Jadwiga Mrozowska

Sytuacja aktorek teatru miejskiego na początku XX wieku nie była łatwa. Warunki pracy były trudne, a kontrakty obligowały aktorów między innymi do nauczenia się w ciągu doby dwóch arkuszy prozy lub jednego arkusza wiersza (w sezonie grano do 100 nowych tytułów i wznowień, premierę przygotowywano w ciągu tygodnia). Aktorzy nie mieli prawa uchylać się przed żadną z ról, bez względu na to, czy przypadła im w udziale rola niema, statystowanie, uczestnictwo w tańcach, śpiewach czy żywych obrazach.
Od 1893 roku do kontraktów wprowadzono zapisy regulujące kwestię ubiorów: „Artyści otrzymują kostiumy; obowiązani są jednak sami sprawiać sobie nowoczesną garderobę, jako też bieliznę, trykoty, pończochy, rękawiczki i krawaty. Artystki mają obowiązek wszelkie stroje sprawiać sobie z własnych funduszy, a jedynie kostiumów męskich ma im dyrekcja dostarczać”.
Ta wyraźna dysproporcja (aktorki zarabiały znacznie mniej od swoich kolegów, a dodatkowo musiały pokrywać koszty toalet, w których występowały) często prowadziła do sytuacji tragicznych — wiele aktorek szukało zamożnych protektorów, a te, które nie potrafiły się utrzymać, decydowały się nawet na desperacki krok (jak było w przypadku samobójczej śmierci Jadwigi Orlic i Marii Brodzkiej, które targnęły się na swoje życie po kilku latach spędzonych na scenie). Sprawa ta odbiła się głośnym echem do tego stopnia, że Ignacy Daszyński w 1908 roku poruszył tę kwestię na forum Rady Miasta.
Jadwiga Mrozowska była jedną z najwybitniejszych postaci polskiej sceny tamtego czasu (grając na scenach teatrów krakowskich, była w lepszej sytuacji od swoich koleżanek).
Kostium, w którym wcieliła się w rolę Lady Makbet, zgodnie z powszechną praktyką (4 stycznia1913 roku zagrała gościnnie w spektaklu, który miał swoją premierę w Teatrze im. Juliusza Słowackiego w Krakowie 30 grudnia 1911 roku, w reżyserii Maksymiliana Węgrzyna) zapewniła sobie sama — przywożąc go z podróży do Włoch.
I to właśnie podróże stały się drugą po teatrze pasją Jadwigi Mrozowskiej-Toeplitz. Mając możliwości finansowe, już jako żona włoskiego milionera Józefa Toeplitza, porzuciła teatr na rzecz studiowania języków, historii, astronomii i geografii. Poświęciła się podróżowaniu, w trakcie swoich ekspedycji do Azji odkrywając między innymi przełęcz w Pamirze, której na cześć odkrywczyni nadano nazwę Passo J. Toeplitz-Mrozowska.
Zwiedziła Indie, Cejlon, Birmę, Iran, Tybet, Kaszmir i Ladakh. Jako pierwsza kobieta przeszła przez wiecznie zaśnieżony Dach Świata.
Poza galerią niezapomnianych ról i odkrywaniem nieznanych lądów, tworzyła swoją kolekcję kultury orientalnej (dwieście eksponatów), którą w 1947 roku podarowała Muzeum Narodowemu w Warszawie jako zalążek kolekcji sztuki islamskiej. Czy mogła przypuszczać, że jej zdobywane z trudem kostiumy, w których bawiła widzów podczas teatralnych wieczorów w Krakowie, również staną się częścią czyjejś kolekcji? Kostium do roli Lady Makbet w zbiorze Wirtualnych Muzeów Małopolski to jedynie zalążek, rekwizyt, który uruchamia cała lawinę historii składających się na barwny życiorys aktorki, podróżniczki, a przede wszystkim kobiety, która konsekwentnie realizowała swoje pasje.

Opracowanie: Redakcja WMM,
Licencja Creative Commons

 Ten utwór jest dostępny na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 3.0 Polska.

Zobacz kostium aktorki Jadwigi Mrozowskiej do roli Lady Makbet.
Biogram Jadwigi Mrozowskiej