Blog

Wpisy oznaczone tagiem fotografia .

Historia pewnego pojedynku

Rzecz miała miejscu w Paryżu, w okolicach słynnej karuzeli – ogromnego diabelskiego koła – zwanej La Grande Roue (utrwalonej później na obrazie Szermierka). Była niedziela, 6 kwietnia 1914 roku. O godzinie 11.15 stanęli naprzeciwko siebie Leon Chwistek i Władysław Dunin-Borkowski, rówieśnicy i koledzy po fachu, jeszcze z czasów studiów w krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych. Obaj znaleźli się w Paryżu, by kontynuować swoje studia, Chwistek – rysunek, a Borkowski – malarstwo. Obaj byli też zaangażowani w działalność paryskiego oddziału paramilitarnego Związku Strzeleckiego będącego podstawą Legionów Polskich Józefa Piłsudskiego, do których wkrótce obaj zresztą wstąpili.

Pojedynkiem kierował Francuz Georges Dubois, autor jednego z pierwszych na świecie podręczników na temat sztuk walki i autorytet w dziedzinie zasad honorowych potyczek. Obecnych było również – zgodnie z regułami sztuki – dwóch lekarzy, a także po dwóch sekundantów dla każdej ze stron. Jednym z sekundantów Leona Chwistka był Bolesław Wieniawa-Długoszowski, przyszły adiutant marszałka Piłsudskiego i bohater niezliczonych anegdot z życia towarzyskiego II Rzeczypospolitej. Jednak tym, co wzbudziło największą sensację w ówczesnym Paryżu, był wybór broni. Francuzi używali w pojedynkach szpad. Tymczasem Chwistek i Borkowski mieli się zmierzyć – zgodnie z polskim zwyczajem – na szable. Ten fakt ściągnął na miejsce pojedynku również dziennikarzy. To im zawdzięczamy znajomość szczegółów wydarzenia, a także fascynujące zdjęcie z owego dnia, którego artystyczną interpretacją stała się 5 lat później Szermierka autorstwa prowodyra całego zamieszania, Leona Chwistka.

Fot. Pojedynek Leona Chwistka (z lewej) i Władysława Dunin-Borkowskiego, 6.04.1914, Paryż. Autor nieznany. Domena publiczna

„Możecie mi wierzyć, gdy Polacy się biją, biją się dobrze! Poszło o sprawy prywatne. Walczyli na sposób polski. Na szable. Posłużono się kodeksem warszawskim, który zabrania pchnięć. Walczący mieli zabandażowane szyje, osłonięte brzuchy, dopuszczono rękawicę chroniącą przedramię” – relacjonował już następnego dnia na pierwszej stronie „Le Petit Journal”.

Z kolei dziennikowi „Echo de Paris” zawdzięczamy opis przebiegu pojedynku minuta po minucie:

„(…) plan walki był następujący – pierwsze starcie – minuta, takaż przerwa, a kolejne starcia po dwie minuty z takimiż przerwami. Strony ustaliły, że walkę można zakończyć tylko wobec zdecydowanego oświadczenia lekarzy. Po każdym starciu walczący mieli cofnąć się na pozycje wyjściowe. Na sygnał kierującego starli się tak gwałtownie, że prof. Dubois musiał rozdzielić ich laską. W pozycji en garde rozpoczęli kolejne zwarcie. Zakończyło się ono cięciem p. Chwistka zwanym coup de figure a gauche. Borkowski został uderzony w skroń. Szabla przecięła mu tętnicę i obcięła ucho. Lekarze po zbadaniu obficie krwawiącej rany sprzeciwili się dalszej walce. Sekundanci ugięli się pod tą decyzją i namówili walczących do podania sobie rąk”.

W ten oto romantyczny sposób jeden z najsłynniejszych polskich malarzy, a także filozof i matematyk oraz główny teoretyk formizmu, walczył o honor swojej ukochanej, Olgi Steinhaus – wówczas jeszcze narzeczonej, a wkrótce żony Leona Chwistka. Powodem pojedynku stało się publiczne obrażenie Olgi przez Władysława Dunin-Borkowskiego, który w niewybrednych słowach wyraził się o żydowskim pochodzeniu wybranki autora powstałej 5 lat później Szermierki. Genezę powstania tego właśnie obrazu dziś – w 134. rocznicę urodzin Leona Chwistka – przywołujemy.

Opracowanie: Kinga Kołodziejska (Redakcja WMM), Licencja Creative Commons
Ten utwór jest dostępny na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 3.0 Polska.

Bibliografia:

Stanisław Mancewicz, O honor ukochanej Olgi, „Gazeta Wyborcza”, 13 lipca 2012.
Karol Estreicher, Leon Chwistek – biografia artysty 1884–1944, Warszawa 1971.

Niech żyją wakacje, niech żyje wolny czas...

„»W górach mieszka wolność« — zaśpiewał niefrasobliwie Hans Castorp.
 — Ale powiedz mi najpierw co to jest wolność!”

Tomasz Mann, Czarodziejska Góra, Warszawa, 2008

Zbliża się upragniony koniec roku szkolnego, początek lata i wakacji. Na portalu Wirtualne Muzea Małopolski można wyruszyć w wakacyjną podróż sentymentalną dzięki „magicznym przedmiotom”. Jednym z takich obiektów, wybranym w tym tygodniu na odsłonę strony głównej, jest popielniczka z kolekcji Muzeum Historii Fotografii im. Walerego Rzewuskiego w Krakowie. Jest to niepozorny szklany przedmiot użytkowy. Zdobi go fotografia wielkości pocztówki przedstawiająca Dom Zdrojowy w Krynicy .

Popieliczka szklana z widokiem Domu Zdrojowego w Krynicy,
Muzeum Historii Fotografii im. Walerego Rzewuskiego w Krakowie,
domena publiczna

 

Budynek w stylu neorenesansowym jest położony u podnóża Góry Parkowej, obok muszli koncertowej i Pijalni Głównej. Na zdjęciu widoczny jest napis: „Curhaus — Krynica”. Obiekt pochodzi z lat 20. XX wieku. Pamiątka turystyczna, która niektórym może wydać się kiczowata. Jednak w przypadku tego artefaktu przydatne i nadające mu nowy kontekst może okazać się użycie terminu „kampowy” zaczerpniętego z eseju Susan Sontag . „Kampowy” rodzaj kontaktu ze sztuką odrzuca typowe kategorie „dobry – zły” jako niewystarczające. Sontag proponuje nową: „rzeczy tak złych, że aż dobrych”. Jest coś fascynującego w takich nieoczywistych, dziwacznych przedmiotach.

Można snuć domysły. „Popielniczka przywołuje na myśl modę na palenie papierosów, rozpowszechnioną zwłaszcza w latach 20. XX wieku, również w Krynicy, gdzie liczni wczasowicze przyjeżdżali po zdrowie. Gdy wyobrazimy sobie, że mogła z niej korzystać któraś ze słynnych postaci kurująca się w Krynicy…” Małgorzata Kanikuła (Muzeum Historii Fotografii im. Walerego Rzewuskiego w Krakowie), © wszystkie prawa zastrzeżone.

Widok Krynicy, źródło: NAC

Krynica to miejscowość uzdrowiskowa. Charakter miejsca wywołuje skojarzenia z Czarodziejską górą Tomasz Manna. Miasto położone jest we wschodniej części pasma Jaworzyny Krynickiej – jednego z dwóch pasm Beskidu Sądeckiego pomiędzy trzema górami: Krzyżową, Parkową i Jasiennikiem. Historia uzdrowiska ma swój początek w XVIII wieku. W 1794 roku zbudowano „Mały Domek”, który od 1804 roku pomieścił pierwsze zakłady kąpielowe. W 1807 roku Krynica została nazwana urzędowo zdrojem kąpielowym i wkrótce zaczął tu pełnić stałe obowiązki pierwszy lekarz. Wielką erę Krynicy jako uzdrowiska rozpoczęła w 1856 roku działalność Józefa Dietla – profesora Uniwersytetu Jagiellońskiego uznawanego za ojca polskiej balneologii. Już od 1858 roku stosowano tu kąpiele borowinowe, a kontynuatorzy dzieła Dietla przyczynili się do rozwoju technicznego uzdrowiska. W tym okresie powstały takie obiekty uzdrowiskowe, jak: Stare Łazienki Mineralne, Stare Łazienki Borowinowe, Dom Zdrojowy (przedstawiony na fotografii), drewniana Pijalnia Główna z deptakiem, liczne pensjonaty i teatr modrzewiowy. Do rozwoju uzdrowiska przyczyniło się również wybudowanie w 1876 roku linii kolejowej do Muszyny, przedłużonej w 1911 roku do Krynicy.

Pobyt śpiewaka Jana Kiepury w Krynicy,
źródło: NAC

Krynica była modnym i elitarnym miejscem pobytu i spotkań wielu sławnych Polaków. Bywali tu między innymi: Jan Matejko, Artur Grottger, Henryk Sienkiewicz, Józef Ignacy Kraszewski. W okresie międzywojennym zaś: Ludwik Solski i Helena Modrzejewska, którzy występowali w teatrze modrzewiowym, a także Władysław Reymont, Julian Tuwim czy Konstanty Ignacy Gałczyński. Jan Kiepura miał w Krynicy własną willę „Patria”.

Krynica to także miejsce związane z historią malarza ludowego Nikifora Krynickiego, a właściwie Epifaniusza Drowniaka. Był on malarzem prymitywistą nieodłącznie związanym z Krynicą. Jego rysunki i obrazy oraz pamiątki pozostałe po nim można odnaleźć w budynku „Romanówka”, oddziale Muzeum Okręgowego w Nowym Sączu.

Popielniczka z fotografią, pamiątka z podróży może nieść ze sobą wiele historii i skojarzeń. Można kwestionować estetykę, ale na pewno jest świadectwem sobie współczesnych, pamiątką i obiektem inspirującym do snucia, a także odkrywania opowieści. Udanych wakacji!!!

Opracowanie: Mirosława Bałazy (Redakcja WMM),
Licencja Creative Commons

Ten utwór jest dostępny na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 3.0 Polska.

Wyświetlanie 2 rezultatów.