« Powrót

Trzy szkice Ireny Lorentowicz

W willi Atma – muzeum Karola Szymanowskiego w Zakopanem – znajdują się szkice kostiumów do baletu Harnasie Karola Szymanowskiego autorstwa Ireny Lorentowicz. Jest to jedyne dzieło tej artystki prezentowane na portalu Wirtualne Muzea Małopolski. W 1976 roku malarka podarowała je do kolekcji Muzeum Narodowego w Krakowie. Oryginalne dekoracje do spektaklu spłonęły we wrześniu 1936 roku w pożarze gmachu Opery Paryskiej. Trzy szkice wykonane akwarelą na kalce zostały zainspirowane sztuką i kultura Podhala. Przedstawiają góralkę i harnasiów. Proste w rysunku kostiumy urzekają swoją intensywnością barw.

Irena Lorentowicz – malarka, scenografka i pedagożka – wychowała się w kręgu warszawskiej elity kulturalnej i artystycznej. Urodziła się w Warszawie 25 września 1908 roku. Była córką dyrektora teatrów, krytyka Jana Lorentowicza i malarki Ewy z Rościszewskich.

Tadeusz Pruszkowski, Portret Ireny Lorentowicz, Muzeum Narodowe w Warszawie, domena publiczna

Irena Lorentowicz studiowała w Szkole Sztuk Pięknych w Warszawie, na Wydziale Sztuki Reżyserskiej Państwowego Instytutu Sztuki Teatralnej w Warszawie oraz na Sorbonie w Paryżu. W swoich wspomnieniach zatytułowanych Oczarowanie opisuje dzieciństwo spędzone w klimacie Młodej Polski, swoją młodość, ludzi, którzy tworzyli polską kulturę i klimat dawnych miast. Maria Kuncewiczowa we wstępie do tej książki napisała, że Lorentowicz „miała talent pięknego widzenia – urządzała, upiększała i deformowała rzeczywistość”.

Harnasie, Paryż i współpraca z Szymanowskim

W 1935 roku Leon Schiller, wykładowca w Państwowym Instytucie Sztuki Teatralnej, otrzymał list od Jana Lechonia z Paryża, o tym że balet Karola Szymanowskiego Harnasie zostanie zrealizowany na scenie Wielkiej Opery Paryskiej. Harnasie – balet-pantomima napisany w latach 1923–1931 – składał się z trzech obrazów. Był on komponowany do libretta Jerzego Mieczysława Rytarda, które jednakże zaginęło przed ukończeniem kompozycji. Z tego pododu  Szymanowski razem z Leonem Schillerem przygotowali nowe. Balet opowiada historię dziewczyny porwanej przez górskich zbójników, która wkrótce zakochała się w ich harnasiu. Po powrocie do miasta została ona siłą wydana za mąż za bogatego gazdę, a następnie uprowadzona podczas wesela przez ukochanego.

Choreografię do spektaklu przygotowywał Serge Lifar, przyjaciel Coco Chanel, francuski tancerz i choreograf pochodzenia ukraińskiego, który był również wykonawcą partii Harnasia. Tymczasem poszukiwano scenografa. Odrzucono projekty Zofii Stryjeńskiej i ponownie rozpisano konkurs. Lechoń, w liście, zwrócił się z prośbą do Schillera, by zainteresował tematem swoich studentów. Lorentowicz spędziła dużo czasu na wyszukiwaniu dawnych drzeworytów góralskich i malowideł na szkle. Studenckie propozycje scenografii pod kierunkiem Schillera wysłano do Paryża. Wygrał projekt autorstwa Ireny Lorentowicz, która była wówczas studentką Schillera. Artystka wyjechała do Paryża, gdzie pracowała nad projektem: „Kostiumy szyto częściowo w pracowniach teatralnych, częściowo w prywatnych na mieście. Trudno było wytłumaczyć charakter góralszczyzny i zastosować zamiast jedwabiów wełnę, filce, płótno, a nawet jutę. Uproszczenie ornamentacji, brak wszelkiego rodzaju wstążek, falban – to się z trudem mieściło w głowach starych rutyniarzy. Jednak mili i chętni pracownicy przebrnęli przez te początkowe trudności i wszystko przy obopólnym zadowoleniu wypadło dobrze. Szymanowski ciężko oddychając obszedł te pracownie, chciał wszystko widzieć. Taka współpraca, przy takich zainteresowaniach wydawała mi się szczytem ideału. Byłam mu głęboko wdzięczna za ten stosunek do strony malarskiej przedstawienia.”[1]

Projekty kostiumów do baletu Karola Szymanowskiego Harnasie autorstwa Ireny Lorentowicz, © wszystkie prawa zastrzeżone, MNK  Serge Lifar w balecie Szymanowskiego Harnasie 1936, domena publiczna, Źródło: Wikimedia

 

Szymanowski był zadowolony z koncepcji artystycznej unikającej etnografii. Lorentowicz w swoich wspomnieniach tak opisuje spotkanie z kompozytorem: „Moje rozmowy z Szymanowskim, spotkania z nim częste to niezatarte wrażenie osobowości wyjątkowej, poetycznej, czarującej. Znałam go z Warszawy mało, znałam tak, jak przez ojca wielu wybitnych ludzi dane mi było poznać, ale dopiero praca przy nim stała się czymś bardzo ważnym w całym moim życiu”[2]

Lorentowicz wspomina czas spędzony w Paryżu: „Zanim premiera wreszcie się odbyła, nastała wczesna wiosna. Taka zawsze pamiętna «harnasiowa wiosna». Pełna zapachów, młodości, wąskich uliczek, szerokich rozkwitłych alei. «Jak przyjdzie wiosna – mówił zimą Szymanowski – to idą Paryżem takie podmuchy, takie smugi wonne, takie westchnienia… »”[3]

Premiera Harnasiów w Operze Paryskiej miała miejsce w 1936 roku. Przedstawienie zostało przyjęte entuzjastycznie przez publiczność i krytyków. Ten wieczór z Harnasiami na reprezentacyjnej scenie Europy był bez wątpienia największym za życia triumfem Karola Szymanowskiego. „We wszystkich dziennikach i pismach paryskich ukazały się wtedy entuzjastyczne recenzje. Po generalnej w loży z Szymanowski płaczemy oboje i całujemy się płacząc. Do sukni mam przypiętą żółtą dużą kalię – rozgniata się w uścisku, plami gors fraka. To po generalnej znajduje mnie monsieur Huisman i ofiarowuje mi stypendium francuskie na pozostanie w Paryżu. I zaczynają się rauty, kwiaty, mowy, przyjęcia, kwiaty i znów rauty i kwiaty. Przepełniona sala na Harnasiach. Widzowie unoszą się z miejsc porwani czarem nieznanej muzyki”.

W 1937 roku Lorentowicz wzięła udział w międzynarodowej wystawie scenografów polskich w Paryżu, gdzie otrzymała złoty medal. Po wybuchu wojny początkowo mieszkała w Paryżu, potem w Lizbonie, a w 1941 wyemigrowała do Stanów Zjednoczonych. Współpracowała tam z różnymi teatrami, w tym z Metropolitan Opera House w Nowym Jorku i z zespołem baletowym Ruth Sorel. Uczyła, wystawiała obrazy i ilustrowała książki. W 1959 roku wróciła do Polski. Opracowywała scenografie, głównie dla scen muzycznych. Artystka przyjaźniła się z reżyserem filmowym Krzysztofem Kieślowskim, swoim uczniem z Państwowego Liceum Techniki Teatralnej, który opiekował się nią do końca życia. Irena Lorentowicz zagrała w jego debiucie pełnometrażowym z 1975 roku zatytułowanym Personel . Opowiada on historię młodego chłopaka Romka, który zaczyna pracę w teatrze jako krawiec i konfrontuje swoje wyobrażenia o sztuce z rzeczywistością.

W 1975 ukazały się wzmiankowane już wspomnienia Ireny Lorentowicz zatytułowane Oczarowania. Artystka zmarła 11 lutego 1985 roku w Warszawie.

Opracowanie: Mirosława Bałazy (Redakcja WMM),
Licencja Creative Commons
Ten utwór jest dostępny na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 3.0 Polska.


Bibliografia:
1.    Irena Lorentowicz, Oczarowania, Warszawa 1972.
2.    Almanach sceny polskiej 1984/85. Tom XXVI. Wydawnictwa Artystyczne i Filmowe – Warszawa 1989.

[1] I. Lorentowicz, Oczarowanie, Warszawa 1972, s. 65.

[2] Op.cit., s. 61.

[3] Op.cit., s. 63.


Zamek Królewski w Niepołomicach, zwany drugim Wawelem z racji uderzającego podobieństwa do Zamku Królewskiego w Krakowie, jest usytuowany w pobliżu Puszczy Niepołomickiej.
Jako dawna królewska rezydencja, odwiedzany był przez wielu polskich władców i znakomite osobistości. Dziś zamkowe wnętrza są miejscem spotkań z kulturą, sztuką, historią.
W mieszczącym się w zamku Muzeum zwiedzić można galerię  sztuki polskiej XIX wieku ze zbiorów Muzeum Narodowego w Krakowie, kaplicę zamkową gromadzącą paramenty niepołomickiego kościoła parafialnego fundacji króla Kazimierza Wielkiego oraz królewskie dokumenty, sale trofeów myśliwskich, a także gabinet Włodzimierza Puchalskiego (1909–1979), polskiego przyrodnika i fotografika. W kolekcji znajdują się aparaty fotograficzne, pamiątki osobiste oraz ponad 100 tysięcy klatek zdjęciowych oraz setki ujęć przyrody z terenów Polski i obydwu biegunów.
Można także spacerując zamkowymi krużgankami podziwiać detale  renesansowej architektury.

Opracowanie: Muzeum Niepołomickie — Zamek Królewski w Niepołomicach, © wszystkie prawa zastrzeżone

Fotografia: Krystyna Konopko (Muzeum Niepołomickie — Zamek Królewski w Niepołomicach), © wszystkie prawa zastrzeżone 

www.muzeum.niepolomice.com

ul. Zamkowa 2,
32-005 Niepołomice


tel. 517 590 420
strona muzeum

Godziny otwarcia

maj  — wrzesień
wtorek  — niedziela
10.00 — 18.00
październik  — kwiecień
wtorek  — niedziela
10.00 — 17.00

Ceny biletów

normalny 18 zł ulgowy 12 zł rodzinny 36 zł grupowy 12 zł

Kielich mszalny

Życie religijne parafian dopełniało się za pośrednictwem zakładanych przy kościołach konfraterni, które szczyciły się posiadaniem odrębnej kaplicy lub ołtarza bocznego. Pierwsze założone w Niepołomicach i erygowane przez kardynała Zbigniewa Oleśnickiego bractwo Najświętszej Maryi Panny działało prężnie przez półtora wieku, ale w 1596 roku wizytator kościelny zastał je, jak opisał, w stanie aktywności „dewocyjno-pochówkowej”.

Stuła krótsza z późnorenesansowego kompletu szat liturgicznych

Stuła krótsza, podobnie jak stuła dłuższa z tego samego kompletu szat, została uszyta z czerwonego atłasu jedwabnego, z wzorem roślinnym broszowanym złotą nicią. Zakończenie obszyto złotą lamówką (galonem) o geometrycznym wzorze o szerokości 1,2 cm. Na zakończeniach i w części środkowej ozdobiono ją krzyżami ze złotej lamówki. Dodatkowo na środku, w XX wieku, doszyto kołnierzyk z kawałka koronki.

Stuła dłuższa z późnorenesansowego kompletu szat liturgicznych

Stuła jest częścią stroju liturgicznego używanego w liturgii wielu Kościołów chrześcijańskich. Ten długi pas tkaniny zakładany jest na szyję kapłana, a jego końce swobodnie opadają na pierś (w przypadku diakona zakładana jest ukośnie: z lewego ramienia na prawą stronę). Stuły jako elementu wchodzącego w skład zestawu szat liturgicznych używa się od początku średniowiecza. Symbolizuje ona urząd duchowny jako jarzmo Boże.

Monstrancja fundacji Branickich

Rodzina Branickich dbała o wyposażenie kościoła parafialnego w Niepołomicach, w którym znajdowała się ufundowana przez nich kaplica, w sprzęty, szaty i naczynia liturgiczne. O wszelkich fundacjach Jana i Anny Branickich świadczą widoczne na zachowanych przedmiotach herby Gryf i Jastrzębiec. Ze stylem niepołomickiego kościoła, którego gotycki charakter nutą renesansową wzbogaciła kaplica Branickich, harmonizuje późnogotycka monstrancja — srebrna, pozłacana. Fundatora wskazuje inskrypcja na kryzie stopy: „Joannes a Rvsca Braniczki venator Craccoviens Capitanevs Nepolomicensis anno dom 1599 fieri fecit oretvr pro eo”.

Ornat z późnorenesansowego kompletu szat liturgicznych

Ornat ewoluował z wierzchniej szaty rzymskiej, która była rodzajem płaszcza bez rękawów, z jednym tylko małym otworem na głowę. Ornatu używano przy wszystkich czynnościach kapłańskich. Od XIII wieku zaczęto go skracać z boku, by nie krępował rąk, aż w XVII wieku, kiedy pozostały już tylko dwa płaty materiału: z przodu i z tyłu. Równocześnie ornat przyozdabiano coraz bogatszymi haftami.

Ornat fundacji Lubomirskich

Ornat biały z haftowaną purpurową kolumną. Rodzaj haftu pozwala go datować na ok. 1600 rok. Został wykonany m.in. złotą i srebrną nicią, ściegami kładzionymi częściowo na podłożeniu na tkaninie jedwabnej lansowanej złotym drucikiem. U dołu szaty w kolumnie ornatu został delikatnie, lecz czytelnie wkomponowany herb rodu Lubomirskich — Szreniawa. Tkanina boków żakardowa z efektem adamaszku, pochodzi z XIX wieku.

Akt erekcyjny króla Kazimierza Wielkiego z 4 października 1358 roku

Na prośbę króla 12 czerwca 1350 roku biskup krakowski Bodzanta utworzył parafię we wsi królewskiej Niepołomice, reorganizując tym samym przyległe do parafii tereny wiejskie. Akt erekcyjny króla Kazimierza Wielkiego spisany na pergaminie 4 października 1358 roku został sporządzony w...

Kielich mszalny gotycki

Na początku 1657 roku na teren Polski południowej wkroczyła licząca 40 tysięcy żołnierzy armia Jerzego II Rakoczego. Wojska te miały wspierać szwedzkie komendy stacjonujące w Krakowie. Okolice Krakowa skazane były na obecność nowych najeźdźców. 26 marca 1657 roku niepołomicka świątynia została ogołocona z wielu kościelnych przedmiotów — dwukrotnie przez Kozaków i raz przez Szwedów.

Gramofon tubowy

Mechanizm prezentowanego gramofonu znajduje się w skrzynce wykonanej z drewna dębowego w naturalnym kolorze. Obudowa jest skromnie zdobiona prostymi frezami. Na frontowej ściance umieszczona jest metalowa, mosiądzowana plakietka secesyjna przedstawiająca muzę Erato.

Kapa z późnorenesansowego kompletu szat liturgicznych

Kapa to długie i szerokie okrycie, zakładane na ramiona i spinane na piersiach podczas liturgii godzin, sprawowania sakramentów poza mszą św. oraz wystawieniem Najświętszego Sakramentu. Ma prawo ją zakładać: biskup, prezbiter, a za zgodą Stolicy Apostolskiej także diakon. Kolor używanej podczas liturgii szaty nie jest obojętny.

Kadzielnica (trybularz)

Jan Branicki z Ruszczy, starosta Niepołomicki w latach 1585-1611, szczególnie dbał o kościelne paramenty (szaty, naczynia liturgiczne i wszelkie sprzęty niezbędne do sprawowania liturgii i celebrowania kultu), fundując dla niepołomickiej świątyni: ornaty, dalmatyki, kapy, alby, kadzielnicę czy ampułki; jego żona Anna: obrusy ołtarzowe, welon, monstrancję i czarną zasłonę na ołtarz używaną podczas Wielkiego Postu. Kadzielnica będąca namacalnym dowodem jego czasów nosi wokół czaszy inskrypcje w języku łacińskim następującej treści: „IOANES DE RVSCZA BRANICZKI WENATOR CRAC’ CAPITANEVS NIEPOLOMIENSIS ECCLESIE DONAVIT”.

Dalmatyka z późnorenesansowego kompletu szat liturgicznych

Dalmatyka noszona była przez Greków i Rzymian jako luźne, sięgające stóp okrycie osób świeckich z długimi szerokimi rękawami oraz dwoma pionowymi purpurowymi pasami, tzw. clavi. W II wieku za pośrednictwem Bizancjum przyjęła się w Zachodniej Europie na terenach dzisiejszej Dalmacji w okresie Merowingów i Karolingów. Dalmatyka funkcjonuje jako szata liturgiczna od V wieku, kiedy to znikła z ubiorów świeckich.

Aparat fotograficzny miechowy z przełomu XIX/XX wieku

Aparat wyprodukowany został na przełomie XIX i XX wieku, po 1888 roku, prawdopodobnie w Niemczech. Jego stan techniczny nie pozwala już na wykonanie choćby jednego zdjęcia, migawka szczelinowa, wbudowana niegdyś w korpus aparatu, została wymontowana. Jednak to, co znajdujemy wewnątrz, udowadnia, jak długo i cierpliwie jego właściciel użytkował swój pierwszy sprzęt.

Aparat fotograficzny miechowy TRIX 185

Aparat fotograficzny Trix 185 został wyprodukowany na początku XX wieku, w przedziale lat 1902–1920 przez Niemiecką firmę ICA (Internationale Camera Aktiengesselschaft). Był drugim aparatem Włodzimierza Puchalskiego. Pochodzi z okresu, kiedy mozolna praca z kamerą i aparatem przynosiła pierwsze artystyczne sukcesy młodemu twórcy.

Aparat fotograficzny Exakta Varex VX

Aparat fotograficzny Exakta Varex VX w wersji 4.3.1. wyprodukowany został pomiędzy lipcem 1953 a czerwcem 1955 roku w zakładach Ihagee Kamerawerk w Dreźnie. Jest lustrzanką jednoobiektywową na błonę zwojową. Wersja tego modelu została wykonana w liczbie około 39 tysięcy sztuk.

Radioodbiornik kryształkowy

„Cały kraj w zasięgu detektora” — to hasło brytyjskich radiowców z 1923 roku. Sześć lat później zaczęło wcielać je w życie Polskie Radio SA. Dlaczego odbiornik detektorowy, a nie dający lepszy odbiór lampowy? Z kilku powodów, z których dwa przesądzały o wyborze: znacznie niższa cena i niezależność od źródła zasilania, co w kraju słabo jeszcze zelektryfikowanym, jakim była Polska trzeciej dekady XX wieku, musiało być decydujące.

Ostatnie komentarze:

Dodaj komentarz: