Lista wszystkich obiektów. Kliknij na jeden z nich, aby przejść do karty obiektu. Tematy umożliwiają selekcję eksponatów według kategorii pojęciowych. Po prawej stronie możesz zmienić ustawienie widoku listy.

Poniższe zestawienie ukazuje powiązanie między eksponatami w sposób niestandardowy. Punkty oznaczają eksponaty, a łączące je linie to powiązania między nimi według wybranych kategorii.

Wpisz daty krańcowe do okienek, aby wybrać interesujący Cię okres na osi czasu.

Wyświetlenia: 2281
(Głosy: 2)
Średnia ocena to 5.0 gwiazdek z 5.
Wydruk metryczki
Wydruk opisu

Nie ma pewności, z jakiej okazji przemawia widoczny w centrum fotografii, Tadeusz Mrugacz, prezydent Krakowa w latach 1954–1957. Prawdopodobnie jednak prezentowana uroczystość miała miejsce 26 listopada 1955 roku, a okazją do niej było ponowne postawienie pomnika Adama Mickiewicza na Rynku Głównym.

Więcej

Fotografia przedstawia ważny moment historyczny w dziejach Rynku Głównego w Krakowie, ukazuje bowiem prawdopodobnie ponowne ustawienie pomnika Adama Mickiewicza na Rynku Głównym 26 listopada 1955 roku. Są wzniesione trybuny, w centrum stoi Tadeusz Mrugacz, ówczesny prezydent miasta i odczytuje tekst przemówienia z kartki, po prawej stoi stół z dokumentem, wokół liczna grupa, przeważnie mężczyźni, widoczne dwie kobiety; w tle dźwig, widoczna jest także elewacja Sukiennic w czasie remontu, z arkadami zasłoniętymi drewnianym ogrodzeniem.
Na odwrocie znajduje się pieczęć tuszowa: Edward Węglowski / Fotoreporter „Dziennika Polskiego”.
Autor zdjęcia, Edward Węglowski, urodził się 14 września1902 roku w Krakowie. Jako siedemnastoletni chłopak brał udział w wojnie polsko-bolszewickiej. W 1928 roku zaczął pracę w dziale cynkografii IKC. Awansował i został kierownikiem działu do 1939 roku. W latach 1939–1947 z Janem Stachowicem prowadził zakład fotograficzny przy ulicy Grodzkiej 58. W 1947 roku zaczął pracować jako reporter w „Dzienniku Polskim”. Członek ZPAF, brał udział w licznych konkursach fotograficznych, otrzymał dyplom honorowy AFIAP. Zmarł 21 września 1978 roku.
Punktem, który zwraca uwagę, jest stół z intrygującym dokumentem, nie ma jednak  pewności, jakiej uroczystości on dotyczy. Najprawdopodobniej jest to odsłonięcie rekonstrukcji pomnika Adama Mickiewicza, w setną rocznicę śmierci wieszcza. Pomnik został zniszczony przez Niemców 17 sierpnia 1940 roku, po wojnie zrekonstruowano go z elementów odnalezionych w 1946 roku na złomowisku w Hamburgu.
Fotografia czarno-biała, żelatynowo-srebrowa.

Opracowanie: Małgorzata Kanikuła (Muzeum Fotografii w Krakowie), © wszystkie prawa zastrzeżone

Mniej

Jak mógł wyglądać pomnik Adama Mickiewicza? O kulisach konkursu

Choć Kraków nie figuruje na mapie miast, w których przebywał Adam Mickiewicz, to jednak właśnie tu, w najbardziej centralnym punkcie, stanął pomnik poety. Dziś jego obecność wydaje się oczywista, ale jego powstaniu towarzyszyły gorące dyskusje i spory. Sam pomysł narodził się 14 lat po śmierci...

Więcej

Choć Kraków nie figuruje na mapie miast, w których przebywał Adam Mickiewicz, to jednak właśnie tu, w najbardziej centralnym punkcie, stanął pomnik poety. Dziś jego obecność wydaje się oczywista, ale jego powstaniu towarzyszyły gorące dyskusje i spory. Sam pomysł narodził się 14 lat po śmierci poety − w 1869 roku, kiedy za sprawą prezydenta Krakowa Józefa Dietla rozpoczęto zbieranie składek.
W 1881 roku ogłoszono konkurs przygotowawczy, w 1882 w Sukiennicach zaprezentowano publicznie 26 szkiców konkursowych. Co ciekawe, ich autorzy przykładali większą wagę do postaci alegorycznych towarzyszących Mickiewiczowi niż do samego wizerunku poety.
Jury, w którym znaleźli się m.in. Jan Matejko, Wojciech Gerson, Marian Sokołowski, Władysław Łuszczkiewicz i Jan Zacharyasiewicz, przyznało pierwszą nagrodę Tomaszowi Dykasowi za projekt Spłoszona kraska, który przedstawiał poetę w towarzystwie czterech postaci alegorycznych: Narodowości Polskiej, Geniusza, Historii i Poezji.
Werdykt komisji konkursowej wywołał falę krytyki. Henryk Struve pisał w „Kłosach” w 1882 roku:
„Projekt nagrodzony uderza swoją trywialnością. Nie napotykamy w nim żadnego rysu charakteryzującego poetę i jego narodową doniosłość. Jest to rzecz akademicko pomyślana [operująca] szablonowymi proporcjami”.
Wobec wątpliwości, w 1884 roku zdecydowano o ogłoszeniu nowego konkursu, w którym doprecyzowano warunki udziału projektów − pomnik przedstawiający poetę jako postać dominującą miał stanąć na płycie Rynku Głównego i jako taki wpisywać się w architekturę miejsca.
Tym razem wpłynęło 31 propozycji — nie były to tylko szkice, a gipsowe modele. Był też wyjątek, po zamknięciu konkursu wpłynął szkic Jana Matejki. Werdykt jury zaskoczył ponownie. Głosami komisji zwyciężył... Tomasz Dykas — zwycięzca poprzedniego konkursu. Złośliwi spekulowali, że stało się tak dlatego, że w skład zespołu oceniającego wchodził nauczyciel rzeźbiarza, Klemens Carl Zumbusch. Podnoszono także inny argument: być może zdecydowała nie tyle prostota i doskonałość wykonania, ile stosunkowo niskie koszty realizacji (co w Krakowie zawsze jest ważne).

Dziatki pijące ze zdroju poezji

Jak wyglądał nowy Mickiewicz, który miał wpisać się w krakowski krajobraz?
U stóp poety, na cokole autor umieścił dzieci nad muszlą, z której płynęła woda (miało być to alegoryczne przedstawienie zdroju poezji). Muszla nie zyskała jednak przychylnych opinii bardziej odpowiedni, w ocenie komisji, wydawał się krater lub... pozłacana urna.
Doceniony artysta, nie mógł jednak długo cieszyć się swoim sukcesem, w kwietniu 1885 roku niespodziewanie ogłoszono, że nagrodzony projekt nie zostanie zrealizowany, a kwestie pomnika przejmie Jan Matejko. Tym razem Mickiewicz miał zasiadać na krześle, u jego stóp miała znaleźć się personifikacja Geniusza, który zrywał pęta z orła. Dodatkowo na cokole miały pojawić się alegorie Wisły i Niemna. 
Rok po wydaniu decyzji o zaniechaniu realizacji koncepcji Dykasa otwarto wystawę modeli Teodora Rygiera i Walerego Gadomskiego opartych na szkicach Matejki (w prasie znów pojawiały się nieprzychylne opinie, zarzuty dotyczące zbytniej teatralności, mieszania romantycznych dziwactw). Pojawił się także wątek obyczajowy − protesty wywołała obnażona figura Mickiewicza. Głos zabrała nawet córka poety, powołując się na niechęć wieszcza wobec nagich postaci, wieńczonych dodatkowo laurem. 
Wobec kolejnej fali protestów i nieprzychylnych głosów w 1886 roku rozpisano nowy otwarty konkurs, jego finalizacja trwała dwa lata. Tym razem wyróżniono projekt Cypriana Godebskiego, doceniając także (druga i trzecia nagroda) prace Teodora Rygiera i Walerego Gadomskiego. Również w tym przypadku nie obyło się bez niespodzianek. Górę wzięły względy ekonomiczne. Realizacja zwycięskiego projektu okazała się niemożliwa. Za sprawą Jana Matejki wybrano projekt Rygiera − jednak nie ten wyróżniony, a inny, któremu wcześniej komisja nie poświęciła zbyt wiele uwagi.
Ostatecznie Rygier w trakcie prac modyfikował pierwotny zamysł.
Na uwagę zasługuje również procedura wyboru lokalizacji. Komisja zleciła wykonanie gipsowego modelu, który miał być obwożony po skwerach Krakowa tak długo, aż będzie idealnie współgrał z architekturą otoczenia.

Mickiewicz... jako wódz indiański

Pomnik, który stanął w 1894 roku tradycyjnie już doczekał się fali komentarzy krytycznych i satyrycznych, które z powodu wieńca laurowego na głowie poety porównywały rzeźbę wieszcza do... indiańskiego wodza (w umieszczeniu tej dekoracji Rygierowi nie przeszkodziła wyrażana wcześniej przez córkę poety niechęć wieszcza do lauru).
By zadowolić oponentów, rzeźbiarz musiał powtórnie przygotować figury Mickiewicza i personifikacji Nauki i Patriotyzmu.
Pomnik w obecnym kształcie odsłonięto w 1898 roku (w 100. rocznicę urodzin poety). Od pomysłu do realizacji upłynęło 29 lat, były to lata kolejnych konkursów, dyskusji i sporów, a także nieoczekiwanych pozaregulaminowych zwrotów akcji, które mogłyby posłużyć za kanwę filmu czy poczytnej powieści.
Świadomość tego, że pomnik ma być równie wielki jak poezja, która urosła do rangi narodowego mitu, dążenie do tego, by odpowiedni dać rzeczy (w tym wypadku słowu) obraz, przytłoczyła zarówno organizatorów, jak i realizatorów tego przedsięwzięcia. Dziś, stojąc pod pomnikiem Mickiewicza, trudno odtworzyć dawną temperaturę sporów − to, co kontrowersyjne, z czasem stało się oczywiste.

Zobacz:
Fragmenty pomnika Adama Mickiewicza zburzonego przez Niemców
Fotografię „Rynek Główny, uroczystość z okazji ponownego postawienia pomnika Adama Mickiewicza” Edwarda Węglowskiego

Opracowanie: Redakcja WMM,
Licencja Creative Commons

 Ten utwór jest dostępny na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 3.0 Polska.

Bibliografia:
Waldemar Okoń, O krakowskim pomniku Adama Mickiewicza raz jeszcze, „Quart” (2006), nr 1, s. 18–31.

Mniej

„Po Grunwaldzie i Kościuszce przyszła kolej na Mickiewicza”

17 VIII 1940: „Po Grunwaldzie i Kościuszce przyszła kolej na Mickiewicza. Wandalska furia rzuciła się na pomnik wieszcza na Rynku. W biały dzień w południe przyniesiono narzędzia, windy i strącono z piedestału wszystkie figury — jakby z jakąś utajoną pasją, czy chęcią prowokacji”.17 VIII 1940: „Po Grunwaldzie i Kościuszce przyszła kolej na Mickiewicza. Wandalska furia rzuciła się na pomnik wieszcza na Rynku. W biały dzień w południe przyniesiono narzędzia, windy i strącono z piedestału wszystkie figury — jakby z jakąś utajoną pasją, czy chęcią prowokacji”.17 VIII 1940: „Po Grunwaldzie i Kościuszce przyszła kolej na Mickiewicza. Wandalska furia rzuciła się na pomnik wieszcza na Rynku. W biały dzień w południe przyniesiono narzędzia, windy i strącono z piedestału wszystkie figury — jakby z jakąś utajoną pasją, czy chęcią prowokacji”.

Więcej

 

Zburzenie przez Niemców pomnika Adama Mickiewicza. Kraków, sierpień 1940. Ze zbiorów Muzeum Historycznego Miasta Krakowa.

17 VIII 1940: „Po Grunwaldzie i Kościuszce przyszła kolej na Mickiewicza. Wandalska furia rzuciła się na pomnik wieszcza na Rynku. W biały dzień w południe przyniesiono narzędzia, windy i strącono z piedestału wszystkie figury — jakby z jakąś utajoną pasją, czy chęcią prowokacji”.
Edward Kubalski, Niemcy w Krakowie. Dziennik 1 IX 1939 — 18 I 1945, Kraków 2010.
Spektakularna akcja burzenia pomnika wzbudziła złość nawet wśród tych krakowian, którzy nie do końca  byli przekonani do jego wyglądu (Jak mógł wyglądać pomnik Adama Mickiewicza? O kulisach konkursu) lub też nie przywiązywali do jego istnienia wielkiej wagi. W tych dniach stał się największym symbolem narodowym: „(...) z pewnością nie wszyscy w ogóle zdawali sobie sprawę z tego, czym naprawdę jest Mickiewicz. Zrozumieli go w istocie dopiero wtedy, gdy strącony z pomnika, wstąpił do ich serc. Pomnik runął większy, niż stał” — wspominał Zygmunt Nowakowski (Z. Nowakowski, Mój Kraków i inne wspomnienia, Warszawa 1994).

„17 VIII 1940: Tłumy stały dookoła kordonu policji, kobiety płakały głośno. Rozpędzano je co jakiś czas, bijąc i aresztując licznych fotografów. Nawiasem mówiąc, akcja ta, jak wiele poczynań okupanta, minęła się z celem, gdyż w dwa dni potem Kraków był w posiadaniu kilkunastu zdjęć padającego posągu, a chłopcy pod Sukiennicami podchodzili do osób wzbudzających ich zaufanie i sprzedawali dość drogo pocztówki: «Mickiewica, co się przewroco» [...]. Spokojny Kraków był wstrząśnięty do głębi — po raz pierwszy «wściekli się» ludzie prości, którym na początku Niemcy wyraźnie imponowali”.
Karolina Lanckorońska, Wspomnienia wojenne 22 IX 1939 — 5 IV 1945, Kraków 2001.

Wedle Kubalskiego akcja burzenia pomnika Mickiewicza była elementem przygotowań do wizyty Hitlera w Krakowie, która miała nastąpić 1 września lub 14 października, a do której ostatecznie nigdy nie doszło. W szerszym natomiast kontekście stanowiła kolejny i nie ostatni etap demonstracji siły okupanta, nieliczenia się z polskimi symbolami narodowymi i stopniowego czynienia z Krakowa miasta niemieckiego.

Opracowanie: Kinga Kołodziejska (Redakcja WMM),
Licencja Creative Commons

 Ten utwór jest dostępny na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 3.0 Polska.

Zobacz: Fragmenty pomnika Adama Mickiewicza, zburzonego przez Niemców

Mniej

Od pudełka zapałek do pomnika Mickiewicza

Pomnik Mickiewicza odsłonięty w Krakowie w 1898 roku nie był jedynym świadectwem kultu, jakim po śmierci otoczono poetę. Na przestrzeni 34 lat, jakie upłynęły od 26 listopada 1855 roku (daty śmierci), ciało i osoba poety powielane i reprodukowane na przedstawieniach i fotografiach ulegało idealizacji.

Więcej

Pomnik Mickiewicza odsłonięty w Krakowie w 1898 roku nie był jedynym świadectwem kultu, jakim po śmierci otoczono poetę. Na przestrzeni 34 lat, jakie upłynęły od 26 listopada 1855 roku (daty śmierci), ciało i osoba poety powielane i reprodukowane na przedstawieniach i fotografiach ulegało idealizacji. Z czasem stawało się coraz mniej podobne. Przeszło w sferę interpretacji i mitu.
Śmierć zastała Mickiewicza w Konstantynopolu, przy jego ciele czuwali przyjaciele, którzy zadbali o wypełnienie wszystkich powinności − zdjęto maskę pośmiertną twarzy (której oryginał potem zaginął), wykonano szkic i dwie fotografie. Potem ciało zostało zabalsamowane i zamknięte w 3 trumnach — zabezpieczono je do transportu. Według niektórych teorii miało to związek z próbą ukrycia prawdopodobnej przyczyny śmierci — cholery, która zaszkodziłaby wizerunkowi wieszcza (w przypadku tej choroby nawet szczątki zmarłego musiałyby być izolowane).
Pierwszym miejscem pochówku było francuskie Montmorency. Dla wielu priorytetem stało się jednak sprowadzenie szczątków wieszcza do kraju, co wiązało się z dużymi kosztami i koniecznością zdobycia środków finansowych. Równolegle zaczęto zbierać pieniądze na budowę pomnika Adama Mickiewicza w Krakowie. Dopiero w 1888 roku wydano pozwolenie na zorganizowanie zbiórki publicznej, przyspieszyło to uzyskanie potrzebnej kwoty.
Po ekshumacji w Montmorency grabarze pocięli bezużyteczną już cynkową trumnę na małe kawałki, robiąc z nich bardzo praktyczne suweniry — pamiątki, które były sprzedawane jako relikwie…
Z biegiem lat popularność przedmiotów z wizerunkiem Mickiewicza rosła. Trafił on nawet na pudełka zapałek i opakowania mydła toaletowego (dostępnego w dwóch wariantach: jako mydło tatrzańskie rumiankowe i wrzosowe). W obiegu pojawiły się również papierosy z napisem „Pamiątka z Krakowa 1890” i wizerunkiem wieszcza na ustniku... Jak pisze Stanisław Rosiek w swojej pracy Zwłoki Mickiewicza, kult poety nie znał granic, nawet dobrego smaku.
W 1890 roku prochy wieszcza w uroczystej procesji przeniesiono na Wawel. Mickiewicz wkraczał na scenę w wieńcu laurowym, w glorii chwały.
Po samej uroczystości pojawiły się tworzone na tę okoliczność specjalne tableau — zawierające zdjęcie konduktu pogrzebowego z przeniesienia zwłok, fragmentem trumny i sznura.
Pomnik, który stanął na płycie Rynku Głównego w Krakowie, odsłonięto w 1898 roku — członkowie komisji konkursowej i autorzy projektów musieli zmierzyć się nie tylko z osobą i twórczością poety, ale też z wyobrażeniami i rodzajem kultu, jakim otoczono go po śmierci. W tym kontekście nie dziwi, że tak wiele lat upłynęło od pomysłu do realizacji.

Przeczytaj więcej o kulisach konkursu na pomnik Mickiewicza.
Dowiedz się więcej o tym, jak wyglądała praktyka tworzenia masek pośmiertnych.
Zobacz fragment pomnika Mickiewicza zburzonego przez Niemców.
Zobacz jak wyglądała uroczystość ponownego odsłonięcia pomnika Mickiewicza.

Opracowanie: Redakcja WMM,
Licencja Creative Commons

 Ten utwór jest dostępny na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 3.0 Polska.

Bibliografia:
Stanisław Rosiek, Zwłoki Mickiewicza: próba nekrografii poety, Gdańsk 1997.

Mniej

„Rynek Główny, uroczystość z okazji ponownego postawienia pomnika Adama Mickiewicza”

Zdjęcia

Powiązania

Gra

Zobacz też


Ostatnie komentarze:

Dodaj komentarz: