« Powrót

Rosz Haszana – żydowska „głowa roku”

Nowy rok żydowski 5780 rozpocznie się w niedzielę, 29 września 2019 roku, po zachodzie słońca.

Ta odsłona miała wyglądać nieco inaczej. Okoliczności sprawiły jednak, że przywołujemy dzisiaj tekst poświęcony Rosz Haszana z zeszłego roku. Jego autorem jest zmarły we wtorek, 24 września, dr Przemysław Piekarski, z którym dane nam było współpracować od samego początku projektu. Wszechstronny naukowiec. Filolog, orientalista, judaista i tłumacz. Popularyzator języka jidysz. Niezapomniany wykładowca i edukator. Członek krakowskiej społeczności żydowskiej. Erudyta, którego można było słuchać godzinami. Znawca Indii, z których przywoził nam tytoń skręcany w liściach. Wielbiciel tabaki. Wielbiciel życia. Nasz Autor i Konsultant. Niezwykle ciepły, pełen pasji i mądrości. Nie do zastąpienia. Przywołujemy, pamiętając...

Hebrajska nazwa Rosz Haszana (wym. jidysz roszeszone) oznacza „głowę roku”. Tego dnia rozpoczyna się też miesiąc tiszri, liczony od nowiu, a także trwające do Jom Kippur „straszne dni” – okres wzmożonej aktywności religijnej i charytatywnej, mającej w jednostkowym i społecznym wymiarze prowadzić do odnowy świata (tikkun ha olam). W powszechnej świadomości nie tylko religijnych Żydów w Rosz Haszana każdemu człowiekowi zapisany jest jego los w kolejnych 12 miesiącach. W Jamim Naraim – „straszne dni” można ten wyrok odmienić, zanim w Jom Kippur – dzień wybaczenia i pojednania z Bogiem – zostanie przypieczętowany.

Rabin Eliezer Gurary dmie w szofar - synagoga Izaaka w Krakowie, Elul 5778 (wrzesień 2018), fot. Przemysław Piekarski, CC-BY 3.0

W synagogach rozbrzmiewa dźwięk szofaru – baraniego rogu. Jego wysłuchanie jest religijnym obowiązkiem (mycwa), stąd w rozpisce liturgii podawane są godziny dęcia w róg. Wiele wspólnot, zwłaszcza pobożnych Żydów (haredim) używa szofaru przez cały miesiąc elul, poprzedzający Rosz Haszana. W społecznościach ortodoksyjnych odmawiane są wtedy slichot (wym. jidysz sliches) – modlitwy przebłagalne. Ważne jest też, by pojednać się w ramach wspólnoty rodzinnej i religijnej. Szabat następujący po Rosz Haszana nazywa się Tszuwa – skrucha.

W dobie Internetu i komunikatorów społecznych zanika tradycja wysyłania kartek pocztowych z życzeniami, za to jako obrazki są dołączane do wiadomości elektronicznych.

Obok noworocznych życzeń: hebrajskiego le szana towa u metuka„dobrego i słodkiego roku” czy w jidysz a gut un zis jor słychać „obyś był zapisany w dobrej księdze”. W niebie wyłożone są trzy księgi: sprawiedliwych (cadikim), niegodziwców i wielka księga tych pozostałych. To właśnie dobra księga. Wyrok w niej zapisany daje nadzieję na godne przeżycie kolejnego roku.

Popularna przed laty piosenka Leonarda Cohena Who by fire – „Kto w ogniu, kto w wodzie…” świadomie nawiązuje do modlitwy powtarzanej w Rosz Haszana i Jom Kippur – Unetana tokef, gdzie pojawiają się różne warianty ludzkich losów. Jednak całość wieńczy podchwycony przez wszystkich modlących się w synagodze refren: „… ale skrucha, modlitwa i miłosierdzie odmienią najgorszy wyrok”.

Święto ma bogatą liturgię synagogalną. Wspólnota, zamiast siduru – modlitewnika na pozostałe dni świąteczne i powszednie, używa machzoru – przewodnika po modlitwie synagogalnej i domowej, z czytaniem odpowiednich fragmentów Tory. Przebrnięcie przez ponad dwieście stron hebrajskiego tekstu to wyzwanie na wiele godzin. Modlitwa zaczyna się wieczorem poprzedzającym święto –  później Żydzi wracają do swoich domów lub na świąteczne posiłki wspólnotowe. Zebrani najpierw błogosławieństwem i wypiciem kielicha wina uświęcają (kidusz) święto, potem umywają ręce, by pobłogosławić i spożyć pierwsze kęsy chałki.

Świąteczna kolacja to przede wszystkim chałka, upieczona na słodko, z rodzynkami. Inaczej niż przy kolacji szabatowej, kiedy na stole pojawiają się dwie chałki, na Rosz Haszana chałka jest splatana w okrąg. Wyraża pragnienie by kolejny rok „domknął się” pomyślnie. O ile w ciągu roku chałka jest posypywana solą (na pamiątkę Świątyni, gdzie ofiary solono), w Rosz Haszana kawałki chałki moczy się w miodzie. Na stole pełno też jabłek, krojonych w cząstki i maczanych w miodzie. Przecież życzymy sobie roku dobrego i słodkiego. Niegdyś w menu pojawiały się głowa ryby czy jagnięcia, w nawiązaniu do nazwy święta (hebr. rosz – głowa). Dzisiaj najczęściej je się cymes z marchwi, bo w jidysz mer to nie tylko „marchew”, ale i „więcej, bardziej”. Więcej wszystkiego, co dobre. Coraz bardziej popularne staje się ciasto z marchwi. Częste są też owoce z wieloma pestkami – granaty i figi. Znów pojawia się życzenie, by naszych dobrych uczynków było tyle co pestek. Żydzi używają na co dzień wielu języków i często bawią się homonimami. Angielskie peas brzmi jak peace, wobec tego zielony groszek na stole może być symbolem – życzeniem pokoju na nowy rok.

A. Gierymski, Święto trąbek I, 1884, Muzeum Narodowe  w Warszawie. Domena publiczna

Znany obraz Aleksandra Gierymskiego Święto trąbek nie zawiera w swej treści dęcia w szofar, ale jeden z ważnych elementów celebracji, grupowej czy indywidualnej – taszlich. Nazwa ceremonii odwołuje do wersetu z księgi Micheasza (7;19): „A Ty wrzucisz (taszlich) wszystkie ich grzechy w głębiny morza”. Dlatego pod wieczór pierwszego dnia Rosz Haszana nad brzegiem wody (morze, jezioro, rzeka) gromadzą się grupki Żydów opróżniających, napełnione wcześniej okruszkami chleba, kieszenie. Obrzędowi towarzyszą błogosławieństwa i modlitwy, z reguły prowadzone przez lokalnego rabina.

Miesiąc tiszri nie jest w kalendarzu żydowskim pierwszym miesiącem roku, a dopiero siódmym. Wcześniej za początek roku uważano pierwszy dzień (nów) wiosennego miesiąca nisan. Jednak przez nawiązanie do Pięcioksięgu – Lev. 23: 23-25: „I rzekł Wiekuisty do Mojżesza, tak: »Oświadcz synom Israela i powiedz: miesiąca siódmego, pierwszego tegoż miesiąca, będzie u was święto uroczyste, przypominanie trąbą, zgromadzenie świąteczne…«” oraz Num. 29: 1-6: „Miesiąca zaś siódmego, pierwszego dnia miesiąca zgromadzenie świąteczne będzie u was; żadnej pracy uciążliwej nie wykonywajcie: dniem trąbienia będzie on wam…”[1] staje się Rosz Haszana świętem szczególnie uroczystym.

Szofar, fot. Przemysław Piekarski, CC-BY 3.0

Za czasów biblijnych święto trwało jeden dzień, jednak obecnie obchodzi się je przez dwa dni. Zarówno w Talmudzie Babilońskim, jak i Jerozolimskim, znajdujemy traktat o nazwie Rosh Hashanah. To traktat VIII w drugim porządku Miszny – Moed („wyznaczony czas”), w którym zawarto szczegółowe przepisy, nakazy i zakazy dotyczące święta, m.in. reguły dotyczące szofaru. Określają one rodzaj materiału z jakiego można go zrobić, sposób jego ozdabiania oraz jak i kiedy na nim grać.

Wskazówki muzyczne grania na tym instrumencie odnajdziemy równiez w machzorach. Dźwięk szofaru ma brzmieć jak łkanie. Dęcie podzielone jest na serie dźwięków: trzykrotne szwarim (grzmiące), dziewięciokrotne tremolo truah (łkające) oraz przeciągłe tkija. Schemat jest na tyle skomplikowany, że dmącemu w róg kolejne sekwencje podpowiada jeden z uczestników modlitwy. Całe dęcie w szofar w ciągu porannej modlitwy w synagodze zamyka się w stu dźwiękach [2].

Od czasu zburzenia Świątyni w 70 roku n.e. w liturgii synagogalnej nie wolno używać instrumentów muzycznych. Wyjątkiem jest szofar nakazany przez Torę. Jednak jeśli pierwszy dzień Rosz Haszana wypada w Szabat, dęcie w róg przenosi się na modlitwę poranną dnia drugiego. Poza tą okolicznością szofar usłyszymy w oba dni świąteczne.

Wystrój synagogi jest zdominowany przez kolor biały. Również parochet (zasłona na szafę z Torą) zmienia się na biały. Sama Tora ubrana jest w białą sukienkę. Mężczyźni zakładają białe jarmułki, niektórzy biały kitel (tradycyjny strój ślubny). Również kobiety ubierają się na biało. Biel jest symbolem pokuty i czystości.

Rosz Haszana jest rzeczywistym dniem sądu. Następujący po nim Jom Kipur to dzień odpuszczenia win, pojednania z Bogiem. Pieśnią-modlitwą najczęściej kojarzoną z Rosz Haszana jest Awinu Malkenu – „Nasz Ojcze, Nasz Królu”.

Opracowanie: dr Przemysław PiekarskiLicencja Creative Commons
Ten utwór jest dostępny na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 3.0 Polska.

Zagadnieniom obliczania czasu według kalendarza żydowskiego jest poświęcona praca Dawida ben Jakuba z końca XVII wieku, której rękopis jest przechowywany w Muzeum Historycznym Miasta Krakowa. To właśnie „Słowa Dawida” (Diwrej Dawid), w których autor przekazał całą swoją wiedzę na temat skomplikowanych obliczeń kalendarzowych, wybraliśmy do zilustrowania odsłony w tym tygodniu. Rosz Haszana upamiętnia bowiem stworzenie świata, początek wszystkiego. Co istotne, dotyczy konkretnie szóstego dnia kreacji, w którym Bóg stworzył człowieka, co ostatecznie dopełniło dzieła.

Pozostałe teksty Przemysława Piekarskiego na naszym portalu:

Judaizm od środka
Orient – tak daleko stąd, tak blisko
Święte księgi żydowskie. Tora, Tanach, Talmud
Jom Kippur – Dzień Pokuty


[1] Fragmenty Księgi Kapłańskiej (łac. Leviticus) i Księgi Liczb (łac. Numeri) w tłum. Rabina Izaaka Cylkowa, za: Tora, wyd. Austeria, Kraków 2006.


Zamek Królewski w Niepołomicach, zwany drugim Wawelem z racji uderzającego podobieństwa do Zamku Królewskiego w Krakowie, jest usytuowany w pobliżu Puszczy Niepołomickiej.
Jako dawna królewska rezydencja, odwiedzany był przez wielu polskich władców i znakomite osobistości. Dziś zamkowe wnętrza są miejscem spotkań z kulturą, sztuką, historią.
W mieszczącym się w zamku Muzeum zwiedzić można galerię  sztuki polskiej XIX wieku ze zbiorów Muzeum Narodowego w Krakowie, kaplicę zamkową gromadzącą paramenty niepołomickiego kościoła parafialnego fundacji króla Kazimierza Wielkiego oraz królewskie dokumenty, sale trofeów myśliwskich, a także gabinet Włodzimierza Puchalskiego (1909–1979), polskiego przyrodnika i fotografika. W kolekcji znajdują się aparaty fotograficzne, pamiątki osobiste oraz ponad 100 tysięcy klatek zdjęciowych oraz setki ujęć przyrody z terenów Polski i obydwu biegunów.
Można także spacerując zamkowymi krużgankami podziwiać detale  renesansowej architektury.

Opracowanie: Muzeum Niepołomickie — Zamek Królewski w Niepołomicach, © wszystkie prawa zastrzeżone

Fotografia: Krystyna Konopko (Muzeum Niepołomickie — Zamek Królewski w Niepołomicach), © wszystkie prawa zastrzeżone 

www.muzeum.niepolomice.com

ul. Zamkowa 2,
32-005 Niepołomice


tel. 12 261 98 51
strona muzeum

Godziny otwarcia

maj  — wrzesień
poniedziałek  — niedziela
10.00 — 18.00
październik  — kwiecień
poniedziałek  — niedziela
10.00 — 17.00

Ceny biletów

normalny 18 zł ulgowy 12 zł rodzinny 36 zł grupowy 12 zł

Gramofon tubowy

Mechanizm prezentowanego gramofonu znajduje się w skrzynce wykonanej z drewna dębowego w naturalnym kolorze. Obudowa jest skromnie zdobiona prostymi frezami. Na frontowej ściance umieszczona jest metalowa, mosiądzowana plakietka secesyjna przedstawiająca muzę Erato.

Kielich mszalny

Życie religijne parafian dopełniało się za pośrednictwem zakładanych przy kościołach konfraterni, które szczyciły się posiadaniem odrębnej kaplicy lub ołtarza bocznego. Pierwsze założone w Niepołomicach i erygowane przez kardynała Zbigniewa Oleśnickiego bractwo Najświętszej Maryi Panny działało prężnie przez półtora wieku, ale w 1596 roku wizytator kościelny zastał je, jak opisał, w stanie aktywności „dewocyjno-pochówkowej”.

Kielich mszalny gotycki

Na początku 1657 roku na teren Polski południowej wkroczyła licząca 40 tysięcy żołnierzy armia Jerzego II Rakoczego. Wojska te miały wspierać szwedzkie komendy stacjonujące w Krakowie. Okolice Krakowa skazane były na obecność nowych najeźdźców. 26 marca 1657 roku niepołomicka świątynia została ogołocona z wielu kościelnych przedmiotów — dwukrotnie przez Kozaków i raz przez Szwedów.

Monstrancja fundacji Branickich

Rodzina Branickich dbała o wyposażenie kościoła parafialnego w Niepołomicach, w którym znajdowała się ufundowana przez nich kaplica, w sprzęty, szaty i naczynia liturgiczne. O wszelkich fundacjach Jana i Anny Branickich świadczą widoczne na zachowanych przedmiotach herby Gryf i Jastrzębiec. Ze stylem niepołomickiego kościoła, którego gotycki charakter nutą renesansową wzbogaciła kaplica Branickich, harmonizuje późnogotycka monstrancja — srebrna, pozłacana. Fundatora wskazuje inskrypcja na kryzie stopy: „Joannes a Rvsca Braniczki venator Craccoviens Capitanevs Nepolomicensis anno dom 1599 fieri fecit oretvr pro eo”.

Radioodbiornik kryształkowy

„Cały kraj w zasięgu detektora” — to hasło brytyjskich radiowców z 1923 roku. Sześć lat później zaczęło wcielać je w życie Polskie Radio SA. Dlaczego odbiornik detektorowy, a nie dający lepszy odbiór lampowy? Z kilku powodów, z których dwa przesądzały o wyborze: znacznie niższa cena i niezależność od źródła zasilania, co w kraju słabo jeszcze zelektryfikowanym, jakim była Polska trzeciej dekady XX wieku, musiało być decydujące.

Kadzielnica (trybularz)

Jan Branicki z Ruszczy, starosta Niepołomicki w latach 1585-1611, szczególnie dbał o kościelne paramenty (szaty, naczynia liturgiczne i wszelkie sprzęty niezbędne do sprawowania liturgii i celebrowania kultu), fundując dla niepołomickiej świątyni: ornaty, dalmatyki, kapy, alby, kadzielnicę czy ampułki; jego żona Anna: obrusy ołtarzowe, welon, monstrancję i czarną zasłonę na ołtarz używaną podczas Wielkiego Postu. Kadzielnica będąca namacalnym dowodem jego czasów nosi wokół czaszy inskrypcje w języku łacińskim następującej treści: „IOANES DE RVSCZA BRANICZKI WENATOR CRAC’ CAPITANEVS NIEPOLOMIENSIS ECCLESIE DONAVIT”.

Aparat fotograficzny Exakta Varex VX

Aparat fotograficzny Exakta Varex VX w wersji 4.3.1. wyprodukowany został pomiędzy lipcem 1953 a czerwcem 1955 roku w zakładach Ihagee Kamerawerk w Dreźnie. Jest lustrzanką jednoobiektywową na błonę zwojową. Wersja tego modelu została wykonana w liczbie około 39 tysięcy sztuk.

Kapa z późnorenesansowego kompletu szat liturgicznych

Kapa to długie i szerokie okrycie, zakładane na ramiona i spinane na piersiach podczas liturgii godzin, sprawowania sakramentów poza mszą św. oraz wystawieniem Najświętszego Sakramentu. Ma prawo ją zakładać: biskup, prezbiter, a za zgodą Stolicy Apostolskiej także diakon. Kolor używanej podczas liturgii szaty nie jest obojętny.

Ornat z późnorenesansowego kompletu szat liturgicznych

Ornat ewoluował z wierzchniej szaty rzymskiej, która była rodzajem płaszcza bez rękawów, z jednym tylko małym otworem na głowę. Ornatu używano przy wszystkich czynnościach kapłańskich. Od XIII wieku zaczęto go skracać z boku, by nie krępował rąk, aż w XVII wieku, kiedy pozostały już tylko dwa płaty materiału: z przodu i z tyłu. Równocześnie ornat przyozdabiano coraz bogatszymi haftami.

Dalmatyka z późnorenesansowego kompletu szat liturgicznych

Dalmatyka noszona była przez Greków i Rzymian jako luźne, sięgające stóp okrycie osób świeckich z długimi szerokimi rękawami oraz dwoma pionowymi purpurowymi pasami, tzw. clavi. W II wieku za pośrednictwem Bizancjum przyjęła się w Zachodniej Europie na terenach dzisiejszej Dalmacji w okresie Merowingów i Karolingów. Dalmatyka funkcjonuje jako szata liturgiczna od V wieku, kiedy to znikła z ubiorów świeckich.

Stuła krótsza z późnorenesansowego kompletu szat liturgicznych

Stuła krótsza, podobnie jak stuła dłuższa z tego samego kompletu szat, została uszyta z czerwonego atłasu jedwabnego, z wzorem roślinnym broszowanym złotą nicią. Zakończenie obszyto złotą lamówką (galonem) o geometrycznym wzorze o szerokości 1,2 cm. Na zakończeniach i w części środkowej ozdobiono ją krzyżami ze złotej lamówki. Dodatkowo na środku, w XX wieku, doszyto kołnierzyk z kawałka koronki.

Stuła dłuższa z późnorenesansowego kompletu szat liturgicznych

Stuła jest częścią stroju liturgicznego używanego w liturgii wielu Kościołów chrześcijańskich. Ten długi pas tkaniny zakładany jest na szyję kapłana, a jego końce swobodnie opadają na pierś (w przypadku diakona zakładana jest ukośnie: z lewego ramienia na prawą stronę). Stuły jako elementu wchodzącego w skład zestawu szat liturgicznych używa się od początku średniowiecza. Symbolizuje ona urząd duchowny jako jarzmo Boże.

Ornat fundacji Lubomirskich

Ornat biały z haftowaną purpurową kolumną. Rodzaj haftu pozwala go datować na ok. 1600 rok. Został wykonany m.in. złotą i srebrną nicią, ściegami kładzionymi częściowo na podłożeniu na tkaninie jedwabnej lansowanej złotym drucikiem. U dołu szaty w kolumnie ornatu został delikatnie, lecz czytelnie wkomponowany herb rodu Lubomirskich — Szreniawa. Tkanina boków żakardowa z efektem adamaszku, pochodzi z XIX wieku.

Aparat fotograficzny miechowy z przełomu XIX/XX wieku

Aparat wyprodukowany został na przełomie XIX i XX wieku, po 1888 roku, prawdopodobnie w Niemczech. Jego stan techniczny nie pozwala już na wykonanie choćby jednego zdjęcia, migawka szczelinowa, wbudowana niegdyś w korpus aparatu, została wymontowana. Jednak to, co znajdujemy wewnątrz, udowadnia, jak długo i cierpliwie jego właściciel użytkował swój pierwszy sprzęt.

Aparat fotograficzny miechowy TRIX 185

Aparat fotograficzny Trix 185 został wyprodukowany na początku XX wieku, w przedziale lat 1902–1920 przez Niemiecką firmę ICA (Internationale Camera Aktiengesselschaft). Był drugim aparatem Włodzimierza Puchalskiego. Pochodzi z okresu, kiedy mozolna praca z kamerą i aparatem przynosiła pierwsze artystyczne sukcesy młodemu twórcy.

Akt erekcyjny króla Kazimierza Wielkiego z 4 października 1358 roku

Na prośbę króla 12 czerwca 1350 roku biskup krakowski Bodzanta utworzył parafię we wsi królewskiej Niepołomice, reorganizując tym samym przyległe do parafii tereny wiejskie. Akt erekcyjny króla Kazimierza Wielkiego spisany na pergaminie 4 października 1358 roku został sporządzony w...

Ostatnie komentarze:

Dodaj komentarz: