Niezwykły program dekoracji kielicha z kolekcji Muzeum Archidiecezjalnego w Krakowie

W Muzeum Archidiecezjalnym Kardynała Karola Wojtyły w Krakowie znajduje się wyjątkowy obiekt związany z winem: to kielich mszalny, podarowany muzeum w 2006 roku przez księdza kardynała Franciszka Macharskiego. Kielichy to najważniejsze i najstarsze naczynia liturgiczne, wykonywane ze szlachetnych metali, a od XVII wieku tylko ze srebra i złota. Związek tego akurat dzieła z winem wynika nie tylko z jego funkcji, ale także z bardzo interesującego programu dekoracji. Dzięki znakom umieszczonym na stopie kielicha wiemy, że powstał on w 1738 roku, w warsztacie złotnika Michaela Wissmara z Wrocławia (zobacz także: Złotniczy szyfr Pauliny Kluz).

Kielich z warsztatu Michaela Wissmara, 1738, Wrocław, Muzeum Archidiecezjalne im. Kardynała Karola Wojtyły w Krakowie. Digitalizacja: RPD MIK, domena publiczna


Kielich został udekorowany owocującą winną latoroślą: motyw ten odnosi się nie tylko do samego wina, które podczas mszy trafia do kielicha, ale także do biblijnych wzmianek dotyczących winnic. Przede wszystkim sam Chrystus wielokrotnie odwoływał się w swoim nauczaniu do uprawy winorośli. W przypowieściach o robotnikach pracujących w winnicy zawarł zarówno zapowiedź swej męki (Łk 20,9-19, Mt 21,33-46; Mk 12,1-12), jak i naukę o nagrodzie w Niebie (Mt 20, 1-16), a ponadto w Ewangelii według świętego Jana zostało zapisane jego stwierdzenie: „Ja jestem krzewem winnym, wy – latoroślami. Kto trwa we Mnie, a Ja w nim, ten przynosi owoc obfity” (J, 15,5).

Na Eucharystię składają się chleb i wino, które w ofierze mszy stają się Ciałem i Krwią Zbawiciela. Sześć srebrnych medalionów, zdobiących stopę kielicha, odnosi się właśnie do Ciała i Krwi, w przedstawieniach symbolicznych oraz w scenach staro- i nowotestamentowych.

Słowo stało się Ciałem

Kielich z warsztatu Michaela Wissmara – detal: medalion ze sceną Bożego Narodzenia


Scena Bożego Narodzenia w sposób szczególny eksponuje Ciało Chrystusa: nagie Dzieciątko leży na tkaninie, rozpostartej przez Marię. Ikonografia tej kompozycji wywodzi się z późnośredniowiecznych przedstawień Adoracji Dzieciątka, które rozwinęły się dzięki popularności objawień św. Brygidy Szwedzkiej (1303–1373). W jednym ze swych tekstów Brygida opisała mistyczną wizję Bożego Narodzenia, wedle której w grocie w Betlejem Dzieciątko w cudowny sposób przeniknęło przez łono brzemiennej Marii. Ona zaś położyła je na ziemi, a blask bijący z ciała Mesjasza przyćmił światło świecy, którą do groty przyniósł św. Józef. W tego typu przedstawieniach Jezus jest nie tyle nowonarodzonym dzieckiem, ile raczej Słowem, które stało się Ciałem: Hostią otoczoną promieniami, przed którą Maria i Józef padają na kolana. Choć w XVIII wieku popularniejsze były przedstawienia Bożego Narodzenia oparte na przekazie ewangelicznym (z Dzieciątkiem złożonym w żłobie), to w tym przypadku artysta sięgnął do średniowiecznej formuły niewątpliwie po to, aby uwypuklić eucharystyczną symbolikę tej sceny. Dodatkowo, nowonarodzony Jezus nie ma pępka, a zatem został przedstawiony jako Nowy Adam (starotestamentowy Adam miał nie mieć pępka, ponieważ się nie urodził – zaś Mesjasz jest Nowym Adamem, który przychodzi, by odkupić grzech, popełniony przez pierwszego Adama).

Kielich z warsztatu Michaela Wissmara – detal: medalion z przedstawieniem postaci przy żniwach


Po drugiej stronie stopy kielicha zobaczymy postać przy żniwach; jest zatem czytelne, że prezentowane na tkaninie Ciało Mesjasza w Bożym Narodzeniu to zarazem chleb z mszalnej ofiary. Trudno powiedzieć, czy w tym przypadku owa postać przy żniwach nie miała być właśnie starotestamentowym Adamem, w pocie czoła pracującym po wygnaniu z raju. Być może jednak jest to raczej odniesienie do apokaliptycznego opisu żniw, których miał dokonać „Siedzący na obłoku, podobny do Syna Człowieczego”, który „miał złoty wieniec na głowie, a w ręku ostry sierp” (Ap 14,14-15; za tę wskazówkę interpretacyjną dziękuję panu Sławomirowi Stanowskiemu). Apokaliptyczne żniwa to alegoria Sądu Ostatecznego, w odniesieniu do tych, którzy dostąpią Zbawienia.

Manna z nieba

Kielich z warsztatu Michaela Wissmara – detal: medalion z przedstawieniem manny spadającej z nieba


W średniowiecznej sztuce dużą popularnością cieszyły się zestawienia typologiczne scen ze Starego i Nowego Testamentu: zakładano, że wydarzenia starotestamentowe stanowiły zapowiedź konkretnych scen nowotestamentowych. Z Ostatnią Wieczerzą łączono między innymi epizod z Księgi Wyjścia (Wj 16,4-18): oto w drodze do Ziemi Obiecanej Bóg nakarmił Izraelitów na pustyni manną, która spadła z nieba. W Księdze Mądrości manna została określona jako pokarm anielski i chleb z nieba (Mdr 16,20), a jednocześnie Chrystus siebie określił jako chleb, który zstąpił z nieba (J 6,41) – stąd też starotestamentowa manna była interpretowana jako zapowiedź Eucharystii. Po przeciwnej stronie stopy kielicha, zapewne w odniesieniu do sceny zbierania manny, widzimy przedstawienie Ostatniej Wieczerzy – w momencie, kiedy Chrystus błogosławi chleb.

Kielich z warsztatu Michaela Wissmara – detal: medalion ze sceną Ostatniej Wieczerzy

 

Gigantyczne winne grono i źródło życia

Wydaje się, że cztery z sześciu scen dekorujących kielich odnoszą się do eucharystycznego chleba – dwie pozostałe koncentrują się jednak na winie. Jedna z tych scen ukazuje kolejny epizod starotestamentowy, związany z wyjściem Izraelitów z Egiptu i wędrówką do Ziemi Obiecanej. Owa ziemia obiecana to był kraj Kanaan. Jak możemy przeczytać w Księdze Liczb, Mojżesz wysłał tam zwiadowców, którzy wrócili z wielką obfitością owoców, zrodzonych przez tę ziemię: na drągu przynieśli olbrzymie winogrona rosnące na winnym krzewie. Był to znak, że ziemia, którą Bóg obiecał Izraelitom, jest niezwykle urodzajna.

Kielich z warsztatu Michaela Wissmara – detal: medalion z przedstawieniem zwiadowców powracających z winogronami


Tym razem scena starotestamentowa nie została zestawiona z wydarzeniem z Nowego Testamentu, lecz z przedstawieniem o charakterze symbolicznym: to Chrystus jako Źródło Życia (łac. Fons Vitae). Zbawiciel zasiada opierając się o krzyż, na głowie ma cierniową koronę, zaś z pięciu jego ran wytryskują strumienie krwi, niczym z fontanny. W późnym średniowieczu rozwinęły się różne odmiany przedstawień umęczonego Chrystusa, mające symbolikę eucharystyczną: mógł to być Mąż Boleści prezentujący swoje rany (łac. Vir Dolorum), Chrystus w Tłoczni Mistycznej, którego krew staje się winem, albo właśnie Fons Vitae, często w formie kamiennej studni, z krwią tryskającą z ran Chrystusa Ukrzyżowanego lub trzymającego krzyż. Wszystkie te przedstawienia ukazywały Mesjasza w koronie cierniowej, zatem nie był to Chrystus Zmartwychwstały (korona cierniowa została mu zdjęta przed Złożeniem do grobu). W przypadku medalionu z naszego kielicha jest to zarazem przedstawienie Chrystusa Dobrego Pasterza: otaczają go owce pijące ze zbiornika wypełnionego ową tryskającą z ran krwią. Niewątpliwie przedstawienie to można odnieść do fragmentu z Ewangelii wg św. Jana (J 7,37-38): „W ostatnim zaś, najbardziej uroczystym dniu święta, Jezus stojąc zawołał donośnym głosem: »Jeśli ktoś jest spragniony, a wierzy we Mnie - niech przyjdzie do Mnie i pije! Jak rzekło Pismo: Strumienie wody żywej popłyną z jego wnętrza«”.

Kielich z warsztatu Michaela Wissmara – detal: medalion z przedstawieniem Chrystusa jako Źródła Życia


Kielich przechowywany w Muzeum Archidiecezjalnym Kardynała Karola Wojtyły w Krakowie to niewątpliwie unikatowy zabytek; jego dekoracja to niezwykła opowieść o Eucharystii i Zbawieniu, którą warto zgłębić – nie tylko w porze winobrania.

Opracowanie: dr Magdalena Łanuszka
Ten utwór jest dostępny na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 3.0 Polska.

dr Magdalena Łanuszka – absolwentka Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie, doktor historii sztuki, mediewistka. Ma na koncie współpracę z różnymi instytucjami: w zakresie dydaktyki (wykłady m.in. dla Uniwersytetu Jagiellońskiego, Akademii Dziedzictwa, licznych Uniwersytetów Trzeciego Wieku), pracy badawczej (m.in. dla University of Glasgow, Polskiej Akademii Umiejętności) oraz popularyzatorskiej (m.in. dla Archiwów Państwowych, Narodowego Instytutu Muzealnictwa i Ochrony Zbiorów, Biblioteki Narodowej, Radia Kraków, Tygodnika Powszechnego). W Międzynarodowym Centrum Kultury w Krakowie administruje serwisem Art and Heritage in Central Europe oraz prowadzi lokalną redakcję RIHA Journal. Autorka bloga o poszukiwaniu ciekawostek w sztuce: www.posztukiwania.pl.