Pierwszy klient mężczyzna — tak, kobieta — nie!

Handel na Rynku Głównym w Krakowie, podobnie jak na jarmarkach, nie tylko był opatrzony zasadami i regułami, wiązały się z nim także pewne przesądy, które gwarantowały pomyślność sprzedawcom.
Kupiec, który rozpoczynał dzień targowy, mógł być spokojny tylko wówczas, gdy jego pierwszym klientem był... mężczyzna. Jeśli jego towarem jako pierwsza zainteresowała się kobieta, wówczas starał się ją wszelkimi możliwymi sposobami zniechęcić, by w ten sposób odsunąć od siebie złą wróżbę (był to znak, że dzień nie będzie dla niego udany). By osiągnąć swój cel, kupcy byli gotowi sprzedać towar pierwszemu mężczyźnie nawet za cenę poniżej wartości.

Dowiedz się więcej o tym, jak handlowano na Rynku Głównym w Krakowie.
Zobacz fotografię Sprzedawanie palm do święcenia pod kościołem marjackim w Krakowie w zbiorach WMM.
Zobacz fotografię targu na placu Szczepańskim w Krakowie.
 

Opracowanie: Redakcja WMM,
Licencja Creative Commons

 Ten utwór jest dostępny na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 3.0 Polska.

Bibliografia:
Marek Ferenc, Handel, [w:] Obyczaje w Polsce od Średniowiecza do czasów współczesnych, red. Andrzej Chwalba, Warszawa 2005, s. 191.