Lista wszystkich obiektów. Kliknij na jeden z nich, aby przejść do karty obiektu. Tematy umożliwiają selekcję eksponatów według kategorii pojęciowych. Po prawej stronie możesz zmienić ustawienie widoku listy.

Poniższe zestawienie ukazuje powiązanie między eksponatami w sposób niestandardowy. Punkty oznaczają eksponaty, a łączące je linie to powiązania między nimi według wybranych kategorii.

Wpisz daty krańcowe do okienek, aby wybrać interesujący Cię okres na osi czasu.

Wyświetlenia: 8008
(Głosy: 2)
Średnia ocena to 5.0 gwiazdek z 5.
Wydruk metryczki
Wydruk opisu

Piec został wykonany w założonej w 1881 roku przez księcia Michała Radziwiłła Fabryce Majoliki w Nieborowie. Pochodzi ze zniszczonego dworu w Krzyszkowicach (gmina Myślenice). Po zniszczeniach, został zrekonstruowany w roku 1977.

Więcej

Piec został wykonany w założonej w 1881 roku przez księcia Michała Radziwiłła Fabryce Majoliki w Nieborowie. Pochodzi ze zniszczonego dworu w Krzyszkowicach (gmina Myślenice). Po zniszczeniach, został zrekonstruowany w roku 1977.
Piec stanowi element ekspozycji jednego z wnętrz mieszczańskich w Muzeum Niepodległości — tzw. gabinet burmistrza.
Tworzą go białe kafle z dekoracją malowaną kobaltem, przedstawiającą polskie herby szlacheckie i królewskie, uzupełnione fantastycznymi herbami. Brzegi zdobione wąskimi kaflami z ornamentem roślinnym. W centrum, na ściance frontowej, pod hrabiowską koroną widnieją dwa duże herby: Leliwa i Rogala. Dekoracja pieca ma kolor niebieski o różnym natężeniu.
Wydany w 1885 roku Katalog wyrobów artystycznych majolikowych z Fabryki Xięcia Michała Radziwiłła w Nieborowie, wymienia piece kaflowe produkowane w manufakturze, a wśród nich „Herbarz, w którym herb właściciela otaczają herby skoligaconych rodów”. Cennik precyzuje, że można było zamówić „Herbarz czarny lub szafirowy na żółtym” lub „tenże dekorowany w wielu kolorach”. W nieborowskim piecu z dworu w Krzyszkowicach, podobnie jak w przypadku pieca znajdującego się obecnie w Złotym Potoku, a pochodzącego z dworu w Moskorzewie, niektóre z kafli osadzone zostały do góry nogami. Piec „w wersji oryginalnej” można jednak zobaczyć na czarno-białej fotografii w 11 numerze miesięcznika „Ziemia” z 1957 roku. Znajdował się on wówczas w sieni dworu w Krzyszkowicach, a piszący o nim A. Łaszczyński nie wiedział, gdzie został wykonany, łączył go jednak z jakimś „małomiasteczkowym warsztatem zduńskim”. Swą notatkę na temat pieca zakończył zdaniem, które dziś jest jeszcze bardziej aktualne: „Niestety w większości pałaców i dworów cenne zabytkowe piece uległy dewastacji i zniszczeniu. Tak więc każdy istniejący jeszcze obiekt tego rodzaju nabiera szczególnego znaczenia”.

Opracowanie: Muzeum Niepodległości w Myślenicach, © wszystkie prawa zastrzeżone

Mniej

Jak rozpoznać wyroby majolikowe z Nieborowa?

Prezentowany na naszym portalu piec został wykonany w założonej w 1881 roku przez księcia Michała Radziwiłła Fabryce Majoliki w Nieborowie. Choć istniała zaledwie 11 lat, manufaktura nieborowska wytworzyła charakterystyczny, rozpoznawalny styl, widoczny również w naszym eksponacie...

Więcej

Prezentowany na naszym portalu piec został wykonany w założonej w 1881 roku przez księcia Michała Radziwiłła Fabryce Majoliki w Nieborowie. Choć istniała zaledwie 11 lat, manufaktura nieborowska wytworzyła charakterystyczny, rozpoznawalny styl, widoczny również w naszym eksponacie. Rozkwit produkcji majolik przypadł na lata 1881—1885. Wytwarzano tu przede wszystkim naczynia serwisowe: półmiski i talerze, wazy i amfory, dzbany, kubeczki, kufle, małe talerzyki i misternie zdobione oprawy do sztućców, ale także kominki i ozdobne piece, jak ten znajdujący się obecnie w „Domu Greckim” w Myślenicach. W 1885 roku powstał nawet majolikowy ołtarz i świecznik wiszący z przeznaczeniem do miejscowego kościoła, w którym można je oglądać i dziś.
Do najczęstszych motywów zdobniczych należały wici z liści akantu, stylizowane motywy roślinne, woluty (ornamenty w postaci zwojów lub spirali), maszkarony, a także bardzo często wizerunki władców polskich w postaci medalionowych popiersi. W związku z dwusetną rocznicą zwycięstwa pod Wiedniem, najczęściej pojawiającym się władcą, którego wizerunkiem zdobiono nieborowską ceramikę, był Jan III Sobieski. Wśród motywów dekoracyjnych pojawiały się również romantyczne pejzaże, widoki parków i powtarzające się często pałac wilanowski oraz łazienkowski Pałacyk na Wodzie. Do najbardziej charakterystycznych cech nieborowskich majolik należą jednak barwy stosowane przez tworzących je artystów. Dominuje delikatna kolorystyka złocistobrunatna z akcentami zieleni oraz bardzo charakterystyczna barwa niebieska, przechodząca niekiedy w granat i łączona najchętniej z kolorem żółtym lub pomarańczowym.
Wyroby manufaktury nieborowskiej sygnowane były do 1885 roku znakiem fabrycznym MPR (Michał Piotr Radziwiłł) zwieńczonym mitrą książęcą, a od 1886 wiązaną sygnaturą ST (Stanisław Thiele, sprowadzony z Francji kierownik fabryki) umieszczoną obok znaku książęcego. Od 1889 sygnatura ST była stosowana już samodzielnie. Obok tych znaków spotyka się często sygnatury malarzy dekoratorów oraz niekiedy cyfry oznaczajace daty lub numery serii wyrobów.
Produkty nieborowskie cieszyły się ogromnym powodzeniem wśród współczesnych. Otworzono nawet sklep w Warszawie, zwany składem głównym, przy ulicy Berga 5 (dzisiejszej ul. Traugutta), jednak w 1892 roku zakończono produkcję. W latach 1903—1906 rzeźbiarz i ceramik Stanisław Jagmin podjął krótkotrwałą próbę wznowienia działalności fabryki, która zaowocowała ciekawą i oryginalną produkcją secesyjnej ceramiki. Skuteczna reaktywacja nieborowskiej produkcji, trwająca szczęśliwie do tej pory, nastąpiła dopiero w 100 lat od jej rozpoczęcia, we wrześniu 1982 roku. W odrestaurowanym dawnym budynku wytwórni wznowiono produkcję charakterystycznej ceramiki. Powstają tu teraz zarówno kopie dawnych naczyń z lat 80. XIX wieku, jak również nowe dzieła inspirowane dawnymi wzorami. W 1885 roku w pomieszczeniu dawnej malarni otworzono natomiast stałą wystawę prezentującą historię i wytwory artystyczne manufaktury księcia Michała Piotra Radziwiłła.

Opracowanie: Redakcja WMM,
Licencja Creative Commons

 Ten utwór jest dostępny na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 3.0 Polska.

Zobacz: Piec kaflowy, tzw. herbarz z herbami

Mniej

Historia myślenickiego pieca

Piec znajdujący się w „Domu Greckim” w Myślenicach pochodzi z dworu w pobliskich Krzyszkowicach, które od 1926 roku należały do hrabiego Konstantego Romera. Po jego śmierci w 1942 roku Krzyszkowice odziedziczyła córka Teresa i była ich właścicielką do 1945 roku. 

Więcej

Piec znajdujący się w „Domu Greckim” w Myślenicach pochodzi z dworu w pobliskich Krzyszkowicach, które od 1926 roku należały do hrabiego Konstantego Romera. Po jego śmierci w 1942 roku Krzyszkowice odziedziczyła córka Teresa i była ich właścicielką do 1945 roku. Po upaństwowieniu majątku we dworze umieszczono Gromadzką Radę Narodową, potem szkołę i bibliotekę, a wreszcie zamieniony został na mieszkania. To wszystko doprowadziło do ruiny tego budynku. Ocalałym elementem dworu jest wspomniany piec — pamiątka po poprzednich właścicielach Krzyszkowic.
Krzyszkowice przez kilkadziesiąt lat były związane z rodziną Dobrzańskich. Łukasz Dobrzański herbu Leliwa (1839–1879), rotmistrz kawalerii, uczestnik kampanii włoskiej z 1859 roku, adiutant generała Langiewicza w powstaniu styczniowym, po upadku powstania przedostał się do Drezna i tam poślubił Natalię Wessel. Dobrzańscy postanowili osiąść w Galicji, kupili więc Krzyszkowice. Wkrótce odwiedziła ich przyjaciółka Natalii, księżna Augusta de Montleart, której tak spodobała się okolica, że zaproponowała odkupienie majątku. Augusta de Montleart zamieszkała w Krzyszkowicach w 1869 roku i oddała się działalności dobroczynnej, szczególną opieką otaczając okoliczną młodzież. Zmarła tragicznie w 1885 roku, wcześniej zapisawszy Krzyszkowice Natalii Dobrzańskiej. Jak wspomniano, w centralnym miejscu pieca z Muzeum Regionalnego w Myślenicach umieszczone zostały herby Leliwa i Rogala, a więc herby Łukasza Dobrzańskiego i jego żony Natalii z Wesslów. Piec wykonano w założonej w 1881 roku przez księcia Michała Radziwiłła Fabryce Majoliki w Nieborowie. 

Opracowanie: Bożena Kobiałka (Muzeum Regionalne „Dom Grecki” w Myślenicach), © wszystkie prawa zastrzeżone

Mniej

Historia manufaktur fajansu i porcelany w Korcu i Horodnicy na Wołyniu

Z inicjatywy księcia Józefa Klemensa Czartoryskiego w 1784 roku rozpoczęła działalność manufaktura fajansu w jego wołyńskich dobrach, na przedmieściach Korca, w Józefinie. Była to druga po założonej przez Stanisława Augusta w Belwederze pod Warszawą farfurnia (termin staropolski określający wytwórnię fajansu, czyli farfury) na terenach dawnej Rzeczypospolitej. Czartoryski miał świadomość, że przy organizacji manufaktury najbardziej lukratywne jest posiadanie złóż potrzebnego surowca we własnych dobrach. Wysłał więc próbki glinek z okolicy Korca do ekspertyzy do słynnej manufaktury w Miśni. Wynik okazał się pomyślny. Odnalezione złoża kaolinu, jak również innych potrzebnych do produkcji materiałów (glinkę kaolinową sprowadzano z Dąbrowicy, niedaleko Korca, krzemień – z Krzemieńca, natomiast kredę – z Jampola) otworzyły drogę do rozwinięcia interesu. 

Więcej

Z inicjatywy księcia Józefa Klemensa Czartoryskiego w 1784 roku rozpoczęła działalność manufaktura fajansu w jego wołyńskich dobrach, na przedmieściach Korca, w Józefinie. Była to druga po założonej przez Stanisława Augusta w Belwederze pod Warszawą farfurnia (termin staropolski określający wytwórnię fajansu, czyli farfury) na terenach dawnej Rzeczypospolitej. Czartoryski miał świadomość, że przy organizacji manufaktury najbardziej lukratywne jest posiadanie złóż potrzebnego surowca we własnych dobrach. Wysłał więc próbki glinek z okolicy Korca do ekspertyzy do słynnej manufaktury w Miśni. Wynik okazał się pomyślny. Odnalezione złoża kaolinu, jak również innych potrzebnych do produkcji materiałów (glinkę kaolinową sprowadzano z Dąbrowicy, niedaleko Korca, krzemień – z Krzemieńca, natomiast kredę – z Jampola) otworzyły drogę do rozwinięcia interesu. 

Rozpoczęcie działalności fabryki datowane jest na 1784 rok, gdyż rok wcześniej Czartoryski zawarł kontrakt z pierwszym dyrektorem „fabryki farfurowej”, sprowadzonym z Warszawy  Franciszkiem Mezerem, z pochodzenia Francuzem. Ten ostatni ściągnął następnie do Korca kolejnego specjalistę, swojego brata – Michała. Malarnią kierował Kazimierz Sobiński, który miał pod swym kierunkiem kilku innych artystów: Grzegorza Chomickiego, Antoniego Gajewskiego i Blumana.

Przez pierwsze lata działalności manufaktury produkowano wyłącznie fajans, jakkolwiek od początku prowadzono badania nad uzyskaniem porcelany. Prawdopodobnie około 1789 roku Franciszek Mezer poczynił pomyślne próby. Jedne z pierwszych wyrobów porcelanowych, w postaci filiżanek z malowanym widokiem fabryki w Korcu, przesłał królowi Stanisławowi Augustowi, za co otrzymał od niego list gratulacyjny. Jednocześnie w ramach zasług Sejm nadał mu indygenat szlachectwa polskiego (prawne uznanie w kraju obcego szlachectwa). Manufaktura w Korcu stała się tym samym pierwszą w dawnej Rzeczypospolitej wytwórnią produkującą porcelanę.

Przedsiębiorstwo rozwijało się bardzo dynamicznie. W latach 1790–1792 przeżywało krótki okres prosperity, przerwany jednak przez drugi rozbiór Polski. W 1793 roku Wołyń wcielono do Rosji, a wywóz wyrobów stał się znacznie utrudniony; niekorzystnie wzrosły również cła, przez co znacznie spadały zyski. W 1795 roku odszedł z fabryki jej dotychczasowy dyrektor – Franciszek Mezer, który przeniósł się do dóbr magnackich Zamoyskich i założył w Tomaszowie Lubelskim kolejną fabrykę fajansu i porcelany.

Stanowisko dyrektora w Korcu objął jego brat – Michał Mezer. Był to stosunkowo trudny okres dla działalności fabryki, spotęgowany dodatkowo jej pożarem w 1796 roku. Doszczętnemu zniszczeniu uległy budynki gospodarcze, malarnia, na nieszczęście spaliły się również magazyny. Fabryka została stosunkowo szybko odbudowana, przy czym początkowo niewielką produkcję wznowiono już w drugiej połowie 1797 roku, z czasem ją zwiększając do poprzedniego poziomu. Kilka lat po tym, w 1803 roku, z Korca odszedł i Michał Mezer, który podpisał kontrakt z Józefiną i Adamem Walewskimi na założenie manufaktury porcelany w Baranówce na Wołyniu.

Ostatni okres działalności manufaktury w Korcu przypada na lata 1804–1832. Na miejsce Mezerów sprowadzono dwóch specjalistów z manufaktury porcelany w Sèvres – Charlesa Merauda i Louisa Petiona. Pierwszy z nich został mianowany nowym dyrektorem w latach 1804–1807. Szybko jednak rozwiązano z nim umowę z powodu nieumiejętnego zarządzania przedsiębiorstwem. W 1807 roku zaszła również ważna zmiana w charakterze funkcjonowania manufaktury. Za sugestią Merauda, wytwórnię fajansu przeniesiono do Horodnicy, zaś w Korcu wytwarzano odtąd już wyłącznie porcelanę.

Sygnatura Manufaktury w Korcu, źródło: Wikimedia Commons, domena publiczna

W pierwszych latach działalności farfurni dzieła sygnowano napisem „Korzec”, później mniej więcej od 1790 roku fajanse i porcelanę znakowano rysunkiem oka opatrzności, w ostatnim okresie zaś stosowano obie te sygnatury razem, a więc oko opatrzności z podpisem „Korzec”.

Książę Józef Klemens Czartoryski zmarł w 1810 roku, rozdzieliwszy uprzednio majątek pomiędzy pięć swoich córek. Korzec zapisał w spadku Mariannie z Czartoryskich Potockiej, natomiast dobra horodnickie – Teresie z Czartoryskich Lubomirskiej, przy czym tamtejsza wytwórnia fajansu miała należeć do wszystkich pięciu córek, co znacznie komplikowało sytuację.

W związku z brakiem zainteresowania Marianny Potockiej manufakturą korzecką, upoważnienie do opieki nad nią otrzymał Eustachy Erazm Sanguszko, mąż jej siostry – Klementyny z Czartoryskich. Od śmierci Józefa Klemensa Czartoryskiego (zm. 1810 rok) aż do 1817 roku manufaktura działała jako spółka akcyjna, zaś funkcję jej prezesa pełnił w tym czasie właśnie Sanguszko. Następnie stanowisko to objął Gabriel Rzyszczewski, mąż kolejnej z córek Józefa Klemensa – Celestyny z Czartoryskich. Rzyszczewski przekazał manufakturę porcelany w dzierżawę jej ostatniemu dyrektorowi – Louisowi Petionowi, początkowo w latach 1821–1824, prawdopodobnie przedłużoną do 1832 roku, czyli do końca okresu jej funkcjonowania. Manufaktura korzecka z czasem podupadała i mimo starań Petiona nie udało się jej uratować. Wytwórnię ostatecznie zamknięto w 1832 roku, jednak w związku z jej skomplikowaną sytuacją prawno-majątkową likwidacja i wyprzedaż magazynów trwała aż do 1846 roku.

Po śmierci Józefa Klemensa Czartoryskiego narodził się problem również pomiędzy spadkobierczyniami manufaktury fajansu w Horodnicy, dotyczący osoby zarządzającej. Ostatecznie w dzierżawę wziął ją Henryk Lubomirski – mąż Teresy z Czartoryskich, jako najbardziej prawowitej właścicielki (Teresa była spadkobierczynią klucza horodnickiego). Manufaktura została z czasem rozbudowana, po upadku Korca zyskała również nowych pracowników i dostęp do złóż kaolinu. Po śmierci Henryka Lubomirskiego (zm. 1850 rok), jego syn – Jerzy sprzedał dobra horodnickie Wacławowi Rulikowskiemu, kolejnemu właścicielowi manufaktury. W latach pięćdziesiątych, po wcześniejszych próbach, rozpoczęto tam również produkcję porcelany. Rulikowski zmodernizował i powiększył manufakturę, jednak na skutek jego problemów finansowych po jej pożarze (ok. 1877 rok) działalność wytwórni zaczęła chylić się ku upadkowi. Zadłużony majątek ostatecznie został przekazany na własność Połtawskiemu Bankowi Ziemskiemu. Na przełomie XIX i XX wieku manufaktura przechodziła na krótko z rąk do rąk kolejnych właścicieli i dzierżawców, jej produkcja została umasowiona, natomiast w 1917 roku wytwórnia horodnicka została upaństwowiona i de facto działa po dziś dzień.

Opracowanie: Paulina Kluz (Redakcja WMM),
Licencja Creative Commons

Ten utwór jest dostępny na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 3.0 Polska.

Bibliografia:
Korzec, [w:] Ludwig Danckert, Leksykon porcelany europejskiej, Gdańsk 2008, s. 264–265.
Korzeckie wyroby ceramiczne, [w:] Słownik terminologiczny sztuk pięknych, red. Krystyna Kubalska-Sulkiewicz, Warszawa 2007, s. 206.
Krystyna Schaboska, Zarys dziejów manufaktury fajansu i porcelany w Ordynacji Zamojskiej w Tomaszowie Lubelskim, Lublin 2015, s. 11–21.
Anna Szkurłat, Manufaktura porcelany w Korcu – stan badań oraz jej związki z porcelaną, „Kronika Zamkowa”, t. 1–2/51–52 (2006), s. 131–147.
Anna Szkurłat, Manufaktura porcelany i fajansu w Korcu, Warszawa 2011.
Magdalena Śniegulska-Gomuła, Polska porcelana (1797-1914) w zbiorach Muzeum narodowego w Kielcach, „Rocznik Muzeum Narodowego w Kielcach”, 28 (2013), s. 189–238.

Mniej

Piec kaflowy, tzw. herbarz z herbami

Zdjęcia

Audio

Piec kaflowy, tzw. herbarz z herbami Opowiada: Piotr Krasny
posłuchaj
Piec kaflowy, tzw. herbarz z herbami [audiodeskrypcja] Opowiada: Fundacja na Rzecz Rozwoju Audiodeskrypcji KATARYNKA
posłuchaj

Powiązania

Interpretacje

Gra


Ostatnie komentarze:

Danuta Rożnowska-Borys
01.07.15 23:41
Replika pieca herbarza wykonana w pracowni BorysArt w Milanówku

Dodaj komentarz: