Albinizm — oswajanie/piętnowanie inności

W niemal każdej kulturze funkcjonuje pojęcie inności, inne — czyli obce — staje się często synonimem zła, utożsamiane jest z szeregiem negatywnych zjawisk i obarczane odpowiedzialnością za to, czego doświadczają członkowie danej społeczności (choroby, ubóstwo, konflikty, akty przemocy). Formy inności mogą być różne, i tak jak przez wiele wieków piętnowano m.in. czarny kolor skóry, tak też niezmiennie w wielu kulturach azjatyckich (również w społecznościach murzyńskich), jednym z powodów dyskryminacji jest albinizm (choroba uwarunkowana genetycznie, polegająca na zaburzeniu pigmentacji skóry).
Ciekawe jest także to, że w przypadku zwierząt albinizm jest waloryzowany dodatnio. W Birmie pojawienie się białego słonia (w rzeczywistości jego barwa jest jasnobrązowa) jest uznawane za dobrą wróżbę. Władze tego kraju, podejmując strategiczne decyzje, które mogłyby wywołać niezadowolenie obywateli, wysyłają swoich żołnierzy do dżungli na poszukiwania białego słonia. Obecność „dobrego znaku” legitymizuje ich działania, a zwierzę przetrzymywane jest w niewoli, na wypadek gdyby znów było potrzebne do celów politycznych.
O ile białe zwierzęta zapowiadają zmiany na lepsze, o tyle brak melaniny w organizmie człowieka przez wieki legitymizował akty represji — do dziś w wielu afrykańskich społecznościach pokutuje przekonanie, że pojawienie się albinosa sprowadza nieszczęście. Takie opinie stały się źródłem brutalnych morderstw i polowań na albinosów m.in. w Tanzanii. Kobiety z zaburzoną pigmentacją z czerwonymi oczami oskarżano o czary. Za morderstwami zarówno dorosłych, jak i dzieci, dokonywanymi przez zorganizowane gangi, stoją tam głównie szamani i uzdrowiciele (ze względu na ubóstwo mieszkańców i utrudniony dostęp do służby zdrowia ich pozycja jest nadal bardzo silna), którzy używają krwi i części ciała albinosów do rytuałów magicznych, a także handlarze, którzy wytwarzają różnego rodzaju amulety.
Choć brzmi to dramatycznie, żywy albinos jest źródłem zła, ale fragment jego udręczonego ciała staje się talizmanem gwarantującym zdrowie, bogactwo i dobrobyt. Rybacy łowiący nad Jeziorem Wiktorii mają w zwyczaju wplatanie włosów albinosów w swoje sieci, licząc na ich magiczną moc i zapewnienie obfitych połowów. W wielu przypadkach profanowane są również groby albinosów. By zapobiec tym aktom, zalewa się je zwykle betonem.
Władze Tanzanii, alarmowane przez społeczność międzynarodową, podjęły próby ustabilizowania tej sytuacji, opracowując program ochrony i prowadząc spisy powszechne albinosów (choć nadal zdarzają się przypadki brutalnych morderstw i łamania praw człowieka). W 2008 roku w sprawę zaangażowała się ONZ, wydając rezolucję potępiającą falę zabójstw i akty represji skierowane przeciwko tej grupie.
W tym samym roku do tanzańskiego parlamentu powołana została Al-Shaymaa Kwegyir (albinoska działaczka zaangażowana w obronę praw osób dotkniętych bielactwem i pomoc ofiarom okaleczeń).

Opracowanie: Redakcja WMM,
Licencja Creative Commons

 Ten utwór jest dostępny na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 3.0 Polska.