rezydencje (Kraków, Niepołomice, Grodno, Warszawa). W 1578 roku Anna przekazała część tego zbioru do Sztokholmu jednej ze spadkobierczyń – Katarzynie, natomiast zrządzeniem losu powrócił on do Polski w 1587 lub 1591 roku razem z synem tej ostatniej – Zygmuntem III Wazą.
Tradycyjnie tapiserie stanowiły oprawę artystyczną najważniejszych królewskich uroczystości, również po śmierci Zygmunta Augusta. Towarzyszyły jego ceremonii pogrzebowej w 1572 roku, a także koronacji Henryka Walezego w 1574 roku. Po tych wydarzeniach wróciły do swojej funkcji dopiero w 1592 roku, kiedy ozdobiły komnaty wawelskie podczas pierwszego wesela Zygmunta III Wazy z Anną Austriaczką, jak również drugiego – z jej siostrą Konstancją w 1605 roku. Zygmuntowskie arrasy stanowiły też dekorację kolegiaty św. Jana i zamku królewskiego w Warszawie podczas ślubu Władysława IV z Cecylią Renatą we wrześniu 1637 roku.
W czasie potopu szwedzkiego (1655–1657), kolekcję asekuracyjnie wywieziono w nieznane miejsce. Wbrew woli Zygmunta Augusta, arrasy traktowane przez ówczesnego króla Jana Kazimierza jak własność prywatna, stały się przedmiotem rozgrywek abdykującego władcy. Ekskról wziął pożyczkę pod zastaw „Opon Potopowych” (jak określano wówczas zbiorczo tapiserie), która została przekazana Franciszkowi Grattcie, gdańskiemu bankierowi i kupcowi. Następnie Jan Kazimierz w 1669 roku, aby zapewnić sobie zagwarantowaną mu prowizje pieniężną i ją regulować, polecił Grattcie ukryć arrasy. Mimo tej prywaty, w lutym 1670 roku kolekcja została wypożyczona z „tajemniczego” miejsca przechowywania w celu ozdobienia klasztoru i kościoła oo. Paulinów na Jasnej Górze z okazji ślubu Michała Korybuta Wiśniowieckiego z Eleonorą Habsburżanką oraz dla dekoracji kolegiaty św. Jana w Warszawie podczas koronacji Eleonory. Śmierć Jana Kazimierza nie rozwiązała sprawy, gdyż do będących wciąż w zastawie arrasów roszczenia mieli następnie spadkobierca ekskróla i Rzeczypospolita. W 1673 roku uchwalono Deklarację o Potopie, zgodnie z którą do kolekcji arrasów pretensje mogła mieć wyłącznie Rzeczpospolita i ona jedyna mogła je wykupić, co też się stało, ale dopiero w 1724 roku. Odzyskaną kolekcję tkanin złożono w klasztorze oo. Karmelitów Bosych w Warszawie. Od tej pory arrasy należały do Skarbu Koronnego, którym zajmowali się kolejni podskarbiowie. Były używane między innymi podczas świąt Bożego Ciała, a także do dekoracji kolegiaty św. Jana i zamku warszawskiego z okazji koronacji Stanisława Augusta Poniatowskiego w 1768 roku.
Od 1785 roku kolekcję przechowywano w Pałacu Rzeczypospolitej pełniącym funkcję archiwum państwowego. Dziesięć lat później, w listopadzie 1795 roku, podczas oblężenia Warszawy przez wojska zaborcy, z rozkazu Katarzyny II tkaniny zostały zrabowane i wywiezione do magazynów Pałacu Taurydzkiego w Petersburgu. Po 1860 roku rozdzielono kolekcję arrasów, której część wykorzystano do dekoracji Pałacu Zimowego w Petersburgu i carskich rezydencji w Gatczynie i Liwadii na Krymie, natomiast kolejne części przekazano do Muzeum Stajni Dworskich, zbiorów Akademii Sztuk Pięknych i Dyrekcji Teatrów. Dopiero po stu dwudziestu sześciu latach, na mocy postanowień traktatu ryskiego z 1921 roku rewindykowano większą część dawnej kolekcji arrasów ze Związku Radzieckiego, której zwrot realizowany partiami trwał do 1928 roku.
W momencie wybuchu II wojny światowej, we wrześniu 1939 roku, podjęto decyzję o wywiezieniu z Polski arrasów wraz z innymi dziełami ze skarbca wawelskiego. Zabytki ewakuowano przez Rumunię do Francji, gdzie w ośrodku tkackim w Aubusson poddane zostały reperacji. Jednak z czasem po złamaniu oporu francuskiego, w obliczu zagrożenia skarby przetransportowano drogą morską do Anglii. Ta ostatnia również okazała się niebezpiecznym miejscem z powodu rozpoczynającej się bitwy o Anglię. Wobec tej sytuacji dzieła przewieziono na polskim statku Batorym do Kanady, gdzie przebywały w bardzo dobrych warunkach. Po zakończeniu wojny władze tego państwa zwlekały z oddaniem depozytu w związku z zagrożeniami wynikającymi ze zmian ustroju i władzy w Polsce po 1945 roku. Szczególny opór w sprawie zwrotu arrasów stawiał ich ówczesny opiekun w Quebec – Maurice Duplessis. Zagrożenie przywłaszczenia arrasów przez rząd kanadyjski wywołało ogromny skandal i burzę zarówno w kraju, jak i wśród polskich władz emigracyjnych. Dopiero po śmierci Duplessisa w 1959 roku, dzięki licznym interwencjom i wielkiemu staraniu wybitnych polskich osobistości odzyskano arrasy, które wróciły na Wawel w lutym 1961 roku.
Dwie spośród rozpoznanych tapiserii z dawnej kolekcji Zygmunta Augusta znajdują się poza Wawelem. Pierwsza tkanina – Upadek moralny ludzkości z serii Dzieje Noego, odnaleziona na Kremlu, powróciła do Polski dopiero w 1977 roku jako dar władz radzieckich dla odbudowywanego wówczas zamku warszawskiego, w którym się dziś znajduje. Natomiast druga – jedyny zachowany w całości arras nadokienny – dostał się z Rosji niewiadomą drogą na rynek antykwaryczny. Zakupiony przez Rijksmuseum w Amsterdamie, od 1952 roku stanowi część jego zbiorów. 

Opracowanie: Magdalena Ozga (Zamek Królewski na Wawelu), Redakcja WMM, © wszystkie prawa zastrzeżone

Mniej

W warsztacie tkackim

Brukselskie warsztaty tkackie pracowały dla najmożniejszych zleceniodawców – papieży i władców. Były to duże przedsiębiorstwa, zatrudniające od kilku do kilkunastu wykwalifikowanych tkaczy, zdolne ponieść bardzo wysokie koszty wykonania tkanin. Drogie materiały – najlepsza wełna, często hiszpańska czy angielska, jedwab i najkosztowniejsze nici złote i srebrne – stanowiły bardzo poważny wydatek, nie tylko dla warsztatu, ale także dla zleceniodawcy.

Więcej

Brukselskie warsztaty tkackie pracowały dla najmożniejszych zleceniodawców – papieży i władców. Były to duże przedsiębiorstwa, zatrudniające od kilku do kilkunastu wykwalifikowanych tkaczy, zdolne ponieść bardzo wysokie koszty wykonania tkanin. Drogie materiały – najlepsza wełna, często hiszpańska czy angielska, jedwab i najkosztowniejsze nici złote i srebrne – stanowiły bardzo poważny wydatek, nie tylko dla warsztatu, ale także dla zleceniodawcy.

Tkacze odtwarzali wzór – karton, który był wykonywany wcześniej przez wyspecjalizowanych malarzy, tak zwanych kartonistów. Ich zadaniem było zrobienie projektu tapiserii w stosunku 1:1 w lustrzanym odbiciu. Jeśli arras taki jak Gniew Boży ma powierzchnię 432 cm x 435 cm, to karton, który był niezbędny do jego wykonania musiał mieć analogiczne wymiary. Kartony malowano najczęściej na grubym papierze, który niekiedy podklejano dla większej trwałości płótnem. Tapiserie były tkane na lewej stronie. Tkacz siedzący przy krośnie miał za plecami rozwieszony karton, który odbijał się w lustrze umieszczonym przed krosnem i tkaczem. W ten sposób wykonawca mógł widzieć w lustrze wzór, który stopniowo tkał. 

Kartony mogły służyć tkaczom wiele razy. Warsztaty tkackie wykonywały kilkukrotnie nawet całe serie tapiserii o tym samym temacie wzorując się na posiadanych projektach, przy mniejszych lub większych zmianach. Najcenniejszą była jednak zawsze editio princeps, a więc pierwsze wzorcowe wykonanie. Przykładem takiej praktyki są trzy serie biblijne z kolekcji Zygmunta Augusta, wykonane według kartonów autorstwa prawdopodobnie Michiela Coxcie. Doczekały się one licznych replik: cykl Dzieje Noego powtórzono aż dziewiętnaście razy, Dzieje pierwszych rodziców pięciokrotnie, a Dzieje wieży Babel – dwa razy.

Kartony traktowano czysto użytkowo, dlatego trudno je dziś znaleźć w zbiorach muzealnych. Jeden z nielicznych przykładów stanowi Projekt arrasu krajobrazowo-zwierzęcego z nosorożcem i słoniem autorstwa artysty z kręgu Pietera Coecke van Aelsta, zachowany w kolekcji British Museum, który mógł służyć jako wzór dla zaginionego Zygmuntowskiego arrasu przedstawiającego analogicznie nosorożca, słonia i małpy na drzewach (wzmiankowany w inwentarzach z 1669 i 1764 roku).

Opracowanie: Magdalena Ozga (Zamek Królewski na Wawelu), Redakcja WMM,
Licencja Creative Commons

Ten utwór jest dostępny na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 3.0 Polska.

Mniej

Arras – pokrycie krzesła z bukietem kwiatów

Zdjęcia

Powiązania

Gra

Zobacz też


Ostatnie komentarze:

Dodaj komentarz: