Od bąsiorów do szybów wiertniczych

Mieszkańcy okolic Gorlic znali ropę naftową od najdawniejszych czasów. Świadczą o tym chociażby starodawne, do dziś funkcjonujące nazwy wielu pobliskich miejscowości czy rzek: Ropa, Ropica czy Ropki.
Wedle legendy już król Władysław Łokietek wiedział o łatwopalnych właściwościach ropy, gdyż nakazał rozpalać latarnie z „olejem skalnym” (tak nazywano ropę, ponieważ wypływała ze szczelin skalnych) w specjalnych kapliczkach sygnalizacyjnych w Szymbarku, Gorlicach, Bieczu i Bobowej. Na pewno zaś miało miejsce inne ciekawe wydarzenie — pod górą Chełm w Ropie. W 1530 roku, gdy starosta Biecza, podskarbi króla Zygmunta Starego, Seweryn Boner poszukiwał tam złota — natrafił na ropę, która zalała jego kopalnię. Do dziś krąży w okolicach Gorlic wierszyk na temat tego zdarzenia: „Ten, co w Ropie złota szukał, ropą/smołą się opłukał”.
Prawdziwy złoty okres nastał dla tych terenów w drugiej połowie XIX wieku, wraz z pojawieniem się w Gorlicach niezwykłego aptekarza-naukowca, Ignacego Łukasiewicza, i w skutek sprzyjających decyzji administracyjno-gospodarczych. W 1860 roku Gorlice stały się stolicą powiatu, co pozwalało na większą samodzielność, a decyzją sejmu krajowego z lat 1862—1865 postanowiono, że ropa naftowa należy do właściciela, na którego gruncie występuje. Błyskawicznie zaczęły powstawać kopalnie — w 1874 roku istniały już w 14 okolicznych miejscowościach, a zatrudnienie w nich znalazło 630 pracowników. Wydobycie ropy naftowej zaczęło osiągać skalę przemysłową.
Zanim jednak tak się stało, okoliczni mieszkańcy wydobywali ropę znacznie mniej profesjonalnymi metodami. Jedną z nich było wykopywanie dołów, tak zwanych bąsiorów, w których gromadziła się ropa z wodą, a nieco bardziej już rozwiniętą — wykopywanie głębokich do 150 m studni, czyli widocznych na obrazie Tadeusza Rybkowskiego kopanek, z których wydobywano ropę kubłami lub prymitywnymi pompami ręcznymi. Na ich dnie siedział zwykle człowiek, który nabierał ropę do kubła. Jego praca była nie tylko ciężka, ale też bardzo niebezpieczna. Pomimo dostarczania mu powietrza za pomocą specjalnej dmuchawy, był on narażony na uduszenie albo wybuch gazu ziemnego.

Opracowanie: Redakcja WMM,
Licencja Creative Commons

 Ten utwór jest dostępny na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 3.0 Polska.

Zobacz: Obraz „Kopanki naftowe w Lipinkach Tadeusza Rybkowskiego