Blog

Co się kryje w gestach Madonny oraz Dzieciątka?

Ostatnie moje wpisy na niniejszym blogu krążyły wokół znaczenia atrybutów w przedstawieniach Matki Boskiej z Dzieciątkiem (czytaj: Co trzyma Dzieciątko? oraz Co trzyma Matka Boska?). Tymczasem trzeba podkreślić, że nie tylko przedmioty czy zwierzątka w dłoniach Marii i Jezusa miały teologiczny podtekst. Taka symbolika mogła się także kryć… w ich gestach!

Wskazywanie drogi

Jednym z najpopularniejszych typów przedstawień Madonny z Dzieciątkiem, zarówno w sztuce wschodniej, jak i zachodniej, była Hodegetria. Pisałam o nim w tekście Skarb znaleziony na strychu – czyli co się kryje w ikonie Hodegetrii z Nowej Wsi. Przypomnijmy, pierwowzorem tego typu przedstawień była ikona Matki Boskiej Przewodniczki, związana z klasztorem Hodegon w Konstantynopolu. Nazwa wywodzi się prawdopodobnie od przewodników (hodegoi) osób niewidomych, które przybywały do bijącego tam cudownego źródła. Ów pierwowzór nie przetrwał do dziś, więc nie mamy pewności, czy była to – jak chce tradycja – ikona późnostarożytna, czy też dzieło średniowieczne, jako że najstarsza wzmianka o nim pochodzi dopiero z IX wieku. Nie wiemy nawet na pewno, czy było to ujęcie całopostaciowe, czy też w półpostaci. Ostatecznie jednak to właśnie półfigurowa kompozycja zyskała popularność w całej Europie. Tak czy inaczej, o określeniu danej Madonny jako Hodegetrii decydują właśnie gesty postaci: Chrystus błogosławi, zaś Maria Przewodniczka ukazuje wiernym drogę do zbawienia, wskazując syna swoją dłonią.

Matka Boska Hodegetria w otoczeniu proroków, hymnografów i świętych, koniec XV wieku, Nowa Wieś, Muzeum Okręgowe w Nowym Sączu.
Digitalizacja: RPD MIK, domena publiczna

Palce, które błogosławią

Dzieciątko Jezus najczęściej wykonuje gest błogosławieństwa, który może przybierać różne formy. Przede wszystkim istnieje rozróżnienie między benedictio latina (błogosławieństwem łacińskim, właściwym dla Kościoła zachodniego) a benedictio graeca (błogosławieństwem greckim, wywodzącym się z Kościoła wschodniego). W przypadku błogosławieństwa „łacińskiego” palce środkowy i wskazujący są wyprostowane, zaś serdeczny i mały – zgięte, kciuk jednak nie łączy się z żadnym z nich. Tymczasem w przypadku błogosławieństwa „greckiego” mamy do czynienia z łączeniem kciuka z innymi palcami.

Wyprostowany palec wskazujący i zgięty środkowy mają oznaczać litery I oraz C, zaś skrzyżowane kciuk i palec serdeczny – XC, co odnosi się do monogramu Chrystusa (czytaj także: Co oznacza skrót IHS?). Są także inne opcje w przypadku benedictio graeca: trzy palce – serdeczny, mały i kciuk – mogą być połączone, co interpretuje się jako symbol Trójcy Świętej. Kolejną wariacją jest zetknięcie samego tylko kciuka z palcem serdecznym – jak w ikonie z Nowej Wsi – co może się odnosić do dwoistej bosko-ludzkiej natury Chrystusa.

Matka Boska Hodegetria w otoczeniu proroków, hymnografów i świętych
– zbliżenie na dłoń Chrystusa


Nie tylko Chrystus jednak wykonywał taki właśnie gest błogosławieństwa – ciekawym przykładem może tu być ikona św. Mikołaja z Binczarowej, z 1. ćwierci XVI wieku, dziś w kolekcji Muzeum Okręgowego w Nowym Sączu.

Święty Mikołaj, 1. ćw. XVI w., Binczarowa, Muzeum Okręgowe w Nowym Sączu.
Digitalizacja: RPD MIK, domena publiczna

Policzek do policzka

Przyjmuje się, że w typie ikonograficznym zwanym Hodegetrią podkreślona jest przede wszystkim boska natura Chrystusa – jest to Logos, czyli Słowo wcielone. W ujęciach tych Jezus jest nie tyle dzieckiem, ile małym dorosłym. Inaczej natomiast ukazywano Dzieciątko w przedstawieniach wywodzących się od typu nazywanego Eleusą – w nim Madonna i Chrystus stykają się policzkami, a Dzieciątko obejmuje matkę (choć istnieją też warianty, gdzie nie ma gestu objęcia). Gest czułości podkreśla emocjonalną więź między Matką a Synem, a zarazem akcentuje ludzką naturę Zbawiciela. Często w ikonach Eleusy nastrój liryzmu połączony jest ze smutkiem i zadumą w spojrzeniu Marii, co można interpretować jako odniesienie do przyszłej męki Dzieciątka. Zresztą zapowiedź pasji bywa w tych przedstawieniach ujęta także w motywie sandała spadającego ze stopy Chrystusa lub w wyraźnym skrzyżowaniu jego nóg.

Sebastian Stolarski, Matka Boska Myślenicka, 1863, Myślenice, Muzeum Niepodległości w Myślenicach.
Digitalizacja: RPD MIK, domena publiczna

Palce zatopione w ciele

W sztuce sakralnej powstałej około 1400 roku, zwłaszcza w Europie Środkowej, szczególnie istotne stało się podkreślanie symboliki eucharystycznej. Tak zwane Piękne Madonny, których korzenie tkwią w sztuce czeskiej 2. połowy XIV wieku, były kamiennymi wizerunkami Matki Boskiej z Dzieciątkiem, w których Jezus był całkowicie nagi. Przez takie ujęcie podkreślano istotę tajemnicy Wcielenia Mesjasza, a ponadto ukazywano Marię jako prezentującą wiernym Ciało Chrystusa (łac. Corpus Christi), co jest odniesieniem do Eucharystii. Dodatkowym podkreśleniem cielesności Dzieciątka był motyw zatapiania się palców Marii w jego ciele – wyjątkowo pięknym przykładem jest Madonna z Czeskiego Krumlova (dziś w Kunsthistorisches Museum w Wiedniu) oraz jej naśladownictwa.

Madonna z Hallstatt koło Salzburga,
ok. 1400, naśladownictwo Madonny z Czeskiego Krumlova, Národní galerie w Pradze

Pierś Madonny

Ważnym aspektem każdego przedstawienia Madonny z Dzieciątkiem jest również podkreślanie roli Marii w dziejach zbawienia – przede wszystkim jej błogosławionego macierzyństwa. Ten aspekt wyjątkowo czytelnie ukazywano w przedstawieniach Matki Boskiej karmiącej – w sztuce wschodniej tego typu ikony nazywają się Galaktotrophousa. Korzenie przedstawień karmiącej Marii sięgają sztuki wczesnochrześcijańskiej; popularne w Bizancjum, przeszły także do sztuki zachodnioeuropejskiej w postaci Virgo lactans. Trzeba przy tym zauważyć, że wielu artystów nie radziło sobie z ukazaniem Madonny odsłaniającej jedną pierś. Zachowując tradycyjną kompozycję ujęcia frontalnego lub w trzech czwartych w przypadku obu postaci, dodawali oni ową pierś często w niezbyt poprawnym anatomicznie położeniu. Z tego powodu można odnieść wrażenie, że niekiedy pierś wyrasta Madonnie pod pachą, w okolicach obojczyka lub na samym środku klatki piersiowej.

Paolo di Giovanni Fei, Madonna z Dzieciątkiem, lata 70. XIV w., The Metropolitan Museum of Art w Nowym Jorku


Zdecydowanie mniej ryzykownym, a zarazem bardziej przyzwoitym sposobem przedstawienia tych samych treści teologicznych było ukazanie Dzieciątka chwytającego Marię za pierś. Przykładem takiego przedstawienia jest figura Madonny z Więcławic (ok. 1400), dziś w Muzeum Archidiecezjalnym im. Kardynała Karola Wojtyły w Krakowie.

Madonna z Więcławic, ok. 1400, Małopolska, Muzeum Archidiecezjalne im. Kardynała Karola Wojtyły w Krakowie.
Digitalizacja: RPD MIK, domena publiczna


Oczywiście zdarzało się, że i takie przedstawienia bywały realizowane w nieco niezręczny sposób – szczególnie w przypadku, gdy Dzieciątko sięga do piersi Matki nie przez ubranie, lecz usiłując dostać się do niej bezpośrednio, czego przykładem może być obraz Lorenza do Bicci Madonna z Dzieciątkiem i Aniołami (ok. 1400) w Fine Arts Museums w San Francisco.

Lorenzo do Bicci, Madonna z Dzieciątkiem i Aniołami, ok. 1400, Fine Arts Museums w San Francisco

Erotyczny podbródek

Jakkolwiek gest chwytania za pierś może nam się wydawać nie do końca przyzwoity, to dla średniowiecznego odbiorcy znacznie bardziej dwuznaczne były przedstawienia, w których Dzieciątko chwyta Matkę pod brodą. Oto bowiem gest chwytania pod brodą (szczególnie gdy mężczyzna dotykał w ten sposób kobiety) funkcjonował w sztuce świeckiej w przedstawieniach kochanków.

Sceny z romansów, oprawa lusterka, Paryż, 1. tercja XIV w., Luwr w Paryżu


Korzenie tego typu wizerunków są antyczne: przede wszystkim spopularyzowane w sztuce grecko-rzymskiej w przedstawieniach Erosa i Psyche. Nie jest to zatem naturalny gest czułości między matką a dzieckiem, lecz odniesienie do Chrystusa i Matki Boskiej w symbolicznej roli Oblubieńców. Z jednej strony Jezus i Maria funkcjonowali jako Nowy Adam i Nowa Ewa – przez pierwszych rodziców na ludzkość spadł grzech, zaś przez Marię i Jezusa nadeszło jego odkupienie. Z drugiej strony Matka Boska bywała interpretowana jako personifikacja Ecclesii, czyli Kościoła, zaś związek Chrystusa i Kościoła miał być związkiem oblubieńczym, zapowiedzianym w starotestamentowym erotyku, jakim jest Pieśń nad Pieśniami.

Madonna z Dzieciątkiem, ok. 1275–1300, The Metropolitan Museum of Art w Nowym Jorku


Jak widać zatem, nie wszystkie gesty mają całkowicie uniwersalną wymowę, zrozumiałą po upływie kilku stuleci – warto jednak pamiętać, że w dawnej sztuce sakralnej ani atrybuty, ani gesty nie były przypadkowe. Dziś zaś poszukiwanie ich symbolicznych znaczeń może być dla nas naprawdę fascynującą wędrówką poprzez sztukę na przestrzeni wieków.

dr Magdalena Łanuszka – absolwentka Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie, doktor historii sztuki, mediewistka. Ma na koncie współpracę z różnymi instytucjami: w zakresie dydaktyki (wykłady m.in. dla Uniwersytetu Jagiellońskiego, Akademii Dziedzictwa, licznych Uniwersytetów Trzeciego Wieku), pracy badawczej (m.in. dla University of Glasgow, Polskiej Akademii Umiejętności) oraz popularyzatorskiej (m.in. dla Archiwów Państwowych, Narodowego Instytutu Muzealnictwa i Ochrony Zbiorów, Biblioteki Narodowej, Radia Kraków, Tygodnika Powszechnego). W Międzynarodowym Centrum Kultury w Krakowie administruje serwisem Art and Heritage in Central Europe oraz prowadzi lokalną redakcję RIHA Journal. Autorka bloga o poszukiwaniu ciekawostek w sztuce: www.posztukiwania.pl.

Pozostałe teksty Magdaleny Łanuszki na portalu:

Co oznacza skrót IHS?
Co trzyma Dzieciątko?
Co trzyma Matka Boska?
Jaki ojciec, taki syn
Królowa Jadwiga w katedrze na Wawelu
Memento mori: Śmierć i dziewczyna
Modlitwa Chrystusa w Ogrójcu w realizacji Wita Stwosza

Niezwykłe przygody świętego Mikołaja
Niezwykły program dekoracji kielicha z kolekcji Muzeum Archidiecezjalnego w Krakowie
Winne opowieści – część pierwsza
Winne opowieści – część druga
Włochata Maria Magdalena z Moszczenicy
„Od powietrza […] wybaw nas Panie!”, czyli o wybranych świętych „od zarazy”
Od szaleństwa do pokuty, czyli o wybranych przedstawieniach karnawału i postu
Skarb znaleziony na strychu. Co się kryje w ikonie Hodegetrii z Nowej Wsi?

Smoki w sztuce średniowiecznej: profanum
Smoki w sztuce średniowiecznej: sacrum
Średniowieczna miłość cudzołożna
Średniowieczne kobiety fatalne
Utopiony święty, który trzymał język za zębami,  czyli opowieść o Janie Nepomucenie

Zakryj usta, zakryj nos!

Zmartwychwstanie w sztuce średniowiecznej

Następny
Komentarze

Ostatnie komentarze: