Lista wszystkich obiektów. Kliknij na jeden z nich, aby przejść do karty obiektu. Tematy umożliwiają selekcję eksponatów według kategorii pojęciowych. Po prawej stronie możesz zmienić ustawienie widoku listy.

Poniższe zestawienie ukazuje powiązanie między eksponatami w sposób niestandardowy. Punkty oznaczają eksponaty, a łączące je linie to powiązania między nimi według wybranych kategorii.

Wpisz daty krańcowe do okienek, aby wybrać interesujący Cię okres na osi czasu.

Wyświetlenia: 1509
(Głosy: 2)
Średnia ocena to 5.0 gwiazdek z 5.
Wydruk metryczki
Wydruk opisu

30 marca 1615 roku Mikołaj Spytek Ligęza, dziedziczny pan w Bobrku i Chrzanowie, zatwierdził artykuły cechu sukienników chrzanowskich, ustalające m.in. prawa i obowiązki członków cechu. Przywilej ten jest przechowywany w zbiorach muzeum...

Więcej

30 marca 1615 roku Mikołaj Spytek Ligęza, dziedziczny pan w Bobrku i Chrzanowie, zatwierdził artykuły cechu sukienników chrzanowskich, ustalające m.in. prawa i obowiązki członków cechu. Przywilej ten jest przechowywany w zbiorach muzeum (podobnie jak przywilej Andrzeja Samuela Dembińskiego z 1642 roku). Z dokumentu tego można się dowiedzieć, m.in., że do chrzanowskiego cechu sukienników mogli należeć także: czapnicy, postrzygacze, farbiarze, pończosznicy i pilśniarze, gdyż do swych wyrobów, podobnie jak sukiennicy, używali wełny. Synowie mistrzów i czeladnicy obowiązani byli w celu nauki zawodu odbyć wędrówkę na Morawy, Śląsk, do Wielkopolski i Podgórza. Trwała ona rok i 6 niedziel.
Sukiennicy opiekowali się dwoma ołtarzami w kościele farnym: św. Mikołaja i św. Stanisława. Oprócz pieczęci i przywilejów właścicieli miasta w zbiorach muzeum po cechu sukienników zachowały się jeszcze: wstęga od sztandaru cechowego, obesłanie w kształcie krzyża z blachy mosiężnej, drewniana lada cechowa, księga braterska cechu z lat 1808—1950 oraz księga uchwał bractwa „sukiennickiego” z lat 1889—1957.

Opracowanie: Anna Sadło-Ostafin (Muzeum w Chrzanowie im. Ireny i Mieczysława Mazarakich), Redakcja WMM, © wszystkie prawa zastrzeżone

Mniej

Cechy

Podstawowym celem istnienia cechów było zapewnienie wyłączności na terenie miasta do wykonywania rzemiosła osobom zrzeszonym (rzemieślników, którzy oferowali swoje usługi poza cechami, nazywano partaczami). Rola cechów nie ograniczała się jednak do funkcji administracyjnych...

Więcej

Podstawowym celem istnienia cechów było zapewnienie wyłączności na terenie miasta do wykonywania rzemiosła osobom zrzeszonym (rzemieślników, którzy oferowali swoje usługi poza cechami, nazywano partaczami). Rola cechów nie ograniczała się jednak do funkcji administracyjnych (reprezentowanie przed władzami miasta, dbanie o podnoszenie kwalifikacji, zapewnienie standardów wykonania, dbanie o równe możliwości zbytu przez ograniczenia produkcji i sprzedaży); organizacje pełniły także funkcje religijne i kulturotwórcze.
Cechy były pierwszą instancją sądowniczą rozstrzygającą wszelkie spory pomiędzy rzemieślnikami. W przypadku bójek, hazardu, sporów związanych z długami czy pracą poza cechami (partaczenie) cechy wymierzały karę grzywny, płaconą zwykle w świecach lub wosku.
Organizacje cechowe (choć dziś nazywają się nieco inaczej) funkcjonują nadal (przykładem może być Związek Artystów Scen Polskich).
Dawniej przynależność rzemieślników do cechów była obowiązkowa, dziś stowarzyszenia cechowe zachęcają jedynie do dobrowolnego zrzeszania się, bo dzięki temu „zakład zyskuje prestiż, a rzemieślnik nie czuje się w branży osamotniony”. Co jest szczególnie istotne w sytuacji ginących zawodów.
Mechanizacja wielu zawodów, które wcześniej wykonywane były ręcznie w warsztatach, doprowadziła do zmarginalizowania roli cechów, a także zaniku wielu cechowych rytuałów i celebracji.
Cechy, które funkcjonują do dziś (w strukturach Związku Rzemiosła Polskiego zarejestrowanych jest 479 cechów), pełnią funkcje porozumiewawcze — rozstrzygają spory zaistniałe pomiędzy klientem a rzemieślnikiem, jego członkowie zasiadają w komisjach, przed którymi młodzi adepci sztuki zdają egzaminy mistrzowskie, otrzymując tytuł mistrza lub czeladnika.
Działalność cechów nie ograniczała się tylko do spraw administracyjno-zawodowych. Schadzki cechowe, a także rytuały ingerowały także w sferę ducha cechowych braci. Każdy z członków stowarzyszenia był zobowiązany do uczestniczenia w obrzędach i uroczystościach religijnych (mszach, procesjach Bożego Ciała).
Często udział w uroczystościach stawał się okazją do pokazania innym zasobności i majętności danego stowarzyszenia (eksponowano haftowane złotą nicią proporce).
Szczególnie celebrowano uroczystości żałobne po śmierci któregoś z cechowych braci.
Członkowie cechów fundowali także ołtarze, w których umieszczali cenne precjoza, traktując je jako rodzaj skarbca zabezpieczającego przez kradzieżą.
Wśród wyposażenia cechów znajdowały się narzędzia kar, zwane również dobrymi radami.

Opracowanie: Redakcja WMM,
Licencja Creative Commons

 Ten utwór jest dostępny na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 3.0 Polska.

Zobacz obiekty należące do cechów w zbiorach Wirtualnych Muzeów Małopolski:
Skrzynia cechu krawców i cechów pokrewnych z Kęt
Krzyż cechu krawców w Kętach
Pieczęć cechu sukienniczego
Obesłanie cechu wielkiego (zespolonego) w Tarnowie
Wilkom krakowskiego cechu mieczników
Rękopis „Statut cechu szewskiego”

Przeczytaj więcej o skrzyniach cechowych.

Mniej

Czym jest sfragistyka i jaka jest sekretna mowa pieczęci?

Kazimierz Stronczyński, w którego rękach przez pewien czas przebywał drogocenny relikwiarz włocławski, tzw. kruszwicki, prezentowany obecnie na portalu, był nie tylko wybitnym inwentaryzatorem zabytków, twórcą numizmatyki, ale także nieocenionym znawcą i badaczem pieczęci.

 

Więcej

Kazimierz Stronczyński, w którego rękach przez pewien czas przebywał drogocenny relikwiarz włocławski, tzw. kruszwicki, prezentowany obecnie na portalu, był nie tylko wybitnym inwentaryzatorem zabytków, twórcą numizmatyki, ale także nieocenionym znawcą i badaczem pieczęci.
Nauka zajmująca się historią, znaczeniem, a także sekretną mową pieczęci nazywa się sfragistyką. 
W dawnych czasach, gdy korespondencja papierowa stanowiła główny kanał przekazywania informacji, istniał cały język znaków.
Listy prywatne pieczętowano zawsze białym woskiem lub białym lakiem. Nie bez znaczenia pozostawały również odcienie bieli: śnieżnobiały był zarezerwowany dla osób najdostojniejszych, złamana biel pięczętowała listy adresowane do osób niższej rangi.
Czerwony lak, który można kupić i dziś, był przeznaczony do korespondencji pocztowej.
Każdy, kto obcuje z dokumentami urzędowymi, wie, jak ważne jest czytelne i proste odbicie pieczątki osoby sygnującej dokument. Czy takie podejście świadczy tylko o dbałości o szczegół i szacunku do adresata?
Być może to ślad praktyki i zwyczajów z czasów, gdy korespondencja była sztuką (wykaligrafowany tekst, odpowiednio dobrany papier, sygnatura i pieczęć stawały się równorzędnymi elementami przekazu).
W świecie tych kodów i znaków krzywe odbicie pieczęci było odczytywane jednoznacznie jako zerwanie wszelkich stosunków z adresatem, nawet jeśli sama treść listu nie zapowiadała tak stanowczego kroku...

Opracowanie: Redakcja WMM,
Licencja Creative Commons

 Ten utwór jest dostępny na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 3.0 Polska.

Zobacz pieczęcie w zbiorach Wirtualnych Muzeów Małopolski:
Pieczęć lakowa C.K. Starosty Powiatu Wadowickiego
Pieczęć cechu sukienniczego
Pieczęć miasta Koszyce

Mniej

Pieczęć cechu sukienniczego

Zdjęcia


Ostatnie komentarze:

Dodaj komentarz: