Lista wszystkich obiektów. Kliknij na jeden z nich, aby przejść do karty obiektu. Tematy umożliwiają selekcję eksponatów według kategorii pojęciowych. Po prawej stronie możesz zmienić ustawienie widoku listy.

Poniższe zestawienie ukazuje powiązanie między eksponatami w sposób niestandardowy. Punkty oznaczają eksponaty, a łączące je linie to powiązania między nimi według wybranych kategorii.

Wpisz daty krańcowe do okienek, aby wybrać interesujący Cię okres na osi czasu.

Wyświetlenia: 6616
(Głosy: 3)
Średnia ocena to 4.33333333333333 gwiazdek z 5.
Wydruk metryczki
Wydruk opisu

Aparat wyprodukowany został na przełomie XIX i XX wieku, po 1888 roku, prawdopodobnie w Niemczech. Jego stan techniczny nie pozwala już na wykonanie choćby jednego zdjęcia, migawka szczelinowa, wbudowana niegdyś w korpus aparatu, została wymontowana. Jednak to, co znajdujemy wewnątrz, udowadnia, jak długo i cierpliwie jego właściciel użytkował swój pierwszy sprzęt.

Więcej

Aparat wyprodukowany został na przełomie XIX i XX wieku, po 1888 roku, prawdopodobnie w Niemczech. Jego stan techniczny nie pozwala już na wykonanie choćby jednego zdjęcia, migawka szczelinowa, wbudowana niegdyś w korpus aparatu, została wymontowana. Jednak to, co znajdujemy wewnątrz, udowadnia, jak długo i cierpliwie jego właściciel użytkował swój pierwszy sprzęt. Mechanizmy „szynowe”, po których porusza się obiektyw aparatu są w pełni sprawne, szklana matówka oraz wtórnie wprawiony obiektyw pozwalają zrzutować obraz widziany okiem obiektywu na szybę.
Niewątpliwie inicjatorami fotograficznych zmagań Włodzimierza Puchalskiego byli jego ojciec Władysław i starszy brat Roman. Ten oto mahoniowy miechowy aparat był pierwszy, jakiego używał Włodzimierz Puchalski. Dostał go od swego dziadka Hieronima Sykory i jako trzynastoletni chłopiec odkrył w sobie zamiłowanie do fotografii. Drewniany aparat miechowy był skonstruowany tak, by ułatwić jego transport. Stąd przypuszczać można, że wielokrotnie znajdował się w plenerze z młodym Włodzimierzem Puchalskim, zapewne te wyprawy i użytkowanie wymusiły niewielkie, ale częste remonty korpusu aparatu. Wewnątrz do umocnienia drewnianej obudowy użyta została szkolna drewniana linijka, na której reperujący miał wyryte dwa słowa: Włodzimierz Puchalski.

Opracowanie: Muzeum Niepołomickie — Zamek Królewski w Niepołomicach, © wszystkie prawa zastrzeżone

Mniej

Galeria pasjonatów i kolekcjonerów

Kolekcja Wirtualnych Muzeów Małopolski to nie tylko zbiór niezwykle cennych, a czasem bardzo zwyczajnych, codziennych obiektów ważnych głównie dlatego, że są śladem dawnych praktyk, zwyczajów, kodują obraz świata, którego już nie ma. Za każdym z nich stoi także galeria postaci. Nie tylko artystów czy rzemieślników, ale też...

Więcej

Kolekcja Wirtualnych Muzeów Małopolski to nie tylko zbiór niezwykle cennych, a czasem bardzo zwyczajnych, codziennych obiektów ważnych głównie dlatego, że są śladem dawnych praktyk, zwyczajów, kodują obraz świata, którego już nie ma.
Za każdym z nich stoi także galeria postaci. Nie tylko artystów czy rzemieślników, ale też wynalazców, właścicieli i kolekcjonerów. Na naszym portalu mają szansę stanąć obok siebie i opowiedzieć swoje historie.

Włodzimierz Puchalski — pasjonat, podróżnik, a przede wszystkim fotograf, który potrafił mistrzowsko uchwycić sekretne życie przyrody.
W czasie wojny, chcąc ukryć to, co miał najcenniejszego, zakopał swoje aparaty w Puszczy Sandomierskiej. Dopiero po wojnie wrócił do fotografowania. Prawie wszystkie jego zdjęcia były czarno-białe. Nie tylko dlatego, że uważał, iż takie fotografie pełniej oddają piękno przyrody — był daltonistą. Kolorowe są tylko jego ostatnie zdjęcia, które zrobił na Antarktyce.
Na wyprawę, która okazała się jego ostatnią, wyruszył w roku 1979, w wieku 69 lat. Zginął na Wyspie Króla Jerzego, pozostawiając po sobie zdjęcia zapisane na kliszach i aparaty, które towarzyszyły mu na różnych etapach życia.
Jego córka, Anna Puchalska, opowiadała, że podczas ostatniej wymarzonej wyprawy, na jednej ze skrzyń ojciec znalazł świerszcza, którego nazwał swoim powiernikiem — gdy ten umarł z zimna — przyrodnik przewidział, że na niego też przyszła pora. Odszedł następnego dnia.
Puchalski nie tylko fotografował, ale także tworzył filmy przyrodnicze. Na jego zdjęciach i filmach uczyły się pokolenia filmowców i fotografów. Poza bogatą filmografią, ma swoją gwiazdę w alei gwiazd w Łodzi.
Potrafił idealnie naśladować dźwięki ptaków i godzinami obserwować, a przyroda odpłacała mu za jego cierpliwość: zdziwione sowy w gnieździe, tchórze stepowe baraszkujące w butach (Puchalski znalazł je przypadkowo porzucone przez matkę, kręcąc film o susłach), żaba, która siedzi obok małego słowika.
Jako pierwszy użył określenia, że fotografowanie zwierząt na wolności to bezkrwawe łowy. Jako pierwszy zorganizował w 1936 roku wystawę przyrodniczą.

W kolekcji Wirtualnych MM można zobaczyć pierwszy aparat Puchalskiego, na którym uczył się warsztatu i zdobywał pierwsze strzały.

Włodzimierz Tomek  leśnik, przyrodnik, pasjonat

W trakcie swojej 50-letniej pracy dokumentował głównie bogactwo polskiej fauny. Zgromadzone przez niego eksponaty dotyczą przeważnie ornitologii. W tworzeniu kolekcji miała również swoje zasługi żona Włodzimierza — Krystyna Tomek — która stworzyła unikalną kolekcję entomologiczną.
Dziś zamknięte w gablotach, spoglądają na widzów szklanymi oczami − za każdym z nich kryje się jednak historia troskliwej opieki, jaką Tomek otaczał zwierzęta. Jego sława rozniosła się na całą okolicę, przez lata podrzucano mu ptaki, które wymagały pomocy − młode, chore, porzucone, niezdolne do samodzielnego życia. Ich losy splatały się z losami domowników. Jednym z nich był szpak Rajek, który od pisklęcia wychowywał się w domu. Podobnie jak inne szpaki zaczął w pewnym momencie naśladować dźwięki, jednak jego repertuar był ściśle domowy: stukot kół, skrzypienie drzwi, gwizdek czajnika. Dr Tomek nauczył go nawet wymawiać imię swojej żony. Pewnego dnia wizytę doktorowi złożyli ważni goście − nie zastali jednak gospodarza. Wychodząc usłyszeli szpaka, który odezwał się jego głosem słowami: „Krystyna, Krystyna!". Goście poczuli się oszukani do tego stopnia, że nigdy więcej nie odwiedzili doktora.
Dr Tomek obserwował zwierzęta, ale też eksperymentował — zmieniając pożywienie czerwonemu gilowi dowiódł, że inaczej karmiony ptak stanie się czarny.

Przeczytaj historię gadożera, którym opiekował się dr Tomek.

Opracowanie: Redakcja WMM,
Licencja Creative Commons

 Ten utwór jest dostępny na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 3.0 Polska.

Mniej

Aparat fotograficzny miechowy z przełomu XIX/XX wieku

Zdjęcia


Ostatnie komentarze:

Dodaj komentarz: