Blog

Wpisy oznaczone tagiem zastawa stołowa .

Słodkie małpki z porcelany i zinstytucjonalizowana państwowa przemoc

Figurka śpiewającej małpy – z serii „Małpia orkiestra”, ok. 1765, miejsce powstania: Miśnia, Saksonia, licencja: domena publiczna.

Na naszym portalu zobaczyć można dwie małych rozmiarów, porcelanowe rzeźby małpek ze zbiorów Zamku Królewskiego na Wawelu. Figurki przedstawiają małpę grającą na rogu oraz śpiewającą małpę i należą do serii pt. Małpia orkiestra. Statuetki zaprojektowane zostały przez Johanna Joachima Kändlera i są typowym wytworem słynnej miśnieńskiej manufaktury porcelany, w której rozpoczęła się historia europejskiego, białego złota.

Porcelanowe figurki, służące m.in. do dekorowania zastawionych stołów stały się bardzo modne w Europie ok. połowy XVIII wieku. Popularnym tematem owych figurek były właśnie małpy. Motyw ten został zaczerpnięty z wydanych w roku 1711 rycin Jeana Beraina. Singerie, czyli sceny z tańczącymi, muzykującymi lub polującymi małpami, ubranymi w szykowne stroje, choć dziś mogą wydawać się kiczowate, dekorowały wnętrza pałaców najmożniejszych monarchów. Przedstawienia małp często oprócz funkcji czysto dekoracyjnej, były też nośnikiem znaczeń symbolicznych.

Mimo, że tajemnica wyrobu porcelany była zazdrośnie strzeżona przez saskich książąt, do których należała miśnieńska manufaktura, to z czasem w Europie powstały inne wytwórnie wykonujące wyroby z tego materiału. Szczególnie ciekawa historia wiążę się z Królewską Manufakturą Porcelany w Berlinie, w której również wytwarzano figurki małpek – jest to historia o państwowym przymusie i antysemityzmie.

Figurka małpy grającej na rogu – z serii „Małpia orkiestra”, ok. 1765, miejsce powstania: Miśnia, Saksonia, licencja: domena publiczna.

21 marca 1769 roku król pruski Fryderyk II Wielki wydał zarządzenie, w którym wyznaczył Żydom nietypowy podatek. Jego zapłata warunkowała możliwość korzystania z podstawowych praw obywatelskich – w tym wydanie zezwolenia na posiadanie nieruchomości. Podatek nie był zwykłą daniną pieniężną na rzecz państwa, lecz polegał na przymusowym skupowaniu przez Żydów porcelanowych figurek produkowanych w berlińskiej manufakturze i samodzielnej ich sprzedaży na eksport. Przewidziano, że każdy Żyd pragnący korzystać z prawnej ochrony państwa musiał zakupić i eksportować porcelanę za 300–500 pruskich talarów (Reichsthaler) – w praktyce Żydzi skupowali wyroby berlińskiej manufaktury również za niższe kwoty. W tym czasie wytwórnia w Berlinie odnotowywała roczny dochód rzędu zaledwie 150 talarów rocznie, cel był więc oczywisty i niezwykle pragmatyczny – chodziło o rozkręcenie pruskiej gospodarki i rozpropagowanie berlińskiej porcelany. Przymus zakupu i eksportu porcelanowych figurek został zniesiony dopiero w roku 1788 przez króla Fryderyka Wilhelma II. Wyroby skupowane przez Żydów w latach 1769–1788 znane były odtąd jako Judenporzellan – „żydowska porcelana”. Ci Żydzi, których nie było stać na opłacenie tej nietypowej taksy, nie tylko nie mogli nabyć nieruchomości, ale również założyć rodziny i posiadać legalnego potomstwa. 19 lat procederu wywarło druzgocący wpływ na demografię pruskich społeczności żydowskich – zwłaszcza na uboższej prowincji.

Dzisiaj egzemplarze Judenporzellan znajdują się w wielu kolekcjach muzealnych i prywatnych. W posiadaniu spadkobierców żydowskiego filozofa Mojżesza Mendelssohna znajduje się 20 przedmiotów uważanych za pamiątkę po przymusowym skupie porcelany. Nie wiadomo, na ile autentyczna jest ta kolekcja, której związek z Judenporzellan jest oparty o tradycję rodzinną. Pewnym jest, że przynajmniej jedna figurka małpki ze zbiorów Mendelssohnów nie jest autentycznym przykładem „żydowskiej porcelany”, ponieważ pochodzi z saskiej manufaktury w Miśni. W ten sposób nasza opowieść zatoczyła koło.

Opisana historia stała się inspiracją dla sztuki współczesnej – holenderski artysta Gert Jan Kocken przygotował instalację fotograficzną pt. Judenporzellan, którą na przełomie roku 2017 i 2018 można było zobaczyć w Galerii Bunkier Sztuki w Krakowie (folder do wystawy).

Opracowanie: Adam Spodaryk (Redakcja WMM),
Licencja Creative Commons

Ten utwór jest dostępny na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 3.0 Polska.

Wybrana bibliografia:

Das “Judenporzellan”. Eine kommentierte Quellenpräsentation zur Rechts- und Sozialgeschichte der Juden im friderizianischen Preußen (1769–1788), red. Tobias Schenk, Berlin 2014 (tam zebrana literatura, dostęp: 14.01.2019).

Luksusowe szkło kryształowe

W tym tygodniu postanowiliśmy wydobyć spośród naszych obiektów niezwykłej jakości wyroby ze szkła kryształowego, których, z racji na delikatny materiał, nie zachowało się zbyt wiele w kolekcjach muzealnych. Przy tej okazji chcieliśmy również opowiedzieć trochę o słynnych polskich hutach szkła z XVIII wieku.                          

Przełomem w produkcji szkła europejskiego było wynalezienia tzw. szkła kryształowego w drugiej połowie XVII wieku, a wiec szkła bezbarwnego charakteryzującego się klarownością oraz posiadającego właściwości tytułowego kryształu – jego grubość pozwalała na wykonywanie szlifów i rytów. Tym samym na przełomie XVII i XVIII wieku nastąpiła raptowna zmiana gustów związana z coraz większą popularnością, uważanego za luksusowe, szkła kryształowego, która miała niebagatelny wpływ na rozkwit jego produkcji. Nowy materiał był na tyle atrakcyjny, że zaczęto odchodzić od lekkich i kruchych wyrobów szklanych na rzecz ciężkich oraz grubych z nowego typu tworzywa pozwalającego wykorzystać techniki zdobnicze do jego dekoracji.

Kielich (flet) z herbami „Pogoń” i „Szreniawa”, Huta Kryształowa w starostwie lubaczowskim, przed 1729, Muzeum Okręgowe w Tarnowie, domena publiczna 

Analogiczna sytuacja miała miejsce w Rzeczypospolitej czasów saskich, gdzie „zarysowuje się szeroko zakrojony ruch manufakturowy, wszczęty przez Augusta II, a który miał na celu wprowadzenie polskiego przemysłu szklarskiego w orbitę nowych zdobyczy technologicznych i artystycznych, rozpowszechniający się w ośrodkach szklarskich Europy Środkowej”[1]. W okolicach 1715 roku król August II Sas zdecydował o budowie huty szkła na Bielanach pod Warszawą, która najprawdopodobniej miała być polskim odpowiednikiem Królewskiej Huty Szkła w Dreźnie. Jej budowę i zarządzanie powierzył saksońskiemu hutnikowi i technologowi szkła – Konstantemu Franciszkowi Fremelowi, który pracował wcześniej dla niego w hutach drezdeńskich. Manufaktura zatrudniała głównie zagranicznych, doświadczonych już rzemieślników, a poziom jej produkcji był bardzo wysoki, o czym świadczy szeroki asortyment, a więc naczynia stołowe, luksusowe żyrandole i szyby.

Niedługo potem, za królewskim przykładem zaczęły powstawać huty szkła w dobrach magnackich. Ich założeniem było wprowadzenie na rynek szkła polskiej produkcji opartej na zagranicznej technologii przystosowanej do miejscowych warunków (surowców i paliw), jak również nowej atrakcyjnej formy dekoracji szlifiersko-rytowniczej. Pierwszy był Adam Mikołaj Sieniawski, który już na przełomie 1717 i 1718 roku założył w Hucisku Starym w starostwie lubaczowskim hutę, zwaną później Hutą Kryształową, wzorowaną na warszawskiej. W tym celu Sieniawski zatrudnił wymienionego wyżej saksońskiego hutnika Fremela, który miał zorganizować i zarządzać hutą w jego dobrach. Manufaktura działała razem z warsztatami szlifierskimi i rytowniczymi, co było nieczęstą praktyką w Europie. Początkowo wśród zatrudnionych rzemieślników dominował komponent saksoński i śląsko-czeski, później zaś już polski. Repertuar wyrobów huty stanowiły głównie szkła stołowe, w tym kielichy-flety, a także szklanki, karafinki, butle, flasze, kieliszki, oraz żyrandole i tafle (od 1721 roku). Po Sieniawskim manufakturą zarządzała aż do swojej śmierci jego żona, Elżbieta z Lubomirskich (zm. 1729), po niej zaś również do swej śmierci Jerzy August Mniszech, starosta lubaczowski (zm. 1778). Huta Kryształowa następnie została przejęta przez Austriaków i tak funkcjonowała przeszło do końca XVIII wieku.

Niedługo po Hucie Kryształowej z inicjatywy Anny z Sanguszków Radziwiłłowej powstały również huty w Nalibokach i Urzeczu (obecnie Białoruś). Pierwsze założono manufakturę w Nalibokach. W tym celu już w 1722 roku ten sam Konstanty Franciszek Fremel, po sześciu latach współpracy z Sieniawskim, został zatrudniony również przez Radziwiłłową. W hucie pracowali głównie fachowcy z Saksonii, później zaś przyuczona do pracy kadra polskich rzemieślników. Huta nalibocka produkowała głównie szkła reprezentacyjne, w tym kielichy toastowe (zob. Kielich wiwatowy weselny), jak również szkła podróżne i stołowe (zob. Kielich z przedstawieniem Orfeusza). Następnie w 1737 roku powstała huta w Urzeczu, która miała produkować zwierciadła, a także tafle szkła okiennego. Funkcjonowała przy niej również pracownia szlifierska i rytownicza, gdzie dekorowano zwierciadła, oraz warsztaty snycerskie, gdyż umieszczano je również w drewnianych, rzeźbionych ramach. W XVIII wieku zwierciadła cieszyły się niezwykłą popularnością, gdyż służyły często do dekoracji ścian sal pałacowych i dworskich. Huta szkła w Nalibokach była czynna do 1862 roku, natomiast przez niesprzyjające warunki hutę w Urzeczu zamknięto nieco wcześniej, w 1846 roku.

Obie manufaktury, lubaczowska i nalibocko-urzecka, były najlepszymi wytwórniami szkła kryształowego w Polsce. Nicią wiążącą je wszystkie była postać Konstantego Franciszka Fremela, który na zlecenia króla i magnaterii zakładał, a następnie kierował kolejnymi hutami szkła w Rzeczypospolitej, wynosząc je na wysoki poziom wytwórstwa o tradycjach saskich i śląsko-czeskich.

Opracowanie: Paulina Kluz (Redakcja WMM),
Licencja Creative Commons

Ten utwór jest dostępny na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 3.0 Polska.

Bibliografia:
Halina Chojnacka, Paulina Chrzanowska, Manufaktura szkła Adama Mikołaja Sieniawskiego pod Lubaczowem (1718-1729), „Biuletyn Historii Sztuki”, 22, nr 3 (1960), s. 328–330.
Szkła z Huty Kryształowej w starostwie lubaczowskim, 1717/1718 – koniec XVIII wieku, red. Aleksandra J. Kasprzak, Warszawa 2005.
Anna Szkurłat, Szkło: Zamek Królewski w Warszawie i Fundacja Zbiorów im. Ciechanowieckich. Katalog zbiorów, Warszawa 2008.
Karolina Wolska, Naliboki i Urzecze, czyli słów kilka o hutach Radziwiłłowskich, „Szkło i Ceramika”, 65, nr 2, (2014), s. 19–22.


[1] H. Chojnacka, Manufaktura szkła Adama Mikołaja Sieniawskiego pod Lubaczowem (1718-1729). Rys historyczny, „Biuletyn Historii Sztuki”, 22, nr 3 (1960), s. 328.

Wyświetlanie 2 rezultatów.