Lista wszystkich obiektów. Kliknij na jeden z nich, aby przejść do karty obiektu. Tematy umożliwiają selekcję eksponatów według kategorii pojęciowych. Po prawej stronie możesz zmienić ustawienie widoku listy.

Poniższe zestawienie ukazuje powiązanie między eksponatami w sposób niestandardowy. Punkty oznaczają eksponaty, a łączące je linie to powiązania między nimi według wybranych kategorii.

Wpisz daty krańcowe do okienek, aby wybrać interesujący Cię okres na osi czasu.

Wyświetlenia: 3052
(Głosy: 2)
Średnia ocena to 5.0 gwiazdek z 5.
Wydruk metryczki
Wydruk opisu

Między realizmem a baśnią

Tatry fascynowały, zachwycały, oszałamiały swoją potęgą. Groziły swoją zmiennością, srogo karały śmiałków, którzy wyzbyli się ostrożności. Były wreszcie prawdziwym artystycznym wyzwaniem dla wszystkich, którzy pragnęli na płaskim kawałku płótna czy papieru zmieścić i ujarzmić to, co zawsze wymykało się ramom.

Więcej

Między realizmem a baśnią

Tatry fascynowały, zachwycały, oszałamiały swoją potęgą. Groziły swoją zmiennością, srogo karały śmiałków, którzy wyzbyli się ostrożności. Były wreszcie prawdziwym artystycznym wyzwaniem dla wszystkich, którzy pragnęli na płaskim kawałku płótna czy papieru zmieścić i ujarzmić to, co zawsze wymykało się ramom. Pomysłów było wiele. Niektórzy poszli drogą ilustracyjnej dokładności, z pokorą chyląc czoła przed wielkością tematu (na przykład malarstwo Walerego Eljasza-Radzikowskiego), inni skupili się na ciągle przeobrażających się kolorach i świetle (tu prym wiódł Stanisław Witkiewicz) lub też wybranych małych fragmentach pejzaży (za przykład mogą posłużyć grafiki z teki Tatry Leona Wyczółkowskiego). Niektórym tatrzańskie widoki posłużyły za pretekst do wyrażenia własnych wewnętrznych doznań (tak można interpretować niewielkich rozmiarów prace Wojciecha Weissa). Każde nowe pokolenie przybywających pod Tatry malarzy próbowało zmierzyć się z otaczającą naturą, wnosząc tym samym wkład w rozwój malarstwa tatrzańskiego.
Stanisław Ignacy Witkiewicz uważał, że tylko jeden artysta, jemu zresztą współczesny, podejmując tematy tatrzańskie, nie ugiął się pod ich ciężarem. Tym artystą był Rafał Malczewski, syn znanego polskiego malarza Jacka Malczewskiego. Ukończył Gimnazjum Świętego Jacka w Krakowie. Naukę kontynuował w Wiedniu (studiował między innymi architekturę, filozofię i agronomię), a także na krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych i w pracowni swojego ojca. Był również znakomitym taternikiem i narciarzem. Od 1917 do 1939 roku mieszkał (z niewielkimi przerwami) w Zakopanem. Aktywnie uczestniczył w życiu kulturalnym tego miejsca, angażując się między innymi w Teatr Formistyczny Witkacego, a także pisząc felietony i eseje komentujące ówczesne wydarzenia w „wiosce Z.”. Przyjaźnił się z wieloma znanymi postaciami polskiej sztuki, na przykład z Karolem Szymanowskim, Karolem i Zofią Stryjeńskimi, z Michałem Choromańskim, Jarosławem i Anną Iwaszkiewiczami.
Jego prace podejmujące tematykę tatrzańską to realistyczne akwarele, na których można zidentyfikować górskie doliny i szczyty, a także, nieomal baśniowe, olejne rozległe przedstawienia panoramiczne. Do tych drugich należy obraz „Wiosna w górach” z 1937 roku, który otrzymał złoty medal na Światowej Wystawie Sztuki i Techniki w Paryżu.
Dzieło Malczewskiego prezentuje krajobraz, który jest jednocześnie głównym bohaterem i tłem. Na pierwszym planie widać topniejące płaty śniegu, odsłaniające brązowo-brunatne pola. Dalej na niewielkim wzgórzu stoją dwie chałupy, do których prowadzi wstążka drogi. Za nimi rozciągają się błękitno-szare szczyty bielone jeszcze śniegiem. Każdy, kto bywał w górach wiosną, dobrze zna takie kadry, kiedy zima niespiesznie ustępuje miejsca pierwszym wiosennym promieniom, kiedy paleta barw jeszcze nie wybuchła feerią kolorów. W tym obrazie brak jednak dopowiedzianych szczegółów, brak ilustracyjnej dokładności. Dzięki temu znalazło się miejsce na tęsknotę. Pośród tych błotnistych połaci ziemi wije się wąska ścieżka prowadząca do skromnych zabudowań — do bezpiecznej przystani, o której często zdarza się marzyć. Tłem dla niej są ostre i zimne skały.
Zwiedzający Muzeum Tatrzańskie często spędzają wiele czasu przed obrazami Rafała Malczewskiego. Popularnością cieszą się zarówno jego „reportażowe” akwarele, jak i okazałe metaforyczne oleje. Wszystko na nich zdaje się znajome: i góry, i snop ulewnego deszczu, i „wyleniałe” kawały śniegu. Zawsze pozostaje jednak szczypta baśni, duża doza niedopowiedzenia i swobody, nie tylko dla artysty, ale przede wszystkim dla odbiorcy.

Opracowanie: Julita Dembowska (Muzeum Tatrzańskie im. Dra Tytusa Chałubińskiego w Zakopanem), © wszystkie prawa zastrzeżone

Mniej

O Rafale Malczewskim i jego malarstwie tatrzańskim

Rafał Malczewski (1892–1965) to postać legendarna, wymieniana jednym tchem wraz ze słynnymi przedstawicielami bohemy artystycznej Zakopanego lat dwudziestych i trzydziestych XX wieku. Niepowtarzalną artystyczną atmosferę tatrzańskiego kurortu tworzyli m.in. Witkacy, Zofia Stryjeńska, Karol Szymanowski, Kornel Makuszyński, Władysław Broniewski i Zofia Nałkowska. Zakopane tamtych lat stało się miejscem mitycznym. 

Więcej

„[…] Zimą jest śnieg, śnieg kopny, śnieg kopno-kopiasty

Śliski puch poskubany w miliony ciężarnych ton

Góry ugrzęzły w mule, jak wóz drabiniasty,

Mróz strzela wprost do brzucha oddechem szorstkim, jak szron.

Zimą jest niebo szklane, lodowa pogoda,

Narta nurza się z chrzęstem w rozsypany ziarnisty piach,

W modrym przeręblu woda słowiczy się młoda,

Ruda odwilż wywala jęzor dymiący na dach.

Potem wiosna i jesień z osobna się pysznią,

Świat powtarza się nowy po setny, tysięczny raz […]”.

Kazimierz Wierzyński

Do Rafała Malczewskiego (fragment)[1]

Rafał Malczewski (1892–1965) to postać legendarna, wymieniana jednym tchem wraz ze słynnymi przedstawicielami bohemy artystycznej Zakopanego lat dwudziestych i trzydziestych XX wieku. Niepowtarzalną artystyczną atmosferę tatrzańskiego kurortu tworzyli m.in. Witkacy, Zofia Stryjeńska, Karol Szymanowski, Kornel Makuszyński, Władysław Broniewski i Zofia Nałkowska. Zakopane tamtych lat stało się miejscem mitycznym. Takim pozostaje do dziś, mimo że z biegiem powojennych lat – jak pisał proroczo w latach trzydziestych Leon Chwistek – „stawało się z każdym rokiem coraz bardziej niesmaczną mieszaniną pierwotnego niechlujstwa i pretensjonalnego luksusu”[2]. Mit przedwojennego Zakopanego[3] nie byłby pełny, gdyby nie sztuka i działalność Rafała Malczewskiego, jednej z najważniejszych postaci zakopiańskich, autora wspomnień zatytułowanych Pępek świata[4] i scenarzysty Białego śladu (reżyseria Adam Krzeptowski, 1932), duszy towarzystwa, malarza, literata, poety, scenografa, taternika, narciarza-zawodnika, syna najsławniejszego polskiego malarza przełomu wieków, Jacka Malczewskiego. Ten ostatni fakt znajduje analogię w biografii Stanisława Ignacego Witkiewicza, bezsprzecznie najoryginalniejszej postaci Zakopanego lat międzywojennych. Malczewski i Witkacy byli synami niezwykle silnych osobowości artystycznych. Obaj musieli się zmierzyć ze sławą i wizją sztuki swych pomnikowych ojców. Obaj byli w swojej działalności plastycznej formalnie samoukami. Miedzy innymi dlatego zarówno w sztuce, jak i w życiu stali się outsiderami poszukującymi własnych, niekonwencjonalnych dróg.

Pierwsze fascynacje i wzorce artystyczne Malczewskiego wiązały się z jego rozpoczętymi w 1910 roku studiami w Wiedniu, gdzie poznał twórczość Egona Schielego. Sztuka tego Austriaka oparta na dorobku secesji wywarła na Malczewskim wrażenie przede wszystkim siłą, z jaką przekazywała uczucia i stany psychiczne artysty. Drugim malarzem, który odcisnął piętno na młodym Polaku, był szwajcarski przedstawiciel secesji, Ferdinand Hodler. Obaj ci artyści mieli też duże znaczenie dla sposobu malowania przez Rafała Malczewskiego krajobrazu. Trzecim artystą, który ewidentnie wpłynął swoimi obrazami na twórczość krajobrazową malarza był jego ojciec. Małe obrazki pejzażowe malowane przez Jacka Malczewskiego mniej więcej w latach 1900–1910, przedstawiające fragmenty krajobrazu krakowskiego Zwierzyńca, są inne niż pozostała twórczość wielkiego symbolisty. Krajobraz obecny jest też jako tło wielu figuralno–symbolicznych dzieł mistrza. Malczewski-ojciec dąży w nich do syntetyzacji. Zredukowana kolorystyka i oczyszczenie ze zbędnych szczegółów rzeczywistości bliskie są tutaj myśleniu o krajobrazie obu wiedeńskich fascynacji Rafała, a także jego własnym późniejszym przemyśleniom.

Znajomość współczesnej sztuki zachodniej, w tym ekspresjonizmu, kubizmu i futuryzmu oraz kontakty z członkami grupy krakowskich Formistów (pierwszego polskiego ugrupowania awangardowego) dawały Malczewskiemu solidne podstawy w zakresie teorii i praktyki malarskiej. W połączeniu z jego niezwykłą wyobraźnią i umiejętnym przypisywaniem elementom rzeczywistości znaczeń symbolicznych powstawały dzieła zupełnie odrębne i zaskakujące.

Niewątpliwie w myśleniu o kompozycji przeważała u Rafała Malczewskiego forma nad kolorem. To zapewne m.in. zasługa wspomnianych Formistów, widoczna zwłaszcza w umiejętnej syntetyzacji elementów służącej spójności dzieła. Pisząc o swoim malarstwie Malczewski stwierdził: „Kompozycja zaś na płaszczyźnie płótna jest u mnie szeregiem selekcyj i eliminacyj zbytecznych, moim zdaniem, przedmiotów […]”[5].

Początkowo Malczewski wypełnia swoje krajobrazy postaciami czyniąc je pełnymi anegdoty. Zbliża to niekiedy jego dzieła z tego okresu do malarstwa naiwnego. W charakterystyczny dla siebie sposób opisał to Witkacy w recenzji z wystawy w roku 1927: „W obecnym okresie można by powiedzieć, że charakteryzuje Malczewskiego genialne wyzyskanie własnego niedołęstwa”[6].

W kontraście do tych kompozycji, w drugiej połowie lat dwudziestych, Malczewski maluje serię obrazów, których głównym tematem są Tatry, przedstawione przeważnie w oddaleniu, z widocznym na pierwszym planie terenem podgórskim. Artysta eksperymentuje w nich z perspektywą. Na niektórych obrazach dalsze plany są wyolbrzymione w stosunku do bliższych, co wprowadza dziwny nastrój niepokoju. Przypomina to niektóre z najlepszych ówczesnych obrazów Zofii Stryjeńskiej, która w swoich dziełach również eksperymentowała z perspektywą i porządkiem planów kompozycji. Postać ludzka jest w tych pracach Malczewskiego stale obecna, będąc jednak jedynie częścią krajobrazu umieszczoną w starannie wybranym punkcie kompozycji. W kilku obrazach Malczewski staje się radykalnym syntetykiem, sprowadzając je do plam i kształtów bliskich abstrakcji.

Niezwykłość tych obrazów jako osobnych światów stworzonych przez artystę opisuje Witkacy w swojej kolejnej, o rok późniejszej recenzji. Zwrócił w niej uwagę, że prace Malczewskiego przedstawiają świat realny (realne jest „odrobienie”, jak pisał Witkiewicz, zobrazowanych przedmiotów), ale ukazany w deformacji. – Zastosowana gama barw odbiega od tradycyjnej harmonii, a przestrzeń jest zniekształcona , w taki sposób, że – jak określił to Witkacy – „sama zdaje się mieć krzywą strukturę”. Zauważył on także, że: „To wszystko […] daje ten wynik, że patrząc na obrazy Rafał Malczewskiego, mimo iż wszystko pozornie pozostaje tym samym, jesteśmy w zupełnie innym świecie, przypominającym wizje narkotyczne pod działaniem pewnych alkaloidów lub też senne marzenia ze spotęgowaną rzeczywistością – oba te światy są w swej dziwności niesprowadzalne do żadnych prostszych czynników” [7].

W drugiej połowie lat dwudziestych, a zwłaszcza w latach trzydziestych tatrzańskie krajobrazy były także tematami akwarel, ulubionej techniki Rafała Malczewskiego, którą uprawiał przez cale życie. Traktowane jako osobiste notatki wynikały one z zupełnie innych założeń artystycznych niż dopracowane obrazy olejne. Malowane w plenerze, często w zimie, przedstawiały góry widziane z bliska – jeziora, doliny, poszczególne szczyty i stoki, często ciasno wykadrowane. Malczewski malował też szersze, widziane z dystansu panoramy gór, które później wykorzystywał jako studia do kompozycji olejnych. Akwarele, inaczej niż obrazy olejne, zazwyczaj pozbawione są sztafażu ludzkiego – czasem na malowanych stokach gór jako jedyny znak obecności człowieka widnieją ślady narciarza. Akwarelowe pejzaże Malczewskiego są świadectwami jego szczególnego wyczulenia na piękno ukochanych przez niego gór.

Po roku 1930 główne zainteresowania Malczewskiego kierują się w inną stronę – odbywa podróże po Polsce, malując kompozycje, które w poetycki sposób opowiadają o krajobrazie przemysłowym. Szczytem tych poszukiwań jest cykl obrazów – reportaż malarski Czarny Śląsk, będący efektem podróży odbytej w roku 1934. Drugim cyklem poświęconym w latach trzydziestych tematowi przemysłowemu jest Centralny Okręg Przemysłowy – reportaż malarski, na który złożyło się ponad czterdzieści obrazów olejnych i akwarel. Powstał on w wyniku wyprawy odbytej w roku 1938 wraz z Melchiorem Wańkowiczem szlakiem budów największej inwestycji II Rzeczpospolitej. Obrazy o tematyce tatrzańskiej malował w tym czasie rzadko. Te nieliczne obrazy są inne niż wcześniejsze. Jakby pozbawione ekspresji dzieł z lat dwudziestych. Miejsce niekonwencjonalnej perspektywy i eksperymentów z planami zajmuje estetyzacja, skupienie na oddaniu poetyckiego piękna gór i klasyczna perspektywa.

Do tych dzieł należy datowana na rok 1937 Wiosna w górach. Obraz otrzymał w tym samym roku Złoty Medal na Wystawie Światowej w Paryżu – Sztuka i technika w życiu codziennym.

Jan Nepomucen Głowacji, Widok Karpat z PoroninaMuzeum Okręgowe w Toruniu, domena publiczna.

To niezwykłe dzieło jest jednym z ostatnich, monumentalnych, olejnych obrazów tatrzańskich Rafała Malczewskiego. Widziana z oddali panorama ośnieżonych gór, poprzedzona morzem mgieł i pagórkami na pierwszym planie, to czysty krajobraz pozbawiony sztafażu. Jedynym śladem człowieka jest droga i usytuowane w centrum kompozycji szałasy, które przyciągają wzrok widza ku górom. Widziany pod światło krajobraz przenika lekka mgiełka, która odrealnia kolory. Obserwujemy ulubioną przez Malczewskiego porę roku – wczesną wiosnę. W wysokich partiach gór zalega jeszcze dużo śniegu kontrastującego z kolorami w dolinach. Nastał czas wysokogórskich wypraw narciarskich. Śnieg na pagórkach pierwszego planu już niemal całkiem stopniał, odsłaniając pola, które tworzą na obrazie formy prawie abstrakcyjne. Jak żaden inny obraz Rafała Malczewskiego kompozycja ta przywodzi na myśl jeszcze jedną kwestię. Z dużym prawdopodobieństwem można przypuszczać, że jest on świadomym nawiązaniem do historii malarstwa tatrzańskiego, będąc – odniesieniem do najstarszych obrazów ukazujących duży fragment pasma gór, z których najbardziej znanym jest dzieło autorstwa Jana Nepomucena Głowackiego (1802–1847), Widok Karpat z Poronina. Malczewski, czerpiąc twórczo inspirację z klasycznych kompozycji epoki romantyzmu, w sposób dla siebie charakterystyczny pozbawił krajobraz realności, ograniczając elementy pierwszego planu do symbolicznego minimum. Żadne szczegóły nie przeszkadzają w kontemplacji głównego tematu. To hołd i pieśń malarza na cześć szczytów, które mimo że dalekie są tu najważniejsze.

Opracowanie: Światosław Lenartowicz (MNK),
Licencja Creative Commons

Ten utwór jest dostępny na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 3.0 Polska.

Zobacz też:
Obraz Wiosna w górach Rafała Malczewskiego

[1] „Plastyka”, I, nr 1, 1930, s. 2.

[2] L.B. Grzeniewski, Leona Chwistka „Pałace Boga”. Próba rekonstrukcji, Warszawa 1968, s. 112.

[3] W latach 2006–2007 w muzeach: Narodowym w Warszawie, Tatrzańskim w Zakopanem, Narodowym w Krakowie, Śląskim w Katowicach oraz Narodowym w Szczecinie prezentowana była wystawa „Rafał Malczewski i mit Zakopanego” autorstwa Doroty Folgi-Januszewskiej. Wystawie towarzyszyła obszerna dwutomowa publikacja poświęcona Rafałowi Malczewskiemu oraz Zakopanemu w czasach artysty. Wydawnictwo to zawiera informacje na temat życia oraz całokształtu działalności i twórczości artysty: D. Folga-Januszewska, Zakopane w czasach Rafała Malczewskiego, t.1; Rafał Malczewski i mit Zakopanego, t. 2, Olszanica 2006.

[4] Rafał Malczewski, Pępek świata: wspomnienia z Zakopanego, Łomianki 2003.

[5] R. Malczewski, Moje malarstwo, „Plastyka”, I, nr 1, 1930, s. 3.

[6] S.I. Witkiewicz, Wystawa Rafała Malczewskiego w Zakopanem, „Epoka”, 1927, nr 237.

[7] S.I. Witkiewicz, Malarstwo (nie sztuka) Rafała Malczewskiego i tło jego powstania, „Wiadomości Literackie”, r. V, 1928, nr 21 (229), 20 maja, s. 1.

Mniej

Obraz „Wiosna w górach” Rafała Malczewskiego

Zdjęcia

Powiązania

Ćwiczenia

Gra

Zobacz też


Ostatnie komentarze:

Dodaj komentarz: