Historia kuśnierstwa w Myślenicach

Rzemiosło kuśnierskie w Myślenicach, chociaż nie miało tak bogatego naturalnego zaplecza surowcowego jak miejscowości podhalańskie, również sięga swoją historią średniowiecza. W ciągu wieków liczebność kuśnierzy w miasteczku i rozmiar ich produkcji rękodzielniczej podlegały wahaniom wynikającym na przykład z klęsk żywiołowych niszczących miasto czy zbyt drobiazgowych i krępujących statutów. W latach 1882—1905 zarejestrowano w księgach cechowych 6 pryncypałów (mistrzów zawodu), a w latach 1919—1939 było ich aż 30. Liczba zarejestrowanych w tym samym okresie uczniów (terminatorów) sięgała 60.
Wśród zachowanych przywilejów nie ma dokumentu dotyczącego kuśnierzy. Można tylko przypuszczać, że ta grupa zawodowa wyodrębniła się i rozwinęła swoją działalność w Myślenicach co najmniej w XV wieku. Przemawia za tym akt oszacowania wójtostwa myślenickiego sporządzony przez Jakuba z Lubomierza w roku 1513, który co prawda nie ujmuje cechu kuśnierskiego, ale wymienia krawców, a wiadomo, że w XVI wieku krawcy myśleniccy tworzyli cech razem z kuśnierzami. O tym, że w XVI wieku istniał już w Myślenicach cech zbiorowy krawców i kuśnierzy, informuje nas ostatecznie zachowany dokument z 1638 roku — nowy statut cechu krawców i kuśnierzy, potwierdzony przez  Stanisława Koniecpolskiego. Rok 1638, jako data potwierdzająca istnienie cechu kuśnierzy myślenickich, widnieje na ich obecnym sztandarze cechowym. W Archiwum Muzeum Niepodległości w Myślenicach znajduje się odpis tego statutu. Objęci wspólnym cechem rękodzielnicy „branży” odzieżowej, czyli krawcy i kuśnierze, nie żyli w przyjaznych stosunkach, a nawet często byli z sobą skonfliktowani. Konsekwencją tych sporów wewnątrzcechowych było oderwanie się kuśnierzy od krawców. W 1740 roku urzędy radziecki i ławniczy nadały osobny statut dla kuśnierzy wzorowany na przywileju kuśnierzy miasta Kęt. Nowy przywilej został w 1748 roku potwierdzony przez króla Augusta III.
Nierzadko kuśnierstwo była profesją rodzinną, którą kultywowały kolejne pokolenia myśleniczan: Ambrożych, Bałów, Domanusów, Janowskich, Kutrzebów, Sroków, Syrków, Szeligów, Tulów, Ulmanów, Zająców.
Cechą charakterystyczną kuśnierstwa myślenickiego w okresie międzywojennym było uzależnienie większości rzemieślników od żydowskich przedsiębiorców, którzy skupiali w swoich rękach handel skórami owczymi. Aby uniezależnić się od nakładców, kuśnierze próbowali różnych sposobów, między innymi zakładając Stowarzyszenie Przemysłowe Kuśnierzy i Spółdzielnię Farbiarsko-Kuśnierską. Lata okupacji niemieckiej zahamowały działalność kuśnierskich zakładów rzemieślniczych. Pracowały one wyłącznie na podstawie zamówień indywidualnych. Pewna część ich produktów trafiała do leśnych oddziałów partyzanckich. Wielu z kuśnierzy było ofiarami okupacji, na przykład Franciszek Syrek, Stanisław Syrek czy Kazimierz Skóra.
W warunkach powojennego, nowego politycznego ustroju rozpoczęły się zmiany, które doprowadziły po kilku latach do podporządkowania rzemiosła interesom uspołecznionej gospodarki narodowej, a w konsekwencji — do upadku prywatnych zakładów rzemieślniczych. W 1945 roku rozpoczął działalność w Myślenicach Powiatowy Związek Cechów Rzemieślniczych. W 1951 roku utworzono Cech Rzemiosł Różnych, do którego należeli wszyscy rzemieślnicy prowadzący warsztaty, w tym również kuśnierze. Nasiliło się wówczas zwalczanie przez państwo prywatnych zakładów kuśnierskich po ukazaniu się rozporządzenia Przewodniczącego Państwowej Komisji Planowania Gospodarczego w sprawie reglamentacji skór futerkowych. Myślenicka milicja i Urząd Skarbowy ścigały kuśnierzy podejrzewanych o nielegalne kontynuowanie garbunku. W tej sytuacji, nie widząc żadnych szans na dalszą działalność rzemieślniczą w ramach prywatnych zakładów, większość myślenickich kuśnierzy zdecydowała się na podjęcie pracy w zakładach państwowych i spółdzielczych. W Myślenicach powstała Spółdzielnia „Raba”, która skupiła szewców i kuśnierzy, a także krakowski oddział Spółdzielni „Białoskórnik”. W latach 90. XX wieku zostały one zlikwidowane.
Obecnie rzemiosło kuśnierskie w Myślenicach podtrzymywane jest przez zaledwie kilka prywatnych zakładów, których właściciele kontynuują tradycję rodzinną.

Opracowanie: Bożena Kobiałka (Muzeum Regionalne „Dom Grecki” w Myślenicach), © wszystkie prawa zastrzeżone

Zobacz:
Skrzynka cechu kuśnierzy w Myślenicach