List of all exhibits. Click on one of them to go to the exhibit page. The topics allow exhibits to be selected by their concept categories. On the right, you can choose the settings of the list view.

The list below shows links between exhibits in a non-standard way. The points denote the exhibits and the connecting lines are connections between them, according to the selected categories.

Enter the end dates in the windows in order to set the period you are interested in on the timeline.

Views: 1735
(Votes: 3)
The average rating is 5.0 stars out of 5.
Print metrics
Print description

The monument dates back to the1st half of the 18th century and comes from a wooden church in Szczawnica, which was built in 1550 and demolished in 1894. The procession float which can be found in the collection of the Pieniny Museum is placed on a base in the shape of an elongated rectangle, wound around with a plait.

more

The feretory (portable shrine) in the collection of the Pieniny Museum was made on a board; it has the shape of a quatrefoil with richly profiled baroque volutes embracing the monogram “HIS” at its top. The base – in the shape of an elongated rectangle – is entwined with a decorative braid. One side of the feretory presents the seated figures of St. Anne and the Mother of God, with the standing figure of infant Jesus between the two of them: an image known as “St. Anne Samotrzecia or St. Anne Samotrzeć”, which, in Old Polish, means “three of us”. St. Anne is described in this manner because she was usually depicted with the infant Jesus and Mary, Mother of God. The cult of St. Anne originated centuries ago among those who wanted to have a special guardian in the mother of Mary and the grandmother of Jesus. Families and households, brides, spouses, pregnant women and women without children, mothers, grandmothers, and widows were placed in the care of St. Anne. A dove symbolizing the Holy Spirit has been placed above the image of St. Anne. The background of the image is coloured gold; the figure of St. Anne is portrayed in a red head-scarf and a dark dress; Mary wears a blue head-scarf and a light gown; Jesus wears a light gown and a golden coat.
The image on the other side of the feretory shows the figure of Christ wearing a crown of thorns; red drops of blood are trickling down his head and torso; his hands are crossed and bound with a rope; purple drapery is wound around his hips.
The monument dates back to the1st half of the 18th century and comes from a wooden church in Szczawnica, which was built in 1550 and demolished in 1894. The procession float which can be found in the collection of the Pieniny Museum is placed on a base in the shape of an elongated rectangle, wound around with a plait.

Elaborated by Barbara Węglarz (Nowy Sącz District Museum), © all rights reserved

less

Feretron

Feretron (a procession float) derives from the Greek pheretron, meaning “litter” (in Latin feretrum — litter, bier, stretcher). It is an object akin to a stretcher, often with additional rods, formerly used in ancient Greece to carry the statues of deities.
Feretron is a term applied to a special type of paintings or sculptures depicting the images of saints, set on special platform, which were once used in processions during ecclesiastical ceremonies and also as a portable altar during pilgrimages.

more

Feretron (a procession float) derives from the Greek pheretron, meaning “litter” (in Latin feretrum — litter, bier, stretcher). It is an object akin to a stretcher, often with additional rods, formerly used in ancient Greece to carry the statues of deities.
Feretron is a term applied to a special type of paintings or sculptures depicting the images of saints, set on special platform, which were once used in processions during ecclesiastical ceremonies and also as a portable altar during pilgrimages.
In contrast to Western Europe, in Poland, feretrons were mostly paintings and reliefs placed on a special platform, into which wooden rods were inserted for the purpose of carrying them.
During the Middle Ages, feretrons, similar to flags and banners, were owned by brotherhoods and craftsmen’s guilds. Nowadays, feretrons are mostly owned by church associations and clubs which operate in parishes.

Elaborated by Museum – Vistula Ethnographic Park in Wygiełzów and Lipowiec Castle, © all rights reserved

See feretrons from the Małopolska’s Virtual Museums collection:
Procession float, obverse: “Heart of Our Lady”, reverse: “Heart of Jesus”
Wooden feretrum
Feretory depicting St. Anne and Christ crowned

less

Co oznacza skrót IHS?

Odpowiedzieć na pytanie postawione w tytule można bardzo prosto: to skrót od imienia Jezus – tak zwany Chrystogram, czyli monogram Chrystusa. Grecki zapis imienia: ΙΗΣΟΥΣ, skrócony do ΙΗΣ, przy użyciu łacińskiego alfabetu zamienił się w IHS. Z kolei od greckiej formy słowa „Chrystus” (ΧΡΙΣΤΟΣ) powstał symbol łączący litery X i P, a także skrót XPI.
Posługiwano się nim już w czasach wczesnochrześcijańskich – bo też w ogóle pomysł skracania wyrazów jest zakorzeniony w starożytności. W sztuce chrześcijańskiej monogram Chrystusa funkcjonował także jako element dekoracyjny o sakralnym znaczeniu. Jednym z najciekawszych – moim zdaniem – przykładów jest karta ze słynnego iroszkockiego rękopisu z początków IX wieku, zwanego Księgą z Kells. Litery XPI zostały tu wplecione w taki gąszcz szalonej, plecionkowej ornamentyki, że na pierwszy rzut oka trudno je w ogóle dostrzec!

more

Odpowiedzieć na pytanie postawione w tytule można bardzo prosto: to skrót od imienia Jezus – tak zwany Chrystogram, czyli monogram Chrystusa. Grecki zapis imienia: ΙΗΣΟΥΣ, skrócony do ΙΗΣ, przy użyciu łacińskiego alfabetu zamienił się w IHS. Z kolei od greckiej formy słowa „Chrystus” (ΧΡΙΣΤΟΣ) powstał symbol łączący litery X i P, a także skrót XPI.

Chrystogram, płaskorzeźba z sarkofagu z IV wieku, Muzea Watykańskie.
Wikimedia Commons
, fot. Jebulon, domena publiczna


Posługiwano się nim już w czasach wczesnochrześcijańskich – bo też w ogóle pomysł skracania wyrazów jest zakorzeniony w starożytności. W sztuce chrześcijańskiej monogram Chrystusa funkcjonował także jako element dekoracyjny o sakralnym znaczeniu. Jednym z najciekawszych – moim zdaniem – przykładów jest karta ze słynnego iroszkockiego rękopisu z początków IX wieku, zwanego Księgą z Kells. Litery XPI zostały tu wplecione w taki gąszcz szalonej, plecionkowej ornamentyki, że na pierwszy rzut oka trudno je w ogóle dostrzec! Największą część karty zajmuje asymetryczne X, pod którym zostało umieszczone P z wplecionym w środek I:

Karta 34. z Księgi z Kells, ok. 800, Trinity College Library w Dublinie, MS 58. Wikimedia Commons


Pytanie o znaczenie Chrystogramu możemy potraktować jako punkt wyjścia do rozważań o koncepcji stosowania skrótów w ogóle. Niektóre z nich, choć wykształcone w starożytności oraz średniowieczu, są w powszechnym użytku do dzisiaj.

Czy zauważyliście, że często w czasie sądowych rozpraw (szczególnie w amerykańskich filmach i serialach) protokolant pisze na malutkiej maszynie, która drukuje zapis na wąskich paskach papieru? Te urządzenia to maszyny do stenotypii, czyli do szybkiego pisania w systemie stenograficznym. W dzisiejszych czasach dysponujemy co prawda technologią pozwalającą po prostu nagrywać głos, lecz wcześniej przez wiele stuleci bieżące protokołowanie dyskusji i obrad było możliwe w zasadzie tylko dzięki technikom skróconego zapisu. Ich początki sięgają starożytności – z greki sposoby szybkiego pisania nazwano trachygrafią, a pierwszy system stworzyć miał w I wieku p.n.e. Marek Tuliusz Tyron, wyzwoleniec, przyjaciel i sekretarz Cycerona. Tak zwane noty tyrońskie składały się zazwyczaj z dwóch znaków: głównego, wywodzącego się z początku danego wyrazu, oraz posiłkowego, oznaczającego odpowiednio odmienioną końcówkę. Z kilkuset znaków szybko zrobiło się kilka tysięcy, a w średniowieczu nawet kilkanaście tysięcy! Ostatecznie jednak w stałym użytku była jedynie dość niewielka grupa najbardziej popularnych znaków.

Większość powszechnie stosowanych skrótów była jednak po prostu abrewiaturami, czyli nie w całości zapisanymi wyrazami. Zasadniczo opcje były dwie: kontrakcja lub suspensja. Takie metody skracania są zresztą stosowane do dziś. Kontrakcja polega na tym, że pomija się środkowe litery wyrazu: znakomitym przykładem jest skrót mgr oznaczający „magister”, albo dr zamiast „doktor”. Ponieważ skrót kończy się ostatnią literą słowa, w języku polskim nie dajemy na końcu kropki; ponadto końcówka zachowuje formę fleksyjną (odmieniamy zatem: dra, mgra). Tymczasem suspensja to odcięcie końcówki i zastąpienie jej kropką: tak skraca się na przykład słowo „profesor” (prof.) – z braku końcówki takiego skrótu nie odmieniamy.

Stosowanie skrótów pozwalało oszczędzić miejsce, co mogło mieć znaczenie na przykład w przypadku inskrypcji na przedmiotach lub budynkach, ale przede wszystkim ułatwiało szybkie pisanie. Ten aspekt był szczególnie istotny przy sporządzaniu protokołów, dokumentów prawnych czy też spisywaniu rachunków. Do takich celów stosowano pismo kursywne.

Akt erekcyjny króla Kazimierza Wielkiego z 4 października 1358 roku, Muzeum Niepołomickie — Zamek Królewski w Niepołomicach.
Digitalizacja: RPD MIK, domena publiczna


My dzisiaj najczęściej uważamy, że kursywa to pismo pochylone – historycznie jednak była po prostu pismem pospiesznym, a jego nazwa wywodzi się od łacińskiego czasownika curro (łac. biegnę, spieszę się, pędzę). W każdej epoce funkcjonowały pisma kursywne, najczęściej stosowane w kancelariach – dokumenty, listy i księgi spisane kursywą bywają trudne do odczytania, ponieważ owo pospieszne pismo charakteryzowało się niedbałością oraz stosowaniem dużej ilości skrótów. Od czasu do czasu zresztą władcy robili porządek w swoich kancelariach i wymuszali zmiany w kwestii używanego przez skrybów pisma. Najsłynniejszą reformą było wprowadzenie przez Karola Wielkiego czytelnego pisma zwanego minuskułą karolińską, z założeniem, że pisane nią teksty mają stosować jedynie niewielką ilość ustalonych i ściśle kontrolowanych skrótów. A jednak tak zwana młodsza rzymska kursywa (powszechnie stosowana w cesarstwie od III wieku, następczyni starszej rzymskiej kursywy) w Italii występowała nawet do XII stulecia. W końcu w 1231 roku Fryderyk Barbarossa zabronił jej stosowania, bo naprawdę było to pismo momentami niemal nieczytelne.

Fragment papirusu berlińskiego z zapisem starszą rzymską kursywą, datowanego między 41 a 54,
wg: F. Steffens, Lateinische Palaeographie, taf. 101, ed. 1906. Wikimedia Commons


Wielką oszczędnością miejsca były również tak zwane ligatury, czyli powiązanie kilku liter w jeden znak. W średniowieczu stosowano wiele rozmaitych ligatur, a niektóre z nich pozostały w użytku do dziś. Znakomitym przykładem jest stosowany w języku niemieckim znak ß, zastępujący zdwojone „s” – wydawać by się mogło, że jego forma powstała z zestawienia „s” długiego (które przypominało literę f) oraz „s” krótkiego. Tymczasem nazwa tej ligatury, czyli „Eszett”, wskazuje na to, że pierwotnie była ona połączeniem liter „s” i „z” – i faktycznie, na przykład w tekstach staropolskich pisanych pismami gotyckimi, ta właśnie ligatura zastępowała obecny w naszym języku dwuznak „sz”.

Trzeba jednak przyznać, że mistrzami ligatur w średniowieczu byli papieże: zdołali oni skleić w jedną wielką ligaturę całe dwa słowa: bene valete. Była to forma życzenia – „pozostawajcie w dobrym zdrowiu” – powszechnie używana w kancelarii papieskiej od XI wieku, najczęściej na uroczystych bullach papieskich nadających rozmaite przywileje.

Ligatura z papieskiego dokumentu Innocentego II z 1134 roku, Landesarchiv Speyer (Spira).
Wikimedia Commons


Niewątpliwie najpopularniejszą stosowaną do dziś ligaturą jest & – znak ten wywodzi się z połączenia liter „e” oraz „t” – czyli oznacza spójnik „i” (łac. et). Stosowanie ligatury ma oczywiście sens tylko w tych językach, w których spójnik ten jest słowem składającym się z co najmniej dwóch liter, a szczególnie – z trzech (jak w angielskim – and albo niemieckim – und). Po polsku zastępowanie litery „i” znakiem & jest kompletnie bez sensu – akurat w naszym języku spójnik ten wyrażony jest najwęższą literą, nie ma zatem potrzeby aby zastępować ją skrótem!

Potwierdzenie statutu Cechu Wielkiego w Koszycach wydane przez Stefana Batorego, 1578,
Muzeum Ziemi Koszyckiej im. Stanisława Boducha. Digitalizacja: RPD MIK, domena publiczna

 

Na koniec trzeba zwrócić uwagę na jeden z najbardziej intrygujących znaków, szczególnie wobec jego współczesnej popularności, a mianowicie: @. Po polsku nazywa się to małpa, po czesku – zavináč, a po angielsku at. To ostatnie wydaje się najsensowniejsze (choć czeski „zawijacz” też jest uroczy), gdyż rzeczywiście może to być ligatura łacińskiego ad („d” w średniowieczu zapisywano z laseczką pochyloną lub nawet zawijającą się w lewo). W przypadku zapisu adresu mailowego angielskie at czy też łacińskie ad tłumaczy się bardzo dobrze: kowalski@gmail.com oznacza po prostu konto osobiste Kowalskiego NA serwerze gmail.com. Szkopuł w tym, że najstarsze zachowane przykłady zastosowania tego znaku mają inne (i zupełnie różne) znaczenia: w czternastowiecznym rękopisie Kroniki Manassesa (Konstantyn Manasses był pisarzem i poetą bizantyńskim, żyjącym w XII wieku) pojawia się on jako inicjał w słowie amen, zaś w aragońskiej księdze rachunkowej z XV wieku symbolizuje jednostkę wagi zwaną arroba (w zapisie dotyczącym transportu określonej ilości zboża).

Fot. wg: Ivan Duichev, Miniatyurite na Manasievata letopis [Миниатюрите на Манасиевата летопис]
Sofia 1962. Wikimedia Commons


Tak czy inaczej, można te paleograficzne dywagacje podsumować moim ulubionym stwierdzeniem: wszystko już było w średniowieczu! A gdybyśmy byli ówczesnymi skrybami, ślęczącymi przez długie godziny nad przepisywaniem ksiąg, marznącymi w niedogrzanym klasztornym skryptorium, to także zapewne szukalibyśmy możliwości, aby tekst maksymalnie skrócić i jak najszybciej przepisać. W bardzo wielu średniowiecznych rękopisach na przestrzeni całego średniowiecza (co najmniej od początków VII wieku) znajdziemy dwuwiersz, który w najpopularniejszej wersji brzmi: Qui nescit scribere, nullum putat esse laborem, quia quo tres digiti scribunt, totus corpus laborat („Ten, kto nie potrafi pisać, sądzi, że to żadna praca, lecz choć trzy palce piszą, całe ciało pracuje”). Każdy skrót przyspieszający zakończenie takiej pracy był dla skryby prawdziwym błogosławieństwem.

Opracowanie: dr Magdalena Łanuszka
Ten utwór jest dostępny na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 3.0 Polska.

dr Magdalena Łanuszka – absolwentka Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie, doktor historii sztuki, mediewistka. Ma na koncie współpracę z różnymi instytucjami: w zakresie dydaktyki (wykłady m.in. dla Uniwersytetu Jagiellońskiego, Akademii Dziedzictwa, licznych Uniwersytetów Trzeciego Wieku), pracy badawczej (m.in. dla University of Glasgow, Polskiej Akademii Umiejętności) oraz popularyzatorskiej (m.in. dla Archiwów Państwowych, Narodowego Instytutu Muzealnictwa i Ochrony Zbiorów, Biblioteki Narodowej, Radia Kraków, Tygodnika Powszechnego). W Międzynarodowym Centrum Kultury w Krakowie administruje serwisem Art and Heritage in Central Europe oraz prowadzi lokalną redakcję RIHA Journal. Autorka bloga o poszukiwaniu ciekawostek w sztuce: www.posztukiwania.pl.

Pozostałe teksty Magdaleny Łanuszki na portalu:

Modlitwa Chrystusa w Ogrójcu w realizacji Wita Stwosza
Niezwykły program dekoracji kielicha z kolekcji Muzeum Archidiecezjalnego w Krakowie
Winne opowieści – część pierwsza
Winne opowieści – część druga
Smoki w sztuce średniowiecznej: profanum
Smoki w sztuce średniowiecznej: sacrum
Średniowieczna miłość cudzołożna
Średniowieczne kobiety fatalne
Zmartwychwstanie w sztuce średniowiecznej

less

Feretory depicting St. Anne and Christ crowned

Pictures

Links

Game


Recent comments

Add comment: