Lorenzo Lotto i przeciwności losu

Adoracja dzieciątka została pokazana w Krakowie po raz pierwszy w 1882 roku. Pod obrazem widniała tabliczka z nazwiskiem autora — Gaudenzio Ferrari. Jak się później okazało, wystawa zorganizowana w ramach akcji charytatywnej przez hrabinę Katarzynę Potocką przyczyniła się nie tylko do zwiększenia funduszy Towarzystwa Dobroczynności...
Wkrótce w omówieniu prac publikowanym w dzienniku „Czas” Marian Sokołowski — wybitny uczony i twórca Katedry Historii Sztuki Uniwersytetu Jagiellońskiego — wskazał innego autora tego dzieła, a mianowicie Lorenza Lotto.
Ślady malarza prowadzą do początków XVI-wiecznej Italii. Lotto tworzył portrety i obrazy o tematyce religijnej. Wykonał między innymi poliptyk dla kościoła dominikanów w Recanati. W 1508 roku znajdował się u szczytu swojej kariery — otrzymał bardzo poważne zlecenie dekoracji części apartamentów w pałacu watykańskim. Historia spłatała mu jednak figla — jego praca nie zyska dostatecznego uznania papieża, natomiast kilka lat później te same ściany pokrył freskami Rafael Santi (z jego dziełem los obszedł się łaskawiej — malowidła do dziś zachwycają w pałacowych wnętrzach).
Lotto był rówieśnikiem Rafaela i Tycjana (u boku tego ostatniego zasiadał nawet w gildii malarzy), jednak mimo starań do końca pozostawał w ich cieniu. To ich gwiazdy świeciły jaśniej na firmamencie i na kilka stuleci przyćmiły skutecznie blask jego twórczości.
Lotto umarł w 1556 lub 1557 roku. Zostawił jednak po sobie nie tylko rozproszone obrazy. Od 1540 roku prowadził skrupulatnie Księgę wydatków różnych. Zapewne nie przypuszczając, że zapiski, które porządkowały domowe wydatki, staną się przewodnikiem dla poszukiwaczy i odkrywców jego dorobku.
Wielu badaczy uważa, że jego styl, oparty na ekspresji i malowaniu postaci o zakłóconych proporcjach, znacznie wyprzedzał swój czas. Geniusz Lotta doceniono stosunkowo późno. Z czasem zaczęto odkrywać jego kolejne obrazy. W dużej mierze za sprawą Bernarda Berensona (wybitnego badacza epoki renesansu), który w 1901 roku dodał powyższą Adorację dzieciątka do dorobku Lotta, znając wyłącznie fotografię obrazu. Jednak pierwszy odzyskał obraz Lotta dla historii sztuki profesor Sokołowski.
Dzieło, już poprawnie atrybuowane, znajduje się w zbiorach Muzeum Narodowego w Krakowie od 1971 roku, jakkolwiek wciąż kryje w sobie wiele tajemnic.
Podczas prac konserwatorskich odkryto, że deska, na której Lotto namalował obraz, została przycięta o 2 cm. Czy w ten sposób utracono cenny fragment dzieła? Lorenzo Lotto najwyraźniej nadal zmaga się z przeciwnościami losu. Czy po pięciu wiekach uda się zdekodować wszystkie konteksty?

Zobacz obraz Adoracja Dzieciątka Lorenza Lotto w kolekcji Wirtualnych Muzeów Małopolski.

Opracowanie: Redakcja WMM,
Licencja Creative Commons

 Ten utwór jest dostępny na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 3.0 Polska.

Bibliografia:
P. Drabarczyk, Klejnot cierpieniem podszyty, „Art&Biznes”, 6 (2011).