Człowiek renesansu z Biecza?

Marcin Kromer (1512—1589), zwany polskim Liwiuszem, wszechstronnie wykształcony historyk, geograf, publicysta, biskup warmiński, sekretarz królewski, dyplomata. Światły obywatel. Bieczanin, który — nawet w rozjazdach po całym świecie — nigdy o swoim mieście nie zapomniał. Będąc sekretarzem króla Zygmunta Augusta (od którego otrzymał też nobilitację szlachecką), w 1569 roku ufundował stypendium dla dwóch uzdolnionych, lecz ubogich studentów z Biecza. Zastrzegł jednak, że po ukończeniu sfinansowanej w ten sposób nauki stypendyści mają wrócić do rodzinnego miasta i podjąć w nim pracę, zwracając tą drogą zainwestowane w siebie pieniądze.
Na naszym portalu prezentujemy dwa wydania jednego z najbardziej znanych dzieł historycznych Marcina Kromera O pochodzeniu i czynach Polaków ksiąg trzydzieści: z 1589 roku z Kolonii, przechowywane w Muzeum Ziemi Bieckiej, oraz z 1555 roku z Bazylei, które możemy zobaczyć w Muzeum PTTK im. Ignacego Łukasiewicza w Gorlicach.
Do tej ogromnej pracy na temat historii Polski Kromer przymierzał się długo. Podróże po świecie uświadomiły mu, jak niewielka lub mylna jest wiedza o Rzeczypospolitej poza jej granicami. Stanowisko sekretarza królewskiego, które otrzymał w 1545 roku, dało mu zaś dostęp do niezbędnych dokumentów historycznych. Idei nowego spisania dziejów kraju sprzyjał też król Zygmunt August. Gromadzenie i opracowanie materiałów zajęło Kromerowi prawie 10 lat. Wydanie dzieła powierzył najbardziej znanemu w ówczesnej Europie wydawcy, Janowi Oporinawi w Bazylei. To własnie wydanie prezentuje Muzeum w Gorlicach.
W swoim dziele Kromer doprowadził historię Polski do roku 1506, czyli śmierci Aleksandra Jagiellończyka. Dzieje panowania następnego króla, Zygmunta Starego, opowiedział natomiast za pomocą „Mowy pogrzebowej” napisanej po śmierci władcy (1548) i dołączonej do pracy w formie aneksu.
De origine et rebus gestis Polonorum libri XXX, jak brzmiał oryginalny tytuł dzieła, przyniosło Kromerowi ogromy rozgłos w całej Europie. Jeszcze za jego życia ukazało się pięć wydań w języku łacińskim, w tym najpełniejsze z Kolonii, prezentowane z kolei w Muzeum w Bieczu. Zostało przetłumaczone także na język niemiecki, a fragmenty — na język angielski. Polskie tłumaczenie autorstwa Marcina Błażowskiego ukazało się w krakowskiej drukarni Mikołaja Loba już po śmierci Kromera w 1611 roku.
Rodzimy odbiór dzieła był również bardzo pozytywny. W 1579 roku sejm warszawski na wniosek króla wydał pochwałę dla zasług i dzieła Kromera. Szlachta polska nie była jednak zachwycona. Biecki historyk nie zostawił suchej nitki na jej, już przysłowiowych, przywarach.
Marcin Kromer nie ograniczył się jednak tylko do tego dzieła. Był autorem licznych prac, których rozpiętość tematyczna pozwala traktować ich twórcę jako człowieka renesansu, typowego wszechstronnego humanistę. Wśród jego dzieł są traktaty polityczne, religijne, powieść historyczna, teksty mów na najróżniejsze państwowe uroczystości, a nawet prace z zakresu muzyki, Musicae elementa i De musica figurata, uważane za najstarsze polskie dzieła na temat muzyki. Uczestniczył też z ogromnym zaangażowaniem w życiu politycznym kraju.
Zapewne trudno w postaci Kromera dostrzec geniusz i szaleństwo Leonarda da Vinci czy Michała Anioła, powszechnie kojarzonych z pojęciem „człowiek renesansu”. Nie był artystą, lecz uczonym i duchownym, który choć krytykował wyższe duchowieństwo, to stanowczo przeciwstawiał się ruchom reformacyjnym. Wielość jego dokonań, pełnionych funkcji, napisanych dzieł, wszechstronność zainteresowań, zaangażowanie w sprawy państwa wzbudzają jednak szacunek i prowokują refleksję nad naszym, współczesnym sposobem wykorzystywania życia.
Ciekawe, w jakim stopniu wszechstronne międzynarodowe (Kraków, Padwa, Bolonia) wykształcenie Kromera, pozycja, jaką udało mu się zdobyć, nowożytna wiedza o świecie, jaką reprezentował, przekładały się na zmianę świadomości, myślenia mieszkańców Biecza? Czy byli z niego dumni, myśląc: „jest jednym z nas”? Czy były to zupełnie odrębne światy?

Opracowanie: Kinga Kołodziejska (Redakcja WMM),
Licencja Creative Commons

 Ten utwór jest dostępny na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 3.0 Polska.