Lista wszystkich obiektów. Kliknij na jeden z nich, aby przejść do karty obiektu. Tematy umożliwiają selekcję eksponatów według kategorii pojęciowych. Po prawej stronie możesz zmienić ustawienie widoku listy.

Poniższe zestawienie ukazuje powiązanie między eksponatami w sposób niestandardowy. Punkty oznaczają eksponaty, a łączące je linie to powiązania między nimi według wybranych kategorii.

Wpisz daty krańcowe do okienek, aby wybrać interesujący Cię okres na osi czasu.

Wyświetlenia: 3392
(Głosy: 2)
Średnia ocena to 5.0 gwiazdek z 5.
Wydruk metryczki
Wydruk opisu

Obraz przedstawia na tle jesiennej panoramy miasta wybitnego akwarelistę oraz dyrektora krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych Juliana Fałata. Ten nietypowy w formie autoportret jest swego rodzaju hołdem złożonym przez artystę młodopolskiej mekce sztuki, jaką na przełomie XIX i XX stulecia był...

Więcej

Obraz przedstawia na tle jesiennej panoramy miasta wybitnego akwarelistę oraz dyrektora krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych Juliana Fałata. Ten nietypowy w formie autoportret jest swego rodzaju hołdem złożonym przez artystę młodopolskiej mekce sztuki, jaką na przełomie XIX i XX stulecia był Kraków.
Obraz tworzą dwa plany rozdzielone horyzontalną linią parapetu balkonu, na którym przysiadły trzy kawki. Fałat ubrany jest w charakterystyczny dla schyłku XIX wieku ciemny surdut, białą koszulę ze stójką i luźno zawiązany szeroki krawat. Drugi plan tworzy panorama Krakowa. Ukazuje ona wyrastający zza bujnych, wysokich koron drzew północny fragment murów obronnych, ujęty przez Bramę Floriańską i Basztę Stolarską. Za murami roztacza się widok na dachy domów i rozpływające się w błękitnej mgle wieże kościoła Mariackiego. Z prawej strony obrazu widnieje sygnatura: „Jul. Fałat 903”. Statyczna, pełna jesiennej melancholii kompozycja jest utrzymana w ciepłej tonacji. Artysta, swobodnie operując barwą i walorem, zastosował kontrastowe zestawienia jasnego brązu, zgaszonej czerwieni oraz żółci i zieleni modelowanych światłocieniowo przez zachodzące słońce. W szybkich pociągnięciach pędzlem, kontrastowym łączeniu plam barwnych i swobodnym operowaniu refleksami świetlnymi, a przede wszystkim w próbie odtwarzania przelotnych wrażeniowych zjawisk atmosferycznych widoczny jest wyraźny wpływy impresjonizmu. Równocześnie poprzez rytmiczny układ brył i plam barwnych kompozycja ma walory dekoracyjne.

Opracowanie: Elżbieta Lang (Muzeum Historyczne Miasta Krakowa), © wszystkie prawa zastrzeżone

Mniej

Julian Fałat

Julian Fałat (1853–1929) był pierwszym wybitnym malarzem polskim, który — wywodząc się z chłopskiej rodziny, bez materialnego wsparcia — zdobył artystyczne wykształcenie i zajął ważne miejsce na kartach historii polskiego malarstwa przełomu XIX i XX wieku. 

Więcej

 

Julian Fałat z wnukiem i psem w ogrodzie swojej willi, 192529, Bystre. Źródło: Narodowe Archiwum Cyfrowe.

Julian Fałat (1853–1929) był pierwszym wybitnym malarzem polskim, który — wywodząc się z chłopskiej rodziny, bez materialnego wsparcia — zdobył artystyczne wykształcenie i zajął ważne miejsce na kartach historii polskiego malarstwa przełomu XIX i XX wieku. W 1869 roku rozpoczął naukę w krakowskiej Szkole Sztuk Pięknych, którą kontynuował na Akademii Monachijskiej. Ciężka sytuacja materialna sprawiła, że Fałat zrezygnował z drogich farb olejnych na rzecz tańszych akwarel. Był to swoisty chichot losu, ponieważ wkrótce stał się jednym z najwybitniejszych akwarelistów polskich, a technika ta dzięki niemu zyskała nie znaną dotąd w Polsce rangę.
Fałat, w przeciwieństwie do innych współczesnych mu malarzy, w swojej twórczości odrzucił popularną wówczas tematykę historyczną i symboliczną na rzecz realistycznego pejzażu, scen rodzajowych i widoków miast. Specjalizował się głównie w zimowych pejzażach i scenach myśliwskich, a także w panoramach Krakowa. W swojej twórczości wielokrotnie powracał do tematu pejzażu miejskiego. Wśród jego prac z przełomu XIX i XX stulecia można odnaleźć wiele widoków Krakowa malowanych z okna lub balkonu jego pracowni w gmachu Akademii Sztuk Pięknych. Obrazy, wykonywane głównie w technice akwareli, mają najczęściej formę wąskiego, wydłużonego prostokąta. Różnią się od siebie sposobem kadrowania: obejmują wąski wycinek pejzażu lub rozciągają się w szerokiej panoramie. Starannie wystudiowane „akademickie” kompozycje przedstawiają fragment murów obronnych z Bramą Floriańską oraz Basztą Stolarską. Za nimi we mgle majaczą wieże kościoła Mariackiego. Czasem artysta rozszerzał kadr o Barbakan, Basztę Ciesielską z Arsenałem lub kościół Pijarów. Horyzontalną linię obrazu wyznaczają mury najeżone rytmicznie ustawionymi basztami, które niczym kurtyny odsłaniają przed widzem głębię miasta z piętrzącymi się dachami i kościelnymi wieżami. Kompozycje panoram oparte są na kontraście statycznych, zgeometryzowanych form architektonicznych, modelowanych ostrymi kontrastami światła i cienia, z bujnymi formami przyrody. Realistycznie, niekiedy drobiazgowo opracowane bryły budowli zestawione są ze swobodnie, impresyjnie malowanymi drzewami, czasem też ze skłębionymi, rozwianymi przez wiatr obłokami. Dynamizują one obraz, nadając mu poczucie ruchu i ulotności. Panoramy Fałata nie są tylko realistycznymi widokami zabytków Krakowa, ale przede wszystkim wrażeniowymi, impresyjnymi studiami zmiennego światła i atmosferyczności. Są zatrzymanym w kadrze zapisem barw pór roku. Wśród nich możemy odnaleźć jesienne, nostalgiczne widoki o ciepłych tonacjach zieleni, żółcieni i brązu, a także zimowe tworzone przez roziskrzoną słońcem biel śniegu i błękit cieni. Zazwyczaj pozbawione sztafażu, pełne wewnętrznej ciszy panoramy sprawiają wrażenie osobistego, emocjonalnego obrazu miasta, z którym przez lata związany był artysta.
Fałat odbył także liczne podróże, zyskując wielką artystyczną renomę szczególnie na dworze cesarza Wilhelma II w Berlinie.
W 1895 roku został dyrektorem krakowskiej Szkoły Sztuk Pięknych (od 1900 roku — Akademii Sztuk Pięknych). Jego wielką zasługą była reorganizacja uczelni. Stworzył nowy statut i powołał na profesorów najwybitniejszych współczesnych twórców polskich. W miejscu założonego przez Jana Matejkę Oddziału Kompozycyjnego, uczącego malarstwa historycznego, otworzył nowoczesną katedrę krajobrazu, prowadzoną przez polskiego pejzażystę Jana Stanisławskiego. Przyczynił się także do powołania w 1897 roku najważniejszej ówczesnej organizacji artystycznej — Towarzystwa Polskich Artystów „Sztuka”.

Opracowanie: Elżbieta Lang (Muzeum Historyczne Miasta Krakowa), © wszystkie prawa zastrzeżone

Zobacz: Obraz „Autoportret na tle widoku Krakowa” Juliana Fałata

Mniej

Autoportret i moda na „selfie”… Zagadka autoportretu.

Obecnie panuje moda na autoportrety popularnie zwane selfie. Może je zrobić każdy za pomocą już nawet nie aparatu fotograficznego, a telefonu. Jest w nas narcystyczna potrzeba pokazywania i oglądania swojego wizerunku. Kiedyś, tworzenie autoportretu było procesem. Autoportret malarski stwarzał możliwość uwiecznienia swojego wizerunku pełniąc zarazem funkcję narzędzia samopoznania i autorefleksji.

Więcej

Obecnie panuje moda na autoportrety popularnie zwane selfie. Może je zrobić każdy za pomocą już nawet nie aparatu fotograficznego, a telefonu. Jest w nas narcystyczna potrzeba pokazywania i oglądania swojego wizerunku. Kiedyś, tworzenie autoportretu było procesem. Autoportret malarski stwarzał możliwość uwiecznienia swojego wizerunku pełniąc zarazem funkcję narzędzia samopoznania i autorefleksji. Służył zgłębieniu swojego „ja”, zakodowaniu informacji o sobie lub pewnego rodzaju grze z konwencją, ukrywaniu się za jakimś wizerunkiem (Stanisław Ignacy Witkiewicz). Przybierał różne formy. Przykładem autoportretu wielokrotnego jest obraz Poli Dwurnik Litości!. Z naszkicowanego w tle tłumu wyłaniają się dwadzieścia cztery wizerunki artystki: na każdym jest ona w innym nastroju i stanie psychicznym.
Najwcześniejszy znany autoportret powstał prawdopodobnie w Egipcie ok. 2650 roku p.n.e. (Ni-ankh-Ptah). Autoportret był zjawiskiem rzadkim w starożytności (autoportret Fidiasza na tarczy Ateny Partenos w Partenonie w Atenach). W średniowieczu powstawały autoportrety idealizowane; twórca malował często siebie jako asystującego w scenie religijnej. Samodzielny autoportret pojawił się w renesansie wskutek podniesienia prestiżu artysty i zwiększenia roli indywidualności człowieka. Zgodnie z renesansowym humanizmem, artysta stał się kimś wyjątkowym, dlatego często malował siebie samego zwróconego w stronę widza (np. Albrecht Dürer).
Wielu artystów malowało autoportrety niemal przez całe swoje życie, tworząc w ten sposób cykle swoich podobizn, m.in. Olga Boznańska, Stanisław Wyspiański. W przypadku Olgi Boznańskiej autoportrety są nie tylko odzwierciedleniem upływu czasu, ale również zmieniającej się osobowości artystki. Autoportret Józefa Mehoffera jest wiernym zapisem chwili, nastroju; oddaje intymny charakter sytuacji. Można wręcz odnieść wrażenie, że ma formę szkicu. Nietypową formę autoportretu wybrał Julian Fałat, wpisując swoją podobiznę w panoramę Krakowa. Jan Matejko namalował swój autoportret na podłożu malarskim w kształcie koła.
Artyści ukazują siebie samych w bardzo różny sposób. Typowe jest przedstawienie przy pracy, w pracowni, albo z rodziną lub przyjaciółmi (Stanisław Wyspiański z żoną). Zdarza się także, że przedstawiają się jako postaci historyczne, biblijne albo mitologiczne (Maurycy Gottlieb). Mistrzem w takim sposobie autoprezentacji był Jacek Malczewski, autor największej liczby autoportretów w dziejach sztuki polskiej. Oglądając je, trudno nie posądzić go o narcyzm, lecz może to tylko wyrafinowana gra z widzem, rodzaj zaplanowanego spektaklu?
Więcej autoportretów Jacka Malczewskiego znajdziecie w tej fotogalerii: http://mnk.pl/fotogalerie/autoportrety-jacka-malczewskiego

Opracowanie: Redakcja WMM,
Licencja Creative Commons

 Ten utwór jest dostępny na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 3.0 Polska.

Mniej

Obraz „Autoportret na tle widoku Krakowa” Juliana Fałata

Zdjęcia


Ostatnie komentarze:

Dodaj komentarz: