W cieniu Pankiewicza — Irka, Helena i Aurelia

Irena Droździkowska, Kraków, 
apteka „Pod Orłem”, 1941—43. Ze zbiorów MHK.

O ile o Tadeuszu Pankiewiczu potrafimy powiedzieć parę słów, o tyle pytanie o trzy asystujące mu w aptece „Pod Orłem” pracownice mogłoby już sprawić kłopot. Znamy je z okupacyjnych fotografii, na których towarzyszą swojemu szefowi. Uśmiechnięte, sympatyczne, młode. Ale co tak naprawdę o nich wiemy? Czy znamy chociaż ich imiona? Poważniejsza jakby Irena, zawsze roześmiana Helena i Aurelia o nieco roztargnionym spojrzeniu. W dniu wybuchu wojny miały kolejno: 26, 21 i 23 lata. Bez ich zaangażowania nie udałoby się zbudować wokół apteki „Pod Orłem” całego systemu pomocy dla uwięzionych w getcie Żydów. A jednak świat jakby o nich zapomniał. Żadna z nich nie została też uhonorowana medalem „Sprawiedliwego wśród Narodów Świata”...

Mówiono, że „duszę apteki stanowili Tadeusz i Irka”. Ona sama ten czas kwitowała słowami: „My widzieliśmy, co się dzieje w getcie, jak było nie pomóc”. Irena Droździkowska (1913—1994), w przeciwieństwie do dwóch pozostałych pracownic apteki, zdążyła przed wojną ukończyć farmaceutykę na Uniwersytecie Jagiellońskim. Była więc dyplomowanym magistrem i od 1936 roku w swoim zawodzie. Do 1 września 1939 roku — w aptece Mariańskiej w Rybniku. Tego jednak dnia wypowiedziała umowę, gdyż personel tamtejszej placówki niezwykle ochoczo potraktował wkroczenie Niemców do Polski i zaczął rozmawiać wyłącznie po niemiecku. Wróciła do Krakowa. Wówczas nie znała jeszcze Tadeusza Pankiewicza, który, jak większość krakowian po zajęciu miasta przez okupanta, postanowił uciekać na Wschód. Ze Lwowa, do którego dotarł, wrócił dopiero w listopadzie 1939 roku. W tym czasie w aptece „Pod Orłem” pracowała już Irena, z którą połączyła go później długoletnia przyjaźń. 10 września, Droździkowska, na prośbę rodziny Pankiewiczów, którzy znali ją z kręgu krakowskich farmaceutów, otworzyła nieczynną od początku wojny aptekę i prowadziła ją do powrotu Tadeusza, pozostając później jego pracownicą aż do roku 1951 (data nacjonalizacji wszystkich aptek w kraju).

Kiedy placówka znalazła się w granicach getta, a pracy zaczęło przybywać, w 1941 roku do zespołu dołączyły studentki farmacji, w maju — Aurelia Danek (1916—1995), a w grudniu — najmłodsza z nich, Helena Krywaniuk (1918—1994). Po wybuchu wojny przerwały studia i teraz, polecone przez Irenę Droździkowską jako osoby godne zaufania, uzyskały posadę praktykantek w aptece „Pod Orłem”. Już wcześniej wiedziały, że rola placówki przy placu Zgody wykracza daleko poza wydawanie leków. Szybko też zaangażowały się w udzielanie pomocy mieszkańcom getta. Aurelia była tą, która wywiozła poza teren getta jedną z przechowywanych przez Pankiewicza Tor. Dokonała tego na dziecięcej hulajnodze, przewożąc cenny zwój w podróżnej torbie przez jedną z bram getta, której strażników zagadywały w tym czasie Helena i Irka.

Helena Krywaniuk. Kraków, 
apteka „Pod Orłem”, 1941—43. Ze zbiorów MHK.
Aurelia Danek. Kraków, 
apteka „Pod Orłem”, 1941—43. 
Ze zbiorów MHK.

Wszystkie panie pracowały w aptece również po tragicznej likwidacji getta, nadal wspomagając jego pozostałych przy życiu mieszkańców, już jako więźniów obozu Płaszów. Irena i Helena pozostały w niej do końca jej istnienia jako prywatnej firmy Pankiewicza, czyli do roku 1951, kiedy w wyniku nacjonalizacji apteka „Pod Orłem” stała się własnością państwa. Aurelia — do 1945 roku. Wszystkie pracowały później w różnych aptekach w Krakowie i poza nim. Helena i Aurelia w 1947 roku ukończyły przerwane przez wojnę studia.

Odczytując daty ich śmierci, a także śmierci Tadeusza Pankiewicza, nie można pozbyć się wrażenia, że pozostali oni zespołem do samego końca. Tadeusz — 1993 rok. Irena (pochowana z resztą w rodzinnym grobowcu Pankiewiczów na Cmentarzu Rakowickim) i Helena — 1994. Aurelia — 1995.

Opracowanie: Kinga Kołodziejska (Redakcja WMM),
Licencja Creative Commons

 Ten utwór jest dostępny na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 3.0 Polska.