Historia manufaktur fajansu i porcelany w Korcu i Horodnicy na Wołyniu

Z inicjatywy księcia Józefa Klemensa Czartoryskiego w 1784 roku rozpoczęła działalność manufaktura fajansu w jego wołyńskich dobrach, na przedmieściach Korca, w Józefinie. Była to druga po założonej przez Stanisława Augusta w Belwederze pod Warszawą farfurnia (termin staropolski określający wytwórnię fajansu, czyli farfury) na terenach dawnej Rzeczypospolitej. Czartoryski miał świadomość, że przy organizacji manufaktury najbardziej lukratywne jest posiadanie złóż potrzebnego surowca we własnych dobrach. Wysłał więc próbki glinek z okolicy Korca do ekspertyzy do słynnej manufaktury w Miśni. Wynik okazał się pomyślny. Odnalezione złoża kaolinu, jak również innych potrzebnych do produkcji materiałów (glinkę kaolinową sprowadzano z Dąbrowicy, niedaleko Korca, krzemień – z Krzemieńca, natomiast kredę – z Jampola) otworzyły drogę do rozwinięcia interesu. 

Rozpoczęcie działalności fabryki datowane jest na 1784 rok, gdyż rok wcześniej Czartoryski zawarł kontrakt z pierwszym dyrektorem „fabryki farfurowej”, sprowadzonym z Warszawy  Franciszkiem Mezerem, z pochodzenia Francuzem. Ten ostatni ściągnął następnie do Korca kolejnego specjalistę, swojego brata – Michała. Malarnią kierował Kazimierz Sobiński, który miał pod swym kierunkiem kilku innych artystów: Grzegorza Chomickiego, Antoniego Gajewskiego i Blumana.

Przez pierwsze lata działalności manufaktury produkowano wyłącznie fajans, jakkolwiek od początku prowadzono badania nad uzyskaniem porcelany. Prawdopodobnie około 1789 roku Franciszek Mezer poczynił pomyślne próby. Jedne z pierwszych wyrobów porcelanowych, w postaci filiżanek z malowanym widokiem fabryki w Korcu, przesłał królowi Stanisławowi Augustowi, za co otrzymał od niego list gratulacyjny. Jednocześnie w ramach zasług Sejm nadał mu indygenat szlachectwa polskiego (prawne uznanie w kraju obcego szlachectwa). Manufaktura w Korcu stała się tym samym pierwszą w dawnej Rzeczypospolitej wytwórnią produkującą porcelanę.

Przedsiębiorstwo rozwijało się bardzo dynamicznie. W latach 1790–1792 przeżywało krótki okres prosperity, przerwany jednak przez drugi rozbiór Polski. W 1793 roku Wołyń wcielono do Rosji, a wywóz wyrobów stał się znacznie utrudniony; niekorzystnie wzrosły również cła, przez co znacznie spadały zyski. W 1795 roku odszedł z fabryki jej dotychczasowy dyrektor – Franciszek Mezer, który przeniósł się do dóbr magnackich Zamoyskich i założył w Tomaszowie Lubelskim kolejną fabrykę fajansu i porcelany.

Stanowisko dyrektora w Korcu objął jego brat – Michał Mezer. Był to stosunkowo trudny okres dla działalności fabryki, spotęgowany dodatkowo jej pożarem w 1796 roku. Doszczętnemu zniszczeniu uległy budynki gospodarcze, malarnia, na nieszczęście spaliły się również magazyny. Fabryka została stosunkowo szybko odbudowana, przy czym początkowo niewielką produkcję wznowiono już w drugiej połowie 1797 roku, z czasem ją zwiększając do poprzedniego poziomu. Kilka lat po tym, w 1803 roku, z Korca odszedł i Michał Mezer, który podpisał kontrakt z Józefiną i Adamem Walewskimi na założenie manufaktury porcelany w Baranówce na Wołyniu.

Ostatni okres działalności manufaktury w Korcu przypada na lata 1804–1832. Na miejsce Mezerów sprowadzono dwóch specjalistów z manufaktury porcelany w Sèvres – Charlesa Merauda i Louisa Petiona. Pierwszy z nich został mianowany nowym dyrektorem w latach 1804–1807. Szybko jednak rozwiązano z nim umowę z powodu nieumiejętnego zarządzania przedsiębiorstwem. W 1807 roku zaszła również ważna zmiana w charakterze funkcjonowania manufaktury. Za sugestią Merauda, wytwórnię fajansu przeniesiono do Horodnicy, zaś w Korcu wytwarzano odtąd już wyłącznie porcelanę.

Sygnatura Manufaktury w Korcu, źródło: Wikimedia Commons, domena publiczna

W pierwszych latach działalności farfurni dzieła sygnowano napisem „Korzec”, później mniej więcej od 1790 roku fajanse i porcelanę znakowano rysunkiem oka opatrzności, w ostatnim okresie zaś stosowano obie te sygnatury razem, a więc oko opatrzności z podpisem „Korzec”.

Książę Józef Klemens Czartoryski zmarł w 1810 roku, rozdzieliwszy uprzednio majątek pomiędzy pięć swoich córek. Korzec zapisał w spadku Mariannie z Czartoryskich Potockiej, natomiast dobra horodnickie – Teresie z Czartoryskich Lubomirskiej, przy czym tamtejsza wytwórnia fajansu miała należeć do wszystkich pięciu córek, co znacznie komplikowało sytuację.

W związku z brakiem zainteresowania Marianny Potockiej manufakturą korzecką, upoważnienie do opieki nad nią otrzymał Eustachy Erazm Sanguszko, mąż jej siostry – Klementyny z Czartoryskich. Od śmierci Józefa Klemensa Czartoryskiego (zm. 1810 rok) aż do 1817 roku manufaktura działała jako spółka akcyjna, zaś funkcję jej prezesa pełnił w tym czasie właśnie Sanguszko. Następnie stanowisko to objął Gabriel Rzyszczewski, mąż kolejnej z córek Józefa Klemensa – Celestyny z Czartoryskich. Rzyszczewski przekazał manufakturę porcelany w dzierżawę jej ostatniemu dyrektorowi – Louisowi Petionowi, początkowo w latach 1821–1824, prawdopodobnie przedłużoną do 1832 roku, czyli do końca okresu jej funkcjonowania. Manufaktura korzecka z czasem podupadała i mimo starań Petiona nie udało się jej uratować. Wytwórnię ostatecznie zamknięto w 1832 roku, jednak w związku z jej skomplikowaną sytuacją prawno-majątkową likwidacja i wyprzedaż magazynów trwała aż do 1846 roku.

Po śmierci Józefa Klemensa Czartoryskiego narodził się problem również pomiędzy spadkobierczyniami manufaktury fajansu w Horodnicy, dotyczący osoby zarządzającej. Ostatecznie w dzierżawę wziął ją Henryk Lubomirski – mąż Teresy z Czartoryskich, jako najbardziej prawowitej właścicielki (Teresa była spadkobierczynią klucza horodnickiego). Manufaktura została z czasem rozbudowana, po upadku Korca zyskała również nowych pracowników i dostęp do złóż kaolinu. Po śmierci Henryka Lubomirskiego (zm. 1850 rok), jego syn – Jerzy sprzedał dobra horodnickie Wacławowi Rulikowskiemu, kolejnemu właścicielowi manufaktury. W latach pięćdziesiątych, po wcześniejszych próbach, rozpoczęto tam również produkcję porcelany. Rulikowski zmodernizował i powiększył manufakturę, jednak na skutek jego problemów finansowych po jej pożarze (ok. 1877 rok) działalność wytwórni zaczęła chylić się ku upadkowi. Zadłużony majątek ostatecznie został przekazany na własność Połtawskiemu Bankowi Ziemskiemu. Na przełomie XIX i XX wieku manufaktura przechodziła na krótko z rąk do rąk kolejnych właścicieli i dzierżawców, jej produkcja została umasowiona, natomiast w 1917 roku wytwórnia horodnicka została upaństwowiona i de facto działa po dziś dzień.

Opracowanie: Paulina Kluz (Redakcja WMM),
Licencja Creative Commons

Ten utwór jest dostępny na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 3.0 Polska.

Bibliografia:
Korzec, [w:] Ludwig Danckert, Leksykon porcelany europejskiej, Gdańsk 2008, s. 264–265.
Korzeckie wyroby ceramiczne, [w:] Słownik terminologiczny sztuk pięknych, red. Krystyna Kubalska-Sulkiewicz, Warszawa 2007, s. 206.
Krystyna Schaboska, Zarys dziejów manufaktury fajansu i porcelany w Ordynacji Zamojskiej w Tomaszowie Lubelskim, Lublin 2015, s. 11–21.
Anna Szkurłat, Manufaktura porcelany w Korcu – stan badań oraz jej związki z porcelaną, „Kronika Zamkowa”, t. 1–2/51–52 (2006), s. 131–147.
Anna Szkurłat, Manufaktura porcelany i fajansu w Korcu, Warszawa 2011.
Magdalena Śniegulska-Gomuła, Polska porcelana (1797-1914) w zbiorach Muzeum narodowego w Kielcach, „Rocznik Muzeum Narodowego w Kielcach”, 28 (2013), s. 189–238.