Lista wszystkich obiektów. Kliknij na jeden z nich, aby przejść do karty obiektu. Tematy umożliwiają selekcję eksponatów według kategorii pojęciowych. Po prawej stronie możesz zmienić ustawienie widoku listy.

Poniższe zestawienie ukazuje powiązanie między eksponatami w sposób niestandardowy. Punkty oznaczają eksponaty, a łączące je linie to powiązania między nimi według wybranych kategorii.

Wpisz daty krańcowe do okienek, aby wybrać interesujący Cię okres na osi czasu.

Wyświetlenia: 1830
(Głosy: 2)
Średnia ocena to 5.0 gwiazdek z 5.
Wydruk metryczki
Wydruk opisu

Fotografia przedstawia gmach Sukiennic w Krakowie. Przed Sukiennicami widoczni liczni przechodnie, gołębie i parasole kramów kwiaciarskich. Ten typowy widok krakowskiego Rynku latem ma wielkie walory estetyczne, jest reprezentatywny dla różnorodnej twórczości Jana Motyki. Rzadka i wdzięczna technika izohelii tworzy z tego banalnego na pozór kadru unikalną kompozycję, z białą liniową dekoracją, jakby to była zima.

Więcej

Mamy przed sobą fotografię artystyczną, wykonaną w technice izohelii, z motywem krakowskim. Przedstawia gmach krakowskich Sukiennic od strony wschodniej. Ten typowy widok krakowskiego Rynku latem ma wielkie walory estetyczne, jest reprezentatywny dla różnorodnej twórczości Jana Motyki. Rzadka i wdzięczna technika izohelii tworzy z tego banalnego na pozór kadru unikalną kompozycję, z białą liniową dekoracją, jakby to była zima.
Izohelia jest tonorozdzielczą techniką fotograficzną, polegającą na wykonaniu pozytywów fotograficznych, których obraz złożony jest z kilku powierzchni, przy czym wyraźnie odgraniczone są od siebie ich stopnie szarości. Ostateczny efekt uzyskuje się przez wielokrotne kopiowanie oryginalnego negatywu na bardzo kontrastowej błonie, stosując za każdym razem inny czas naświetlania. Technika ta została opracowana w 1931 roku przez Witolda Romera, syna prof. Eugeniusza Romera.
Sukiennice krakowskie to gmach z kramami w dolnej sali, w górnej sali mieści się muzeum — Galeria Sztuki Polskiej XIX wieku. W średniowieczu były to kramy, zadaszone w 1300 roku. Przed 1358 rokiem Kazimierz Wielki wystawił gotyckie Sukiennice (przypominały już kształtem obecne); w 1555 roku spłonęły. W latach 1556—1559 odnowiono budynek. Mistrz Pankracy zasklepił kolebkowo wielką halę Sukiennic; budynek zwieńczono attyką o podziałach arkadowych i grzebieniu z maszkaronami projektu Santiego Gucciego. Dobudowano kolumnowe loggie, które zaprojektował Jan Maria Padovano. W 1601 roku przebito przejścia w poprzek Sukiennic i ozdobiono je ryzalitami. W ramach porządkowania Rynku w latach 1875—1879 Sukiennice przebudowano według projektu Tomasza Prylińskiego. Dobudowano ryzality na osi wschód—zachód i parterowe arkadowe podcienia. Na płytach ryzalitów od strony wschodniej umieszczono maszkarony przedstawiające karykatury ówczesnych prezydentów Krakowa (autorem ich był Walery Gadomski, według rysunków Jana Matejki). W podcieniach działa do dziś gazowe oświetlenie.
Fotografia przedstawia widok Sukiennic od strony pomnika Adama Mickiewicza i kościoła Mariackiego. Widoczne są interesujące detale: w tle za Sukiennicami widać hełm wieży ratuszowej, przed budynkiem znajdują się liczni przechodnie, widać parasole straganów z kwiatami, mnóstwo gołębi, drzewo. Na pierwszym planie rysują się płyty nawierzchni, którą wybudowano w latach 60. XX wieku. Na ziemi i w górnych partiach zabytków widać grube białe malarskie linie, odcinające się od szarości i czerni.

Opracowanie: Małgorzata Kanikuła (Muzeum Fotografii w Krakowie), © wszystkie prawa zastrzeżone

Mniej

Jan Motyka

Jan Motyka (1924–2005) — krakowski artysta fotograf. W Muzeum Fotografii w Krakowie przechowuje się jego obszerną spuściznę, udokumentowaną katalogami około 200 wystaw w Polsce, dyplomami z konkursów międzynarodowych (Polska, Rumunia, Francja, Wielka Brytania, Hiszpania, USA, Singapur...

Więcej

Jan Motyka (1924–2005) — krakowski artysta fotograf. W Muzeum Fotografii w Krakowie przechowuje się jego obszerną spuściznę, udokumentowaną katalogami około 200 wystaw w Polsce, dyplomami z konkursów międzynarodowych (Polska, Rumunia, Francja, Wielka Brytania, Hiszpania, USA, Singapur, Hongkong). W 1980 roku Jan Motyka pokazał fotogramy na IV Ogólnopolskiej Wystawie Fotografii Artystycznej, w 1972 roku w Hiszpanii na wystawie fotografii sportowej, w latach 80. otrzymał nagrodę w Edynburgu, w latach 90. w Hongkongu. Pierwsza jego wystawa miała miejsce w 1964 roku na I Salonie Fotografii Artystycznej w Gdańsku; jedna z pierwszych wystawionych fotografii nosiła tytuł Uśmiech. Najpierw były więc portrety, później — cały wachlarz zagadnień: sport, zawody sportowe niepełnosprawnych (1971), architektura, martwe natury (Z kredensowej szuflady, lata 70.), za cykl Mój Kraków otrzymał I Nagrodę. Jan Motyka stosował fotomontaż, izohelię, pseudosolaryzację.

Opracowanie: Małgorzata Kanikuła (Muzeum Fotografii w Krakowie), © wszystkie prawa zastrzeżone

Zobacz zdjęcia Jana Motyki:
Architektura Krakowa. Ratusz na placu Wolnica
Architektura Krakowa. Fotomontaż: biała płaszczyzna Rynku Głównego
Architektura Krakowa. Fotografia przedstawiająca gmach Sukiennic w Krakowie
Wawel: fragment dziedzińca, katedra

Mniej

Patrząc na Kraków

Dzięki przywilejowi lokacyjnemu z  5 czerwca 1257 roku Bolesław Wstydliwy tchnął życie w podupadłe po tatarskim najeździe miasto i zdecydował o jego kształcie, który zachowało przez stulecia.

Jak rozwijał się lokowany na prawie magdeburskim Kraków? Jak zmieniały się jego najbardziej charakterystyczne budowle?  W końcu, jak wyobrażali sobie to miasto podróżnicy, rysownicy, kartografowie? Podpowiedzią mogą być widoki Krakowa przechowywane w muzeach i archiwach. Za naszym pośrednictwem może je obejrzeć szersza publiczność. Przypominamy kilka naszych krakowskich eksponatów.

Więcej

Dzięki przywilejowi lokacyjnemu z  5 czerwca 1257 roku Bolesław Wstydliwy tchnął życie w podupadłe po tatarskim najeździe miasto i zdecydował o jego kształcie, który zachowało przez stulecia.

Jak rozwijał się lokowany na prawie magdeburskim Kraków? Jak zmieniały się jego najbardziej charakterystyczne budowle?  W końcu, jak wyobrażali sobie to miasto podróżnicy, rysownicy, kartografowie? Podpowiedzią mogą być widoki Krakowa przechowywane w muzeach i archiwach. Za naszym pośrednictwem może je obejrzeć szersza publiczność. Przypominamy kilka naszych krakowskich eksponatów.

Bolesław Wstydliwy, książę krakowski i sandomierski, ogłosił akt lokacyjny dla Krakowa (dokument przechowywany jest w Archiwum Państwowym w Krakowie), wspólnie z żoną Kingą i matką Grzymisławą, podczas wiecu w Koperni koło Pińczowa. Stało się to 5 czerwca 1257 roku, a książę wyraźnie zaznaczył, że „(…) miasto to zakładamy na tym samym prawie, na jakim założone zostało miasto Wrocław, tak, aby nie to, co się tam dzieje, lecz co według prawa i wzoru miasta Magdeburga dziać się powinno, było zmienione, aby jeśli kiedyś byłaby co do tego jakaś wątpliwość, do pisanego prawa wątpiący się odwoływali”[1]. Lokacja na tym samym prawie co wzorcowy w średniowieczu Magdeburg wiązała się z koniecznością przestrzegania skodyfikowanych zasad dotyczących funkcjonowania miasta. Kraków miał być oddzielną gminą z własnym samorządem i sądownictwem, a mieszkać w nim mieli ludzie wolni.

Prawo magdeburskie narzucało także określony układ przestrzenny, jaki należało wprowadzić w mieście, i regulowało wysokość czynszów opłacanych przez mieszkańców panującemu. Tak jasno określone reguły (oraz propozycja przynajmniej kilkuletnich zwolnień z czynszu) zachęcały osadników do przybycia; dzięki nim w mieście miały rozwijać się rzemiosło i handel.

Zorganizowania życia odbudowującego się Krakowa podjęli się Gedko Stilvoyt, Dethmar Wolk i Jakub z Nysy, którzy zostali wójtami. Za swoją pracę pobierali wysokie uposażenie, a ich władza była dziedziczna. Zadbali, by w mieście działał sąd, mogli obradować rajcy miejscy i sprowadzili nad Wisłę nowych mieszkańców – pochodzili ze Śląska i Niemiec, bo władca i możni nie chcieli zezwolić na zamieszkanie w Krakowie miejscowej ludności, która mogłaby wyludnić ich i tak zniszczone najazdami i opustoszałe włości. W Krakowie sprzed 1257 roku centrum życia miasta stanowił plac Wszystkich Świętych. Teraz wójtowie z rozmachem wytyczyli nowy Rynek, którego kształt zachował się do dziś, oraz wyznaczyli siatkę wychodzących z głównego placu miasta ulic tworzących kwartały. Podobne rynki wytyczano w sąsiednich osadach.

Jak jednak wyglądał nowo lokowany i zabudowywany Kraków, możemy się jedynie dowiedzieć ze współczesnych wizualizacji, bo nie zachował się żaden obraz miasta. Wiemy za to na pewno, że rozkwitał. Przez kolejne stulecia napływali tu osadnicy z różnych stron Europy, mówiący po polsku, czesku, węgiersku, rusku, ormiańsku, żydowsku, włosku, niemiecku i dzięki ich obecności miasto – po zakończeniu okresu rozbicia dzielnicowego stolica królestwa – rozwijało się, bogaciło, nabierało kolorytu.

 

Widok Krakowa od północy, drzeworyt z 1493 r., Muzeum Historyczne Miasta Krakowa. 
Digitalizacja: MHK, projekt Udostępnienie i digitalizacja zbiorów 2D

 

Najstarszym znanym przedstawieniem Krakowa (a także lokowanych jako osobne osady Kazimierza i Kleparza) jest kolorowany drzeworyt z 1493 roku. Umieszczono go w Liber cronicarum Hartmanna Schedla, swoistym atlasie historyczno-geograficznym, w którym znalazł się także wyczerpujący opis miasta. Uderzające jest wierne odwzorowanie krakowskiej topografii. Można zidentyfikować najważniejsze budowle (kościół Mariacki, ratusz, kościół Franciszkanów, ulicę Kanoniczą), nie sposób jednak powiedzieć, by bardzo wiernie przedstawiono ich wygląd, cechy charakterystyczne. Przez to oglądający mogą mieć wrażenie, że mają do czynienia z na poły fantastyczną panoramą miasta, ale to naprawdę jest Kraków!

 

Bardziej realistyczne przedstawienia Krakowa i okolic pochodzą z pierwszej połowy XVII wieku. Są to panoramy z VI tomu Civitates Orbis Terrarum (tablice 43 i 44) Georga Brauna i Franza Hogenberga wydanego w Kolonii w roku 1617. Pierwsza z tablic przedstawia widok miasta od północnego zachodu; uwagę oglądających zwracają wczesnobarokowe budowle powstające dzięki mecenatowi króla, który przebudowywał między innymi zniszczony pożarami Wawel. Co ciekawe, powstający właśnie kościół Świętych Piotra i Pawła przedstawiono jako gotycki, choć nigdy taki nie był. Na pierwszym planie dostrzeżemy orszak Zygmunta III Wazy podążający z Wawelu w stronę Łobzowa, gdzie mieściła się wtedy rezydencja królewska.

Panorama Krakowa od północnego zachodu, miedzioryt Georga Houfnagela, Muzeum Historyczne Miasta Krakowa, domena publiczna. 
Digitalizacja: MHK, projekt Udostępnienie i digitalizacja zbiorów 2D


Kolejna ze wspomnianych panoram w Civitates Orbis Terrarum zasługuje na szczególną uwagę. Po raz pierwszy uwieczniono na niej Kraków widziany od południa, od strony kopca Krakusa. Na rycinie widać najbardziej charakterystyczne miejskie budowle, m.in. kościół Mariacki, Wawel, a także sąsiedni, nieco chaotycznie zabudowany Kazimierz z kościołem Bożego Ciała. Na pierwszym planie wzrok przyciągają postaci mężczyzn w charakterystycznych strojach.

Widok Krakowa od południa z kopca Krakusa, miedzioryt według rysunku Egidia van der Rye’a, Muzeum Historyczne Miasta Krakowa, domena publiczna.
Digitalizacja: MHK, projekt Udostępnianie i digitalizacja zbiorów 2D


Warto dodać, że w Civitates Orbis Terrarum przedstawiono 12 widoków polskich miast , ale spośród nich tylko Kraków na dwóch rycinach. W tym czasie miasto wciąż symbolicznie pozostawało stolicą kraju, choć formalnie przestało nią już być. Od 1596 roku Zygmunt III często przebywał poza swoją siedzibą, a 28 maja 1609 roku opuścił ją definitywnie i osiadł w Warszawie. Kraków nie utracił jednak swojego splendoru – na obu rycinach widzimy miasto, w którym zaczęto wznosić modne barokowe budowle. Niestety, w tej formie przetrwało zaledwie kilka dziesięcioleci, zanim zostało zrujnowane i zniszczone w czasie szwedzkiego potopu w latach 1655—1657.

Widok północnego odcinka fortyfikacji miejskich Józefa Brodowskiego, Muzeum Historyczne Miasta Krakowa, domena publiczna.
Digitalizacja: RPD MIK, projekt Wirtualne Muzea Małopolski


Kraków na obrazie Józefa Brodowskiego ma już za sobą burzliwy czas wojen i rozbiorów, ale nadal w nim wiele pamiątek ze średniowiecznej przeszłości. W 1823 roku malarz przedstawił najbardziej charakterystyczny, północny odcinek murów obronnych miasta – Barbakan połączony z Bramą Floriańską oraz (od lewej) basztami Karczmarzy , Pasamoników, Stolarską i Ciesielską. W tym czasie dawne wały ziemne służyły już krakowianom jako miejsce przechadzek. Malarz przedstawił także mieszkańców miasta, reprezentantów wszystkich stanów: chłopów w orszaku weselnym, arystokratów i szlachtę w powozach, członków Milicji podówczas Wolnego Miasta Krakowa.

Uwiecznione na malarskich płótnach wyobrażenia dawnych – w większości niezachowanych do dziś – polokacyjnych fortyfikacji Krakowa to gratka dla miłośników historii miasta. W XIX wieku, na mocy decyzji cesarskich lub z inicjatywy miejscowych władz, zaczęto porządkować miasto, burzyć stare, zniszczone, niespełniające swej funkcji budowle. Rozebrano więc większość obwarowań miejskich, na miejscu których założono Planty. Dzięki uporowi senatora Feliksa Radwańskiego udało się jedynie ocalić północny ich fragment – właśnie ten z Barbakanem, Bramą Floriańską i trzema basztami. Podobno Radwański utrzymywał, że stare mury chroniły okoliczne domy przed powiewami zimnego wiatru, a ich mieszkańców od chorób.

Kolejny fragment murów obronnych, niedługo przed ich rozbiórką, zobaczyć możemy na obrazie Widok Bramy Mikołajskiej Teodora Baltazara Stachowicza, który, podobnie jak jego ojciec Michał, zasłynął z wielu wyobrażeń dziewiętnastowiecznego Krakowa.

Widok Bramy Mikołajskiej Teodora Baltazara Stachowicza, Muzeum Historyczne Miasta Krakowa, domena publiczna. 
Digitalizacja: RPD MIK, projekt Wirtualne Muzea Małopolski


W pierwszej połowie XIX wieku ten sam, co rozebrane miejskie mury, los spotkał zaniedbane domy i zniszczone kościoły – na przykład pod wezwaniem Wszystkich Świętych oraz stojący na lokacyjnym Rynku renesansowy ratusz, z którego dziś zostały tylko wieża i przepastne piwnice. Jak wyglądała zburzona budowla, daje pojęcie kolejne w naszych zbiorach płótno Stachowicza. Co ciekawe, powstało ono 20 lat po zburzeniu Ratusza, można więc sądzić, że malarz najprawdopodobniej wykorzystał szkice i rysunki swojego ojca.

Widok Ratusza od północy Teodora Baltazara Stachowicza, Muzeum Historyczne Miasta Krakowa, domena publiczna.
Digitalizacja: RPD MIK, projekt Wirtualne Muzea Małopolski


W drugiej połowie XIX wieku Kraków rozbudowuje się, unowocześnia, pięknieje. Korzysta też z przywilejów galicyjskiej autonomii i staje się miastem bardzo ważnym dla polskiej kultury i sztuki: Polacy z trzech zaborów przyjeżdżają oglądać odnawiane historyczne pamiątki, uczestniczyć w jubileuszach, obchodach narodowych świąt, zatrzymać się choćby na chwilę w drodze do polskich górskich uzdrowisk. Rozwijają się uczelnie, osiadają tu artyści.

Jednym z nich był Julian Fałat, absolwent krakowskiej Szkoły Sztuk Pięknych (od 1900 roku Akademii Sztuk Pięknych), który później kierował tą uczelnią. Autor pejzaży zimowych i myśliwskich, często malował również miasta. Na przełomie XIX i XX wieku bardzo chętnie tworzył widoki Krakowa z okna lub balkonu swojej pracowni w Gmachu Głównym ASP – obrazy zazwyczaj przedstawiały wąski, pionowy wycinek miejskiego pejzażu lub panoramę. Z atelier mistrza roztaczał się widok na fragment zachowanych murów obronnych z Bramą Floriańską i basztami oraz Arsenałem, a w głębi dostrzec można było wieże kościoła Mariackiego. Widzimy je także – na tle jesiennego nieba, w otoczeniu drzew – na autoportrecie z 1903 roku przechowywanym w Muzeum Historycznym Miasta Krakowa. Fałat, najsłynniejszy bodaj polski akwarelista, tym razem zdecydował się namalować go farbami olejnymi.

Autoportret na tle widoku Krakowa Juliana Fałata, Muzeum Historyczne Miasta Krakowa, domena publiczna. Digitalizacja: RPD MIK, projekt Wirtualne Muzea Małopolski


Kraków to miasto nie tylko często malowane, ale również, od XIX wieku, fotografowane. Poza lokacyjny Kraków wywędrowali fotografowie utrwalający rzeczywistość przyłączonej do miasta w latach 50. XX wieku Nowej Huty. Wiele z takich zdjęć wykonał Wiesław Tomaszkiewicz, który na przykład u schyłku lat 60. XX wieku uchwycił rodzinę przyglądającą się, jak powstaje nowohuckie osiedle.

 

Budowa osiedla mieszkaniowego – Kraków, Nowa Huta, zdjęcie Wiesława Tomaszkiewicza, Muzeum Historii Fotografii w Krakowie, wszystkie prawa zastrzeżone, MHF.
Digitalizacja: Muzeum Historii Fotografii im. Walerego Rzewuskiego w Krakowie


Emblematyczne nowohuckie obiekty – Teatr Ludowy czy wyróżniający się architektonicznie kościół w Mistrzejowicach – uwiecznili natomiast inni kronikarze życia miasta Henryk Hermanowicz i Stanisław Gawliński.

Z lewej: Teatr Ludowy,  zdjęcie Henryka Hermanowicza, Muzeum Historyczne Miasta Krakowa, wszystkie prawa zastrzeżone, MHK. Digitalizacja: RPD MIK, projekt Wirtualne Muzea Małopolski
Z prawej: Kościół w Mistrzejowicach, zdjęcie Stanisława Gawlińskiego Muzeum Historyczne Miasta Krakowa, wszystkie prawa zastrzeżone, MHK.


Pierwszy z tych fotografów jest także autorem dziś już bardzo znanego oryginalnego zdjęcia przedstawiającego snopy zboża na tle nowohuckiego kombinatu. Jakby miasto, ale nie miasto… Fotograf ukazuje niecodzienny widok miejskich obrzeży, które powstały wokół kombinatu, na rolniczych glebach odebranych dawnym mieszkańcom; utrwala obraz nowej dzielnicy o krótkiej historii – niejako w opozycji do założonego w średniowieczu centrum Krakowa.

Snopy zboża na tle kombinatu, zdjęcie Henryka Hermanowicza, Muzeum Historyczne Miasta Krakowa, wszystkie prawa zastrzeżone, MHK.
Digitalizacja: RPD MIK, projekt Wirtualne Muzea Małopolski



Gdy Mieczysław Hermanowicz uwieczniał paradoksy miejskiego pejzażu, Jan Motyka nie stronił od fotograficznych eksperymentów. Na swoich zdjęciach – stosując fotomontaż i rozmaite techniki fotograficzne – przetwarzał dobrze znane krakowskie widoki i budowle. W ramach cyklu Architektura Krakowa ukazał poddane pseudosolaryzacji Sukiennice czy dawny kazimierski ratusz na placu Wolnica. Zawędrował też na Wawel, gdzie dzięki tej samej technice dobrze znany z pocztówek i przewodników kadr nabrał oryginalności.

Jan Motyka: Architektura Krakowa. Ratusz na placu Wolnica, Architektura Krakowa. Gmach Sukiennic w Krakowie, Wawel: fragment dziedzińca, katedra, Muzeum Historii Fotografii w Krakowie, wszystkie prawa zastrzeżone, MHF. Digitalizacja: Muzeum Historii Fotografii w Krakowie


Najciekawszą w naszych zbiorach pracą Jana Motyki ze wspomnianego cyklu jest przetworzona fotografia Rynku. Została jakby przefiltrowana przez gazetowe szpalty z wiadomościami kulturalnymi, co przydaje dynamiki znanemu miejskiemu krajobrazowi. Fotomontaż: biała płaszczyzna Rynku Głównego przypomina, że wytyczony przez wójtów sprowadzonych przez Bolesława Wstydliwego, Kingę i Grzymisławę Rynek przez stulecia pozostał najważniejszym i najludniejszym placem miasta, centrum jego życia.

 

Jan Motyka, Architektura Krakowa. Fotomontaż: biała płaszczyzna Rynku Głównego, 
Muzeum Historii Fotografii w Krakowie, wszystkie prawa zastrzeżone, MHF. 
Digitalizacja Muzeum Historii Fotografii w Krakowie

 

 

Opracowanie: Marta Dvořák (Redakcja WMM), Licencja Creative Commons

Ten utwór jest dostępny na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 3.0 Polska.


[1] Cytat w przekładzie Bożeny Wyrozumskiej za: Jan. M. Małecki, Historia Krakowa dla każdego, Kraków 2007.

 
Mniej

„Architektura Krakowa. Gmach Sukiennic w Krakowie”

Zdjęcia

Powiązania

Gra

Zobacz też


Ostatnie komentarze:

Dodaj komentarz: