Lista wszystkich obiektów. Kliknij na jeden z nich, aby przejść do karty obiektu. Tematy umożliwiają selekcję eksponatów według kategorii pojęciowych. Po prawej stronie możesz zmienić ustawienie widoku listy.

Poniższe zestawienie ukazuje powiązanie między eksponatami w sposób niestandardowy. Punkty oznaczają eksponaty, a łączące je linie to powiązania między nimi według wybranych kategorii.

Wpisz daty krańcowe do okienek, aby wybrać interesujący Cię okres na osi czasu.

Wyświetlenia: 1329
(Głosy: 2)
Średnia ocena to 5.0 gwiazdek z 5.
Wydruk metryczki
Wydruk opisu

Drzwi są kluczowym elementem spektaklu Teatru Cricot 2 Niech sczezną artyści. Premiera spektaklu odbyła się w Alte Giesserei w Norymberdze 2 czerwca 1985 roku.
Miejsce akcji to „SKŁAD PRZYCMENTARNY”, do którego otwiera drzwi „DOZORCA” („KIEDYŚ, DAWNO, MIAŁ IMIĘ CHARON, PRZEWOŹNIK UMARŁYCH”). Skład, nawiązując wprost do wcześniejszego o pięć lat spektaklu Wielopole, Wielopole, zamienia się w pokój, w którym trwają, stale odnawiane, krótkie codzienne czynności.

Więcej

Drzwi są kluczowym elementem spektaklu Teatru Cricot 2 Niech sczezną artyści. Premiera spektaklu odbyła się w Alte Giesserei w Norymberdze 2 czerwca 1985 roku.
Miejsce akcji to „SKŁAD PRZYCMENTARNY”, do którego otwiera drzwi „DOZORCA” („KIEDYŚ, DAWNO, MIAŁ IMIĘ CHARON, PRZEWOŹNIK UMARŁYCH”). Skład, nawiązując wprost do wcześniejszego o pięć lat spektaklu Wielopole, Wielopole, zamienia się w pokój, w którym trwają, stale odnawiane, krótkie codzienne czynności. A właściwie jest jednym i drugim — w cyklu kolejno przenikających się klisz. W programie spektaklu artysta następująco określa główny budulec przedstawienia: „Nie: określone didaskaliami miejsce akcji, ale: nakładające się na siebie KLISZE PAMIĘCI / przywoływane z PRZESZŁOŚCI, / podszywające się pod czas teraźniejszy, pojawiające się ni stąd, ni zowąd, mieszające przedmioty, ludzi, sytuacje... i w tym szalonym procederze gubiące wszelką obowiązującą w życiu logikę (...)”[1].
Konstrukcja klisz związana jest z postacią Tadeusza Kantora, który wprowadza siebie samego do spisu „osób dramatu” w kilku wymiarach. Po pierwsze, „JA Postać realna, główny sprawca wszystkiego TADEUSZ KANTOR”, odnosi się do postaci artysty obecnej na scenie w trakcie spektaklu w charakterze czynnego obserwatora, podejmującego się stosownych korekt. Zasiadał przeważnie na krześle z boku sceny. W rzadkich momentach, kiedy nie mógł być obecny w trakcie pokazu, głównie z powodu choroby, na jego krześle zawieszano tabliczkę z napisem: „Kantor”. Aktorzy grając, zwracali się ku niemu.
Po drugie, pojawia się na scenie jako mały chłopczyk:  „JA — GDY MIAŁEM 6 LAT” — w kliszach wspomnienia dzieciństwa. W kolejnej sferze dochodzi do konfrontacji przeszłości z przyszłością. Kantor przedstawia bowiem siebie jako umierającego (bezpośrednią inspiracją była powieść Zbigniewa Uniłowskiego Wspólny pokój, w której czytelnik jest świadkiem umierania bohatera utworu).
Artysta chciał, aby umieranie stało się tematem Niech sczezną artyści, aby „było 'Spoiwem' łączącym różne objawy życia, niemal, aby się stało  s t r u k t u r ą  spektaklu”[2].
W spektaklu Niech sczezną artyści w przywoływaniu przez artystę na scenie przeszłości i projekcji ogromną rolę odgrywały drzwi. Wykonane były z postarzonego drewna, w estetyce „realności najniższej rangi”, charakterystycznej dla całego spektaklu. Znajdowały się pośrodku ściany z czarnego płótna, wyznaczającej trapez sceny.
Drzwi powstały z szafy, w której pierwotnie miał mieścić się Ołtarz Mariacki. Pierwotnie ołtarz — projektowany przez Kantora jako wyraz polemiki z dziełem Wita Stwosza z bazyliki Mariackiej — miał się znajdować w szafie. Podczas pracy nad spektaklem drewniane podpórki i konstrukcje, które miały utrzymywać pozy świętych w Ołtarzu, przekształciły się w średniowieczne pręgierze i zostały przeniesione z szafy na scenę. Ołtarz w szafie miał być zbudowany tak, aby sprowadzić patetyczne pojęcie ołtarza do realności życia codziennego (początkowo Wit Stwosz przedstawiony był jako zwykły rzemieślnik, piłujący piłą elementy ołtarza). Z owej szafy powstały ostatecznie — kluczowy obiekt w spektaklu Niech sczezną artyści.
Przez drzwi przechodziły wszystkie postaci wraz z obiektami — w jedną i drugą stronę. Ich rolę (podobnie jak drzwi w spektaklu Wielopole, Wielopole) można by przyrównać do funkcji ławek szkolnych w Umarłej klasie: „Były jakby łożyskiem (matrice), z którego rodziło się coś nowego, niespodziewanego, coś, co na pewien czas usiłowało wyjść poza ławki, w tę czarną i pustą przestrzeń, i co za każdym razem wracało i cofało się do nich, jak do macierzystego domu...”[3]. Wraz z cyklicznym otwieraniem / zamykaniem drzwi, pojawiały się nowe sceny lub powracały znane nam już postacie i sytuacje, mieszały z sobą kolejne klisze i obszary. Przekraczanie progu drzwi związane było ze zmianą statusu, wprowadzało odmienną jakość.
Pojęcie „Biednego Pokoiku Wyobraźni” krystalizuje się już w spektaklu Niech sczezną artyści Teatru Cricot 2 (1985 rok), gdzie miejsce akcji zostało zdefiniowane przez artystę jako pogranicze rejonów snu, infernum, świata umarłych, wieczności i dnia dzisiejszego. Idea zapoczątkowana została w spektaklu Wielopole, Wielopole, gdzie artysta zrekonstruował na scenie swój „Pokój Dzieciństwa” (zobacz: Okno ze spektaklu Wielopole, Wielopole). Kantor łączył tę ideę ze swoim pokojem — pracownią przy ul. Siennej 7/5, gdzie tworzył od 1987 roku.

Opracowanie: Małgorzata Paluch-Cybulska (Ośrodek Dokumentacji sztuki Tadeusza Kantora Cricoteka), © wszystkie prawa zastrzeżone

Zobacz również: spektakl Niech sczezną artyści


[1] T. Kantor, Klisze, [w:] T. Kantor, Pisma, t. III: Dalej już nic... Teksty z lat 1985–1990, wyb. i oprac. K. Pleśniarowicz, Wrocław–Kraków 2004–2005, s. 24;
[2] T. Kantor, Sfera śmierci, [w:] T. Kantor, Pisma, t. III: Dalej już nic... Teksty z lat 1985–1990, wyb. i oprac. K. Pleśniarowicz, Wrocław–Kraków 2004–2005, s. 12;
[3] T. Kantor, Ławki w „Umarłej klasie”, [w:] T. Kantor, Pisma. t. 2: Teatr Śmierci. Teksty z lat 1975-1984, wyb. i oprac. K. Pleśniarowicz, Wrocław-Kraków 2004, s. 404.

Mniej

Symbolika drzwi w spektaklach Kantora

Symbolika drzwi jest do pewnego stopnia uniwersalna, wspólna dla różnych kultur i wyznań. Ponieważ drzwi zawsze znajdują się na granicy, ich znaczenie ujawnia przede wszystkim moment przekraczania progu. Obrazują istnienie przeciwstawności oraz przechodzenie z jednego stanu w drugi...

Więcej

Symbolika drzwi jest do pewnego stopnia uniwersalna, wspólna dla różnych kultur i wyznań. Ponieważ drzwi zawsze znajdują się na granicy, ich znaczenie ujawnia przede wszystkim moment przekraczania progu. Obrazują istnienie przeciwstawności oraz przechodzenie z jednego stanu w drugi. W spektaklu Niech sczezną artyści jest to stan między życiem i śmiercią, początkiem (wspomnienie dzieciństwa) i końcem (wizja własnego umierania). Drzwi były ruchome, przemieszczały się w jednej ze scen wraz z postacią, bycie po którejś ze stron wymykało się definicji.
Z motywem tym wiąże się seria rysunków Kantora, powstałych w latach 70. i 80., zatytułowanych L'attesa molto importante („Oczekiwanie bardzo ważne”). Przedstawiają one postać mężczyzny oczekującego przy drzwiach. Artysta objaśnił w 1986 roku jedną z takich prac, powstałych dla potrzeb afisza festiwalu Teatru Cricot 2 w Bari, pod tym samym tytułem: „Prawdopodobnie czeka na śmierć”. A zatem chodzi tu o „PRZECZUCIE INNEGO ŚWIATA, / POJĘCIE ŚMIERCI, / NIEMOŻLIWEGO, / NIECIERPLIWE OCZEKIWANIE PRZED DRZWIAMI, / ZA KTÓRYMI / ROZCIĄGAJĄ SIĘ REJONY NIEDOSTĘPNE NASZYM ZMYSŁOM / I POJĘCIOM...”
Drzwi były bardzo ważnym obiektem niemal we wszystkich spektaklach Teatru Cricot 2, począwszy od Nadobniś i koczkodanów (1973). Za każdym razem były miejscem przejścia pomiędzy życiem i śmiercią, momentem ocierania się o sprawy ostateczne. W cricotage'u Maszyna miłości i śmierci, w pierwszej części spektaklu, z otwarciem żelaznych drzwi związany jest pojawiający się dwukrotnie „znak niebezpieczeństwa i zagrożenia”. W swoim ostatnim spektaklu postaci przywołane przez Kantora z rejonów własnych wspomnień i pamięci przechodzą przez „DRZWI ŚMIERCI”.

Opracowanie: Małgorzata Paluch-Cybulska (Ośrodek Dokumentacji sztuki Tadeusza Kantora Cricoteka), © wszystkie prawa zastrzeżone

Zobacz „Drzwi” („Niech sczezną artyści”, 1985 r.) w kolekcji Wirtualnych Muzeów Małopolski.

Mniej

„Niech sczezną artyści”

Podczas wernisażu w Galerie de France w 1983 roku Kantor spotkał się z Gerhardem Schmidtem (właścicielem jednej z najznamienitszych galerii w Norymberdze), który przekonywał go do przygotowania projektu artystycznego związanego z przypadającą wówczas 450. rocznicą śmierci Wita Stwosza. Kantor nie podchodził entuzjastycznie do teego pomysłu, jednak dał wyraz swojej fascynacji gwoździem, którym prawdopodobnie przebito policzki autora ołtarza w Bazylice Mariackiej.

Więcej

Skąd się wzięła nazwa spektaklu? 

Podczas wernisażu w Galerie de France w 1983 roku Kantor spotkał się z Gerhardem Schmidtem (właścicielem jednej z najznamienitszych galerii w Norymberdze), który przekonywał go do przygotowania projektu artystycznego związanego z przypadająca wówczas 450. rocznicą śmierci Wita Stwosza. Kantor nie podchodził entuzjastycznie do powyższego pomysłu, jednak dał wyraz swojej fascynacji gwoździem, którym prawdopodobnie przebito policzki autora ołtarza w Bazylice Mariackiej. Historia wybitnego artysty, który związał się nie tylko z Krakowem, ale przede wszystkim z Norymbergą, była dla niego przykładem doskonale ilustrującym tezę, zgodnie z którą artyści są ofiarami społeczeństwa.
W rozmowę dwóch panów włączyła się właścicielka galerii, Catherine Thieck, przytaczając pewne egzemplum — gdy podczas remontu kamienicy postanowiła zamontować dodatkowe drzwi zwiększające bezpieczeństwo dzieł sztuki zdeponowanych w galerii, zmuszona była uzyskać zgodę wszystkich współlokatorów budynku. Jedna z megier (kłótliwych kobiet lekkich obyczajów) obecnych na spotkaniu, która nie podzielała entuzjazmu, a także argumentów Catherine Thieck, wyrażając swoje oburzenie „irracjonalnym pomysłem”, wykrzyknęła: „Niech sczezną artyści!”. Kantor podchwycił te słowa, wykorzystując je jako tytuł spektaklu, który mimo początkowych wątpliwości zgodził się zrealizować.

Opracowanie: Redakcja WMM,
Licencja Creative Commons

 Ten utwór jest dostępny na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 3.0 Polska.

Zobacz:
„Pręgierze („Niech sczezną artyści, 1985 r.)
Wózeczek „Wózeczek — prototyp („Niech sczezną artyści, 1985 r.)
„Drzwi" („Niech sczezną artyści, 1985 r.)

Mniej

„Drzwi” („Niech sczezną artyści”, 1985)

Zdjęcia


Ostatnie komentarze:

Dodaj komentarz: