Blog

Co trzyma Dzieciątko?

W przedstawieniach Matki Boskiej z Dzieciątkiem bardzo ważną rolę odgrywają atrybuty trzymane przez Marię, Jezusa albo przez obie te postacie. W sztuce sakralnej przedmioty te nigdy nie były przypadkowe, lecz miały określone teologiczne znaczenie. To, co trzyma Dzieciątko Jezus, odnosi się do niego samego – ale ta symbolika może być zupełnie różna, w zależności od tego, z jakim atrybutem mamy do czynienia. Może to być zapowiedź przyszłej męki Zbawiciela, może podkreślać jego boską naturę, może także odnosić się do określonych cytatów biblijnych.

Antyczny zwój

Chyba najstarszym atrybutem Dzieciątka jest zwój – trzyma go ono już w tak wczesnych przedstawieniach, jak ikona z klasztoru św. Katarzyny na górze Synaj datowana na VI wiek. W starożytności teksty miały formę zwojów, które z czasem zostały zastąpione przez księgi w postaci kodeksów. Jednakże szczególnie w sztuce bizantyńskiej, a potem prawosławnej, przez kolejne stulecia nadal często ukazywano Dzieciątko ze zwojem w dłoni. Dodatkowo, Jezus ukazywany był jako uosobienie dojrzałości. Z tego powodu w wielu ikonach na jego czole jest widoczny nawet specyficzny guz, który miał podkreślać mądrość Wcielonego Słowa. Najczęściej uważa się, że zwinięty rulon w dłoni Jezusa to Ewangelia – sam Chrystus jest Słowem, które stało się Ciałem. Doskonałym przykładem takiego przedstawienia jest ikona z Nowej Wsi, datowana na koniec XV wieku i obecnie przechowywana w Muzeum Okręgowym w Nowym Sączu. Dodatkowo w tym akurat obrazie Madonnę z Dzieciątkiem otaczają prorocy zapowiadający zbawienie oraz hymnografowie sławiący Bogurodzicę w kolejnych stuleciach – postacie te również ukazywano ze zwojami odnoszącymi się do ich pism (przeczytaj więcej o Hodegetrii z Nowej Wsi: M. Łanuszka, Skarb znaleziony na strychu).

Matka Boska Hodegetria w otoczeniu proroków, hymnografów i świętych, koniec XV wieku, Nowa Wieś, Muzeum Okręgowe w Nowym Sączu. Digitalizacja: RPD MIK, domena publiczna


Księga pełna mądrości

W wielu średniowiecznych przedstawieniach Dzieciątko Jezus trzyma jednak nie zwój, ale księgę. Symbolika tego przedmiotu może być taka sama, jak zwoju, może nieść skojarzenie z początkiem Ewangelii wg św. Jana: „Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, i Bogiem było Słowo. Ono było na początku u Boga. Wszystko przez Nie się stało, a bez Niego nic się nie stało, co się stało. W Nim było życie, a życie było światłością ludzi, a światłość w ciemności świeci i ciemność jej nie ogarnęła” (J 1:1-5). Z drugiej strony księga bywa także interpretowana jako Stary Testament: oto bowiem Chrystus jest Wcielonym Słowem, spełnioną obietnicą daną przez Boga właśnie w Starym Testamencie. Odwieczną mądrość Dzieciątka podkreślano czasem w ten sposób, że ukazywano je jako czytające księgę – mimo, że Jezus w ramionach Marii jest małym dzieckiem, to czyta niczym dorosły. Takie przedstawienie reprezentuje Madonna z Gruszowa – drewniana figura Matki Boskiej z Dzieciątkiem, datowana na lata około 1380–1390. Rzeźba ta znajdowała się niegdyś w nastawie ołtarzowej (ma otwarty, wyżłobiony tył), a dziś jest w kolekcji Muzeum Archidiecezjalnego im. Kardynała Karola Wojtyły w Krakowie.

Madonna z Gruszowa, 1380–1390, Muzeum Archidiecezjalne im. Kardynała Karola Wojtyły w Krakowie. Digitalizacja: RPD MIK, domena publiczna


Pióro maczane w kałamarzu

Istnieją jednak jeszcze bardziej specyficzne przedstawienia odnoszące się do Chrystusa-Wcielonego Słowa, a mianowicie Madonny z kałamarzem. Najczęściej w takich przedstawieniach Dzieciątko trzyma pióro. Temat ten, po niemiecku zwany Tintenfassmadonna, pojawił się około 1400 roku. Popularny był w Europie Północnej: w niemieckich rzeźbie i malarstwie oraz w niderlandzkich i paryskich rękopisach. Przyjęto, że odnosi się on do przedstawień Chrystusa jako Nauczyciela. Znakomitym przykładem może być miniatura z niderlandzkich Godzinek Katarzyny de Clèves, dziś przechowywanych w the Morgan Library and Museum w Nowym Jorku (ok. 1440). Fundatorka – córka księcia Clèves i żona Arnolda księcia Geldrii – została ukazana jako klęcząca przed Madonną z kałamarzem. Dzieciątko nie tylko trzyma tu pióro, którym sięga do kałamarza, ale w dodatku ma na głowie specyficzną czapeczkę. To bardzo rzadkie przedstawienie – najprawdopodobniej jest nakryciem głowy skryby czy też pisarza. Może odnosić się do psalmu 45 (44), który stanowił element oficjum liturgii godzin: „Z mego serca tryska piękne słowo: utwór mój głoszę dla króla; mój język jest jak rylec biegłego pisarza” (Ps 45: 2).

Księżna de Clèves przed Madonną z Dzieciątkiem, Godzinki Katarzyny de Clèves, Utrecht, ok. 1440,
The Morgan Library & Museum, MS M.917/945, f. 1v, domena publiczna

 

Złote jabłko królewskie

Dzieciątko z księgą, zwojem czy piórem może być określone jako Chrystus-Nauczyciel. Kolejną opcją natomiast jest Chrystus-Władca świata: jeśli nie w koronie na głowie, to przynajmniej ze złotym jabłkiem będącym insygnium władzy. Berło do kompletu zazwyczaj trzyma Matka Boska. Przykładem takiego przedstawienia może być gotycka figura z Krzywaczki, w typie tzw. Pięknej Madonny, datowana na drugie dwudziestolecie XV wieku.

Madonna z Dzieciątkiem, ok. 1420–1440, kościół Trójcy Świętej w Krzywaczce.
Digitalizacja: Sakralne Dziedzictwo Małopolski, PIDZ UPJPII, CC-BY-NC-ND 3.0 PL


Czasami zdarza się, że królewskie jabłko ma formę globu, co dodatkowo podkreśla władzę Chrystusa nad całym światem. Przedstawienia Chrystusa władcy – w sztuce zachodniej funkcjonujące jako Maiestas Domini – charakteryzowały się frontalnym ujęciem, gestem błogosławieństwa oraz atrybutem w postaci globu. Podobne ujęcia Jezusa mogły pojawiać się także w przedstawieniach Madonny z Dzieciątkiem.

Matka Boska z Dzieciątkiem, przed 1644, kościół Narodzenia Najświętszej Marii Panny w Gaju.
Fot. Sakralne Dziedzictwo Małopolski, PIDZ UPJPII, CC-BY-NC-ND 3.0 PL


Owoc: zakazany lub eucharystyczny

Jabłko w dłoni Dzięciątka bardzo często jest jednak po prostu owocem – przykładem takiego ujęcia jest słynna Madonna z Krużlowej (ok. 1410, Muzeum Narodowe w Krakowie). To odniesienie do owocu zjedzonego przez Adama i Ewę w raju. Co prawda Biblia nie mówi, że było to jabłko (lecz owoc z drzewa poznania dobra i zła), to jednak tak właśnie najczęściej ukazywano w sztuce ów zakazany owoc. Prawdopodobnie powodem było podwójne znaczenie słowa malum w języku łacińskim, które oznacza zarówno jabłko, jak i zło. Od owego zakazanego owocu zaczął się upadek ludzkości przez popełnienie grzechu, a Jezus i Maria mieli przynieść obiecane odkupienie tego grzechu. Zakładano wręcz, że Marię można określić jako nową Ewę, a Chrystusa jako nowego Adama: przez pierwszych Adama i Ewę przyszedł grzech, a przez „nowych” Adama i Ewę przychodzi na świat zbawienie. Stąd też jabłko w dłoniach Dzieciątka.

Madonna z Krużlowej, ok. 1410, Muzeum Narodwe w Krakowie. Digitalizacja: RPD MIK, domena publiczna


Nie zawsze jednak owocem, który trzyma Dzieciątko, jest jabłko. Na przykład w obrazie Madonna z gruszką z kościoła św. Małgorzaty w Raciborowicach (1526), który dziś jako depozyt znajduje się w Muzeum Archidiecezjalnym w Krakowie, Jezus trzyma kiść winogron. Chrystus w swoich przypowieściach wielokrotnie odnosił się do winnic i winnych krzewów: zapowiadając swą mękę (Łk 20, 9-19, Mt 21, 33-46; Mk 12, 1-12) albo nauczając o bożym miłosierdziu i nagrodzie w Niebie (Mt 20, 1-16). Sam o sobie powiedział: „Ja jestem krzewem winnym, wy – latoroślami. Kto trwa we Mnie, a Ja w nim, ten przynosi owoc obfity” (J 15,5). Oczywiście winogrono ma także symbolikę eucharystyczną, a ponadto odnosi się do starotestamentowej opowieści o tym, jak Izraelici przynieśli olbrzymie winne grono z ziemi Kanaan, co było dowodem na żyzność Ziemi Obiecanej. Bóg bowiem spełnia wszystkie swe obietnice, a najważniejszą z nich jest obietnica Odkupienia, która spełniła się w osobie Jezusa (czytaj także: M. Łanuszka, Winne opowieści – część druga).

Madonna z gruszką z Raciborowic, 1526, Muzeum Archidiecezjalne w Krakowie.
Fot. Sakralne Dziedzictwo Małopolski, PIDZ UPJPII, CC-BY-NC-ND 3.0 PL


Ptaszek albo smoczek

Dość często zdarza się także, że Dzieciątko Jezus trzyma w dłoni ptaszka – najczęściej jest to szczygieł o charakterystycznej czerwonej główce. Ptak ten odnosi się do przyszłej męki Chrystusa, ponieważ szczygły miały żyć wśród cierni, co łączono z koroną cierniową. Ponadto czerwona plamka na głowie szczygła interpretowana była jako nawiązanie do krwi Chrystusa.

Zrywający się do lotu ptak symbolizował zmartwychwstanie, a poza tym w apokryficznych opowieściach o dzieciństwie Jezusa (już w starożytnej Ewangelii Tomasza znanej także jako Dzieciństwo Pana) występowała także historia o tym, jak mały Chrystus w cudowny sposób ożywił gliniane ptaszki.

Madonna z poziomką, trzecia ćwierć XV w., Muzeum  Miejskie w Żywcu. Fot. M. Szczypiński, Pracownia Fotograficzna MNK


Zdecydowanie rzadziej występującym, choć niewątpliwie ciekawym atrybutem w dłoni Dzieciątka, bywa tak zwana sosułka, czyli średniowieczny smoczek. Było to zawiniątko z płótna, najczęściej napełnione makiem z mlekiem i miodem – ssanie go niewątpliwie miało działanie uspokajające i może także usypiające. W przypadku przedstawień Madonny z Dzieciątkiem sosułkę interpretuje się najczęściej jako nawiązanie do przyszłej męki Chrystusa, jako że z maku powstawały środki uśmierzające bol. Na podobnej zasadzie w średniowiecznych przedstawieniach Opłakiwania lub Ukrzyżowania pojawiały się na trawnikach liście babki znane ze swego działania przeciwkrwotocznego. Bardzo często oprócz sosułki Dzieciątko trzyma wspomnianego wcześniej ptaszka – szczygła lub czyżyka – jako dodatkową zapowiedź przyszłej męki.

Albrecht Dürer, Madonna z czyżykiem, 1506, Gemäldegalerie der Staatlichen Museen zu Berlin. Fot. José Luiz Bernardes Ribeiro, CC BY-SA 4.0


Dzieciątko z dzwonkami

Zupełnie wyjątkowym przedstawieniem jest natomiast Jezus muzykujący, choć z teologicznego punktu widzenia nie powinno to być aż tak zaskakujące. Koncepcja harmonii wszechświata (kosmosu zbudowanego wedle matematycznych zasad odnoszonych do idealnej muzyki) osadzona jest w teoriach starożytnych, zaś wczesnochrześcijańscy teologowie przejęli ją, określając Chrystusa jako twórcę owej harmonii. Aniołowie oraz święci w niebie mieli tworzyć chóry wyśpiewujące chwałę bożą – w sztuce to właśnie aniołowie najczęściej przedstawiani byli z instrumentami. Tymczasem w niewielkim obrazku z lat 90. XV wieku, wiązanym z niderlandzkim malarzem Geertgenem tot Sint Jansem, widzimy – oprócz aniołów muzykujących oraz trzymających narzędzia męki Chrystusa – Dzieciątko grające na dzwonkach.

Geertgen tot Sint Jans (lub warsztat), Gloryfikacja Madonny, ok. 1490, Museum Boijmans Van Beuningen w Rotterdamie.
Wkimedia Commons, domena publiczna


W wielu przedstawieniach Madonny z Dzieciątkiem osobne atrybuty – o oddzielnym znaczeniu – trzyma także Matka Boska. To już jednak materiał na osobną opowieść.

dr Magdalena Łanuszka – absolwentka Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie, doktor historii sztuki, mediewistka. Ma na koncie współpracę z różnymi instytucjami: w zakresie dydaktyki (wykłady m.in. dla Uniwersytetu Jagiellońskiego, Akademii Dziedzictwa, licznych Uniwersytetów Trzeciego Wieku), pracy badawczej (m.in. dla University of Glasgow, Polskiej Akademii Umiejętności) oraz popularyzatorskiej (m.in. dla Archiwów Państwowych, Narodowego Instytutu Muzealnictwa i Ochrony Zbiorów, Biblioteki Narodowej, Radia Kraków, Tygodnika Powszechnego). W Międzynarodowym Centrum Kultury w Krakowie administruje serwisem Art and Heritage in Central Europe oraz prowadzi lokalną redakcję RIHA Journal. Autorka bloga o poszukiwaniu ciekawostek w sztuce: www.posztukiwania.pl.

Pozostałe teksty Magdaleny Łanuszki na portalu:

Co oznacza skrót IHS?
Jaki ojciec, taki syn
Królowa Jadwiga w katedrze na Wawelu
Memento mori: Śmierć i dziewczyna
Modlitwa Chrystusa w Ogrójcu w realizacji Wita Stwosza

Niezwykłe przygody świętego Mikołaja
Niezwykły program dekoracji kielicha z kolekcji Muzeum Archidiecezjalnego w Krakowie
Winne opowieści – część pierwsza
Winne opowieści – część druga
Włochata Maria Magdalena z Moszczenicy
„Od powietrza […] wybaw nas Panie!”, czyli o wybranych świętych „od zarazy”
Od szaleństwa do pokuty, czyli o wybranych przedstawieniach karnawału i postu
Skarb znaleziony na strychu. Co się kryje w ikonie Hodegetrii z Nowej Wsi?

Smoki w sztuce średniowiecznej: profanum
Smoki w sztuce średniowiecznej: sacrum
Średniowieczna miłość cudzołożna
Średniowieczne kobiety fatalne
Utopiony święty, który trzymał język za zębami,  czyli opowieść o Janie Nepomucenie

Zakryj usta, zakryj nos!

Zmartwychwstanie w sztuce średniowiecznej

Komentarze

Ostatnie komentarze: