List of all exhibits. Click on one of them to go to the exhibit page. The topics allow exhibits to be selected by their concept categories. On the right, you can choose the settings of the list view.

The list below shows links between exhibits in a non-standard way. The points denote the exhibits and the connecting lines are connections between them, according to the selected categories.

Enter the end dates in the windows in order to set the period you are interested in on the timeline.

Views: 2115
(Votes: 2)
The average rating is 5.0 stars out of 5.
Print metrics
Print description

The exhibit comes from an Orthodox church in the village of Królowa Ruska (after the displacement of the Lemkos, it was named Królowa Górna). Originally, the pulpit consisted of three parts: a canopy with an image of the Holy Spirit, a basket and a casing of the stairs with a balustrade in the form of a rhomboid board, with a painted representation of a two-horse cart with the prophet Elijah rising to the sky on a fiery cloud.

more

The pulpit has been in the Nowy Sącz collection since 1950. It arrived at the museum as a result of the action of securing the property formerly belonging to Lemko people. This action was carried out in 1947, by the Provincial Conservator of Monuments in Kraków, on the recommendation of the Ministry of Culture and Art, in connection with the mass deportation of the Lemkos. At that time, a group of historians and conservators toured Lemko villages in the Nowy Sącz area, collecting objects found in attics and lean-tos. The artefacts left behind by the departing inhabitants – which had been exposed to destruction or theft – were deposited in the rented Museum Depot in Muszyna, after having been labelled with cards stating the name of the town.
Under the painting, there is the following dedication, with a date: “Vasil, mayor of Królowa village, placed this pulpit, for his parents Timofey, Irina, for the remission of his sins. In the month of September, the 2nd day, in the year of our Lord, 1685.”

The pulpit is one of the very few preserved church pulpits held in Polish museum collections. At the permanent exhibition of church art in the Regional Museum in Nowy Sącz, only the basket of the pulpit is exhibited. It has a polygon plan; the walls are divided by Corinthian columns at the front, with stems entwined by vines. Between them, in semi-circularly closed fields, are the figures of the saintly Fathers of the Church, holding a book in their hands, bearing their names in Cyrillic. From the left, there are depictions of: St. Vladimir, the great Prince of Kiev, called “the Beautiful Sunshine”, dressed in princely vestments, with a crown on his head and a sceptre and cross in his hands; then, St. Basil, St. Gregory and St. John, dressed in liturgical vestments holding pastorals and books in his hands. At the base of the pulpit, between the brackets supporting the columns, there is a smooth strip, on which is written the following Cyrillic sentence referring to St. Vladimir: “Being like a merchant looking for beautiful pearls, as an equal to apostles and common teachers.”

Elaborated by Edyta Ross-Pazdyk (Nowy Sącz District Museum), © all rights reserved

less

Winne opowieści – część druga

Pierwsza część mojej jesiennej opowieści o winie w sztuce dotyczyła kultury antycznej – tamten tekst zakończyłam stwierdzeniem, że choć chrześcijaństwo przyniosło winu świętą rolę, to niektóre historie starotestamentowe z winem w tle nie są pozbawione wydźwięku skandalu. Teraz nadszedł czas na część drugą: będzie o winie w Biblii oraz w sztuce sakralnej.

more

Pierwsza część mojej jesiennej opowieści o winie w sztuce dotyczyła kultury antycznej – tamten tekst zakończyłam stwierdzeniem, że choć chrześcijaństwo przyniosło winu świętą rolę, to niektóre historie starotestamentowe z winem w tle nie są pozbawione wydźwięku skandalu. Teraz nadszedł czas na część drugą: będzie o winie w Biblii oraz w sztuce sakralnej.

Opilstwo Noego

W 9. rozdziale Księgi Rodzaju możemy przeczytać, że po Potopie Noe, w którego arce przetrwali ludzie i zwierzęta, zabrał się za odrodzenie rolnictwa. Zasadził także pierwszą winnicę, a ponieważ żył wyjątkowo długo (jak mówi Biblia, aż 950 lat), to doczekał się całkiem przyzwoitego wina. Jako pionier winiarstwa nie wiedział jednak, jaki efekt przynosi nadużycie tego szlachetnego trunku. Pewnego razu, wypiwszy zbyt wiele, zasnął nagi w swym namiocie. Zobaczył go tam jego syn, Cham ojciec Kanaana, i poszedł powiedzieć braciom o kompromitującej sytuacji. Owi bracia Chama, Sem i Jafet, zachowali jednak szacunek do Noego: wzięli płaszcz, weszli do namiotu tyłem, aby nie patrzeć na nagość ojca, i przykryli go owym płaszczem. Gdy Noe się obudził i dowiedział, jak zachował się Cham, przeklął jego potomstwo, czyli Kanaana. Tak właśnie tradycja żydowska uzasadniała niższość Kananejczyków wobec Izraelitów. Scena pijaństwa Noego często pojawiała się w sztuce średniowiecznej i nowożytnej – znajdziemy ją chociażby na jednym z kapiteli nagrobka Kazimierza Jagiellończyka (Wit Stwosz, 1492, katedra na Wawelu) oraz w jednym z wawelskich arrasów (seria Dzieje Noego, warsztat Pietera van Aelsta młodszego, ok. 1550).

Opilstwo Noego, mozaika w katedrze w Monreale, Sycylia, lata 80. XII w.
Fot. Wikimedia Commons, domena publiczna


Lot i jego córki

Wyjątkowo skandalizująca biblijna historia z winem w tle pojawia się w rozdziale 19. Księgi Rodzaju, w ramach opowieści o zniszczeniu Sodomy i Gomory. Bóg wysłał aniołów do sprawiedliwego Lota, nakazując mu uciekać wraz z żoną i dwiema córkami z miasta, które miało zostać zniszczone z powodu występków jego mieszkańców. Mieszkający w Sodomie mężczyźni zażądali od Lota, aby wydał im swoich gości, by mogli z nimi „poswawolić”. Lot pragnąć ochronić przybyszów, zaproponował sąsiadom swoje dwie dziewicze córki, lecz Sodomici nie byli zainteresowani wdziękami niewiast. Ostatecznie Lot z żoną i córkami postąpił tak, jak nakazali mu aniołowie: uciekł, nie oglądając się za siebie. Małżonka Lota obejrzała się jednak i zamieniła się w słup soli. Sodoma oraz Gomora zostały przez Boga zniszczone – spadł na nie deszcz siarki i ognia.

Dwie córki Lota wraz ze swym ojcem zamieszkały w górach, chroniąc się w jaskini. Dziewczęta straciły w Sodomie swoich narzeczonych i zaczęły się obawiać, że nie uda im się znaleźć mężów i zostać matkami. Postanowiły zatem zawalczyć o macierzyństwo… wykorzystując swojego ojca! Upoiły go winem w dwie kolejne noce i uwiodły: najpierw starsza, a następnie młodsza. Jak mówi Biblia: „on nawet nie wiedział, kiedy się kładła i kiedy wstała. I tak obie córki Lota stały się brzemienne za sprawą swego ojca” (Rdz 19,35-36). Z tego kazirodczego występku narodzili się dwaj synowie Lota (będący zarazem jego wnukami!): Moab i Ben-Ammi, od których mieli wywodzić się Moabici i Ammonici. To kolejna opowieść usprawiedliwiająca niechęć Izraelitów do innych ludów.

Hendrik Goltzius, Lot z córkami, 1616, Rijksmuseum w Amsterdamie. Fot. Wikimedia Commons, domena publiczna


Symbol obfitości

Czy zastanawialiście się kiedyś, dlaczego Izraelici, opuściwszy egipską niewolę, aż czterdzieści lat wędrowali przez pustynię, zanim dotarli do Ziemi Obiecanej? W końcu kilkaset kilometrów pokonuje się piechotą raczej w kilka tygodni, a nie przez wiele lat… Otóż rzecz w tym, że Bóg specjalnie prowadził Izraelitów takim zygzakiem, aby w czasie podróży wymarło pokolenie wychowane w egipskiej niewoli. A wszystko zaczęło się od gigantycznego winnego grona.

Bóg obiecał Izraelitom ziemię Kanaan, a Mojżesz wysłał do niej zwiadowców. Powrócili oni z wielką obfitością owoców, na drągu przynieśli olbrzymie winogrona rosnące na winnym krzewie. Był to znak, że owa Ziemia Obiecana jest niezwykle urodzajna – niestety kraj ten był także zamieszkany, a żeby go zająć, trzeba by było najpierw go zdobyć. Zamiast zaufać Bogu i ruszyć do boju, Izraelici zaczęli się buntować i nawet rozważali powrót do Egiptu. Rozgniewany Bóg zdecydował, że nie zobaczą oni Ziemi Obiecanej: pomrą w czasie wieloletniej wędrówki na pustyni, a dopiero ich dzieci dotrą do celu. Pokolenie urodzone w niewoli nie potrafiłoby zbudować własnego, wolnego kraju.

Kielich z warsztatu Michaela Wissmara – detal: medalion z przedstawieniem zwiadowców powracających z winogronami, 1738, Wrocław, Muzeum Archidiecezjalne im. Kardynała Karola Wojtyły w Krakowie. Digitalizacja: RPD MIK, domena publiczna


Przedstawienie Izraelitów niosących olbrzymie winne grono pojawiało się w sztuce średniowiecznej oraz nowożytnej, nie tylko w malarstwie, ale także w dziełach złotniczych. Przykładem może być chociażby kielich z wrocławskiego warsztatu Michaela Wissmara z 1738 roku, przechowywany dzisiaj w Muzeum Archidiecezjalnym Kardynała Karola Wojtyły w Krakowie.

Przypowieści nowotestamentowe

Winiarstwo już w starożytności było jedną z najważniejszych gałęzi rolnictwa w regionach śródziemnomorskich, a niewykwalifikowani robotnicy znajdowali zatrudnienie głównie przy pracach sezonowych w winnicach. Dlatego właśnie Chrystus w swoich przypowieściach często odnosił się do winiarstwa, ubierając swe nauki w metafory zrozumiałe dla współczesnego, prostego odbiorcy. Zapowiadając swą mękę, opowiedział historię o tym, jak zbuntowani robotnicy zabili syna właściciela winnicy (Łk 20,9-19, Mt 21,33-46; Mk 12,1-12). Nauczając o bożym miłosierdziu i nagrodzie w Niebie, opowiedział o właścicielu winnicy, który na koniec dnia zapłacił po równo wszystkim robotnikom, niezależnie od tego, czy pracowali cały dzień, pół dnia, czy też tylko chwilę przed wieczorem (Mt 20,1-16). Ponadto w Ewangelii według świętego Jana Chrystus wprost powiedział: „Ja jestem krzewem winnym, wy – latoroślami. Kto trwa we Mnie, a Ja w nim, ten przynosi owoc obfity” (J 15,5). Dlatego też owocująca winna latorośl funkcjonowała w sztuce sakralnej nie tylko w kontekście eucharystycznym, ale też szerzej – jako symbol Kościoła. Splątane gałązki z owocami winogron dekorowały nie tylko ołtarze czy kielichy liturgiczne, ale także, między innymi, ambony. Przykładem może być XVII-wieczna ambona z cerkwi we wsi Królowa Ruska, która ozdobiona została kolumienkami z winną latoroślą, umieszczonymi pomiędzy przedstawieniami Ojców Kościoła (pierwotnie składała się ona z trzech elementów: baldachimu z wizerunkiem Ducha Świętego, kosza oraz obudowy schodów z przedstawieniem zaprzęgu z prorokiem Eliaszem.

Ambona z wyobrażeniami Ojców Kościoła, 1685, Królowa Ruska, Muzeum Okręgowe w Nowym Sączu. Digitalizacja: RPD MIK, domena publiczna


Wino jako krew

W wielu religiach wino funkcjonowało w sakralnym kontekście ofiarnym, ale szczególną rolę przyjęło w chrześcijaństwie jako element Eucharystii. W teologii katolickiej w czasie mszy w wyniku przeistoczenia wino staje się krwią Chrystusa, zgodnie ze słowami, które wypowiedział on do swych uczniów w czasie Ostatniej Wieczerzy („to jest moja Krew Przymierza, która za wielu będzie wylana na odpuszczenie grzechów" – Mt 26,28, a także Mk 14,24 i Łk 22,20). Eucharystyczną rolę wina najczęściej dostrzegamy właśnie w przedstawieniach Ostatniej Wieczerzy, choć wbrew powszechnej opinii nie wszystkie ilustracje tego wydarzenia koncentrują się na ustanowieniu Eucharystii.

Kielich z warsztatu Michaela Wissmara – detal: medalion ze sceną Ostatniej Wieczerzy, 1738, Wrocław, Muzeum Archidiecezjalne im. Kardynała Karola Wojtyły w Krakowie. Digitalizacja: RPD MIK, domena publiczna


W sztuce średniowiecznej i w początkach nowożytności artyści często ukazywali raczej moment, w którym Jezus zapowiada, że zostanie zdradzony, a jako zdrajcę wskazuje Judasza, podając mu kawałek chleba (J 13,21-30). W takich przedstawieniach Ostatniej Wieczerzy zdarzało się nawet, że na stole w ogóle nie ma tego jednego, najważniejszego kielicha. Najsłynniejszym, choć nie jedynym przykładem może tu być mediolańskie malowidło Leonarda da Vinci.

Leonardo da Vinci, Ostatnia Wieczerza, 1494–1498, Santa Maria delle Grazie w Mediolanie.
Fot. Wikimedia Commons, domena publiczna

Cud w Kanie

Trzeba jednak podkreślić, że związek Chrystusa z winem nie ogranicza się do Eucharystii – oto bowiem pierwszym cudem, jakiego dokonał Mesjasz, było … zamienienie wody w wino! Epizod z Kany Galilejskiej, opisany w Ewangelii według św. Jana, stanowi początek publicznej działalności Jezusa. Jest też zarazem momentem, w którym Chrystus po raz pierwszy okazał swoje cudotwórcze możliwości. Co prawda nie miał na to ochoty, ale dał się przekonać swojej matce Marii. Dlatego właśnie przedstawienie Godów w Kanie Galilejskiej funkcjonowało jako ilustracja skuteczności orędownictwa Matki Boskiej.

Chrystus i Maria byli gośćmi zaproszonymi na wesele. Niestety w trakcie przyjęcia skończyło się wino. Maria to zauważyła i poprosiła swego syna o to, by podjął jakieś działania. On jednak odpowiedział jej: „Czyż to moja lub twoja sprawa niewiasto?”, słusznie skądinąd wychodząc z założenia, że kwestia braku wina na weselu nie powinna być kłopotem gości. A jednak uparta Maria nakazała sługom, aby postępowali zgodnie z instrukcjami Jezusa, a on widząc jej determinację dał się przekonać. Przykazał napełnić stągwie wodą, a ona zmieniła się w wino. Oczywiście Zbawiciel nie zamienił wody w byle jakie wino. Starosta weselny, próbując trunku ze zdziwieniem uznał, że jest on wyjątkowo zacny. Rzekł nawet do pana młodego: „Każdy człowiek stawia najpierw dobre wino, a gdy się napiją, wówczas gorsze. Ty zachowałeś dobre wino aż do tej pory" (J 2,10).

Giotto di Bondone, Gody w Kanie Galilejskiej, 1304–1306, fresk w Kaplicy Scrovegnich (Capella della Arena) w Padwie. Fot. Wikimedia Commons, domena publiczna


Z biblijnych opowieści chciałoby się wydobyć następującą naukę: wino, które pijemy, powinno być zawsze dobre, niczym to z Kany Galilejskiej, ale nie należy go nadużywać, mając w pamięci fatalne skutki, które przytrafiły się Noemu i Lotowi.

Opracowanie: dr Magdalena Łanuszka
Ten utwór jest dostępny na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 3.0 Polska.

dr Magdalena Łanuszka – absolwentka Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie, doktor historii sztuki, mediewistka. Ma na koncie współpracę z różnymi instytucjami: w zakresie dydaktyki (wykłady m.in. dla Uniwersytetu Jagiellońskiego, Akademii Dziedzictwa, licznych Uniwersytetów Trzeciego Wieku), pracy badawczej (m.in. dla University of Glasgow, Polskiej Akademii Umiejętności) oraz popularyzatorskiej (m.in. dla Archiwów Państwowych, Narodowego Instytutu Muzealnictwa i Ochrony Zbiorów, Biblioteki Narodowej, Radia Kraków, Tygodnika Powszechnego). W Międzynarodowym Centrum Kultury w Krakowie administruje serwisem Art and Heritage in Central Europe oraz prowadzi lokalną redakcję RIHA Journal. Autorka bloga o poszukiwaniu ciekawostek w sztuce: www.posztukiwania.pl.

Pozostałe teksty Magdaleny Łanuszki na portalu:

Modlitwa Chrystusa w Ogrójcu w realizacji Wita Stwosza
Niezwykły program dekoracji kielicha z kolekcji Muzeum Archidiecezjalnego w Krakowie
Winne opowieści – część pierwsza
Smoki w sztuce średniowiecznej: profanum
Smoki w sztuce średniowiecznej: sacrum
Średniowieczna miłość cudzołożna
Średniowieczne kobiety fatalne
Zmartwychwstanie w sztuce średniowiecznej

less

Pulpit with images of the Holy Fathers of the Church

Pictures


Recent comments

Add comment: