Blog

Wpisy oznaczone tagiem Żydzi .

Jom Kipur – Dzień Pokuty i Pojednania

Przemysław Piekarski

Jom Kipur – Dzień Pokuty i Pojednania, największe święto żydowskie, przypada dziesiątego dnia miesiąca tiszri (wrzesień / październik) i zamyka dziesięciodniowy okres Jamim Noraim – „Dni Trwogi”, rozpoczęty w Rosz Haszana (żydowski Nowy Rok). Jom Kipur ma swoje źródło w Torze (Pięcioksiąg Mojżesza): „I niechaj będzie  to dla was ustawą wieczną: miesiąca siódmego, dziesiątego tegoż miesiąca dręczyć będziecie dusze wasze i żadnej roboty nie będziecie wykonywali… albowiem w dzień ten rozgrzeszy was, aby uczynić was czystymi…”[1]. Jest zatem Jom Kipur dniem pokuty i przebaczenia, a nie jak często w polszczyźnie słyszymy „Sądnym Dniem”. Wyrok zapadł w Rosz Haszana, każdy może się od niego „odwołać” i przez dziesięć Dni Trwogi polepszyć swój los. „Skrucha, modlitwa i miłosierdzie odmienią zły wyrok”. Te dwa hebrajskie słowa tszuwa „skrucha” i szuwa „powrót” to klucze do zrozumienia całego cyklu świątecznego od Rosz Haszana, przez Jamim Naraim do Jom Kipur – dnia pokuty i pojednania.

Obrzędy poprzedza ceremonia kaparot (jidysz – kapojres). Dawniej powszechne było składanie w ofierze koguta lub kury. Modlący się wymachiwał ptakiem nad głową, wymawiając modlitwy, po czym ofiarę zabijano, a mięso przeznaczano dla ubogich. Dziś częściej wymachuje się symbolicznym woreczkiem z pieniędzmi, a konkretną sumę ofiaruje się na cedakę – „dobroczynność”.

Maurycy Gottlieb, Żydzi modlący się w synagodze podczas Jom Kippur, 1878, Muzeum Sztuki w Tel Awiwie.
Źródło: Wikimedia Commons, domena publiczna


Jom Kipur to największe żydowskie święto. Kiedy wypada w Szabat znosi jego radość i ucztowanie, wprowadzając do praw szabatowych dodatkowe obostrzenia. W tradycji żydowskiej nazywany jest Szabatem Szabatów albo com Kipur – postem pokutnym. Przez ponad 25 godzin obowiązuje zakaz jedzenia i picia, dla wszystkich powyżej 12 lat (kobiety) i 13 (mężczyźni). Jednak osoby starsze, kobiety w ciąży i połogu oraz chorzy są z postu zwolnieni, co nie znaczy, że nie mogą go podjąć, choćby częściowo.

Lista prac zakazanych w Szabat jest wydłużona o kolejne zakazy: jedzenia i picia, noszenia skórzanych butów i elementów odzieży (paski), kąpieli i mycia się, używania kosmetyków oraz odbywania stosunków seksualnych. Dzień przed świętem należy zanurzyć się w mykwie – łaźni rytualnej, oraz napełnić żołądek. Także po zakończeniu modłów na Jom Kipur odbywa się „łamanie” postu – najczęściej zbiorowy posiłek. W synagodze pojawiają się rzadcy goście, członkowie wspólnoty unikający modlitwy przez cały rok. W jidysz nazywani są jomkipurnikes.

Liturgia Jom Kipur jest bardzo bogata i skomplikowana, opiera się na tekstach zgromadzonych w specjalnym modlitewniku (machzor)[2]. Wszystkie modlitwy w synagodze trwają, z kilkoma przerwami, ponad osiem godzin: modlitwa wieczorna, w przeddzień święta, szachrit i musaf – modlitwa poranna połączona z „wypominkami” zmarłych – jizkor, mincha – modlitwa popołudniowa oraz zakończenie – nila.

Wprowadzeniem w modlitwy świąteczne jest Kol Nidre, odmawiana w języku aramejskim prośba o unieważnienie wszystkich zobowiązań podjętych lekkomyślnie wobec Boga podczas rozpoczętego właśnie roku. Modlitwa pochodzi z VI wieku n.e., a melodia sięga XVI wieku Kantorzy często nagrywają Kol Nidre, poza świętem, kiedy jest to zakazane. Sfilmowaną wersję można obejrzeć w filmie „Śpiewak jazz bandu” w wykonaniu Neila Diamonda[3]. W praktyce ortodoksyjnej modlitwa wygląda inaczej niż na filmie. Kantorowi stojącemu na podwyższeniu (bima) towarzyszy, po obu jego stronach, dwóch lub trzech mężczyzn, trzymających zwoje Tory, ubrane w białe „sukienki”. Ten kolor dominuje w synagodze od Rosz Haszana – parochet – zasłona na aron hakodesz (szafa ołtarzowa), białe jarmułki i tałesy (szale modlitewne), wielu mężczyzn ubranych jest w białe kitle (strój ślubny). Formuła Kol Nidre (aramejskie „wszystkie przysięgi”) jest odmawiana trzykrotnie, na przemian przez kantora i całą społeczność. Zwoje Tory są odnoszone do aron hakodesz i zaczyna się właściwa modlitwa wieczorna (mariw, arwit) a po niej modlitwy pokutne – slichot.

Modlitwa poranna – szachrit , dodatkowa – musaf, przedzielone wypominkami za zmarłych – jizkor, to najdłuższa część liturgii (około pięciu godzin). Potrzeba do niej skupienia, wytrwałości fizycznej (post!) oraz machzoru – książki towarzyszącej modlącemu się przez całe święto (około 400 stron hebrajskiego tekstu).

Częścią modlitw jest kilkakrotnie powtarzające się wyznanie grzechów – widuj. Odmawiają je wszyscy zebrani, każdy bierze na siebie również grzechy potencjalnie popełnione przez innych. Lista grzechów jest ułożona według porządku liter hebrajskich. Za każdym grzechem trzeba uderzyć się prawą ręką w pierś. Powraca również w pełnej wersji modlitwa Awinu Malkenu (Nasz Ojcze, Nasz Królu). Fragment Tory[4] przypomina o powinnościach Najwyższego Kapłana, który reprezentuje cały naród Izraela i w ten jedyny dzień, w przybytku nazywanym Święte Świętych wymawia Imię Boga JHWH. (Od czasu zburzenia Świątyni w 70 roku n.e. wierzących Żydów obowiązuje zakaz wymawiania Imienia). W czytaniu pojawia się też kozioł ofiarny, który bierze na siebie grzechy całego Izraela i zostaje przegnany na pustkowie.

Jizkor – modlitwa za zmarłych to odczytanie imion i nazwisk nieżyjących członków wspólnoty, z reguły całych rodzin. W modlitwie nie mogą uczestniczyć osoby, które mają żyjących oboje rodziców. Wychodzą wtedy z synagogi i wracają na wspólną modlitwę Aw ha rachamim – Ojcze Miłosierdzia. 

Musaf – modlitwa „dodatkowa” jest najbardziej zagęszczoną częścią liturgii Jom Kipur. Powraca wspólne wyznanie grzechów widuj oraz modlitwa odmawiana wcześniej podczas Rosz Haszana – Unetana Tokef, wyliczająca możliwe w kolejnym roku odmiany losu każdego człowieka[5]. Na koniec wszyscy powtarzają: „Ale skrucha, modlitwa i dobre uczynki odmienią zły wyrok”. Wspomina się też chwałę Izraela z czasów Świątyni, splendor najwyższego kapłana, jego modlitwę w Przybytku, a w odpowiednim momencie wszyscy obecni padają na twarz – to widok, który w synagodze można zobaczyć tylko w Rosz Haszana i Jom Kipur.

Jeszcze przed zmierzchem odmawiana jest mincha – modlitwa popołudniowa. Jednym z charakterystycznych elementów liturgii jest czytanie, dodatkowo do fragmentu Tory, księgi Jonasza. Powraca wyznanie grzechów – widuj, oraz Awinu Malkenu.

Całość liturgii wieńczy modlitwa końcowa nila, zakończona krótkim dęciem w szofar. Na ten moment czekają wszyscy utrudzeni modlitwą. Najwytrwalsi odmawiają jeszcze w synagodze Hawdalę – modlitwę rozdzielająca dzień święty od powszedniego, a przed synagogą – jeśli pogoda pozwoli – błogosławieństwo księżyca.

Czasem wspólnotowo, częściej w gronie rodzinnym odbywa się „łamanie postu” – pierwszy po 25 godzinach posiłek.

Święto, nawet dla postronnych obserwatorów jest bardzo malownicze, choć „na żywo”, w związku z zakazem filmowania i fotografowania, można je widzieć tylko w synagodze. Jednak w kinematografii, nie tylko żydowskiej (filmy w jidysz), pewne elementy Jom Kipur zostały zrekonstruowane. Temat powraca także w malarstwie. Najczęściej przywoływany jest obraz Maurycego Gottlieba z 1878 roku, znajdujący się w Muzeum Sztuki w Tel Awiwie.

Opracowanie: dr Przemysław PiekarskiLicencja Creative Commons
Ten utwór jest dostępny na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 3.0 Polska.



[1] Kpł.16; 29-30, Tora. Pięcioksiąg Mojżesza, tłum. I. Cylkow, Kraków 2006 (reprint).
[2] Machzor. Jom Kipur, tłum. I. Cylkow. Kraków 2013 (reprint).
[3] https://www.youtube.com/watch?v=-IEDLZayfdU&t=132s.
[4] Kpł. 16; 1-34, Tora. Pięcioksiąg Mojżesza, tłum. I. Cylkow, Kraków 2006 (reprint).
[5] Por. artykuł na temat Rosz Haszana.

Rosz Haszana – żydowska „głowa roku”

Nowy rok żydowski 5780 rozpocznie się w niedzielę, 29 września 2019 roku, po zachodzie słońca.

Ta odsłona miała wyglądać nieco inaczej. Okoliczności sprawiły jednak, że przywołujemy dzisiaj tekst poświęcony Rosz Haszana z zeszłego roku. Jego autorem jest zmarły we wtorek, 24 września, dr Przemysław Piekarski, z którym dane nam było współpracować od samego początku projektu. Wszechstronny naukowiec. Filolog, orientalista, judaista i tłumacz. Popularyzator języka jidysz. Niezapomniany wykładowca i edukator. Członek krakowskiej społeczności żydowskiej. Erudyta, którego można było słuchać godzinami. Znawca Indii, z których przywoził nam tytoń skręcany w liściach. Wielbiciel tabaki. Wielbiciel życia. Nasz Autor i Konsultant. Niezwykle ciepły, pełen pasji i mądrości. Nie do zastąpienia. Przywołujemy, pamiętając...

Hebrajska nazwa Rosz Haszana (wym. jidysz roszeszone) oznacza „głowę roku”. Tego dnia rozpoczyna się też miesiąc tiszri, liczony od nowiu, a także trwające do Jom Kippur „straszne dni” – okres wzmożonej aktywności religijnej i charytatywnej, mającej w jednostkowym i społecznym wymiarze prowadzić do odnowy świata (tikkun ha olam). W powszechnej świadomości nie tylko religijnych Żydów w Rosz Haszana każdemu człowiekowi zapisany jest jego los w kolejnych 12 miesiącach. W Jamim Naraim – „straszne dni” można ten wyrok odmienić, zanim w Jom Kippur – dzień wybaczenia i pojednania z Bogiem – zostanie przypieczętowany.

Rabin Eliezer Gurary dmie w szofar - synagoga Izaaka w Krakowie, Elul 5778 (wrzesień 2018), fot. Przemysław Piekarski, CC-BY 3.0

W synagogach rozbrzmiewa dźwięk szofaru – baraniego rogu. Jego wysłuchanie jest religijnym obowiązkiem (mycwa), stąd w rozpisce liturgii podawane są godziny dęcia w róg. Wiele wspólnot, zwłaszcza pobożnych Żydów (haredim) używa szofaru przez cały miesiąc elul, poprzedzający Rosz Haszana. W społecznościach ortodoksyjnych odmawiane są wtedy slichot (wym. jidysz sliches) – modlitwy przebłagalne. Ważne jest też, by pojednać się w ramach wspólnoty rodzinnej i religijnej. Szabat następujący po Rosz Haszana nazywa się Tszuwa – skrucha.

W dobie Internetu i komunikatorów społecznych zanika tradycja wysyłania kartek pocztowych z życzeniami, za to jako obrazki są dołączane do wiadomości elektronicznych.

Obok noworocznych życzeń: hebrajskiego le szana towa u metuka„dobrego i słodkiego roku” czy w jidysz a gut un zis jor słychać „obyś był zapisany w dobrej księdze”. W niebie wyłożone są trzy księgi: sprawiedliwych (cadikim), niegodziwców i wielka księga tych pozostałych. To właśnie dobra księga. Wyrok w niej zapisany daje nadzieję na godne przeżycie kolejnego roku.

Popularna przed laty piosenka Leonarda Cohena Who by fire – „Kto w ogniu, kto w wodzie…” świadomie nawiązuje do modlitwy powtarzanej w Rosz Haszana i Jom Kippur – Unetana tokef, gdzie pojawiają się różne warianty ludzkich losów. Jednak całość wieńczy podchwycony przez wszystkich modlących się w synagodze refren: „… ale skrucha, modlitwa i miłosierdzie odmienią najgorszy wyrok”.

Święto ma bogatą liturgię synagogalną. Wspólnota, zamiast siduru – modlitewnika na pozostałe dni świąteczne i powszednie, używa machzoru – przewodnika po modlitwie synagogalnej i domowej, z czytaniem odpowiednich fragmentów Tory. Przebrnięcie przez ponad dwieście stron hebrajskiego tekstu to wyzwanie na wiele godzin. Modlitwa zaczyna się wieczorem poprzedzającym święto –  później Żydzi wracają do swoich domów lub na świąteczne posiłki wspólnotowe. Zebrani najpierw błogosławieństwem i wypiciem kielicha wina uświęcają (kidusz) święto, potem umywają ręce, by pobłogosławić i spożyć pierwsze kęsy chałki.

Świąteczna kolacja to przede wszystkim chałka, upieczona na słodko, z rodzynkami. Inaczej niż przy kolacji szabatowej, kiedy na stole pojawiają się dwie chałki, na Rosz Haszana chałka jest splatana w okrąg. Wyraża pragnienie by kolejny rok „domknął się” pomyślnie. O ile w ciągu roku chałka jest posypywana solą (na pamiątkę Świątyni, gdzie ofiary solono), w Rosz Haszana kawałki chałki moczy się w miodzie. Na stole pełno też jabłek, krojonych w cząstki i maczanych w miodzie. Przecież życzymy sobie roku dobrego i słodkiego. Niegdyś w menu pojawiały się głowa ryby czy jagnięcia, w nawiązaniu do nazwy święta (hebr. rosz – głowa). Dzisiaj najczęściej je się cymes z marchwi, bo w jidysz mer to nie tylko „marchew”, ale i „więcej, bardziej”. Więcej wszystkiego, co dobre. Coraz bardziej popularne staje się ciasto z marchwi. Częste są też owoce z wieloma pestkami – granaty i figi. Znów pojawia się życzenie, by naszych dobrych uczynków było tyle co pestek. Żydzi używają na co dzień wielu języków i często bawią się homonimami. Angielskie peas brzmi jak peace, wobec tego zielony groszek na stole może być symbolem – życzeniem pokoju na nowy rok.

A. Gierymski, Święto trąbek I, 1884, Muzeum Narodowe  w Warszawie. Domena publiczna

Znany obraz Aleksandra Gierymskiego Święto trąbek nie zawiera w swej treści dęcia w szofar, ale jeden z ważnych elementów celebracji, grupowej czy indywidualnej – taszlich. Nazwa ceremonii odwołuje do wersetu z księgi Micheasza (7;19): „A Ty wrzucisz (taszlich) wszystkie ich grzechy w głębiny morza”. Dlatego pod wieczór pierwszego dnia Rosz Haszana nad brzegiem wody (morze, jezioro, rzeka) gromadzą się grupki Żydów opróżniających, napełnione wcześniej okruszkami chleba, kieszenie. Obrzędowi towarzyszą błogosławieństwa i modlitwy, z reguły prowadzone przez lokalnego rabina.

Miesiąc tiszri nie jest w kalendarzu żydowskim pierwszym miesiącem roku, a dopiero siódmym. Wcześniej za początek roku uważano pierwszy dzień (nów) wiosennego miesiąca nisan. Jednak przez nawiązanie do Pięcioksięgu – Lev. 23: 23-25: „I rzekł Wiekuisty do Mojżesza, tak: »Oświadcz synom Israela i powiedz: miesiąca siódmego, pierwszego tegoż miesiąca, będzie u was święto uroczyste, przypominanie trąbą, zgromadzenie świąteczne…«” oraz Num. 29: 1-6: „Miesiąca zaś siódmego, pierwszego dnia miesiąca zgromadzenie świąteczne będzie u was; żadnej pracy uciążliwej nie wykonywajcie: dniem trąbienia będzie on wam…”[1] staje się Rosz Haszana świętem szczególnie uroczystym.

Szofar, fot. Przemysław Piekarski, CC-BY 3.0

Za czasów biblijnych święto trwało jeden dzień, jednak obecnie obchodzi się je przez dwa dni. Zarówno w Talmudzie Babilońskim, jak i Jerozolimskim, znajdujemy traktat o nazwie Rosh Hashanah. To traktat VIII w drugim porządku Miszny – Moed („wyznaczony czas”), w którym zawarto szczegółowe przepisy, nakazy i zakazy dotyczące święta, m.in. reguły dotyczące szofaru. Określają one rodzaj materiału z jakiego można go zrobić, sposób jego ozdabiania oraz jak i kiedy na nim grać.

Wskazówki muzyczne grania na tym instrumencie odnajdziemy równiez w machzorach. Dźwięk szofaru ma brzmieć jak łkanie. Dęcie podzielone jest na serie dźwięków: trzykrotne szwarim (grzmiące), dziewięciokrotne tremolo truah (łkające) oraz przeciągłe tkija. Schemat jest na tyle skomplikowany, że dmącemu w róg kolejne sekwencje podpowiada jeden z uczestników modlitwy. Całe dęcie w szofar w ciągu porannej modlitwy w synagodze zamyka się w stu dźwiękach [2].

Od czasu zburzenia Świątyni w 70 roku n.e. w liturgii synagogalnej nie wolno używać instrumentów muzycznych. Wyjątkiem jest szofar nakazany przez Torę. Jednak jeśli pierwszy dzień Rosz Haszana wypada w Szabat, dęcie w róg przenosi się na modlitwę poranną dnia drugiego. Poza tą okolicznością szofar usłyszymy w oba dni świąteczne.

Wystrój synagogi jest zdominowany przez kolor biały. Również parochet (zasłona na szafę z Torą) zmienia się na biały. Sama Tora ubrana jest w białą sukienkę. Mężczyźni zakładają białe jarmułki, niektórzy biały kitel (tradycyjny strój ślubny). Również kobiety ubierają się na biało. Biel jest symbolem pokuty i czystości.

Rosz Haszana jest rzeczywistym dniem sądu. Następujący po nim Jom Kipur to dzień odpuszczenia win, pojednania z Bogiem. Pieśnią-modlitwą najczęściej kojarzoną z Rosz Haszana jest Awinu Malkenu – „Nasz Ojcze, Nasz Królu”.

Opracowanie: dr Przemysław PiekarskiLicencja Creative Commons
Ten utwór jest dostępny na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 3.0 Polska.

Zagadnieniom obliczania czasu według kalendarza żydowskiego jest poświęcona praca Dawida ben Jakuba z końca XVII wieku, której rękopis jest przechowywany w Muzeum Historycznym Miasta Krakowa. To właśnie „Słowa Dawida” (Diwrej Dawid), w których autor przekazał całą swoją wiedzę na temat skomplikowanych obliczeń kalendarzowych, wybraliśmy do zilustrowania odsłony w tym tygodniu. Rosz Haszana upamiętnia bowiem stworzenie świata, początek wszystkiego. Co istotne, dotyczy konkretnie szóstego dnia kreacji, w którym Bóg stworzył człowieka, co ostatecznie dopełniło dzieła.

Pozostałe teksty Przemysława Piekarskiego na naszym portalu:

Judaizm od środka
Orient – tak daleko stąd, tak blisko
Święte księgi żydowskie. Tora, Tanach, Talmud
Jom Kippur – Dzień Pokuty


[1] Fragmenty Księgi Kapłańskiej (łac. Leviticus) i Księgi Liczb (łac. Numeri) w tłum. Rabina Izaaka Cylkowa, za: Tora, wyd. Austeria, Kraków 2006.

Digitalizacja eksponatów z Centrum Żydowskiego w Oświęcimiu

Jedna z sal wystawowych Centrum Żydowskiego w Oświęcimiu. Fot. Jakub Certowicz, archiwum CŻ w Oświęcimiu, © wszystkie prawa zastrzeżone

 

We wtorek rozpoczęliśmy digitalizację eksponatów z muzeum prowadzonego przez Centrum Żydowskie w Oświęcimiu. To niezwykle istotna organizacja pozarządowa, której misją jest zachowanie pamięci o społeczności żydowskiej Oświęcimia oraz edukacja o zagrożeniach płynących z antysemityzmu, rasizmu oraz innych uprzedzeń i nietolerancji.
Centrum, założone w 2000 roku, prowadzi Muzeum Żydowskie, opiekuje się jedyną zachowaną w mieście synagogą Chewra Lomdei Misznajot oraz domem ostatniego żydowskiego mieszkańca Oświęcimia, Szymona Klugera (1925–2000), w którym znajduje się kawiarnia Café Bergson z przestrzenią wystawową i edukacyjną. Ponadto Centrum udostępnia do zwiedzania cmentarz żydowski w Oświęcimiu, który jest własnością gminy żydowskiej w Bielsku-Białej.

Digitalizacja świecznika z Wielkiej Synagogi w Oświęcimiu, wrzesień 2019.
Archiwum MIK, fot. Kinga Kołodziejska, CC-BY 3.0.

Digitalizacji zostanie poddane około 70 eksponatów. Każdy z nich opowie inną historię. Historię życia w Oszpicin (jid. goście), jak nazywali miasto jego żydowscy mieszkańcy. Historię licznej społeczności żydowskiej, której początki funkcjonowania w Oświęcimiu sięgają 2. połowy XVI wieku.
Część obiektów stanowią wyjątkowe judaika, pochodzące ze spalonej w listopadzie 1939 roku przez hitlerowców Wielkiej Synagogi w Oświęcimiu. Przedmioty te zostały odnalezione przez archeologów podczas prowadzonych w 2004 roku wykopalisk przy ulicy Berka Joselewicza (teren po Wielkiej Synagodze). Na zdjęciu widzimy proces skanowania pięcioramiennego świecznika pochodzącego z nieistniejącej synagogi. Pozostała część to fotografie i dokumenty związane ze społecznością żydowską w Oświęcimiu, zarówno tą przedwojenną, jak i nieliczną grupą, która powróciła do miasta po Zagładzie. Historie ocalonych z Zagłady oświęcimskich Żydów, którzy mieszkają dzisiaj w Izraelu, przybliża zrealizowana w 2009 roku przez Centrum i odostępniona w Internecie wystawa pn. Nowe życie.

Współpraca z Centrum Żydowskim w Oświęcimiu i digitalizacja zasobów z prowadzonego przez Centrum muzeum jest dla nas niezwykle ważnym doświadczeniem. Mamy nadzieję, że poprzez zdigitalizowane eksponaty uda nam się opowiedzieć o ogromnej społeczności miasta, które powszechnie kojarzone jest z obozem koncentracyjnym i zagłady Auschwitz-Birkenau. O tym wszystkim, co było przed Zagładą i czego zabrakło tak bardzo po niej. Warto wspomnieć, że synagoga Chewra Lomdej Misznajot (hebr. Stowarzyszenie Studiujących Misznę) pozostaje jedyną żydowską świątynią w pobliżu byłego obozu KL Auschwitz, służąc jako miejsce modlitwy, refleksji i pamięci.

Słodkie małpki z porcelany i zinstytucjonalizowana państwowa przemoc

Figurka śpiewającej małpy – z serii „Małpia orkiestra”, ok. 1765, miejsce powstania: Miśnia, Saksonia, licencja: domena publiczna.

Na naszym portalu zobaczyć można dwie małych rozmiarów, porcelanowe rzeźby małpek ze zbiorów Zamku Królewskiego na Wawelu. Figurki przedstawiają małpę grającą na rogu oraz śpiewającą małpę i należą do serii pt. Małpia orkiestra. Statuetki zaprojektowane zostały przez Johanna Joachima Kändlera i są typowym wytworem słynnej miśnieńskiej manufaktury porcelany, w której rozpoczęła się historia europejskiego, białego złota.

Porcelanowe figurki, służące m.in. do dekorowania zastawionych stołów stały się bardzo modne w Europie ok. połowy XVIII wieku. Popularnym tematem owych figurek były właśnie małpy. Motyw ten został zaczerpnięty z wydanych w roku 1711 rycin Jeana Beraina. Singerie, czyli sceny z tańczącymi, muzykującymi lub polującymi małpami, ubranymi w szykowne stroje, choć dziś mogą wydawać się kiczowate, dekorowały wnętrza pałaców najmożniejszych monarchów. Przedstawienia małp często oprócz funkcji czysto dekoracyjnej, były też nośnikiem znaczeń symbolicznych.

Mimo, że tajemnica wyrobu porcelany była zazdrośnie strzeżona przez saskich książąt, do których należała miśnieńska manufaktura, to z czasem w Europie powstały inne wytwórnie wykonujące wyroby z tego materiału. Szczególnie ciekawa historia wiążę się z Królewską Manufakturą Porcelany w Berlinie, w której również wytwarzano figurki małpek – jest to historia o państwowym przymusie i antysemityzmie.

Figurka małpy grającej na rogu – z serii „Małpia orkiestra”, ok. 1765, miejsce powstania: Miśnia, Saksonia, licencja: domena publiczna.

21 marca 1769 roku król pruski Fryderyk II Wielki wydał zarządzenie, w którym wyznaczył Żydom nietypowy podatek. Jego zapłata warunkowała możliwość korzystania z podstawowych praw obywatelskich – w tym wydanie zezwolenia na posiadanie nieruchomości. Podatek nie był zwykłą daniną pieniężną na rzecz państwa, lecz polegał na przymusowym skupowaniu przez Żydów porcelanowych figurek produkowanych w berlińskiej manufakturze i samodzielnej ich sprzedaży na eksport. Przewidziano, że każdy Żyd pragnący korzystać z prawnej ochrony państwa musiał zakupić i eksportować porcelanę za 300–500 pruskich talarów (Reichsthaler) – w praktyce Żydzi skupowali wyroby berlińskiej manufaktury również za niższe kwoty. W tym czasie wytwórnia w Berlinie odnotowywała roczny dochód rzędu zaledwie 150 talarów rocznie, cel był więc oczywisty i niezwykle pragmatyczny – chodziło o rozkręcenie pruskiej gospodarki i rozpropagowanie berlińskiej porcelany. Przymus zakupu i eksportu porcelanowych figurek został zniesiony dopiero w roku 1788 przez króla Fryderyka Wilhelma II. Wyroby skupowane przez Żydów w latach 1769–1788 znane były odtąd jako Judenporzellan – „żydowska porcelana”. Ci Żydzi, których nie było stać na opłacenie tej nietypowej taksy, nie tylko nie mogli nabyć nieruchomości, ale również założyć rodziny i posiadać legalnego potomstwa. 19 lat procederu wywarło druzgocący wpływ na demografię pruskich społeczności żydowskich – zwłaszcza na uboższej prowincji.

Dzisiaj egzemplarze Judenporzellan znajdują się w wielu kolekcjach muzealnych i prywatnych. W posiadaniu spadkobierców żydowskiego filozofa Mojżesza Mendelssohna znajduje się 20 przedmiotów uważanych za pamiątkę po przymusowym skupie porcelany. Nie wiadomo, na ile autentyczna jest ta kolekcja, której związek z Judenporzellan jest oparty o tradycję rodzinną. Pewnym jest, że przynajmniej jedna figurka małpki ze zbiorów Mendelssohnów nie jest autentycznym przykładem „żydowskiej porcelany”, ponieważ pochodzi z saskiej manufaktury w Miśni. W ten sposób nasza opowieść zatoczyła koło.

Opisana historia stała się inspiracją dla sztuki współczesnej – holenderski artysta Gert Jan Kocken przygotował instalację fotograficzną pt. Judenporzellan, którą na przełomie roku 2017 i 2018 można było zobaczyć w Galerii Bunkier Sztuki w Krakowie (folder do wystawy).

Opracowanie: Adam Spodaryk (Redakcja WMM),
Licencja Creative Commons

Ten utwór jest dostępny na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 3.0 Polska.

Wybrana bibliografia:

Das “Judenporzellan”. Eine kommentierte Quellenpräsentation zur Rechts- und Sozialgeschichte der Juden im friderizianischen Preußen (1769–1788), red. Tobias Schenk, Berlin 2014 (tam zebrana literatura, dostęp: 14.01.2019).

W niedzielę rozpoczyna się rok 5779

Nowy rok żydowski 5779 rozpocznie się 9 września 2018 roku o godz. 18.50. Hebrajska nazwa Rosz Haszana (wym. jidysz roszeszone) oznacza „głowę roku”. Tego dnia rozpoczyna się też miesiąc tiszri, liczony od nowiu, a także trwające do Jom Kippur (19 września) „straszne dni” – okres wzmożonej aktywności religijnej i charytatywnej, mającej w jednostkowym i społecznym wymiarze prowadzić do odnowy świata (tikkun ha olam). W powszechnej świadomości nie tylko religijnych Żydów w Rosz Haszana każdemu człowiekowi zapisany jest jego los w kolejnych 12 miesiącach. W jamim naraim – „straszne dni” można ten wyrok odmienić, zanim w Jom Kippur – dzień wybaczenia i pojednania z Bogiem – zostanie przypieczętowany.

Rabin Eliezer Gurary dmie w szofar - synagoga Izaaka w Krakowie, Elul 5778 (wrzesień 2018), fot. Przemysław Piekarski, CC-BY 3.0

W synagogach rozbrzmiewa dźwięk szofaru – baraniego rogu. Jego wysłuchanie jest religijnym obowiązkiem (mycwa), stąd w rozpisce liturgii podawane są godziny dęcia w róg. Wiele wspólnot, zwłaszcza pobożnych Żydów (haredim) używa szofaru przez cały miesiąc elul, poprzedzający Rosz Haszana. W społecznościach ortodoksyjnych odmawiane są wtedy slichot (wym. jidysz sliches) – modlitwy przebłagalne. Ważne jest też, by pojednać się w ramach wspólnoty rodzinnej i religijnej. Szabat następujący po Rosz Haszana nazywa się Tszuwa – skrucha.

W dobie Internetu i komunikatorów społecznych zanika tradycja wysyłania kartek pocztowych z życzeniami, za to jako obrazki są dołączane do wiadomości elektronicznych.

Obok noworocznych życzeń: hebrajskiego le szana towa u metuka„dobrego i słodkiego roku” czy w jidysz a gut un zis jor słychać „obyś był zapisany w dobrej księdze”. W niebie wyłożone są trzy księgi: sprawiedliwych (cadikim), niegodziwców i wielka księga tych pozostałych. To właśnie dobra księga. Wyrok w niej zapisany daje nadzieję na godne przeżycie kolejnego roku.

Popularna przed laty piosenka Leonarda Cohena Who by fire – „Kto w ogniu, kto w wodzie…” świadomie nawiązuje do modlitwy powtarzanej w Rosz Haszana i Jom Kippur – Unetana tokef, gdzie pojawiają się różne warianty ludzkich losów. Jednak całość wieńczy podchwycony przez wszystkich modlących się w synagodze refren: „… ale skrucha, modlitwa i miłosierdzie odmienią najgorszy wyrok”.

Święto ma bogatą liturgię synagogalną. Wspólnota, zamiast siduru – modlitewnika na pozostałe dni świąteczne i powszednie, używa machzoru – przewodnika po modlitwie synagogalnej i domowej, z czytaniem odpowiednich fragmentów Tory. Przebrnięcie przez ponad dwieście stron hebrajskiego tekstu to wyzwanie na wiele godzin. Modlitwa zaczyna się wieczorem poprzedzającym święto –  później Żydzi wracają do swoich domów lub na świąteczne posiłki wspólnotowe. Zebrani najpierw błogosławieństwem i wypiciem kielicha wina uświęcają (kidusz) święto, potem umywają ręce, by pobłogosławić i spożyć pierwsze kęsy chałki.

Świąteczna kolacja to przede wszystkim chałka, upieczona na słodko, z rodzynkami. Inaczej niż przy kolacji szabatowej, kiedy na stole pojawiają się dwie chałki, na Rosz Haszana chałka jest splatana w okrąg. Wyraża pragnienie by kolejny rok „domknął się” pomyślnie. O ile w ciągu roku chałka jest posypywana solą (na pamiątkę Świątyni, gdzie ofiary solono), w Rosz Haszana kawałki chałki moczy się w miodzie. Na stole pełno też jabłek, krojonych w cząstki i maczanych w miodzie. Przecież życzymy sobie roku dobrego i słodkiego. Niegdyś w menu pojawiały się głowa ryby czy jagnięcia, w nawiązaniu do nazwy święta (hebr. rosz – głowa). Dzisiaj najczęściej je się cymes z marchwi, bo w jidysz mer to nie tylko „marchew”, ale i „więcej, bardziej”. Więcej wszystkiego, co dobre. Coraz bardziej popularne staje się ciasto z marchwi. Częste są też owoce z wieloma pestkami – granaty i figi. Znów pojawia się życzenie, by naszych dobrych uczynków było tyle co pestek. Żydzi używają na co dzień wielu języków i często bawią się homonimami. Angielskie peas brzmi jak peace, wobec tego zielony groszek na stole może być symbolem – życzeniem pokoju na nowy rok.

A. Gierymski, Święto trąbek I, 1884, Muzeum Narodowe  w Warszawie. Domena publiczna

Znany obraz Aleksandra Gierymskiego Święto trąbek nie zawiera w swej treści dęcia w szofar, ale jeden z ważnych elementów celebracji, grupowej czy indywidualnej – taszlich. Nazwa ceremonii odwołuje do wersetu z księgi Micheasza (7;19): „A Ty wrzucisz (taszlich) wszystkie ich grzechy w głębiny morza”. Dlatego pod wieczór pierwszego dnia Rosz Haszana nad brzegiem wody (morze, jezioro, rzeka) gromadzą się grupki Żydów opróżniających, napełnione wcześniej okruszkami chleba, kieszenie. Obrzędowi towarzyszą błogosławieństwa i modlitwy, z reguły prowadzone przez lokalnego rabina.

Miesiąc tiszri nie jest w kalendarzu żydowskim pierwszym miesiącem roku, a dopiero siódmym. Wcześniej za początek roku uważano pierwszy dzień (nów) wiosennego miesiąca nisan. Jednak przez nawiązanie do Pięcioksięgu – Lev. 23: 23-25: „I rzekł Wiekuisty do Mojżesza, tak: »Oświadcz synom Israela i powiedz: miesiąca siódmego, pierwszego tegoż miesiąca, będzie u was święto uroczyste, przypominanie trąbą, zgromadzenie świąteczne…«” oraz Num. 29: 1-6: „Miesiąca zaś siódmego, pierwszego dnia miesiąca zgromadzenie świąteczne będzie u was; żadnej pracy uciążliwej nie wykonywajcie: dniem trąbienia będzie on wam…”[1] staje się Rosz Haszana świętem szczególnie uroczystym.

Szofar, fot. Przemysław Piekarski, CC-BY 3.0

Za czasów biblijnych święto trwało jeden dzień, jednak obecnie obchodzi się je przez dwa dni. Zarówno w Talmudzie Babilońskim, jak i Jerozolimskim, znajdujemy traktat o nazwie Rosh Hashanah. To traktat VIII w drugim porządku Miszny – Moed („wyznaczony czas”), w którym zawarto szczegółowe przepisy, nakazy i zakazy dotyczące święta, m.in. reguły dotyczące szofaru. Określają one rodzaj materiału z jakiego można go zrobić, sposób jego ozdabiania oraz jak i kiedy na nim grać.

Wskazówki muzyczne grania na tym instrumencie odnajdziemy równiez w machzorach. Dźwięk szofaru ma brzmieć jak łkanie. Dęcie podzielone jest na serie dźwięków: trzykrotne szwarim (grzmiące), dziewięciokrotne tremolo truah (łkające) oraz przeciągłe tkija. Schemat jest na tyle skomplikowany, że dmącemu w róg kolejne sekwencje podpowiada jeden z uczestników modlitwy. Całe dęcie w szofar w ciągu porannej modlitwy w synagodze zamyka się w stu dźwiękach [2].

Od czasu zburzenia Świątyni w 70 roku n.e. w liturgii synagogalnej nie wolno używać instrumentów muzycznych. Wyjątkiem jest szofar nakazany przez Torę. Jednak jeśli pierwszy dzień Rosz Haszana wypada w Szabat, dęcie w róg przenosi się na modlitwę poranną dnia drugiego. Poza tą okolicznością szofar usłyszymy w oba dni świąteczne.

Wystrój synagogi jest zdominowany przez kolor biały. Również parochet (zasłona na szafę z Torą) zmienia się na biały. Sama Tora ubrana jest w białą sukienkę. Mężczyźni zakładają białe jarmułki, niektórzy biały kitel (tradycyjny strój ślubny). Również kobiety ubierają się na biało. Biel jest symbolem pokuty i czystości.

Rosz Haszana jest rzeczywistym dniem sądu. Następujący po nim Jom Kipur to dzień odpuszczenia win, pojednania z Bogiem. Pieśnią-modlitwą najczęściej kojarzoną z Rosz Haszana jest Awinu Malkenu – „Nasz Ojcze, Nasz Królu”.

Opracowanie: dr Przemysław PiekarskiLicencja Creative Commons
Ten utwór jest dostępny na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 3.0 Polska.

Zagadnieniom obliczania czasu według kalendarza żydowskiego jest poświęcona praca Dawida ben Jakuba z końca XVII wieku, której rękopis jest przechowywany w Muzeum Historycznym Miasta Krakowa. To właśnie „Słowa Dawida” (Diwrej Dawid), w których autor przekazał całą swoją wiedzę na temat skomplikowanych obliczeń kalendarzowych, wybraliśmy do zilustrowania odsłony w tym tygodniu. Rosz Haszana upamiętnia bowiem stworzenie świata, początek wszystkiego. Co istotne, dotyczy konkretnie szóstego dnia kreacji, w którym Bóg stworzył człowieka, co ostatecznie dopełniło dzieła.

Zachęcamy też do zapoznania się z interpretacją pt. „Judaizm od środka” autorstwa również Przemysława Piekarskiego.



[1] Fragmenty Księgi Kapłańskiej (łac. Leviticus) i Księgi Liczb (łac. Numeri) w tłum. Rabina Izaaka Cylkowa, za: Tora, wyd. Austeria, Kraków 2006.

Wyświetlanie 1 - 5 z 9 rezultatów.
Pozycji na stronę 5
z 2