Lista wszystkich obiektów. Kliknij na jeden z nich, aby przejść do karty obiektu. Tematy umożliwiają selekcję eksponatów według kategorii pojęciowych. Po prawej stronie możesz zmienić ustawienie widoku listy.

Poniższe zestawienie ukazuje powiązanie między eksponatami w sposób niestandardowy. Punkty oznaczają eksponaty, a łączące je linie to powiązania między nimi według wybranych kategorii.

Wpisz daty krańcowe do okienek, aby wybrać interesujący Cię okres na osi czasu.

Wyświetlenia: 3472
(Głosy: 3)
Średnia ocena to 5.0 gwiazdek z 5.
Wydruk metryczki
Wydruk opisu

W wieku XIX na fali patriotycznych uniesień wzrósł kult Jadwigi, jako osoby wcielającej nie tylko ideały chrześcijańskie, ale też uosabiającej świetną przeszłość Polski. Uległ on nasileniu szczególnie w dobie obchodów pięćsetlecia chrztu Litwy i unii w Krewie w roku 1886. Kiedy rok później z woli kardynała Albina Dunajewskiego rozpoczęła się konserwacja prezbiterium katedry na Wawelu, w dniu 22 stycznia 1887 otwarto grób królowej.

Więcej

W wieku XIX na fali patriotycznych uniesień wzrósł kult Jadwigi, jako osoby wcielającej nie tylko ideały chrześcijańskie, ale też uosabiającej świetną przeszłość Polski. Uległ on nasileniu szczególnie w dobie obchodów pięćsetlecia chrztu Litwy i unii w Krewie w roku 1886. Kiedy rok później z woli kardynała Albina Dunajewskiego rozpoczęła się konserwacja prezbiterium katedry na Wawelu, w dniu 22 stycznia 1887 otwarto grób królowej. Świadectwem tego wydarzenia są nie tylko sprawozdania z eksploracji, ale też szczegółowa dokumentacja rysunkowa wykonana przez obecnego przez cały czas Jana Matejki. Świadectwem naukowego, bardzo nowoczesnego podejścia do tego przedsięwzięcia stały się badania antropologiczne kośćca królowej przeprowadzone przez prof. Izydora Kopernickiego. Zostały one dołączone do procesu dotyczącego sławy świętości, heroiczności cnót i cudów sługi bożej Jadwigi, królowej Polski, który został wszczęty 22 kwietnia 1949 roku przez kardynała Adama Stefana Sapiehę. Jego naturalną konsekwencją była ekshumacja szczątków Jadwigi, przeprowadzona w dniach 11–14 lipca 1949 roku. Szczegółowej obdukcji (rekognicji) dokonali prof. dr hab. Jan Olbrycht i dr Marian Kusiak z katedry Medycyny Sądowej Wydziału Lekarskiego UJ. Ustalili oni m.in., że dobrze zachowany kościec należał do kobiety w wieku ok. 29 lat, która w epoce, w której żyła, musiała odznaczać się bardzo wysokim wzrostem – ok. 175–182 cm. Po zakończeniu prac szczątki zostały przeniesione do sarkofagu odkutego w roku 1902 przez Antoniego Madeyskiego, czego wcześniej, pomimo formułowanych wielokrotnie postulatów, nie udało się zrealizować. W uroczystości translacji wzięło udział podobno ok. 100 tysięcy wiernych. W płycie oznaczającej pierwotne miejsce pochówku dodano ostatnią część inskrypcji „Przeniesiona 14 + VII Roku Pańskiego 1949”.
Droga do powstania tego nagrobka i umieszczenia w nim szczątków królowej nie była jednak tak prosta. Najpierw, w roku 1895, model sarkofagu królowej Jadwigi i Kazimierza Wielkiego wykonał Leon Wyczółkowski, jednak nigdy nie doszło do jego reazliacji. Za episkopatu kardynała Jana Puzyny, w roku 1900, złożono wreszcie oficjalne zamówienie. Fundację sarkofagu wziął na siebie jeden z największych polskich patriotów, znawca i kolekcjoner sztuki, szczególnie starożytnej i renesansowej – hrabia Karol Lanckoroński. Projektem i realizacją zajął się natomiast Antoni Madeyski. W zleceniu, które zostało złożone 17 lipca 1900 roku, kardynał Puzyna zastrzegł, że: „[…] pomnik Jadwigi ma być z marmuru kararyjskiego w leżącej postawie, w stylu włoskiego wczesnego renesansu. Sarkofag bez baldachimu, zdobić go mają odpowiednie herby”. Życzeniem Lanckorońskiego było, aby pomnik nawiązywał do jednego z najsławniejszych kobiecych nagrobków doby Renesansu, sarkofagu Illarii del Carretto (zm. 1405) w katedrze S. Martino w Lukce. Jako wzór wskazano więc jedno z najwybitniejszych dział rzeźby Quattrocenta, wykonane przez protagonistę nowego stylu – Jacopa della Quercię. Nad zamówieniem czuwał z ramienia Lanckorońskiego, zaprzyjaźniony z nim Marian Sokołowski, profesor historii sztuki na Uniwersytecie Jagiellońskim i jeden z pierwszych przedstawicieli tej dyscypliny naukowej w Polsce. Wybitny uczony w liście z 4 sierpnia 1900 roku pisał do Madeyskiego: 

„Jadwigę współcześni czcili jak świętą, mowa była o jej kanonizacji, wiernych i pewnych jej podobizn nie posiadamy, w figurze zatem wcielić się powinien ten ideał, jaki naród z jej pamięcią wiążę. […] Chodzi […] o wyrażenie wyrzeczenia, wdzięku i prostoty, który by przemówił i wdzięczność poruszył. […] Najważniejsza rzecz powtarzam – to koncepcja ogólna i piękna, czysta postać kobiety o szlachetnych rysach, na której śmierć piętno snu wiecznego położyła”.

Pierwszy model nagrobka został przygotowany przez Madeyskiego w sierpniu, natomiast drugi – w listopadzie 1900 roku, po pogłębionych studiach nad epoką, w której żyła królowa Jadwiga. Po jego zatwierdzeniu rzeźbiarz przystąpił do kucia, a w katedrze położono fundament, na którym w listopadzie 1902 roku ustawiono nagrobek. Niestety, nie zrealizowano przygotowanych przez Madeyskiego projektów balustrady, która miała oddzielać sarkofag od przestrzeni katedry. Miały ją tworzyć kute z żelaza, przestylizowane fantazyjnie lilie splątane długimi liśćmi.
Źródła z epoki świadczą jednoznacznie, że – zgodnie z życzeniem fundatora – wzorem dla Madeyskiego był wspomniany już sarkofag Illarii del Carretto, autorstwa Jacopa della Quercii. Jest to dzieło wczesnego Quattrocenta, zdradzające jeszcze bardzo wyraźne związki z tradycją tzw. gotyku międzynarodowego z przełomu XIV i XV wieku. Z pewnością Lanckoroński wskazał na to dzieło ze względu na czas powstania i wiek uwiecznionej; Illaria urodziła się w roku 1379, była więc niemal rówieśnicą Jadwigi. Ten wzór i przywiązanie Lanckorońskiego do sztuki włoskiej, a pewnie także wykształcenie Madeyskiego i jego długoletni pobyt w Rzymie, zdecydowały o wyborze materiału. Marmur karraryjski od XV wieku jest synonimem doskonałości w sztuce. Jego nieskazitelna biel była niezwykle atrakcyjna, zarówno z formalnego, jak i symbolicznego punktu widzenia. Niezwykły prestiż tego materiału wiązał się przede wszystkim z przekonaniem (żywym do dzisiaj u osób słabo zorientowanych w kwestiach sztuki), że rzeźba antyczna była śnieżnobiała. Poza tym z wyzwaniem stawianym przez to tworzywo mierzyli się wszyscy najwybitniejsi twórcy epoki nowożytnej. Najważniejsze rzeźby Michała Anioła Buonarottiego, Gianlorenza Bereccego, czy Antonia Canovy odkute zostały właśnie w marmurze karraryjskim. Trzeba też jednak zwrócić uwagę na rolę lokalnej, krakowskiej tradycji. Sarkofag ustawiono w arkadzie pomiędzy prezbiterium, a południowym ramieniem obejścia katedry, nawiązując do pochówków Władysława Łokietka, Kazimierza Wielkiego i Władysława Jagiełły. Także Anna Cylejska (zm. 1416), druga żona Jagiełły, została pochowana w arkadzie (drugiej od wsch. w płd. ramieniu obejścia). Nietypowe jest tylko usytuowanie nagrobka Jadwigi głową na wschód, które niekiedy interpretuje się symbolicznie, jako zwrócenie królowej „do wiernych”. Trudno rozstrzygnąć, czy rzeczywiście takie były intencje fundatora i artysty. W każdym razie, w średniowieczu zmarłych grzebano zawsze stopami na wschód, skąd ma przyjść Chrystus u końca czasów.
Dzieło Madeyskiego spotkało się z dobrym przyjęciem. Dotyczyło to w szczególności postaci królowej, której „słodycz” i delikatność dobrze sytuowały się w ówczesnym pojmowaniu sztuki religijnej. Figura na płycie jest niemal pozbawiona atrybutów, a o jej królewskiej godności świadczy tylko korona i pies pod stopami. Ten ostatni motyw wywodzi się ze sztuki sepulkralnej średniowiecza; pies był zwierzęciem popularnym na dworach, a ukazany pod stopami zmarłego symbolizował wierność. Psy pojawiły się także, w sposób zupełnie wyjątkowy, jako zwierzęta myśliwskie – razem z sokołami, na cokole nagrobka Władysława Jagiełły. Może to więc być aluzja do nagrobka małżonka Jadwigi. Kluczowa jest jednak rola wszechobecnych lilii, kwiatów heraldycznych Kapetyngów, od których przecież wywodzili się Andegawenowie. Kwiaty te jednak, bez tarcz heraldycznych, były w pierwszym rzędzie aluzją do cnót Jadwigi – jej czystości i niewinności. W nacechowanej patriotycznym patosem polskiej literaturze historycznej wieku XIX utrwalił się obraz władczyni, jako „Lilii Wawelu”. Madeyski wziął sobie do serca zalecenie sformułowane przez Sokołowskiego, że w rzeźbie: „wcielić się powinien ten ideał, jaki naród z jej pamięcią wiążę. […] Chodzi […] o wyrażenie wyrzeczenia, wdzięku i prostoty”. Nieco mniej podobał się sarkofag, ze względu na nazbyt modernistyczne blokowość i uproszczenie form. 

Opracowanie: dr hab. Marek Walczak (Instytut Historii Sztuki UJ), Redakcja WMM, © wszystkie prawa zastrzeżone

Bibliografia:
Błogosławiona Jadwiga Królowa w oczekiwaniu na kanonizację, katalog wystawy w Muzeum Archidiecezjalnym w Krakowie, red. ks. Józef A. Nowobilski, Kraków 1997.
Adam Sachetnik [ks. Czesław Skowron], Ołtarz z krucyfiksem królowej Jadwigi w katedrze wawelskiej, „Analecta Cracoviensia”, XX (1988), s. 333–364.
ks. Jacek Urban, Grób – relikwiarz Świętej Królowej Jadwigi, Kraków 1999.
ks. Michał Jagosz, Beatyfikacja i kanonizacja świętej Jadwigi królowej, „Studia do dziejów Wydziału Teologicznego Uniwersytetu Jagiellońskiego”, t. XV, Kraków 2003.

Mniej

Pierwotny grób królowej Jadwigi

Królowa Jadwiga Andegaweńska zmarła 17 lipca 1399 roku, kilka tygodni po urodzeniu córki Elżbiety Bonifacji (22 czerwca), prawdopodobnie wskutek komplikacji związanych z porodem (gorączka połogowa). Została pochowana 19 lipca, razem ze zmarłą równocześnie córką w prezbiterium katedry na Wawelu, po stronie północnego podestu, na którym wznosił się ołtarz główny. Zaświadczył o tym Jan Długosz, pisząc, że królowa spoczywa: in Cracoviensi ecclesia ad partem laevam altaris maioris, de prope sacrarium (z łac.: „w katedrze krakowskiej po lewej stronie ołtarza głównego, obok cyborium). Wybór tak eksponowanego miejsca był zapewne wynikiem sławy świętości i, planowanych już w chwili śmierci władczyni, starań o jej kanonizację. 

Więcej

Królowa Jadwiga Andegaweńska zmarła 17 lipca 1399 roku, kilka tygodni po urodzeniu córki Elżbiety Bonifacji (22 czerwca), prawdopodobnie wskutek komplikacji związanych z porodem (gorączka połogowa). Została pochowana 19 lipca, razem ze zmarłą równocześnie córką w prezbiterium katedry na Wawelu, po stronie północnego podestu, na którym wznosił się ołtarz główny. Zaświadczył o tym Jan Długosz, pisząc, że królowa spoczywa: in Cracoviensi ecclesia ad partem laevam altaris maioris, de prope sacrarium (z łac.: „w katedrze krakowskiej po lewej stronie ołtarza głównego, obok cyborium). Wybór tak eksponowanego miejsca był zapewne wynikiem sławy świętości i, planowanych już w chwili śmierci władczyni, starań o jej kanonizację. Poświadcza to już nekrolog wpisany do tzw. Kalendarza Krakowskiego w dniu jej śmierci, w którym podkreślono niezwykłe cnoty i zasługi zmarłej. Natomiast w kazaniu wygłoszonym w trakcie uroczystości pogrzebowych w katedrze biskup krakowski Piotr Wysz nazwał Jadwigę „ozdobą Królestwa Polskiego, ostoją ładu państwowego, klejnotem niezwykłym, ukojeniem wdów, pociechą nędzarzy, wspomożeniem uciśnionych, poszanowaniem dostojników Kościoła, ucieczką kapłanów, umocnieniem pokoju, świadectwem i ostoją prawa Bożego”.
Miejsce pochówku królowej przylegało do – ufundowanego przez nią niedługo przed śmiercią – ołtarza św. św. Erazma i Brygidy, na którym ustawione było cyborium do przechowywania Najświętszego Sakramentu. Dobór wezwań tego ołtarza wydaje się symptomatyczny, bowiem św. Erazma czczono jako jednego z czternastu wspomożycieli i wzywano szczególnie w bólach brzucha. Można się więc domyślać, że królowa dokonała fundacji w związku z długo oczekiwaną ciążą. W ostatnich latach życia Jadwiga była też przesiąknięta głębokim kultem dla św. Brygidy Szwedzkiej. U podstaw decyzji o wyborze miejsca pochówku leżała wiara, że bliskość sprawowanej nieustannie ofiary eucharystycznej stanowi gwarancję boskiej opieki nad zmarłym. Przed wspomnianym ołtarzem pochowano później zmarłego rok po urodzeniu (1427) królewicza Kazimierza, syna Władysława Jagiełły i jego ostatniej żony Zofii. Funkcję platformy przed ołtarzem głównym, jako swoistego „wewnętrznego” mauzoleum członków rodziny królewskiej, poświadcza pochówek w tym miejscu najmłodszego syna Kazimierza Jagiellończyka i Elżbiety Rakuszanki, arcybiskupa gnieźnieńskiego i biskupa krakowskiego, kardynała Fryderyka Jagiellończyka (zm. 1503).
Komora grobowa Jadwigi została wykonana ze starannie dopasowanych ciosów wapiennych, których powierzchnię dla ujednolicenia wyrównano dłutem. U spodu znajduje się podmurówka z czterech warstw cegieł w układzie polskim, układanych na zmianę dłuższym i krótszym bokiem (wozówka – główka – wozówka). Długość komory w jej świetle wynosi 234,5–239 cm, szerokość 100–102 cm, a głębokość 154 cm (38 cm. nad dnem, a 116 cm poniżej górnej krawędzi), w dłuższe ściany komory wmurowano w czasie jej budowy 10 żelaznych sztab, przeznaczonych do ustawienia trumny. Miały one zapewnić izolację i zabezpieczyć pochówek przed wilgocią. Krótsze boki komory grobowej są opracowane gładko także od zewnątrz, natomiast do wykonania boku południowego użyto płyty wapienia (196 x 80 cm), która od zewnątrz została opracowana rzeźbiarsko. Znajdują się na niej dwa rzędy ostrołukowych arkadek wypełnionych noskami, z których jedna ma dekorację w formie wielolistnej rozety. Jest to prawdopodobnie fragment antependium ołtarza głównego katedry (konsekracja 1346), które z nieznanych przyczyn (być może pękło w trakcie obróbki) zostało skrócone i wykorzystane wtórnie do przygotowania grobu Jadwigi. Do ściany północnej komory nie udało się dotrzeć od zewnątrz; nie wiadomo więc, w jaki sposób została opracowana. Otwór w posadzce nakryto dużą (234 x 115,5 cm) i bardzo grubą (23,5 cm) płytą wapienia. Brak wiadomości, jak wyglądała pierwotna trumna. Ciało królowej zostało odnalezione w dużej drewnianej skrzyni pozbawionej wieka, którą zamknięto od góry luźno położonymi deskami. Przypuszcza się, że pochówek został do niej przeniesiony w trakcie prac w prezbiterium kościoła, przeprowadzanych w połowie wieku XVII.
Nic nie wskazuje na to, że grób królowej został upamiętniony jakąś strukturą naziemną, albo wizerunkiem zmarłej. Zachowały się jedynie ogólnikowe wzmianki o kracie przed grobem królowej i ołtarzem św. Erazma, świadczące, że były one w jakiś sposób wydzielone z przestrzeni prezbiterium. Zwyczaj wygradzania w ten sposób miejsc pochówków poświadczony jest już w Galii VI wieku przez Grzegorza z Tours. W katedrze na Wawelu intra cancellos ferreos (z łac. „między kratami z żelaza”) stały jeszcze m.in. nagrobki Władysława Jagiełły (w korpusie nawowym) i jego trzeciej żony – Elżbiety z Pileckich Granowskiej. Można przypuszczać, że ostentacyjnie skromne upamiętnienie zmarłej zapoczątkowało tradycję w katedrze na Wawelu. W taki sam sposób, pod prostymi płytami wpuszczonymi w posadzkę, zostały pochowane kolejne żony Władysława Jagiełły – Anna Cylejska i Zofia Holszańska. Podobnie było też prawdopodobnie w przypadku Elżbiety z Pilczy Granowskiej, natomiast grób Elżbiety Rakuszanki miał formę niskiej tumby bez dekoracji, ozdabianej jedynie kładzioną na niej bogatą tkaniną.

Opracowanie: dr hab. Marek Walczak (Instytut Historii Sztuki UJ), Redakcja WMM, © wszystkie prawa zastrzeżone

Bibliografia:

  • Adam Bochnak, Groby królowej Jadwigi i królewicza Kazimierza Jagiellończyka w katedrze wawelskiej, [w:] Studia do Dziejów Wawelu, t. III, Kraków 1968, s. 149–173;
  • Jacek Urban, Grób – relikwiarz Świętej Królowej Jadwigi, Kraków 1999;
  • Michał Jagosz, Beatyfikacja i kanonizacja świętej Jadwigi królowej, „Studia do dziejów Wydziału Teologicznego Uniwersytetu Jagiellońskiego”, t. XV, Kraków 2003.
Mniej

Nagrobek królowej Jadwigi

Zdjęcia

Powiązania

Gra


Ostatnie komentarze:

Dodaj komentarz: