Muzeum Sztuki Współczesnej w Krakowie MOCAK to pierwsze w Polsce zbudowane od podstaw muzeum w całości poświęcone sztuce współczesnej. Zostało otwarte w maju 2011 roku, w miejscu dawnej fabryki Oskara Schindlera. Do głównych zadań MOCAK-u należy przedstawianie twórczości artystów dwóch ostatnich dziesięcioleci w kontekście powojennej awangardy i konceptualizmu oraz wyjaśnianie sensu tworzenia sztuki poprzez wskazywanie jej poznawczo-etycznych wartości i powiazań z codziennością. Projekty MOCAK-u opracowywane są z myślą o zróżnicowanych grupach odbiorców. Ważnym zadaniem instytucji jest próba zmniejszanie uprzedzeń wobec sztuki najnowszej.

W Muzeum można zwiedzać dwie wystawy stałe: Kolekcję MOCAK-u oraz Bibliotekę Mieczysława Porębskiego, a także wystawy czasowe, zmieniające się cztery razy w roku. Flagowym cyklem Muzeum są wystawy organizowane w maju każdego roku; ich tematem jest związek sztuki z ważnymi płaszczyznami życia społecznego. Do tej pory zorganizowano pięć prezentacji z tej serii: Historia w sztuce, Sport w sztuce, Ekonomia w sztuce, Zbrodnia w sztuce oraz Gender w sztuce.
Na wystawie Kolekcji MOCAK-u prezentowana jest część posiadanych zbiorów, które obecnie liczą prawie 4000 prac 207 artystów.

W Archiwum MOCAK-u znajdują się następujące zbiory: Galerii Krzysztofory, Muzeum Artystów, Mariana Eilego, Władysława Hasiora, Mieczysława Porębskiego, Mikołaja Smoczyńskiego.

Program Muzeum obejmuje również działania edukacyjne, projekty badawcze i wydawnicze.

Opracowanie: Muzeum Sztuki Współczesnej w Krakowie MOCAK, © wszystkie prawa zastrzeżone

Fotografia: Rafał Sosin, © wszystkie prawa zastrzeżone

www.mocak.pl

ul. Lipowa 4
30-702 Kraków


tel. 12 263 40 00
strona muzeum

Godziny otwarcia

poniedziałek
nieczynne
wtorek  — niedziela
11.00 — 19.00

Ceny biletów

normalny 14 zł ulgowy 7 zł rodzinny — dla grup do 5 osób (w tym dzieci do lat 6) 30 zł grupowy normalny 10 zł grupowy ulgowy 5 zł specjalny 1 zł
wtorek — wstęp wolny

Jadwiga Sawicka, „WYRODNA / niesławny”

Z mieszaniny grubo nałożonych farb wyłaniają się słowa wyrwane z kontekstu i celowo namalowane w sposób koślawy. Zderzenie tła ze znaczeniem zwiększa ich intensywność. Wybór słów jest głęboko przemyślany. Wszystkie zahaczają o toczące się obecnie dyskusje ideologiczno-patriotyczne. Dodatkowym manipulatorem znaczeń jest gra genderowa. Ten sam przymiotnik w rodzaju żeńskim prowadzi do innych skojarzeń niż w rodzaju męskim.

Katarzyna Górna, „Fuck me, Fuck you, Peace”

Tryptyk fotograficzny ukazuje kobiety w różnych fazach życia – od młodości, poprzez dojrzałość, do starości. Przyjęte pozy i statyczne, „ołtarzowe” kompozycje wskazują na – częstą w twórczości tej artystki – inspirację ikonografią chrześcijańską. Praca dotyczy zależności pomiędzy wiekiem a stosunkiem do życia. Młoda kobieta chce, aby ją kochano, dojrzała jest wściekła na wszystko, a kobieta stara marzy o spokoju.

Laura Pawela, „we.jpg 17%”

Konwencja poleceń i haseł komputerowych została przeniesiona w obszar egzystencji na obrazie. Język komputerowy został zestawiony z problemami świata realnego co dało efekt śmiesznej nieprzystawalności.

Pola Dwurnik, „Litości!”

Z naszkicowanego w tle tłumu wybijają się 24 kolorowe autoportrety; każda z twarzy odgrywa spektakl innej osobowości.

Bartek Materka, bez tytułu [„Szkielety”]

Obraz przedstawia odtworzenie otwartego grobu. Artysta sposobem malowania akcentuje emocjonalność przedstawienia post mortem. Inspiracją do powstania obrazu była fotografia.

Sarah Lucas, „Wysysaczka 2011”

Praca należy do grupy rzeźb wykonanych z rajstop wypchanych puchem. Użycie tego materiału, miękkość formy może kojarzyć się z kobiecością. Wysysaczka nie przywodzi jednak na myśl ciała mogącego być uznane ze piękne. To, co widzimy, wydaje się być rozpulchnione, chorobliwie poskręcane. Równocześnie jednak biologiczny kształt umiejscowiony na muszli klozetowej, przypominający ekskrementy, wywołuje wstręt.

Csaba Nemes, „Daleko od morza”

Józsefváros to nazwa dzielnicy Budapesztu, która do dziś nosi ślady po bombardowaniach z czasów II wojny światowej oraz węgierskiej rewolucji 1956 roku. Charakterystyczne dla tego kwartału są puste przestrzenie. Dla Nemesa ubytki te są bardziej autentyczne od zabudowy, gdyż od ponad pół wieku wyglądają tak samo. Lewitujący mieszkańcy są metaforą wszystkich rodaków - nieufnych, introwertycznych, trwających w odosobnieniu.

Teresa Murak, „Trzeci zasiew”

Praca unaocznia proces wzrostu, dojrzewania i rozkładu. Równocześnie w sposób naturalny kojarzy się z wielkanocnym wysiewem rzeżuchy, która staje się przez to symbolem nowego życia. Procesualny charakter dzieła sztuki współgra z naturalnymi procesami ziemi. To także tęsknota za zespoleniem z naturą, która jest obecna w innych pracach artystki.

Zofia Kulik, „Wszystkie pociski są jednym pociskiem”

Zofia Kulik zrealizowała Wszystkie pociski są jednym pociskiem w 1993 roku w technice combination print. Praca składa się z 85 czarno-białych fotografii w metalowych ramach, połączonych razem w zestaw.

Daniel Spoerri, „The Seville Series No. 16”

Asamblaż jest uwiecznieniem kolacji poprzez przyklejenie naczyń i sztućców oraz zabezpieczenie resztek jedzenia. Uzyskana kompozycja jest przeznaczona do pionowej prezentacji. Postawienie blatu stołu w tej pozycji powoduje niepokój grawitacyjny.

Edward Dwurnik, „Obława na groźnego bandytę”

Obraz był reakcją na stan wojenny w Polsce. Przedstawia wymyślone miasto, które – jak w większości obrazów Dwurnika – oglądamy z góry. W pierwszym momencie wszystko wydaje się spokojne, stabilne i bezpieczne. Dopiero wnikliwe spojrzenie odkrywa dramat miasta, w którym władzę przejęło wojsko.

Grupa AES+F, „Défilé #1”

Grupa AES+F pokazuje ciała zmarłych ubrane w stroje balowe. Dramatyzm tematu jest podkreślony powiększeniem fotografii do naturalnych rozmiarów oraz urealnieniem obrazu poprzez ekspozycję w lightboksach. Ludzki lęk przed przemijaniem ukryty jest za obsesyjnym dekorowaniem ciała. Śmierć zostaje ukazana w „eleganckiej” wersji, która wbrew wysiłkom jeszcze bardziej podkreśla martwość ciała. Cykl Défilé to siedem fotografii eksponowanych na lightboksach, z których cztery prezentujemy na naszym portalu.

Grupa AES+F, „Défilé #4”

Grupa AES+F pokazuje ciała zmarłych ubrane w stroje balowe. Dramatyzm tematu jest podkreślony powiększeniem fotografii do naturalnych rozmiarów oraz urealnieniem obrazu poprzez ekspozycję w lightboksach. Ludzki lęk przed przemijaniem ukryty jest za obsesyjnym dekorowaniem ciała. Śmierć zostaje ukazana w „eleganckiej” wersji, która wbrew wysiłkom jeszcze bardziej podkreśla martwość ciała. Cykl Défilé to siedem fotografii eksponowanych na lightboksach, z których cztery prezentujemy na naszym portalu.

Grupa AES+F, „Défilé #5”

Grupa AES+F pokazuje ciała zmarłych ubrane w stroje balowe. Dramatyzm tematu jest podkreślony powiększeniem fotografii do naturalnych rozmiarów oraz urealnieniem obrazu poprzez ekspozycję w lightboksach. Ludzki lęk przed przemijaniem ukryty jest za obsesyjnym dekorowaniem ciała. Śmierć zostaje ukazana w „eleganckiej” wersji, która wbrew wysiłkom jeszcze bardziej podkreśla martwość ciała. Cykl Défilé to siedem fotografii eksponowanych na lightboksach, z których cztery prezentujemy na naszym portalu.

Grupa AES+F, „Défilé #6”

Grupa AES+F pokazuje ciała zmarłych ubrane w stroje balowe. Dramatyzm tematu jest podkreślony powiększeniem fotografii do naturalnych rozmiarów oraz urealnieniem obrazu poprzez ekspozycję w lightboksach. Ludzki lęk przed przemijaniem ukryty jest za obsesyjnym dekorowaniem ciała. Śmierć zostaje ukazana w „eleganckiej” wersji, która wbrew wysiłkom jeszcze bardziej podkreśla martwość ciała. Cykl Défilé to siedem fotografii eksponowanych na lightboksach, z których cztery prezentujemy na naszym portalu.

Jarosław Kozłowski, „Wyliczanka”

Instalacja składa się z piętnastu jednakowych, metalowych misek z zaschniętą wewnątrz farbą, każdą w innym kolorze. Na ścianie powieszone zostały obrazy z tkanin wymoczonych uprzednio w farbie z miseczek, oprawione w ramy i przykryte szkłem. Każdej parze „brudząco-czyszczącej” przypisane jest miejsce ludobójstwa. Umywanie rąk jest symbolicznym aktem odsunięcia się od tych zdarzeń i tym samym od odpowiedzialności.

Jerzy Bereś, „Szmata”

Szmata jest obiektem autorstwa Jerzego Beresia powstałym w 1971 roku. Główna konstrukcja obiektu wykonana z drewna przypomina swą formą żurawia studziennego. W niskim pniaku umocowana została pionowa podpora dla kija. Na jednym jego końcu umieszczono drewnianą dłoń, a z przeciwległej strony jutowy sztandar z białym napisem „SZMATA”. Na podstawie autor umieścił inskrypcję – „SERWUS I 1971”. Praca jest mobilem, który może zostać wprawiony w ruch siłą wiatru bądź przez ingerencję widza.

Krištof Kintera, „All My Bad Thoughts”

Rzeźba jest wizualizacją stanu ducha. Bardzo trudno jest przekazać depresję, bo brakuje słów, a dostępne sposoby mówienia o niej są zbanalizowane do granic nudy. Obraz okazuje się nośnikiem znacznie bardziej pojemnym i wrażliwym, niż słowo czy poezja. Leżąca postać zalana jest „czarną wydzieliną duszy”.

KwieKulik, „Działania z tubą”

Działania z tubą składają się z 42 fotografii i obiektu. Jest to dokumentacja jednej z licznych akcji aranżowanych przez duet KwieKulik w ich mieszkaniu – pracowni. Zarejestrowana została na czarno-białym negatywie średnio-formatowym i kolorowych slajdach. Dzieło w Kolekcji MOCAK-u to odbitki fotograficzne wykonane w 2009 roku ze slajdów, w autorskiej oprawie oraz blisko półtorametrowa tuba wykonana z tektury pomalowanej białą farbą budowlaną.

Piotr Lutyński, „Przez zasiedzenie”

Obiekt odnosi się do motywu gniazda i jaja – symbolu narodzin, nowego życia, początku, poczucia bezpieczeństwa. Jest to dowcipna próba połączenia zasiedzenia i wysiadywania.