Blog

Wpisy oznaczone tagiem Matka Boska z Dzieciątkiem .

Co trzyma Matka Boska?

W poprzednim wpisie (Co trzyma Dzieciątko?) przywołałam kilka przykładów atrybutów trzymanych przez Jezusa w przedstawieniach Madonny z Dzieciątkiem. Teraz czas przyjrzeć się, co może w swojej dłoni prezentować Matka Boska. Oczywiście w wielu przypadkach atrybuty są zamiennie trzymane przez Marię lub Chrystusa: zdarza się zatem Madonna z książką lub z jabłkiem – o znaczeniu tych atrybutów pisałam we wspomnianym wcześniej tekście.

Królewskie berło

W sztuce gotyckiej bardzo popularne było przedstawienie Matki Boskiej jako Królowej Niebios: z koroną na głowie i berłem w dłoni. Przykładem takiego wizerunku jest Madonna z Gruszowa: drewniana figura powstała w przedostatniej dekadzie XIV wieku. Rzeźba ta znajdowała się niegdyś w nastawie ołtarzowej, zaś dziś jest w kolekcji Muzeum Archidiecezjalnego im. Kardynała Karola Wojtyły w Krakowie. Pierwotnie Matka Boska miała na głowie koronę, która nie zachowała się.

Madonna z Gruszowa, 1380–1390, Muzeum Archidiecezjalne im. Kardynała Karola Wojtyły w Krakowie. Digitalizacja: RPD MIK, domena publiczna


Określenie Marii jako Królowej Niebios ma korzenie średniowieczne, a być może sięga nawet czasów wczesnochrześcijańskich – pojawiało się co najmniej od XI wieku. Liturgia Godzin, zakorzeniona w zakonnych modlitwach, zawierała antyfony odnoszące się do Marii Królowej: Salve Regina, której kompozycję tradycja przypisała żyjącemu w XI wieku benedyktynowi Hermannowi von Reichenau, Ave Regina caelorum, pochodzącą prawdopodobnie z XII wieku, czy też Regina Caeli, pojawiającą się już w 1. połowie XIII wieku w modlitewnikach franciszkańskich, a powstałą zapewne jeszcze w poprzednim stuleciu. Jednakże ta ostatnia pieśń wedle średniowiecznych źródeł (takich jak Złota Legenda Jacopo da Varagine) pojawić się miała już w czasach świętego Papieża Grzegorza Wielkiego (zm. 604) – sami aniołowie mieli sławić Marię właśnie jako Królową Niebios.

Rajska papuga

Często zdarza się, że w przedstawieniach Matki Boskiej z Dzieciątkiem Jezus trzyma ptaszka – najczęściej jest to czyżyk lub szczygieł, które są zapowiedzią przyszłej męki Zbawiciela. Trafia się jednak także Maria lub Jezus z papugą – ten z kolei ptak miał w średniowieczu symbolikę maryjną. Wedle średniowiecznych legend papuga w raju nauczyła się słowa Eva, co nawiązuje do Marii interpretowanej jako Nowa Ewa. Jednocześnie imię Eva jest odwróceniem łacińskiego pozdrowienia Ave, szczególnie kojarzonego z Marią w związku ze słowami, jakimi zwrócił się do niej archanioł w czasie Zwiastowania (Ave Maria). Pomimo interpretowania papugi w średniowiecznych bestiariach niekiedy jako symbolu uporu i krnąbrności, to skojarzenie z rajem i Ewą sprawiło, że ptak ten funkcjonował jako atrybut Matki Boskiej – szczególnie często pojawiał się w dekoracjach marginesów modlitewników Godzinek, poświęconych Najświętszej Marii Pannie.

Hans Sebald Beham, Madonna z Dzieciątkiem i papugą, grafika wyd. we Frankfurcie nad Menem w 1549 r., odbitka z Rijksmuseum w Amsterdamie.
Wikimedia Commons, domena publiczna


Słodka gruszka

W obrazie Madonna z gruszką z kościoła św. Małgorzaty w Raciborowicach (1526), który dziś jako depozyt znajduje się w Muzeum Archidiecezjalnym w Krakowie, Jezus trzyma kiść winogron, zaś Maria – jak sam tytuł wskazuje – gruszkę. Niektóre interpretacje mówią, że znaczenie gruszki miało być takie samo jak jabłka, czyli po prostu odnosić się do owocu zakazanego z rajskiego drzewa, który zerwali Adam i Ewa. Jednakże nie jest to prawdopodobnie poprawne wyjaśnienie – przede wszystkim bowiem gruszka słynęła ze swojej słodyczy. W biblijnej Księdze Przysłów znajdziemy stwierdzenie: „Dobre słowa są plastrem miodu, słodyczą dla gardła, lekiem dla ciała”. Teologowie średniowieczni, na przykład św. Bonawentura, odnosili określenie słodyczy do Mądrości Bożej, ale przede wszystkim mianem słodkiej określano miłość. Najprawdopodobniej zatem gruszka w przedstawieniach Madonny z Dzieciątkiem odnosi się do słodyczy miłości Matki i Syna.

Madonna z gruszką z Raciborowic, 1526, Muzeum Archidiecezjalne w Krakowie.
Fot. Sakralne Dziedzictwo Małopolski, PIDZ UPJPII, CC-BY-NC-ND 3.0 PL


Co ciekawe, w tym obrazie są jeszcze orzechy: leżą one na parapecie przed Marią i Dzieciątkiem. Orzechy symbolizowały życie i płodność, ponieważ postrzegano je jako owoce będące jednym wielkim nasionem, z którego wyrosnąć ma nowa roślina. Taka symbolika może odnosić się do macierzyństwa Marii. Z drugiej strony orzech w swojej złożonej strukturze mógł symbolizować Chrystusa: zewnętrzna skorupka to ludzka postać Mesjasza, a ukryte w środku jądro to jego wewnętrzna boska natura. Być może także orzechy koło Marii i Jezusa są odniesieniem do starotestamentowej Pieśni nad Pieśniami, w której Oblubienica mówi: „Zeszłam do ogrodu orzechów, by spojrzeć na świeżą zieleń doliny, by zobaczyć, czy rozkwita krzew winny” (PnP 6:11).

Paradoksalna poziomka

Innym owocem – a zarazem kwiatem – który znajdziemy w dłoni jednej z małopolskich gotyckich Madonn jest poziomka: Madonna z poziomką to obraz tablicowy z trzeciej ćwierci XV wieku, przechowywany w Muzeum Miejskim w Żywcu (jako depozyt tamtejszej parafii Narodzenia Najświętszej Maryi Panny). Ze źródeł wynika, że obraz pochodzi z Krakowa, a do Żywca trafił w XVII wieku.

Poziomki pojawiały się w sztuce średniowiecznej w przedstawieniach raju – mogą zatem po prostu symbolizować zbawienie, lub odnosić się do grzechu pierworodnego. Jednocześnie poziomka symbolizowała zmysłową radość i rozkosz, a jako owoc pełen małych pesteczek odnosiła się do płodności. W kontekście Marii owoc ten może zarówno podkreślać zwycięstwo Marii nad cielesnymi żądzami, jak i odnosić się do jej świętego macierzyństwa. To właśnie ten ostatni aspekt – paradoks dziewiczego macierzyństwa – znakomicie mógł ukryć się w symbolu poziomki, ponieważ ta właśnie roślina kwitnie i owocuje jednocześnie. Paradoksalne zestawienie kwiatu i dojrzałego owocu na jednej gałązce mogło odnosić się do osoby Marii, która jest jednocześnie Matką i Dziewicą. Biały kwiat symbolizuje jej czystość, a czerwony owoc to „owoc jej żywota – Jezus”.

Madonna z poziomką, trzecia ćwierć XV w., Muzeum  Miejskie w Żywcu. Fot. M. Szczypiński, Pracownia Fotograficzna MNK

 

Miłosna róża

Róża to kwiat wyjątkowy, symbolizujący miłość, co znajdowało odzwierciedlenie także w średniowiecznej literaturze świeckiej. Maryjne modlitwy określono mianem „różańca” z łac. rosarium, czyli „ogród różany”, a w sztuce średniowiecznej pojawiały się przedstawienia Madonny w krzewie różanym lub właśnie w różanym ogrodzie. Czerwone róże najczęściej odnoszono do wspomnianej już miłości, ale róża biała mogła także symbolizować czystość. Gdy Matka Boska trzyma w dłoni różę, często jest ona pozbawiona kolców: to kolejne porównanie Marii do biblijnej Ewy. Maria jest bowiem kwiatem bez skazy, podczas gdy Ewa, przez którą na ludzkość spadł grzech, jest ostrym cierniem. Ponadto róża bez kolców mogła symbolizować Niepokalane Poczęcie Najświętszej Marii Panny, którego kult rozwinął się w późnym średniowieczu. W naturze bowiem róże mają kolce, a każdy człowiek rodzi się obciążony grzechem pierworodnym. Jedynie Niepokalanie Poczęta Maria miałaby być tego naturalnego obciążenia pozbawiona, niczym kwiat róży pozbawiony kolców.

Matka Boska Gajowska, ok. 1500, kościół Narodzenia Najświętszej Marii Panny w Gaju, fot. Sakralne Dziedzictwo Małopolski, PIDZ UPJPII, CC-BY-NC-ND 3.0 PL


Dzika czerwona róża o pięciu płatkach bywała także odnoszona do pięciu ran Chrystusa, a więc mogła funkcjonować jako zapowiedź jego męki. Dodatkowo w starotestamentowej Mądrości Syracha pojawia się porównanie Bożej Mądrości do krzewu róży (Syr 24, 14).

Lilia niewinności

Teolog Petrus Cantor pisał w XII wieku, iż Marię można przyrównać do lilii, ponieważ kwiat ten słynie z piękna, rozsiewa zapachy, leczy rany i wyrasta na ziemi nieurodzajnej. Przede wszystkim jednak lilia jest symbolem czystości, dziewictwa – stąd jej obecność w dłoniach wielu świętych. Najczęściej jednak lilie znajdowały się w przedstawieniach Zwiastowania: to moment Wcielenia, gdy Dzieciątko zaczyna rozwijać się w łonie Marii, choć ona sama pozostaje dziewicą. I to właśnie ową tajemnicę dziewiczego macierzyństwa Marii podkreślali artyści, wkładając kwiat lilii w jej dłoń. W gotyckiej sztuce małopolskiej znakomitym przykładem takiego przedstawienia jest Madonna Apokaliptyczna z kościoła Matki Bożej Różańcowej w Przydonicy, datowana na szóstą dekadę XV wieku.

Madonna Apokaliptyczna, kościół Matki Bożej Różańcowej w Przydonicy, ok. 14501460.
Wikimedia Commons, domena publiczna


Co ciekawe, atrybut maryjny w postaci lilii przeszedł także do specyficznych średniowiecznych ludowych legend, których ilustracje możemy znaleźć w ówczesnych rękopisach. Na przykład na jednym z marginesów w tak zwanych Godzinkach Taymouth (Anglia, 2. ćw. XIV w.) znajduje się ilustracja opowieści o pewnym niepiśmiennym zakonniku: nauczenie się czytania oraz różnych modlitw po łacinie przerastało jego możliwości intelektualne. Zdołał się on tylko nauczyć modlitwy Ave Maria, ale najwyraźniej w zupełności wystarczyło mu to do zbawienia. Oto bowiem kiedy umarł, w cudowny sposób z jego ust wyrósł właśnie kwiat lilii.

The Taymouth Hours, ok. 1325–1335, południowa Anglia (Londyn?). The British Library, Yates Thompson 13, f. 161v, domena publiczna


Owoce, kwiaty oraz ptaszki – wszystkie te atrybuty Matki Boskiej możemy generalnie odnosić do rajskiego ogrodu, miłości oraz kobiecości. Ze wszystkich świętych niewątpliwie to właśnie Maria występowała z największą ilością rozmaitych przedmiotów o symbolicznym znaczeniu. Poza tymi, które Madonna trzyma w dłoni, są jeszcze inne, które uzupełniają jej wizerunki, na przykład leżąc u jej stóp. Ponownie można podsumować, że to już materiał na osobną opowieść. 

dr Magdalena Łanuszka – absolwentka Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie, doktor historii sztuki, mediewistka. Ma na koncie współpracę z różnymi instytucjami: w zakresie dydaktyki (wykłady m.in. dla Uniwersytetu Jagiellońskiego, Akademii Dziedzictwa, licznych Uniwersytetów Trzeciego Wieku), pracy badawczej (m.in. dla University of Glasgow, Polskiej Akademii Umiejętności) oraz popularyzatorskiej (m.in. dla Archiwów Państwowych, Narodowego Instytutu Muzealnictwa i Ochrony Zbiorów, Biblioteki Narodowej, Radia Kraków, Tygodnika Powszechnego). W Międzynarodowym Centrum Kultury w Krakowie administruje serwisem Art and Heritage in Central Europe oraz prowadzi lokalną redakcję RIHA Journal. Autorka bloga o poszukiwaniu ciekawostek w sztuce: www.posztukiwania.pl.

Pozostałe teksty Magdaleny Łanuszki na portalu:

Co oznacza skrót IHS?
Co trzyma Dzieciątko?
Jaki ojciec, taki syn
Królowa Jadwiga w katedrze na Wawelu
Memento mori: Śmierć i dziewczyna
Modlitwa Chrystusa w Ogrójcu w realizacji Wita Stwosza

Niezwykłe przygody świętego Mikołaja
Niezwykły program dekoracji kielicha z kolekcji Muzeum Archidiecezjalnego w Krakowie
Winne opowieści – część pierwsza
Winne opowieści – część druga
Włochata Maria Magdalena z Moszczenicy
„Od powietrza […] wybaw nas Panie!”, czyli o wybranych świętych „od zarazy”
Od szaleństwa do pokuty, czyli o wybranych przedstawieniach karnawału i postu
Skarb znaleziony na strychu. Co się kryje w ikonie Hodegetrii z Nowej Wsi?

Smoki w sztuce średniowiecznej: profanum
Smoki w sztuce średniowiecznej: sacrum
Średniowieczna miłość cudzołożna
Średniowieczne kobiety fatalne
Utopiony święty, który trzymał język za zębami,  czyli opowieść o Janie Nepomucenie

Zakryj usta, zakryj nos!

Zmartwychwstanie w sztuce średniowiecznej

Skarb znaleziony na strychu. Co się kryje w ikonie Hodegetrii z Nowej Wsi?

W latach 1947–1950 w ramach akcji „Wisła” przeprowadzono masowe przesiedlenia Ukraińców, Bojków, Dolinian i Łemków zamieszkujących od wieków tereny Polski południowo-wschodniej. W jednym z połemkowskich gospodarstw w Nowej Wsi nowi polscy właściciele odkryli wspaniałą ikonę przedstawiającą Matkę Boską Hodegetrię w otoczeniu proroków, hymnografów i świętych. Nie wiadomo, skąd się tam wzięła i w jaki sposób przetrwała (w dobrym stanie!). W 1977 roku obiekt ten zakupiło Muzeum Okręgowe w Nowym Sączu. Ikona datowana jest na koniec XV wieku i zawiera bardzo dużo niezwykle interesujących szczegółów.

Ikona Matka Boska Hodegetria w otoczeniu proroków, hymnografów i świętych, koniec XV wieku, Nowa Wieś,
Muzeum Okręgowe w Nowym Sączu. Digitalizacja: RPD MIK, domena publiczna


Co to jest Hodegetria?

Wedle tradycji cesarzowa Pulcheria w V wieku ufundowała w Konstantynopolu monastyr (klasztor) Hodegon wzniesiony wokół cudownego źródła, dzięki któremu ślepcy mieli odzyskiwać wzrok. Przyprowadzali ich tam przewodnicy (hodegoi) lub też po prostu mnisi z klasztoru. To właśnie z tym miejscem związana była najsłynniejsza ikona Matki Boskiej Hodegetrii, czyli Przewodniczki. W przedstawieniu tym Maria wskazuje dłonią na błogosławiącego Chrystusa, siedzącego na jej ramieniu, objawiając w ten sposób ludziom drogę do zbawienia.

Legenda przypisała autorstwo ikony św. Łukaszowi Ewangeliście, który miał namalować Marię i Jezusa „z natury”, na desce stołu. W kaplicy monastyru ikona ta miała znajdować się już w połowie V wieku (sprowadzona przez cesarzową Pulcherię). Jednakże, choć w Bizancjum formacja kultu maryjnego nastąpiła między V a VII wiekiem, to sama świątynia Hodegetrii pierwszy raz wzmiankowana była dopiero w IX wieku. Ostatnie badania wiążą ten klasztor z panującym wówczas cesarzem Michałem III i trudno ostatecznie stwierdzić, czy słynna Hodegetria była rzeczywiście ikoną późnostarożytną. Jej kult rozwinął się na dobre dopiero w średniowieczu. Nie wiemy nawet na pewno, czy było to ujęcie w półpostaci. Ostatecznie to właśnie półfigurowa kompozycja zyskała popularność (od około połowy XI wieku).

W całym chrześcijańskim świecie, zarówno w Kościele wschodnim jak i zachodnim, przez kolejne stulecia powielano wizerunki Matki Boskiej Hodegetrii w różnych wariantach i niezliczonej ilości egzemplarzy. Legendy dotyczące cudownych wizerunków bardzo często „przechodziły” na ich kopie – stąd też liczne Hodegetrie (w tym także m.in. Matka Boska Częstochowska) były określane jako dzieło samego św. Łukasza. Oryginał z klasztoru Hodegon niestety nie przetrwał zdobycia Konstantynopola przez Turków w 1453 roku. Już w tekstach średniowiecznych mieszano nazwy klasztoru i ikony, wywodząc je od siebie nawzajem.

Cuda w każdy wtorek!

Wedle piętnastowiecznych relacji oryginalna ikona z klasztoru Hodegon była bardzo ciężka: przyozdobiono ją złotniczą sukienką i wystawiano w żelaznej kasecie. Pojawiła się nawet informacja, że podobrazie tej ikony było z kamienia, co jednak jest mało prawdopodobne. Ciężar obrazu miał znaczenie, ponieważ noszono go w każdy wtorek po mieście i wówczas odnotowywano liczne uzdrowienia.

Cotygodniowe procesje ikony po Konstantynopolu były relacjonowane przez obserwatorów z XIV wieku (takich jak Stefan Nowogrodzianin, Ignacy Smoleński, Aleksander Diak oraz anonimowi pielgrzymi). Jeszcze w pierwszej połowie XV wieku Diakon Zosim wspomniał, że w każdy wtorek Bogurodzica czyni cuda w monasterze Hodegetrii. Procesja wtorkowa mogła być ustanowiona prawdopodobnie pod koniec XIII wieku. W kolejnym stuleciu z kultem Matki Boskiej Hodegetrii pozwiązano słynny Akatyst ku czci Bogurodzicy, czyli wzorcowy hymn liturgiczny, który wywodzić się miał z twórczości Romana Melodosa z VI wieku, a ukształtować ostatecznie w VII lub VIII wieku. To właśnie rola hymnów w kulcie maryjnym w niezwykły sposób została podkreślona w ikonie z Nowej Wsi.

Różdżka, drabina i owcze runo

Ikona to zawsze obraz plus tekst. Nawet łatwo rozpoznawalne postacie są w sztuce wschodniej podpisane, przynajmniej skrótowo. W ikonie w Nowym Sączu w lewym górnym rogu jest archanioł Michał, zaś w prawym – archanioł Gabriel. Matka Boska i Jezus Chrystus są opisani odpowiednimi skrótami poniżej. Natomiast dookoła zostali umieszczeni prorocy oraz hymnografowie, czyli twórcy poezji, hymnów i pieśni liturgicznych Kościoła wschodniego.

Hodegetria w otoczeniu proroków to jeden z najciekawszych typów w malarstwie ziem ruskich dawnej Rzeczypospolitej. Trudno jednoznacznie wskazać konkretne źródło inspiracji dla tego typu przedstawień. Prawdopodobnie złożyły się na nie liczne tradycje, a interpretować je można m.in. w odniesieniu do zachowanych kazań oraz hymnów. Najstarsze ikony tego typu pochodzą z klasztorów na górze Athos i górze Synaj i datowane są na XI–XIII wiek. Na ziemiach ruskich ten typ ikon był szczególnie popularny w XV–XVI wieku.

Przedstawienia Matki Boskiej z Dzieciątkiem w otoczeniu proroków wpisują się w popularne w średniowiecznej teologii podkreślanie zgodności między Starym i Nowym Testamentem; zresztą powiązanie Bogurodzicy ze starotestamentowymi proroctwami na temat Wcielenia znajdziemy już w piśmiennictwie Ojców Kościoła. Jacy zatem starotestamentowi prorocy otaczali Matkę Boską?

U góry po lewej ukazano Mojżesza. Co ciekawe, nie ma on żadnego atrybutu ani zwoju z cytatem. W innych tego typu kompozycjach pojawia się odniesienie do krzewu gorejącego, pod postacią którego Bóg ukazał się Mojżeszowi. Płomień, który pali, lecz nie niszczy, to symbol dziewictwa Marii.

W prawym górnym rogu, do pary z Mojżeszem, ukazany został jego brat Aaron. Mojżesz i Aaron to patriarchowie Domu Izraela i rodu Dawidowego, z którego wywodził się Mesjasz. Aaron ubrany jest w bogate szaty podkreślające godność pierwszego arcykapłana. Jego atrybutem jest kwitnąca laska, ponieważ wybór Aarona na arcykapłana został potwierdzony cudem opisanym w Księdze Liczb (17,16-26). Każdy z przedstawicieli dwunastu pokoleń Izraela złożył laskę w Namiocie Spotkania i tylko ta należąca do Aarona zakwitła i wydała owoce. „Różdżka Aarona” także symbolizuje Matkę Boską w cudowny sposób przynoszącą światu owoc w postaci Mesjasza.

Ikona Matka Boska Hodegetria w otoczeniu proroków, hymnografów i świętych – detale: po lewej Mojżesz, po prawej Aaron


Poniżej widnieje kolejna para proroków, tym razem królewska: to Dawid i Salomon, obydwaj w koronach na głowach. Dawid trzyma w dłoni model Arki Przymierza, którą przeniósł na wzgórze Syjon w Jerozolimie, zaś Salomon wybudował dla niej Pierwszą Świątynię. W tekstach Matka Boska, w której łonie skrył się Mesjasz, była przyrównywana zarówno do Świątyni kryjącej Arkę, jak i do samej Arki Przymierza, w której Izraelici przechowywali dowody obecności Boga.

Ikona Matka Boska Hodegetria w otoczeniu proroków, hymnografów i świętych – detale: po lewej król Dawid, po prawej król Salomon


Następna para to Gedeon i Jakub. Futrzasta kula w dłoniach Gedeona to owcze runo – atrybut tej postaci wywodzi się od cudu, opisanego w Księdze Sędziów. Aby przekonać się, czy Bóg pomoże Izraelitom w walce z Midianitami, sędzia Gedeon najpierw poprosił, aby pozostawione na noc na ziemi runo pokryło się rosą, choć ziemia dookoła miała zostać sucha. Gdy tak się stało, Gedeon poprosił raz jeszcze o cud odwrotny, aby rano na mokrej ziemi runo pozostało suche. Runo, które pozostało suche mimo rosy, interpretowano jako odniesienie do Marii, która pozostała dziewicą mimo urodzenia Mesjasza.

Jakub natomiast to patriarcha, syn Izaaka i wnuk Abrahama. Oprócz zwoju z proroctwem ma atrybut w postaci drabiny. Odnosi się ona do jego wizji sennej, opisanej w Księdze Rodzaju (Rdz 28,12), w czasie której ujrzał aniołów wstępujących i zstępujących z nieba po drabinie. Drabina łącząca niebo i ziemię może być w tym przypadku również symbolem Matki Boskiej.

Ikona Matka Boska Hodegetria w otoczeniu proroków, hymnografów i świętych – detale: po lewej Gedeon, po prawej Jakub


Kolejną parą proroków są Micheasz i Ezechiel, ukazani ze zwojami. Dodatkowym atrybutem proroka Ezechiela są drzwi, a właściwie brama – w odniesieniu do fragmentu z Księgi Ezechiela (Ez 44,1-3): „I rzekł do mnie Pan: »Ta brama ma być zamknięta. Nie powinno się jej otwierać i nikt nie powinien przez nią wchodzić, albowiem Pan, Bóg Izraela, wszedł przez nią«”. Zamknięta brama może symbolicznie odnosić się do dziewictwa Marii. „Brama niebios” była zresztą jednym z popularnych określeń Matki Boskiej.

Ikona Matka Boska Hodegetria w otoczeniu proroków, hymnografów i świętych – detale: po lewej Micheasz, po prawej Ezechiel


W Starym Testamencie wyróżnia się czterech proroków większych oraz dwunastu proroków mniejszych – do tych ostatnich należą Micheasz oraz ukazany w kolejnej parze Amos. Tymczasem zarówno Ezechiel, jak i zestawiony w ikonie z Amosem Izajasz, to prorocy więksi. Izajasz oprócz zwoju ma tutaj dodatkowy atrybut w postaci kwitnącej laski, podobnej do tej, którą trzyma Aaron. To dlatego, że proroctwo Izajasza zawiera zapowiedź nadejścia Mesjasza ujętą w metaforę: „I wyrośnie różdżka z pnia Jessego, wypuści się odrośl z jego korzeni” (Iz 11,1). Odnosi się ona do Wcielenia i pochodzenia Chrystusa z rodu Dawidowego (Jesse był ojcem Dawida).

Ikona Matka Boska Hodegetria w otoczeniu proroków, hymnografów i świętych – detale: po lewej Amos, po prawej Izajasz


Na samym dole ukazana została ostatnia para: to Jeremiasz i Daniel, pozostali z czwórki proroków większych. Daniel trzyma w dłoni fragment górzystego pejzażu, co odnosi się do tłumaczenia przez tego proroka snu Nabuchodonozora (Dn 2,34 oraz 2,45) o skale, która samoczynnie odrywa się od góry bez niczyjej ingerencji. Fragment ten interpretowano jako zapowiedź Wcielenia: Chrystus to skała, zaś górą jest Maria.

Ikona Matka Boska Hodegetria w otoczeniu proroków, hymnografów i świętych – detale: po lewej Jeremiasz, po prawej Daniel


Poeci sławią Madonnę

Rozbudowana wersja Hodegetrii, którą reprezentuje ikona z Nowej Wsi, zawiera także przedstawienia hymnografow oraz rodziców Marii, czyli świętych Joachima i Anny. Tego typu przedstawienia były charakterystyczne właśnie dla ruteńskich ikon, podczas gdy na przykład na Bałkanach zestawiano zazwyczaj Matkę Boską tylko z prorokami. W ten sposób Madonnę otacza zgromadzenie tych, którzy byli świadkami Dobrej Nowiny, sławiącymi Marię w swych proroctwach, homiliach i hymnach. Odwołania do tych właśnie postaci odnajdziemy zresztą w homiliach z IX wieku. Rodzice Marii mogli występować jako odpowiedniki Adama i Ewy. Przede wszystkim jednak święci Joachim i Anna są łącznikami między Starym a Nowym Testamentem. Trzeba podkreślić, że nie występują oni w kanonicznych księgach biblijnych, lecz są bohaterami apokryficznymi. W ikonach ruskich dawnej Rzeczypospolitej w dolnym rzędzie Joachima i Annę otaczają hymnografowie. W VIII i IX wieku powstawały w Kościele wschodnim liczne hymny i kazania związane z kultem Bogurodzicy. Prorocy zapowiadają rolę Matki Boskiej, zaś hymnografowie krzewią jej kult.

Ikona Matka Boska Hodegetria w otoczeniu proroków, hymnografów i świętych dolny pas.
Od lewej: Józef Hymnograf, Stefan Hymnograf, rodzice Marii Anna i Joachim, Kosma Majumski, Jan z Damaszku


Podpisy mówią nam, że na ikonie ukazano Józefa Hymnografa, Jana z Damaszku, Stefana oraz Kosmę Majumskiego.

Józef Hymnograf trzyma w dłoni zwój z fragmentem Liturgii Św. Jana Złotoustego, która zawierała słowa: „Zaprawdę godnym jest wielbić Cię, Bogurodzico…”. Święty ten (zm. 886) pochodził z Sycylii, a jego życie obfitowało w barwne przygody. Z rodzimej wyspy musiał uciekać ze względu na inwazję arabską, przez jakiś czas przebywał jako mnich kaligraf w klasztorze w Salonikach, następnie przeniósł się do Konstantynopola. Wysłany do Rzymu, wpadł w ręce piratów i był więziony na Krecie. Wrócił jednak do Konstantynopola, przywożąc z sobą relikwie św. Bartłomieja. W stolicy założył monaster pod wezwaniem m.in. tego świętego i został jego opatem. W wyniku rozgrywek politycznych między cesarzem a patriarchą, z którym Józef się przyjaźnił, został zesłany na Krym. Ostatecznie wrócił do Konstantynopola i do śmierci pozostał przy kościele Hagia Sophia. Był autorem licznych hymnów, a twórczość jego była przesiąknięta liryzmem.

Święty Jan z Damaszku (zm. ok. 750) to jeden z najsłynniejszych teologów i hymnografów Kościoła powszechnego, znany m.in. z mów w obronie kultu obrazów. Był też autorem licznych dzieł i przyczynił się do uformowania zbioru pieśni liturgicznych – tak zwanego Ośmiogłasnika (Oktoechos). Z powodu jego częściowo arabskich korzeni ukazywano św. Jana z Damaszku w orientalizującym nakryciu głowy. Często też jego atrybutem w ikonach był zwój z początkowymi słowami hymnu liturgicznego – to kanon Bogurodzicy na niedzielę rano, pieśń pierwsza ze zbioru Oktoechos.

Stefan Hymnograf z kolei przedstawiony został ze zwojem z fragmentem hymnu z liturgii według św. Bazylego (także w odniesieniu do Matki Boskiej). Ciekawostką jest, że w zestawieniu czterech hymnografów św. Stefan występuje tylko w ikonach z Rusi Czerwonej – nie wiadomo nawet na pewno, czy nie jest to wynik jakiegoś błędu. Trudno jednoznacznie powiedzieć, o jakiego Stefana w ogóle tutaj chodzi – w kręgu św. Jana z Damaszku było kilku mnichów o tym imieniu. Wśród hipotez pojawiają się propozycje identyfikacji tej postaci jako św. Stefana Sabaity (zm. ok. 794) lub św. Stefana Hymnografa (zm. 807), krewnego Jana z Damaszku.

Czwarty hymnograf, Kosma, ma zwój z fragmentem hymnu poświęconego Matce Bożej, który pochodzi ze zbioru modlitw Ojców Kościoła, z pieśni dziewiątej akatystu Jezusa Chrystusa. Św. Kosma (zm. 750) zwany Melodosem, został adoptowany przez ojca Jana Damasceńskiego – obaj trafili do klasztoru św. Saby pod Jerozolimą. W końcu Kosma opuścił go i został biskupem Majumy koło Gazy – stąd określenie „Kosma Majumski”. Był jednym z najwybitniejszych hymnografów VIII wieku.

Tajemnica Wcielenia

Matka Boska cieszyła się kultem zwłaszcza jako Theotokos, czyli Boża Rodzicielka. Ten tytuł podkreślał tajemnicę Wcielenia, co wyrosło na bazie wczesnochrześcijańskich sporów o naturę Chrystusa. Boską naturę Mesjasza ilustrował m.in fakt, że dzieciątko Jezus było w sztuce bizantyńskiej ukazywane jako uosobienie dojrzałości – guz na czole miał podkreślać mądrość Wcielonego Słowa. Jezus trzyma zwinięty rulon Ewangelii – jest Słowem, które stało się Ciałem. Jednocześnie jednak nie mniej ważna jest ludzka natura Chrystusa – a Bóg wcielił się w człowieka dzięki Marii. Dopełnienie wizerunku Matki Boskiej z Dzieciątkiem poprzez przedstawienia jej świętych rodziców, proroków zapowiadających jej rolę w dziejach zbawienia oraz hymnografów sławiących ją w kolejnych stuleciach buduje kompleksową opowieść o Bogurodzicy – zamykając w jednej ikonie szeroki teologiczny kontekst opowieści o tym, jak Bóg stał się człowiekiem, rodząc się z Dziewicy.

W sam raz na Boże Narodzenie.

Opracowanie: dr Magdalena Łanuszka
Ten utwór jest dostępny na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 3.0 Polska.

dr Magdalena Łanuszka – absolwentka Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie, doktor historii sztuki, mediewistka. Ma na koncie współpracę z różnymi instytucjami: w zakresie dydaktyki (wykłady m.in. dla Uniwersytetu Jagiellońskiego, Akademii Dziedzictwa, licznych Uniwersytetów Trzeciego Wieku), pracy badawczej (m.in. dla University of Glasgow, Polskiej Akademii Umiejętności) oraz popularyzatorskiej (m.in. dla Archiwów Państwowych, Narodowego Instytutu Muzealnictwa i Ochrony Zbiorów, Biblioteki Narodowej, Radia Kraków, Tygodnika Powszechnego). W Międzynarodowym Centrum Kultury w Krakowie administruje serwisem Art and Heritage in Central Europe oraz prowadzi lokalną redakcję RIHA Journal. Autorka bloga o poszukiwaniu ciekawostek w sztuce: www.posztukiwania.pl.

Pozostałe teksty Magdaleny Łanuszki na portalu:

Co oznacza skrót IHS?
Modlitwa Chrystusa w Ogrójcu w realizacji Wita Stwosza

Niezwykłe przygody świętego Mikołaja
Niezwykły program dekoracji kielicha z kolekcji Muzeum Archidiecezjalnego w Krakowie
Winne opowieści – część pierwsza
Winne opowieści – część druga
Smoki w sztuce średniowiecznej: profanum
Smoki w sztuce średniowiecznej: sacrum
Średniowieczna miłość cudzołożna
Średniowieczne kobiety fatalne
Zmartwychwstanie w sztuce średniowiecznej

Wyświetlanie 2 rezultatów.