Lista wszystkich obiektów. Kliknij na jeden z nich, aby przejść do karty obiektu. Tematy umożliwiają selekcję eksponatów według kategorii pojęciowych. Po prawej stronie możesz zmienić ustawienie widoku listy.

Poniższe zestawienie ukazuje powiązanie między eksponatami w sposób niestandardowy. Punkty oznaczają eksponaty, a łączące je linie to powiązania między nimi według wybranych kategorii.

Wpisz daty krańcowe do okienek, aby wybrać interesujący Cię okres na osi czasu.

Wyświetlenia: 4173
(Głosy: 2)
Średnia ocena to 5.0 gwiazdek z 5.
Wydruk metryczki
Wydruk opisu

XIX-wieczna niewielkich rozmiarów rzeźba drewniana z terenu polskiego Podtatrza przedstawiająca Chrystusa Frasobliwego. Kupił ją za jedną koronę w 1914 roku, w Nowym Targu, Ksawery Prauss — zakopiański kolekcjoner. W 1920 roku podarował on swą kolekcję Muzeum Tatrzańskiemu i w ten sposób rzeźba wraz z 93 innymi obiektami etnograficznymi z Podhala trafiła do muzealnych zbiorów.

Więcej

XIX-wieczna niewielkich rozmiarów rzeźba drewniana z terenu polskiego Podtatrza przedstawiająca Chrystusa Frasobliwego. Kupił ją za jedną koronę w 1914 roku, w Nowym Targu, Ksawery Prauss — zakopiański kolekcjoner. W 1920 roku podarował on swą kolekcję Muzeum Tatrzańskiemu i w ten sposób rzeźba wraz z 93 innymi obiektami etnograficznymi z Podhala trafiła do muzealnych zbiorów.
Ksawery Franciszek Prauss (ur. 1874 w Warszawie, zm. 1925 w Arco, Włochy) był nauczycielem, działaczem politycznym i oświatowym. Na Podhalu przebywał w latach 1902–1905 oraz 1911–1915. Wraz z innymi kolekcjonerami mieszkającymi w tym czasie pod Tatrami działał w sekcji ludoznawczej Towarzystwa Tatrzańskiego, której przewodniczył Bronisław Piłsudski. Skupieni w sekcji kolekcjonerzy urządzali, często wspólne, wyprawy terenowe w celu nabycia konkretnych obiektów etnograficznych. Poszukiwali ich nie tylko w okolicach Zakopanego, ale także na Spiszu i Orawie. Prauss pracował również w sekcji ochrony Tatr i przyrodniczej Towarzystwa Tatrzańskiego, a od 1913 roku był członkiem zarządu Muzeum Tatrzańskiego. Jego kolekcja, która przeszła później na własność zakopiańskiego muzeum, powstawała w latach 1912–1915. Ksawery Prauss był w wolnej Polsce pierwszym Ministrem Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego (1918–1919), a także senatorem Rzeczypospolitej (1922–1925).
Kapliczki stawiane u wylotu wsi, przy rozstajnych drogach, nad rzekami, na leśnych polanach, przy domach czy w miejscach upamiętniających ważne wydarzenia mocno wpisały się w pejzaż Podtatrza. Wznoszono je w podzięce za zdrowie, uratowanie od nieszczęść, szczęśliwy powrót z wojny oraz dla upamiętnienia zmarłych członków rodziny. Małe szafkowe kapliczki górale wieszali też na ścianach swoich domów. W kapliczkach umieszczali wykonywane przez miejscowych, zwykle anonimowych, twórców rzeźby z postaciami Chrystusa, Matki Boskiej i świętych. Podtatrzańscy rzeźbiarze ludowi z XIX wieku byli samoukami, a ci, których nazwiska udało się poznać, byli z reguły dobrymi cieślami i stolarzami, a zarazem snycerzami. Niemal wszyscy górale potrafili wykonać drewniane przedmioty codziennego użytku i pięknie je ozdobić snycerką, zapewne też posiadane umiejętności obróbki drewna ułatwiały im wykonanie rzeźby figuralnej.
Ulubionymi tematami ikonograficznymi w tradycyjnej rzeźbie ludowej na Podtatrzu były wizerunki Chrystusa Ukrzyżowanego, Chrystusa Frasobliwego, Matki Boskiej z Dzieciątkiem, Piety, Trójcy Świętej, świętego Jana Nepomucena i świętego Floriana. Większość rzeźb była polichromowana.
Przedstawienie  Chrystusa Frasobliwego  rozpowszechniło się w polskiej rzeźbie ludowej na przełomie XVIII i XIX wieku, będąc kontynuacją motywu ikonograficznego znanego w Polsce już w sztuce średniowiecza. Tradycja ludowa utożsamia go z Chrystusem Bolesnym, przeżywającym ostatnie chwile przed śmiercią na krzyżu. Wizerunek ten przedstawia Chrystusa, który siedzi na bloku skalnym, prawą ręką podpierając przechyloną w bok głowę, lewą złożywszy na kolanie, odziany jedynie w perizonium, z koroną cierniową na głowie. Niekiedy Chrystus obie dłonie trzyma przy twarzy, jedną z nóg opiera na czaszce Adama, przedstawiany jest też w purpurowym płaszczu i z trzciną — jak w temacie Ecce Homo.
W rzeźbie drewnianej z Podtatrza Chrystus Frasobliwy występuje w różnych ujęciach, co wskazuje na czerpanie przez miejscowych rzeźbiarzy wzorów z rozmaitych wizerunków, najczęściej drzeworytów i obrazków dewocyjnych nabywanych przez górali na odpustach i przynoszonych z miejsc pątniczych, między innymi z Kalwarii Zebrzydowskiej, oraz z rzeźb Frasobliwego znajdujących się w wiejskich kościółkach i wśród figur przydrożnych.
Chrystus Frasobliwy wyraża w ludowej interpretacji miłosierdzie dla biednych, współczucie i litość wobec cierpiących. Zafrasowany, umęczony Chrystus, pogrążony w samotnej zadumie nad nędzą i cierpieniem ludzkim — nazywany na Podhalu „Miłosierdzie” lub po prostu „Poniezusicek” — był bardzo bliski mieszkańcom góralskich wiosek. Górale przychodzili do kapliczek z jego wizerunkiem pomodlić się i prosić o łaski i opiekę oraz pomoc w różnych życiowych sprawach.
Kazimierz Przerwa Tetmajer w jednym z opowiadań Na Skalnym Podhalu wprowadził motyw kapliczki z Chrystusem Frasobliwym i postać młodego górala — nieporadnego, żyjącego w skrajnej nędzy i niedoli Walka z Zębu, szukającego porady i ratunku. Pisze on:

„Niedaleko była kapliczka; Pan Jezus w niej siedział półnagi, w cierniowej koronie, pokrwawiony, i opierał brodę na ręce. Przechodził Walek mimo, spojrzał w kapliczkę, uwidział Pana Jezusa. Stanął Walek sietniak przed Panem Jezusem, patrzy na Niego i powiada:
 — Bez cos tak?
I zdawało mu się, że Pan Jezus kiwnął ku niemu głową w koronie i powiada też:
— Bez cos tak?
Widzi Walek, że On też półnagi, pokrwawiony, w cierniach na głowie — i nie wiedział, kogo Pan Jezus myśli? Więc spytał się:
— Ty cy jo?
Ale Pan Jezus nic, tylko, zdawało mu się znowu, kiwnął głową w koronie.
— E, my sie tu, widzem, nie dogodomé wielo oba — pomyślał Walek i poszedł.
— Pomiędzy ludzi musem nie hodzić, bok oćwiara — myślał — s Pane Jezusem jek sie dogodać ni móg. I cos On mi poradzi? Dy je taki biédok, jako i jo. Nawet gaciskók nié mo, a krew sie leje po Nim, jak se mnie boloki. Biéda sie takiemu o co wprosać, co nawet gaciskók nié mo. Kie w takiém odzieniu syn, to ta i ociec wielo więcél nie bedzie miał. Zyjze se tys ta, Panie Boze, jako mozes, zyj” (K. Przerwa Tetmajer, Na Skalnym Podhalu, Kraków 1955).

Prezentowana rzeźba jest jedną z pięciu XIX-wiecznych rzeźb Chrystusa Frasobliwego znajdujących się w zbiorach Muzeum Tatrzańskiego. Ta niewielka liczba wynika zapewne z tego, że rzeźb przedstawiających boskie i święte postaci, podobnie jak świętych obrazów, nie wolno było odsprzedawać, a i pierwsi badacze góralszczyzny i kolekcjonerzy z Podhala bardziej byli zainteresowani budownictwem, snycerką i malarstwem na szkle niż rzeźbą figuralną. Niemniej te rzeźby, które znalazły się w ich kolekcjach, przekazanych czy zakupionych później przez Muzeum Tatrzańskie, są bardzo cenne i stanowią trzon muzealnego zbioru. Dyrektor Juliusz Zborowski uzupełniający w okresie międzywojnia zbiory muzealne już rzadko znajdował w terenie obiekty pochodzące z XIX wieku.
Chrystus Frasobliwy ze zbiorów Ksawerego Praussa to rzeźba pełna, wykonana z jednego kawałka drewna. Chrystus w koronie cierniowej i okrywającym biodra perizonium siedzi na wysokiej podstawie pokrytej nieregularnymi nacięciami imitującymi skałę, z głową wspartą na prawej dłoni i lewą dłonią spoczywającą na kolanie. Perizonium, wymodelowane z przodu za pomocą głębokich nacięć w kilka skośnych równoległych fałdów, spływa jednym końcem z prawego boku Chrystusa, w poprzek bloku skalnego, ku podstawie. Włosy długie, opadające na plecy, wymodelowane są skośnymi nacięciami od boków głowy ku tyłowi. Uwagę skupia przede wszystkim zbyt duża głowa Frasobliwego w stosunku do korpusu i wydłużona ręka wspierająca jego umęczoną twarz.
Wycięta z tyłu rzeźby data: 16/3 1936, dotyczy wykonanej przez Kazimierza Brzozowskiego — artystę plastyka, członka zarządu Towarzystwa Muzeum Tatrzańskiego — konserwacji, polegającej na oczyszczeniu figury, uzupełnieniu masą gipsowo-klejową dużego ubytku drewna w dolnej partii rzeźby (z tyłu i z boków) oraz dorobieniu kwadratowej podstawy.
Rzeźba pokryta jest polichromią olejną na gruncie kredowo-klejowym. Jest to polichromia wtórna, jedynie na plecach postaci i perizonium zachowała się polichromia pierwotna. W kolorze cynobru jest perizonium, popielato-błękitnym front bloku skalnego. Karnacja ma barwę kremową, z wyjątkiem pleców, gdzie zachowała się, zszarzała i zażółcona, oryginalna barwa cielista. Włosy i zarost twarzy Chrystusa, a także korona cierniowa są koloru brązowego. Dorobiona podstawa oraz miejsce uzupełnienia ubytków w drewnie pomalowane zostały w 1936 roku kolorem czarnym.
Ksawery Prauss, który kupił rzeźbę za pośrednictwem Bronisławy Giżyckiej (1867?–1921) — znanej kolekcjonerki sztuki ludowej z Podtatrza — nie odnotował w swym inwentarzu zbiorów imienia Rajskiego, od którego nabył rzeźbę. Być może był to Józef Rajski, przez wiele lat pełniący funkcję burmistrza Nowego Targu, poseł na Sejm Rzeczypospolitej. Rodzina Rajskich trudniła się rzemiosłem i kupiectwem, aktywnie uczestniczyła też w życiu publicznym miasta.
Rzeźba być może pochodziła z przydomowej kapliczki i była prawdopodobnie przedmiotem kultu prywatnego. Dodajmy, że jeszcze obecnie w wielu kapliczkach przydrożnych na Podhalu można spotkać rzeźby Chrystusa Frasobliwego.

Opracowała: Zofia Rak (Muzeum Tatrzańskie im. Dra Tytusa Chałubińskiego w Zakopanem), © wszystkie prawa zastrzeżone 

Mniej

Co trapi Chrystusa z kapliczki

Kapliczki i przydrożne krzyże na trwałe wpisały się w Polski krajobraz. Jednym z najczęściej podejmowanych przez rzeźbiarzy ludowych tematów oraz najliczniej spotykanych figur był i nadal jest Chrystus Frasobliwy. Postawa cierpiącego Chrystusa, który pogrążony jest w zadumie, była bliska wiernym, upatrującym w jego obliczu zatroskania o ogrom ludzkich spraw i ich niedoli. Żywotność i częstotliwość tego wizerunku stanowi przykład przywiązania do pewnej tradycji przedstawieniowej. W ujęciu chrześcijańskim był nacechowany symboliką i niósł za sobą głębokie treści pasyjne, jednak obecnie nie są już one w pełni czytelne.

Więcej

Kapliczki i przydrożne krzyże na trwałe wpisały się w Polski krajobraz. Jednym z najczęściej podejmowanych przez rzeźbiarzy ludowych tematów oraz najliczniej spotykanych figur był i nadal jest Chrystus Frasobliwy. Postawa cierpiącego Chrystusa, który pogrążony jest w zadumie, była bliska wiernym, upatrującym w jego obliczu zatroskania o ogrom ludzkich spraw i ich niedoli. Żywotność i częstotliwość tego wizerunku stanowi przykład przywiązania do pewnej tradycji przedstawieniowej. W ujęciu chrześcijańskim był nacechowany symboliką i niósł za sobą głębokie treści pasyjne, jednak obecnie nie są już one w pełni czytelne.
Ikonograficznie typ ten był utożsamiony z przedstawieniami występującymi w niemieckiej literaturze jako: Christus im Elend, Christus in der Rast. Wyodrębnił się z nieobecnej już dzisiaj sceny Odpoczynku przed ukrzyżowaniem (Przygotowań przed ukrzyżowaniem, Oczekiwania), która była etapem drogi krzyżowej (sytuowanej między X a XI stacją).  W średniowiecznych pismach zwracano na nią uwagę, jako na najboleśniejszy jej element, kiedy Chrystus bezgraniczne wyczerpany siada na „kamieniu odpoczynku” i pogrąża się w melancholijnych rozmyślaniach. W XVII wieku po ostatecznym ustaleniu układu stacji Męki Pańskiej, scenę tę usunięto.
W literaturze i sztukach plastycznych taki układ postaci posiada dość długą tradycję przedstawieniową. W sztuce antycznej przykładowo ukazywano w ten sposób Herkulesa odpoczywającego po wykonaniu wszystkich prac, w tradycji wczesnochrześcijańskiej przedstawiano tak Adama, Hioba, czy św. Józefa, później również Eliasza. Każda z tych postaci znajdowała się w sytuacji odpoczynku po wielkim trudzie przekraczającym ich możliwości, podczas którego oddawali się głębokiej rozterce, uczuciu smutku, czy nawet żalu. Taki sposób przedstawienia był powszechny w ikonografii wielu kultur. 

Albrecht Dürer, strona tytułowa Małej Pasji, drzeworyt, 1511, źródło: Wikimedia Commons, domena publiczna

Badacze przyjmują, że jednym ze źródeł popularności tego wizerunku była między innymi rycina Albrechta Dürera z okładki Małej Pasji (zbioru 37 rycin stworzonych na początku XVI wieku), która stanowiła źródło inspiracji, bądź wzór ikonograficzny dla wielu artystów.
Atrybuty, jakie posiada Chrystus Frasobliwy, są elementami kojarzonymi z męką oraz konsekwencją poprzedzających tę scenę sytuacji tj. naigrywania, czy drogi na Golgotę. Dlatego też Chrystus ma na głowie koronę cierniową, na ramionach zaś płaszcz, czasem w dłoni trzyma również berło, trzcinę lub palmę. Taka interpretacja wizerunku może wskazywać na scalenie dwóch typów przedstawień: Chrystusa Frasobliwego i Ecce Homo (z łac.: Oto Człowiek). Nierzadko u stóp Chrystusa pojawiała się również czaszka, będąca czaszką Adama. Po dotarciu na Golgotę, w czasie gdy Chrystus czekał na dokonanie wyroku, żołnierze kopali dół na postawienie krzyża. Podczas tej czynności natrafili na kości, ponieważ według legendy w tym miejscu miał się znajdować grób praojca Adama (stąd również częste przedstawienia czaszki i skrzyżowanych piszczeli na spodniej części belki krucyfiksów). Historia zbawienia zatoczyła w ten sposób koło.
Frasunek w staropolskim języku oznacza zmartwienie, smutek, bądź zgryzotę. Przedstawienie trapiącego się Chrystusa stanowi niezwykle głębokie studium postaci. Wszystkie elementy formalne tego wizerunku — od układu ciała, po wyraz twarzy — stanowią odzwierciedlenie jego psychologicznego stanu. Przedstawienie to jest bardzo sugestywne, ponieważ Chrystus staje się „ludzki” w swym strapieniu i tak bliski pojedynczej jednostce. Może być zatem wielorako interpretowany. Religia bardzo często posługuje się ogólnymi, ponadczasowymi symbolami, adaptowanymi przez ikonografię, które są czytelne zarówno na poziomie intelektualnym, jak i intuicyjnym.
Znając genezę ikonograficzną, widzimy, że pewne wątki trwają w świadomości kulturowej w niezmiennym wyrazie formalnym i znaczeniowym, może być on jednak wielorako interpretowany. Chrystusa Frasobliwego, jak każde dzieło, można rozumieć i percypować indywidualnie (w oderwaniu od szerszego kontekstu), jakkolwiek umieszczenie tego przedstawienia na tle całej pasji pozwala zbudować jego pełny obraz, a przez to poznać właściwy sens i jego głęboką wymowę.

W Jeżowem znajduje się jedyne w Polsce Muzeum-Zbiornica Figur Chrystusa Frasobliwego.

Opracowanie: Redakcja WMM,
Licencja Creative Commons

 Ten utwór jest dostępny na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 3.0 Polska.

Bibliografia:
Joanna Koziarska-Kowalik, Chrystus Frasobliwy [dostęp: 02.2015 r.];
Agnieszka Ławicka, Religijność ludowa — Chrystus Frasobliwy [dostęp: 02.2015 r.].

Mniej

Ludowe kapliczki: kościółki, skrzynki i daszki

Kapliczki to jeden z materialnych wyrazów ludowej pobożności, tak charakterystyczny dla polskiego krajobrazu. Wśród różnorodnych ich form znajdziemy zarówno małe budowle przypominające kościółki, jak i skrzynki o oryginalnych kształtach, a wreszcie różne rodzaje daszków ochraniających figury...

Więcej

Kapliczki to jeden z materialnych wyrazów ludowej pobożności, tak charakterystyczny dla polskiego krajobrazu. Wśród różnorodnych ich form znajdziemy zarówno małe budowle przypominające kościółki, jak i skrzynki o oryginalnych kształtach, a wreszcie różne rodzaje daszków ochraniających figury świętych.
Kapliczki sytuowano w centrum wsi, na jej granicach, na polach, w lesie, przy drogach prowadzących do osady, a zwłaszcza na ich skrzyżowaniu, w miejscach tragicznych wypadków, bitew, niezwykłych wydarzeń. W XIX wieku upowszechnił się zwyczaj zawieszania ich na ścianach domostw i ustawiania przed zagrodami. W Małopolsce, w tym na Podhalu, kapliczki wisiały niemal na każdej chałupie.
Kapliczki przeznaczone do zawieszania często miały oryginalne formy, nawiązujące do lokalnej architektury sakralnej. Stanowiły osłonę dla umieszczanych w nich figur świętych postaci, które miały zapewniać bezpieczeństwo i pomyślność.
Na Podhalu były to najczęściej przedstawienia Chrystusa Frasobliwego, Ukrzyżowanego, Upadającego pod krzyżem, Trójcy Świętej, Matki Boskiej z Dzieciątkiem, Piety, a także postaci świętych, zwłaszcza Jana Nepomucena i Floriana. Autorami rzeźb byli miejscowi cieśle, stolarze, snycerze, którzy dobrze znali różne gatunki drewna i zasady jego obróbki, i wykonywali je dla potrzeb wioskowej społeczności lub kręgu rodzinnego. Wzory znajdowali w wiejskich kościołach, czerpali je też z przydrożnych figur czy obrazków przynoszonych z miejsc pątniczych.
Na tematykę popularnych na Podhalu rzeźb przedstawiających Mękę Pańską miał wpływ ośrodek pątniczy w Kalwarii Zebrzydowskiej, gdzie w 1602 roku Michał Zebrzydowski ufundował pierwszą polską kalwarię. Od XVII wieku pielgrzymowała tam ludność z Podhala, Śląska, Słowacji, Węgier. Przeżycia religijne związane z uczestnictwem w wielkopiątkowym misterium Męki Pańskiej, możliwość obserwacji wizerunków świętych, a także przynoszone z miejsca kultu obrazki dewocyjne były często źródłem inspiracji dla podhalańskich świątkarzy.

Opracowanie: Anna Kozak (Muzeum Tatrzańskie im. Dra Tytusa Chałubińskiego w Zakopanem), © wszystkie prawa zastrzeżone

Przeczytaj więcej o kapliczkach stawianych wśród bzów i drzew lipowych: Przydrożne krzyże i kapliczki oraz o ikonografii Chrystusa frasobliwego – Co trapi Chrystusa z kapliczki

Mniej

Przydrożne krzyże i kapliczki

Przydrożne krzyże wykonane z drewna miały zwykle kilka metrów wysokości. Z czasem drewno butwiało i trzeba je było na nowo wkopywać — zwykle dokonywano tego po dniu zadusznym. Czynność tę powtarzano do czasu, aż krzyż stawał się całkiem mały. Kapliczki i krzyże, które były wyrazem ludowej...

Więcej
Nowica, przydrożna kapliczka, 1918,
źródło: Narodowe Archiwum Cyfrowe

Przydrożne krzyże wykonane z drewna miały zwykle kilka metrów wysokości. Z czasem drewno butwiało i trzeba było je na nowo wkopywać — zwykle dokonywano tego po dniu zadusznym. Czynność tę powtarzano do czasu, aż krzyż stawał się całkiem mały.
Kapliczki i krzyże, które były wyrazem ludowej religijności, stawiano na rozstajach dróg, skrzyżowaniach, a także na krańcach wsi czy miasteczek — na granicy pomiędzy przestrzenią zadomowioną a przestrzenią natury. Wierzono, że obecność świętego znaku będzie nie tylko zapewniać bezpieczeństwo mieszkańcom, ale także skutecznie odstraszać złe moce i demony.
Powszechne było też stawianie krzyży cholerycznych, które upamiętniały epidemie tej choroby.
Fundatorzy kapliczek dbali także o ich oprawę i miejsce. Zwykle obok sadzili drzewa, głównie lipy i kasztany, które wiosną kwitną, pachną i przyciągają owady. Czasem zdarza się, że określając wiek drzewa, można zarazem określić datowanie kapliczki.

Zobacz kapliczki z kolekcji Wirtualnych Muzeów Małopolski:
Kapliczka „Cyrenejczyk pomaga nieść krzyż Chrystusowi
Kapliczka słupowa „Chrystus Frasobliwy
Kapliczka ze sceną Naigrywania z Chrystusa

Obecnie przydrożne kapliczki można spotkać nie tylko na terenach wiejskich, ale także w centrum dużych miast. Często są one śladem przeszłości miejsc, w których stoją, i świadectwem tego, jak rozwijające się miasta anektowały przestrzenie wiejskie; tego, w jaki sposób przesuwają się granice i jakie zmiany zachodzą w krajobrazie.
 

Opracowanie: Anna Berestecka (Redakcja WMM),
Licencja Creative Commons

 Ten utwór jest dostępny na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 3.0 Polska.

Mniej

Rzeźba drewniana „Chrystus Frasobliwy”

Zdjęcia

Audio

Rzeźba drewniana „Chrystus Frasobliwy” Opowiada: Piotr Krasny
posłuchaj
Rzeźba drewniana „Chrystus Frasobliwy” [audiodeskrypcja] Opowiada: Fundacja na Rzecz Rozwoju Audiodeskrypcji KATARYNKA
posłuchaj

Powiązania

Interpretacje

Gra

Zobacz też


Ostatnie komentarze:

Dodaj komentarz: