Kolorowy strój kata

Popkultura bazująca na sztuce średniowiecznej stworzyła obraz kata ubranego w czerwony bądź czarny kaptur. Wyobrażenie to, choć zgodne z realiami wieków średnich, jest uproszczeniem. Noszenie kaptura i zasłanianie twarzy nie było regułą, a już na pewno nie służyło uzyskaniu anonimowości – kaci byli oficjalnymi urzędnikami miejskimi. Faktem jest natomiast częste stosowanie w katowskich strojach czerwieni. Zygmunt Gloger podaje, że „Kaci ubierali się czerwono, kuso z niemiecka, bo Jan Ostroróg w XV wieku narzeka, że ubiorem nie różnią się od innych, chodziło zaś tu zapewne nie o krój sukni, ale o czerwień, która była barwą rycerstwa, t. j. szlachty polskiej”.

Nie znamy dokładnych relacji na temat wyglądu miejskich oprawców, wiadomo jednak, że ubiór kata regulowany był przez władze miejskie. Powszechnym zwyczajem był nakaz noszenia przez oprawcę stroju wyróżniającego go spośród innych mieszczan. Krakowski mistrz małodobry musiał nosić oznakowany strój – miał naszyte na rękawie trzy kawałki sukna w kolorach białym, czerwonym i zielonym. Niestety nie znamy źródła tej informacji, a więc i czasu, z jakiego pochodzi. Interesujące, że takie same kolory, choć wymienione w innej kolejności, miały wyróżniać mistrza małodobrego we Frankfurcie nad Menem.

Niekiedy kaci jako wykonawcy sprawiedliwości otrzymywali od władz specjalny strój, stanowiący swojego rodzaju umundurowanie. Tak było w Brunszwiku, gdzie w roku 1584 rajcy podarowali głównemu oprawcy kosztowny ubiór z wyhaftowanym herbem miasta.

Lucas Cranach Starszy, „Męczeństwo św. Katarzyny”, 1506, Drezno, Gemäldegalerie Alte Meister, źródło: Wikimedia Commons, domena publiczna.

W szesnastowiecznym malarstwie środkowoeuropejskim w scenach Męki Pańskiej oraz męczeństwa świętych powszechnie przedstawiano głównego oprawcę w barwnym, pasiastym stroju, wyglądającym podobnie jak ubranie noszone przez lancknechtów – najemnych żołnierzy niemieckich. W czasie wojny byli oni potrzebni i dobrze opłacani, ale kiedy przychodził pokój stawali się uciążliwym dla społeczeństwa marginesem. Rozpuszczeni żołnierze dokonywali rabunków i gwałtów, nierzadko formując liczne zbójeckie bandy. Fakt ten wyjaśnia skojarzenie budzącego wstręt i grozę zawodu kata z wywołującymi podobne uczucia lancknechtami. Ponadto wydaje się prawdopodobne, że z braku innego zajęcia zdemobilizowani żołnierze najmowali się jako miejscy kaci. Wiadomo, że w rotach lancknechtów byli etatowi oprawcy wymierzający sprawiedliwość niezdyscyplinowanym kolegom. Być może to właśnie oni decydowali się na pracę „mistrzów świętej sprawiedliwości”.

Zobacz: Miecz katowski

Opracowanie: Adam Spodaryk (Redakcja WMM), 
Licencja Creative Commons

 

 

 

Ten utwór jest dostępny na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 3.0 Polska.

 

Bibliografia:
Marek Borucki, Temida staropolska, Warszawa 1979.
Zygmunt Gloger, Kat, [w:] Encyklopedia staropolska, t. 3, Warszawa 1902, s. 25–26.
Edmund Kizik, Kolorowy ubiór kata, [w:] Kaci, święci, templariusze,red. Błażej Śliwiński, Malbork 2008, s. 191-204.
Jan Kracik, Michał Rożek, Hultaje, złoczyńcy, wszetecznice w dawnym Krakowie, Kraków 1986.