Lista wszystkich obiektów. Kliknij na jeden z nich, aby przejść do karty obiektu. Tematy umożliwiają selekcję eksponatów według kategorii pojęciowych. Po prawej stronie możesz zmienić ustawienie widoku listy.

Poniższe zestawienie ukazuje powiązanie między eksponatami w sposób niestandardowy. Punkty oznaczają eksponaty, a łączące je linie to powiązania między nimi według wybranych kategorii.

Wpisz daty krańcowe do okienek, aby wybrać interesujący Cię okres na osi czasu.

Wyświetlenia: 1440
(Głosy: 3)
Średnia ocena to 4.66666666666667 gwiazdek z 5.
Wydruk metryczki
Wydruk opisu

Kupujemy, dostajemy, kolekcjonujemy… przedmioty tak zwanego codziennego użytku — wiernych towarzyszy naszej rzeczywistości. Staramy się otaczać tymi, które sprawiają nam przyjemność, tymi, przy których szybciej zabiło nam serce, tymi, do których poczuliśmy sympatię od pierwszego wejrzenia. Ważna jest przecież przestrzeń, która nas otacza. Uciekamy od „zwykłości” i „bylejakości”. Zawsze staramy się ją ozdabiać. Tak było również w przeszłości. W drugiej połowie XIX wieku w Anglii artyści zniechęceni do masowej, maszynowej produkcji zapoczątkowali Arts and Crafts Movement. Chcieli odrodzić to, co piękne i szlachetne w przedmiotach użytkowych. Inicjatywa spotkała się z oddźwiękiem w całej ówczesnej Europie, w tym także w Polsce.

Więcej

Towarzysze codzienności

Kupujemy, dostajemy, kolekcjonujemy… przedmioty tak zwanego codziennego użytku — wiernych towarzyszy naszej rzeczywistości. Staramy się otaczać tymi, które sprawiają nam przyjemność, tymi, przy których szybciej zabiło nam serce, tymi, do których poczuliśmy sympatię od pierwszego wejrzenia. Ważna jest przecież przestrzeń, która nas otacza. Uciekamy od „zwykłości” i „bylejakości”. Zawsze staramy się ją ozdabiać. Tak było również w przeszłości. W drugiej połowie XIX wieku w Anglii artyści zniechęceni do masowej, maszynowej produkcji zapoczątkowali Arts and Crafts Movement. Chcieli odrodzić to, co piękne i szlachetne w przedmiotach użytkowych. Inicjatywa spotkała się z oddźwiękiem w całej ówczesnej Europie, w tym także w Polsce.
W 1886 roku do Zakopanego przyjechał Stanisław Witkiewicz, malarz, krytyk i teoretyk sztuki. Po czterech latach osiadł na stałe w małej wiosce pod Tatrami i dał początek nowemu stylowi w architekturze. Zainspirowany folklorem i sztuką Podhala stworzył styl zakopiański, który odnosił się nie tylko do budownictwa, ale również do wyposażenia nowych domów. Podobnie jak wspomniany angielski ruch odrodzenia rzemiosła i sztuki, styl zakopiański był projektem całościowym, obejmującym każdy szczegół powstającego dzieła. Witkiewicz pragnął, aby jego idee i koncepcje rozpowszechniły się w całej Polsce, która pozostawała wówczas pod władzą zaborców. Nowy styl, nazwany zakopiańskim, miał być również pierwszym polskim stylem narodowym, który nie tylko cieszył oko, ale również podtrzymywał świadomość narodową. Wcielanie tych nowych założeń postępowało z różnym skutkiem. Część artystów jednakże zainteresowała się witkiewiczowskimi projektami i próbowała tworzyć kolejne prace w tym duchu. Do takich należą między innymi: szkatułka — sąsieczek i zegar w formie góralskiego domku wykonane przez Jana Mosza w pierwszym dziesięcioleciu XX wieku.
Witkiewicz uważał, że podhalańska sztuka ludowa jest bardzo obfitym źródłem inspiracji dla projektantów. Nie chodziło mu rzecz jasna o ślepe kopiowanie wzorów, lecz o twórcze podejście do tego, co można było zastać w góralskich chałupach. Cały szereg przedmiotów, „bez których nie obywa się życie ludzi dzisiejszych”, musiał zostać wymyślony przez podejmujących wyzwanie stylu zakopiańskiego. Wśród nich znalazły się również szkatułka na cenne drobiazgi i niewielki zegar na biurko czy też stolik. Ich formy rzeczywiście czerpią z repertuaru form ludowych.
Forma pojemnika na kosztowności wywodzi się z sąsieków, które obecne były w niemal każdej góralskiej chałupie. To skrzynie o typowo ciesielskiej budowie, przypominającej stosowane w architekturze drewnianej wiązanie „na słup”. Podstawowymi elementami konstrukcyjnymi były cztery masywne słupki stanowiące nogi i pionowe krawędzie skrzyni. W słupki wpuszczone są dwie grube listwy z szeregiem osadzonych pomiędzy nimi pionowych klepek, w kształcie i sposobie łączenia przypominających gonty. Wieko skrzyń było płaskie. Wykonywane były z twardego, trwałego drewna, które łączono za pomocą drewnianych kołków. Służyły do przechowywania w izbie rozmaitych przedmiotów, w tym także zboża. W mniejszych i bardziej zdobnych można było znaleźć „ziele święcone”. W przypadku szkatułki twórca wykorzystał przedmiot, który służył do przechowywania, zmniejszając jedynie jego wielkość. Użył również innego tworzywa — mianowicie stali. Sąsieczek z ciężkiej, masywnej skrzyni stał się stylowym i szykownym pojemnikiem na biżuterię.
Jako inspiracja dla zegara posłużyła cała góralska chałupa, o konstrukcji zrębowej z dachem półszczytowym, krytym gontem i ozdobionym zwieńczeniem w postaci pazdura. Tarcza znajduje się na drzwiach ujętych w bogate odrzwia nabijane kołeczkami. Mechanizm został ukryty w środku. Tak jak w domu, serce bije wewnątrz. Taka forma jest swoistą reklamą architektury podhalańskiej. Patrząc na metalową miniaturę, można przywołać w pamięci drewniane oryginały z tatrzańskich wsi. Dzieje się tak, ilekroć skierujemy wzrok na tarczę, żeby sprawdzić godzinę.
Mawia się, że architektura to sztuka, która jest najbliżej człowieka. Niewątpliwie jeszcze bliżej niego są przedmioty, z których korzysta na co dzień. Ci niepozorni towarzysze codzienności są świadkami każdego naszego ruchu, naszych radości i smutków. Krążymy pomiędzy nimi, przelotnie ich dotykamy, patrzymy na nie, czasem nawet ich nie zauważając, a przecież ich kształt, każdy ich ornament znamy na pamięć i nie pozostaje on dla nas bez  znaczenia. Mamy swoje ulubione kubki, łyżki, wazony. Starannie wybieramy przyjaciela, który będzie odmierzał nasze godziny. Nic więc dziwnego, że również przedmioty codziennego użytku znajdują po latach bezpieczne schronienie na muzealnych ekspozycjach. Oglądając je, pamiętajmy również o tych, którym towarzyszyły…

Opracowanie: Julita Dembowska (Muzeum Tatrzańskie im. Dra Tytusa Chałubińskiego w Zakopanem), © wszystkie prawa zastrzeżone 

Mniej

Sztuka użytkowa w stylu zakopiańskim

„Wewnątrz w tej chacie wszystko nosi piętno upodobań artystycznych (…)” – pisał Stanisław Witkiewicz o góralskim domu. Równocześnie z architekturą w stylu zakopiańskim rozwijała się sztuka użytkowa inspirowana podhalańszczyzną. Koncepcja Witkiewicza od początku zakładała zasadę kompletności, a więc tworzenia architektury wraz z wystrojem wnętrz, począwszy od meblarskiego wyposażenia po najdrobniejsze zdobnicze detale. Tak jak chata góralska stanowiła wzór dla architektury, tak wyposażenie jej wnętrza z poszczególnymi sprzętami inspirowało projekty stylowe dla meblarstwa i sztuki użytkowej, bowiem „wszystko to musiało być wytworzone z materiału form, jakie się znalazły w sztuce ludowej”.

Więcej

„Wewnątrz w tej chacie wszystko nosi piętno upodobań artystycznych (…)”[1] – pisał Stanisław Witkiewicz o góralskim domu. Równocześnie z architekturą w stylu zakopiańskim rozwijała się sztuka użytkowa inspirowana podhalańszczyzną. Koncepcja Witkiewicza od początku zakładała zasadę kompletności, a więc tworzenia architektury wraz z wystrojem wnętrz, począwszy od meblarskiego wyposażenia po najdrobniejsze zdobnicze detale. Tak jak chata góralska stanowiła wzór dla architektury, tak wyposażenie jej wnętrza z poszczególnymi sprzętami inspirowało projekty stylowe dla meblarstwa i sztuki użytkowej, bowiem „wszystko to musiało być wytworzone z materiału form, jakie się znalazły w sztuce ludowej”[2].

Formy chaty góralskiej zaadaptowano do wymogów bardziej wymagającej klienteli. Witkiewicz uważał, że „izba biała, prawie bez zmiany, może być przeniesiona do bardzo nawet wykwintnych i bogatych mieszkań i stanowić przepyszną salę jadalną”[3]. W jego koncepcji należało nadać góralski kształt wszystkim elementom wnętrza, a także, w związku z powyższym, stworzyć te, które „nie istniały, rzecz oczywista, w chałupie i musiały być wytworzone całkiem samodzielnie, pod wpływem przyrostu nowych potrzeb”[4]. W tym celu w 1904 roku została wydana praca zbiorowa pod redakcją Witkiewicza zatytułowana Styl zakopiański. Zeszyt I: Pokój jadalny. Był to wzornik meblarski, w którym znalazły się projekty różnych nowych sprzętów domowych, jak również przykłady stosowania podhalańskich motywów zdobniczych.  

Wzorem dla mebli stylowych było więc podstawowe wyposażenie góralskiej chaty, na które składały się: stół, krzesła, półki, listwy i sąsiek. Ich formę kształtowała przede wszystkim funkcja. Posiadały bardzo logiczną konstrukcję, która to stanowiła jednocześnie ich walor artystyczny (np. kołeczki, spojenia „na zakładkę” czy „na kozią ratkę”), a która była ważniejsza od zdobień powierzchni. Duże znaczenie estetyczne posiadała również linia, która w dekoracyjny sposób rysowała wszystkie brzegi i prześwity. Jeśli w stylu zakopiańskim powstawały te podstawowe sprzęty, to powtarzały zazwyczaj wzorcową góralską formę, dodając urozmaicenia w zakresie wykroju detali i dekoracji. Dla zaprojektowania przykładowo mebli salonowych czy gabinetowych, których pierwotnie w chacie nie było („Umywalnie i toalety, kanapy i fotele, szezlongi i taburety, szafki, lustra, biurka, i całe mnóstwo innych sprzętów”[5]), opierano się na formach i konstrukcji sprzętów góralskich, kompilując ich elementy w zupełnie nowe meble. Chociażby kredens utworzony był z połączenia skrzyni, nóg stołu (srogi) oraz nadstawki wzorowanej na półce, a oparcie fotela czy wezgłowie łóżka bazowały na konstrukcji zaplecka sań.

Styl zakopiański czerpał bezpośrednio z repertuaru podhalańskiego zdobnictwa, wykonywanego głównie w technice ryzowania. Stosowano motywy geometryczne, jak łamanina, recica, szyszka, krzyż, jak również roślinne: gaje, leluję, parzenicę, złotogłów, dziewięciornik (rodzaj ostu) czy słynny „wschód słońca”, dodatkowo z częstym wykorzystaniem ażurów i prześwitów.

Mimo podporządkowania sprzętów w stylu zakopiańskim ich pierwowzorom (meblom góralskim) w zakresie formy i zdobnictwa, to w praktyce artyści skłaniali się częściej do życzeń samych zleceniodawców, niż sztywno trzymali się wzorów. Dodatkowo stylowe przedmioty różniły się w zależności od projektanta czy wykonawcy, którzy często wypracowywali swój indywidualny styl. Ważne było po prostu uzyskanie wrażenia zakopiańszczyzny. Po sukcesach pierwszych całościowych realizacji Witkiewicza w Zakopanem, a więc willi wraz z wyposażeniem, popularność stylu zakopiańskiego wciąż rosła, a za nią zapotrzebowanie na różne stylowe wyroby. Zamówienia „obejmowały ogromny zakres potrzeb życia, od sukni balowej do ornatu; od stołka do ołtarza; od łyżki do monstrancji; od domu do kościoła”[6].

Obok Stanisława Witkiewicza głównymi projektantami mebli stylowych byli Wojciech Brzega, Wiktor Gosieniecki i Stanisław Barabasz. Sprzęty wykonywali również górale, zwłaszcza Maciej Sieczka, Jasiek Walczak (tokarz), Wojciech Gąsienica Roj (rzeźbiarz) i inni. W urządzeniach wnętrz znajdowały się również meble wykonane przez Szkołę Przemysłu Drzewnego.

Tak naprawdę istnieje niewiele wnętrz projektowanych przez Witkiewicza; są to wyposażenie domu Pod Jedlami oraz biblioteka pałacu w Kluczkowicach. Natomiast w zakresie meblarstwa największą działalność rozwinął Wojciech Brzega, który od 1903 roku prowadził własny warsztat. Wyrabiał w nim różnego rodzaju sprzęty w stylu zakopiańskim, uprawiał również twórczość rzeźbiarską.

Opracowanie: Paulina Kluz (Redakcja WMM),
Licencja Creative Commons

 Ten utwór jest dostępny na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 3.0 Polska.

Bibliografia:
Teresa Jabłońska, Styl zakopiański Stanisława Witkiewicza, „Lamus”, 28 (2013), nr 2/12, s. 60–68.
Teresa Jabłońska, Muzeum Stylu Zakopiańskiego im. Stanisława Witkiewicza: przewodnik, Zakopane 2002.
Jan Majda, Styl zakopiański, Kraków 1979.
Zbigniew Moździerz, Dom „Pod Jedlami” Pawlikowskich, Zakopane 2003.
[Jan Gwalbert Pawlikowski], O sztuce podhalańskiej, III: Sprzęt i zdobienie, [w:], Katalog Wystawy Podhalańskiej, Lwów 1911, s.12–20.
Stanisław Eliasz Radzikowski, Styl zakopiański, Kraków 1901.
Barbara Tondos, Styl zakopiański i zakopiańszczyzna, Wrocław–Warszawa–Kraków 2004.


[1] S.E. Radzikowski, Styl zakopiański, Kraków 1901, s. 13.
[2] T. Jabłońska, Styl zakopiański Stanisława Witkiewicza, „Lamus”, 28 (2013), nr 2/12 , s. 64; za: S. Witkiewicz, Styl zakopiański. Zeszyt I: Pokój jadalny, s. 367.
[3] S.E. Radzikowski, dz. cyt., s. 15.
[4] T. Jabłońska, Muzeum Stylu Zakopiańskiego im. Stanisława Witkiewicza: przewodnik, Zakopane 2002, s. 38.
[5] Tamże.
[6] J. Majda, Styl zakopiański, Kraków 1979, s. 22.

Mniej

Stanisław Witkiewicz vs C. K. Szkoła Fachowa dla Przemysłu Drzewnego w Zakopanem

Pierwsze przejawy zainteresowania góralszczyzną miały miejsce jeszcze przed przyjazdem Stanisława Witkiewicza do Zakopanego. Od 1876 roku funkcjonowała w tym mieście pierwsza Szkoła Snycerska przemianowana później na c.k. Szkołę Fachową dla Przemysłu Drzewnego (k.k. Fachschule für Holzbearbeitung in Zakopane), w której kształcono profesjonalnych rzemieślników. Szkoła działała pod zarządem austriackiego zaborcy, a jej program nauczania propagował raczej tyrolskie wzory. Mimo tego, to właśnie jej wychowankowie podjęli się wykonania pierwszych dzieł inspirowanych sztuką podhalańską. 

Więcej

Pierwsze przejawy zainteresowania góralszczyzną miały miejsce jeszcze przed przyjazdem Stanisława Witkiewicza do Zakopanego. Od 1876 roku funkcjonowała w tym mieście pierwsza Szkoła Snycerska przemianowana później na c.k. Szkołę Fachową dla Przemysłu Drzewnego (k.k. Fachschule für Holzbearbeitung in Zakopane), w której kształcono profesjonalnych rzemieślników. Szkoła działała pod zarządem austriackiego zaborcy, a jej program nauczania propagował raczej tyrolskie wzory. Mimo tego, to właśnie jej wychowankowie podjęli się wykonania pierwszych dzieł inspirowanych sztuką podhalańską. Pod nadzorem ówczesnego dyrektora Szkoły Franciszka Neužila, według starannie opracowanych projektów Magdaleny Butowt-Andrzejkowiczówny, w latach 1885–1886 na specjalne zamówienie Róży hr. Krasińskiej wykonano łóżko i parawan na wzór podhalański. Od drugiej połowy lat osiemdziesiątych w Szkole rozpowszechnił się styl dekoracyjny. Produkowano liczne komplety mebli projektowane przez Neužila, które posiadały prostą konstrukcję, a jedyne, co łączyło je z góralszczyzną, to obficie stosowana ornamentyka, bynajmniej  nie ludowego pochodzenia. Jakkolwiek sam dyrektor określał je jako pierwszy mianem „zakopiańskich” (zakopaner Styl).

Stanisław Witkiewicz po osiedleniu się w Zakopanem zaczął dostrzegać duży potencjał w produkcji przemysłu drzewnego i tradycji miejscowych wyrobów z drewna. Znajdowała się tu przecież szkoła kształcąca fachowców, jak również liczna grupa ludowych cieśli, stolarzy i rzemieślników. Jednak pierwsze kontakty Witkiewicza ze Szkołą Fachową dla Przemysłu Drzewnego nie przyniosły oczekiwanego rezultatu. Władze szkoły optowały wciąż za tyrolsko-wiedeńskimi inspiracjami dla swoich wyrobów. Prócz wykonywania pojedynczych zamówień na komplety mebli stylizowanych na podhalańskie, wzory góralskie uważano zwyczajnie za „chłopskie”. Rosnący antagonizm pomiędzy Witkiewiczem a Neužilem został wyrażony przez tego pierwszego w dziele Na przełęczy (1890), w którym nazwał Szkołę „rozsadnikiem tyrolsko-wiedeńskiego gustu, niemieckiej trucizny, zabijającej artyzm góralskiego ludu”[1]. Niewątpliwie sytuacja ta skłoniła Stanisława Witkiewicza do zajęcia się projektowaniem mebli i różnych sprzętów osobiście, czemu pierwszy przykład dała realizacja Koliby Zygmunta Gnatowskiego.

W 1895 roku w roli nauczyciela przybył do Zakopanego Węgier – Edgar Kováts, od 1899 roku nowy dyrektor Szkoły. Austriackie władze zaborcze w myśl polityki lokalnej skłoniły się do uznania wzorów góralskich za „właściwy styl narodowy w Galicji”[2], czego wyraz dała działalność Kovátsa, zwłaszcza zaś wydany przez niego wzornik zatytułowany Sposób zakopański (1899).

Kováts z impetem wprowadził swoją koncepcję na pole sztuki i skutecznie konkurował ze stylem zakopiańskim Stanisława Witkiewicza. Góralszczyzna w wersji tego pierwszego weszła do programu Szkoły, zaś proponowane przez niego wzory do użytku rzemieślników. Kováts zdobywał liczne zamówienia i poparcie wielu osobistości ze świata sztuki. Jednak mimo jego zdecydowanego ataku, Witkiewicz nie rywalizował i nie polemizował z nim. Podkreślał jedynie, że styl zakopiański nie ma nic wspólnego z propozycją Kovátsa i nie należy obu mieszać.  

Sposób zakopański Kovátsa proponował eklektyczną formułę. Witkiewicz zarzucał mu powierzchowność w nawiązywaniu do sztuki górali, stosowanie innych form niż podhalańskie, jak również przesadę w dekoracji sprzętów. Wzory zdobnicze Kovátsa łączyły zgeometryzowane motywy roślinne z tyrolskimi, były nadużywane i stosowane bez zrozumienia ich przeznaczenia. Sprzęty zaś zyskiwały konwencjonalną formę, urozmaiconą jedynie o intarsjowany bądź ryzowany ornament oraz dekoracyjne szczyty.

Dyskusja na temat pierwszeństwa „stylu” czy „sposobu” zyskała rozgłos, kształtując stronnictwa artystyczne. Początkowo optowano za wyższością „sposobu”, za którym opowiedziało się kilku architektów, dzięki czemu to Kováts uczestniczył w przygotowaniu Pawilonu Galicyjskiego na Wystawę Światową w Paryżu w 1900 roku. Jednak rozgrywająca się publicznie polemika przeciwników i obrońców stylu zakopiańskiego – którzy na łamach czasopism i gazet wyrażali swoje poglądy, nieraz całkiem napastliwe – przywróciła sprawiedliwość stylowi Witkiewicza. Feliks Jasieński słusznie skrytykował pawilon paryski, określając go jako „syntetycznie-słowiańsko-bizantyńsko-Kovátsovskie wnętrze niepolskiego domu w polskim sposobie”[3]. Za stylem zakopiańskim opowiedziało się z czasem szerokie grono artystów krakowskich i profesorów ASP, następnie zawiązane w 1901 roku Towarzystwo Polska Sztuka Stosowana.

Mimo ideologicznego zwycięstwa Witkiewicza nad Kovátsem, w praktyce snycerze zakopiańscy wielokrotnie korzystali ze wzorów Sposobu zakopańskiego, mieszając jego elementy z motywami podhalańskimi proponowanymi przez styl zakopiański. Przykładem tego jest biblioteka pałacu w Kluczkowicach, która została wykonana według projektu Witkiewicza, jakkolwiek część jej motywów zdobniczych opierała się o tyrolskie wzory ze Sposobu. Tego rodzaju kompilacje wynikały z niejasno opracowanej przez Witkiewicza metody czerpania wzorów ze sztuki podhalańskiej, która traktowana była swobodnie, jak również z faktu, iż bardzo często jego współpracownikami byli kształceni zawodowo uczniowie i absolwenci Szkoły Przemysłu Drzewnego.

Pierwszym Polakiem pełniącym urząd dyrektora Szkoły był od 1901 roku Stanisław Barabasz, artysta i etnograf. Od tego czasu też relacje między Szkołą a Witkiewiczem unormowały się, ponieważ Barabasz „tę »skowaczałą« instytucję otworzył na oścież dla koncepcji Witkiewicza”[4], wprowadzając styl zakopiański do programu Szkoły. Kolejnymi dyrektorami byli zaś artyści współpracujący z Witkiewiczem wcześniej, tacy jak Karol Stryjeński czy Wojciech Brzega.

Opracowanie: Paulina Kluz (Redakcja WMM),
Licencja Creative Commons

Ten utwór jest dostępny na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 3.0 Polska.

Zobacz również przedmioty w stylu zakopiańskim: drewniany kielich kościelnyserwis kawowy projektu Stanisława Witkiewicza, krzesłobiurko i kredens projektu Wojciecha Brzegi.

Bibliografia:
Teresa Jabłońska, Muzeum Stylu Zakopiańskiego im. Stanisława Witkiewicza. Przewodnik, Zakopane 2002.
Jan Majda, Styl zakopiański, Kraków 1979.
Zbigniew Moździerz, Dom “Pod Jedlami” Pawlikowskich, Zakopane 2003.
Barbara Tondos, Styl zakopiański i zakopiańszczyzna, Wrocław–Warszawa–Kraków 2004.


[1] T. Jabłońska, Muzeum Stylu Zakopiańskiego im. Stanisława Witkiewicza. Przewodnik, Zakopane 2002,
 s. 19.
[2] B. Tondos, Styl zakopiański i zakopiańszczyzna, Wrocław–Warszawa–-Kraków 2004, s. 85; za: M. Leśniakowska, Jan Koszyc-Witkiewicz (18811952) i budowanie w jego czasach, Warszawa 1998, s. 17.
[3] B. Tondos, dz. cyt., s. 92.
[4] J. Majda, Styl zakopiański, Kraków 1979, s. 8.

Mniej

Zegar w formie góralskiego domku

Zdjęcia


Ostatnie komentarze:

Dodaj komentarz: