Blog

Kolekcja MOCAK-u na WMM

Sebastian Woźniak podczas digitalizacji pracy Krištofa Kintery, All My Bad Thoughts. Muzeum Sztuki Współczesnej w Krakowie MOCAK, 2015.
Fot. Marek Antoniusz Święch, arch. MIK (2015), CC-BY 3.0 PL

 

Jak pokazać dzieła sztuki współczesnej w przestrzeni wirtualnej, aby nie utracić ich wieloznaczności, różnorodności, oryginalności, drobnych niuansów, które często decydują o ostatecznym wydźwięku pracy? Jak postąpić z obiektami, wobec których wszelkie działanie jest już interpretacją?

Digitalizacja 47 eksponatów z kolekcji Muzeum Sztuki Współczesnej w Krakowie MOCAK była prawdziwym wyzwaniem i fascynującym doświadczeniem. Każdy z obiektów wymagał zupełnie innego potraktowania zarówno podczas digitalizacji, jak i wizualizacji, a następnie publikacji na portalu. Czy modele pokazywać w przestrzeni galerii, czy też na neutralnym tle, do jakiego przyzwyczailiśmy już odbiorców WMM? W jakim oświetleniu? Czy perspektywa, od której zaczynamy prezentację danego modelu, ma, czy też nie ma znaczenia dla interpretacji danego dzieła? Czy dany kadr, wycinek obiektu przedstawiony w galerii zdjęć jest już zbyt znaczącym wyborem? Na te i wiele innych pytań przyszło nam odpowiadać w przypadku każdego eskponatu od nowa. Dotychczasowe schematy postępowania z obiektami muzealnymi w przypadku sztuki współczesnej okazały sie absolutnie niewystarczające. Wciąż pracujemy nad jak najdoskonalszą formą jej prezentacji i wciąż zadajemy sobie mnóstwo pytań. Ciekawi jesteśmy Waszych opinii.

Już dziś, 15 maja 2015 roku, na naszym portalu można zobaczyć wizerunki prac takich artystów, jak Mirosław Bałka, Edward Dwurnik, Jerzy Bereś, Marcin Maciejowski, Teresa Murak, Jadwiga Sawicka, AI Weiwei, Ane Lan i wielu innych. Bardzo serdecznie Was zapraszamy!

Pierwsze refleksje po I Kongresie Muzealników Polskich

 

 Fot. Kinga Kołodziejska, arch. MIK (2015), CC-BY 3.0 PL

Od I Kongresu Muzealników Polskich, który odbył się w dniach 23–25 kwietnia tego roku w Łodzi, minęło już trochę czasu, a wciąż trudno zebrać wielość myśli, wrażeń i pytań, jakie pojawiły się podczas i po tym niezwykle istotnym dla polskiego muzealnictwa spotkaniu. Niewiele też relacji w mediach, a i na publikację pokongresową przyjdzie nam zapewne jeszcze poczekać. Kongres objawił zarówno aspiracje środowiska muzealniczego, jak i lęki z owymi aspiracjami związane. Samym swoim zaistnieniem jednak sprawił, że bardzo głośno i bardzo publicznie wybrzmiało pytanie o rolę muzeum w dzisiejszym zmieniającym się w szalonym tempie świecie. Mamy nadzieję, że to dopiero początek dyskusji, zaledwie wierzchołek góry lodowej, jaką jest polskie muzealnictwo. Potrzeba nowych definicji budzi wiele emocji i naturalnych w obliczu zmiany obaw. Proces ten musi potrwać, ale najważniejsze, że się rozpoczął. Dziś publikujemy pierwsze refleksje po Kongresie, autorstwa członkini naszej Redakcji, Pauliny Kluz, ale do tematu będziemy jeszcze wielokrotnie powracać.

Tempora mutantur et nos mutamur in illis? Kilka słów o I Kongresie Muzealników Polskich

Za wprowadzenie niech posłuży parafraza tytułowej łacińskiej sentencji: czasy się zmieniają, ale czy muzea zmieniają się wraz z nimi? Jaki jest stan polskiego muzealnictwa i kierunki jego rozwoju? Na te i inne pytania starano się odpowiedzieć podczas I Kongresu Muzealników Polskich. W dniach 23-25 kwietnia w Łodzi, po ponad dwóch latach przygotowań, spotkało się 1200 delegatów z muzeów całej Polski. Na podstawie wcześniejszych raportów (Programu Stowarzyszenia Muzealników Polskich [2013], Strategii Rozwoju Muzealnictwa oraz Raportu o muzeach z Kongresu Kultury Polskiej [2009]) opracowano założenia programowe Kongresu podejmujące najistotniejsze obecnie zagadnienia dla polskiego muzealnictwa. Dwa dni obrad skupiających serię referatów podzielonych na panele tematyczne oraz kończące każdy dzień dyskusje panelowe, zwieńczyło trzeciego dnia głosowanie uchwał Kongresu postulujące naniesienie zmian w Ustawie o muzeach (z 1996 roku z późniejszymi uzupełnieniami).

W dobie szybko dokonujących się zmian społeczno-światopoglądowych i szeroko rozumianego rozwoju edukacji kulturalnej, popularyzacji wiedzy oraz stosowania coraz to nowszych technologii ‒ muzea stanęły przed potrzebą weryfikacji dotychczasowych założeń i definicji pod kątem ich adekwatności względem potrzeb obecnych odbiorców. Wstęp oraz przesłania do uczestników Kongresu nakreśliły tło, służące jako punkt wyjściowy do problematyki podjętej w referatach, stanowiących również przyczynek do późniejszych dyskusji zarówno podczas debat, jak i rozmów kuluarowych. W dużej mierze krążyły one wokół zagadnień postępujących zmian w zakresie poszerzenia działalności muzeów, ich nowych funkcji w społeczeństwie, a przez to podkreślenia szczególnej roli muzealników jako spiritus movens tego procesu. Sięgnięto do podstawowych pojęć stanowiących o istocie muzealnictwa, a mianowicie do instytucji muzeum, muzealium i zawodu muzealnika, aby dokonać ich rewizji. Można powiedzieć, że zagadnienia te zdominowały późniejsze dyskusje, unaoczniając oddolny, zróżnicowany poziom elastyczności względem zachodzących zmian, miejscami bardzo słuszny. Postawiono pytania o wsparcie ze strony władz nadzorujących działanie danych jednostek, o charakter komunikacji i współpracy tychże oraz o (zawsze budzące emocje) kwestie finansowe.

Zaprezentowane dane statystyczne jednoznacznie wskazują na silny tzw. boom muzealny objawiający się w dużej liczbie inwestycji z nimi związanych (finansowanych również z prywatnego mecenatu) oraz trzykrotnym zwiększeniu frekwencji zwiedzających względem ostatnich lat (30 mln rocznie), które to stawiają muzea w czołówce propozycji spędzania wolnego czasu. Jednak, aby nie popaść w zbytni optymizm, sukcesy  te nie są w żaden sposób powiązane z poprawą sytuacji bytowej muzealników, czemu dały wyraz towarzyszące Kongresowi strajki pracowników muzeów w Łodzi i Krakowie.

Wiele spośród tych danych prowokuje również do refleksji nad pojawiającymi się w tym zakresie zagrożeniami. Profile muzeów ulegają zmianom, rozszerzają swoje funkcje (przede wszystkim w zakresie działalności edukacyjnej), starają się kształtować ofertę względem zwiedzających, aby odpowiedzieć na ich potrzeby ‒ co jest słuszne ‒ jednak, czy nie ulegają zbytnio zewnętrznym naciskom na niekorzyść ich właściwej (zdefiniowanej w ustawie) działalności? Na jednym z paneli padło pytanie, czy rzeczywiście chodzi wyłącznie o liczbę zwiedzających, których wszelkimi możliwymi sposobami należy „wabić” do muzeum, czy przeciwnie – to muzeum powinno zachować swój wizerunek, kreując zainteresowane dziedzictwem postawy, ale nie ulegając grupie czy modzie, a wymagając od odbiorców pewnego rodzaju wysiłku? Presja pragnącego wciąż nowych „atrakcji” społeczeństwa prowokuje przyjmowanie przez muzea niepokojącej funkcji centrów rozrywkowo-edukacyjnych i zaniedbywanie przy tym swojego potencjału naukowego, o którym nota bene mówiono stosunkowo niewiele. To właśnie bogata oferta muzealna kierowana do widza ‒ przy zachowaniu wysokiego poziomu merytoryki, wykorzystaniu nowoczesnych technologii, zaprezentowana w ciekawej aranżacji wraz z kompetentną kadrą ‒ stanowi odpowiedź na niepokojącą tendencję komercjalizacji tych instytucji, która nie stanowi długoterminowego rozwiązania.

Zagadnienie dotyczące nowych technologii i ich wykorzystania we współczesnym muzealnictwie, choć budzące wciąż tyle emocji, podczas obrad Kongresu stało się niestety drugorzędne, choć poruszane w treści wielu referatów, a także podczas jednej z dyskusji panelowych. Niezmiernie nas cieszy, iż wielokrotnie obalony został wciąż jeszcze obecny pogląd, jakoby cyfrowa wizualizacja pojedynczych muzealiów, a nawet całych kolekcji (wirtualne muzea) i udostępnianie ich w Internecie, stanowiła przyczynek do zaniechania wizyt w muzeach, zagrażając bezpośredniemu kontaktowi z autentycznym dziełem. Ważna jest świadomość, że technologia stanowi narzędzie, niejako substytut, który nigdy nie przejmie funkcji bezpośredniego obcowania z eksponatem, a może być pomocny w zakresie prezentacji i dostępu do dóbr kultury (chociażby dla osób niepełnosprawnych), jak również sprzyjać popularyzacji dziedzictwa i rozwojowi badań na międzynarodową skalę. Natomiast zaskakujące w kontekście nowych technologii stały się od dawna już nieaktualne, a padające wciąż, pytania zaliczane do kategorii „czy”, zamiast „jak”. Problem cyfryzacji i jej finansowania znalazł swoje miejsce w jednej z przyjętych uchwał kongresu, co daje wyraz świadomości potrzeb i próby uzupełnienia zaległości w stosunku do wciąż daleko bardziej rozwiniętych w tym zakresie krajów zachodnich.

(Zobacz: Wirtualizacja przestrzeni muzealnych i nowe technologie prezentacji. Nowy odbiorca i jego wymagania, Raport o muzeach z 2009 roku)

Kongres utworzył platformę porozumienia dla zgromadzonych delegatów, stanowiących przekrój przez całe polskie środowisko muzealne. Miał podjąć podstawową problematykę dotykającą wszystkich, oprzeć się na wymianie doświadczeń w zakresie dobrych praktyk, jak również w poszukiwaniu nowych, słusznych rozwiązań. Można powiedzieć, że wizja ta przyjmująca charakter ekumeniczny, chcąc pogodzić problemy wszystkich rodzajów muzeów, co niewątpliwie chwalebne w zamiarze, niestety odbiega od potrzeb zróżnicowanych na wielu płaszczyznach instytucji.
Kongres jednak stał się niepowtarzalną okazją do podjęcia dyskusji, prowokujących refleksje nad stanem muzealnictwa w Polsce i zachęcających do rozpoczęcia oddolnych działań w zakresie zmian. Teraz pozostaje nam wyciągnąć wnioski z tego bardzo istotnego spotkania, które ustanowiło pewną podbudowę dla przyszłych, już skonkretyzowanych działań. Czasy się zmieniają, muzea zaś stopniowo do tych zmian się ustosunkowują i to w bardzo zróżnicowanym, jak się okazuje, tempie. Kongres Muzealników Polskich pozwolił zyskać bardzo wiele. Cytując prof. Dorotę Folgę-Januszewską, przede wszystkim „dowiedzieć się jak duży jest zakres naszej niewiedzy”.

Opracowanie: Paulina Kluz (Redakcja WMM), CC-BY 3.0 PL

RPD w rozjazdach

W naszej Pracowni gorący czas. Po pierwsze, pracujemy pilnie nad materiałem pozyskanym w Muzeum Sztuki Współczesnej w Krakowie MOCAK, aby już w ramach tegorocznej Nocy Muzeów w Krakowie (15/16 maja 2015) zaprezentować Wam część efektów naszej pracy. Po drugie, przygotowujemy się do projektu digitalizacji najcenniejszych arrasów z kolekcji Zygmunta Augusta zgromadzonych w Zamku Królewskim na Wawelu, na który otrzymaliśmy dofinansowanie w ramach Programu Wieloletniego KULTURA+. Na naszym portalu możecie już podziwiać zdigitalizowaną pilotażowo w zeszłym roku „Szczęśliwość rajską” z serii „Dzieje Pierwszych Rodziców”. Po trzecie, po licznych konsultacjach z Centrum Cyfrowym Projekt: Polska i szczegółowej analizie każdego z obiektów udostępnionych na naszym portalu, uaktualniliśmy Regulamin Wirtualnych Muzeów Małopolski. Mamy nadzieję, że ułatwi Wam on korzystanie ze zgromadzonych na portalu zasobów w sposób zgodny z prawem i przede wszystkim poszanowaniem niezbywalnych autorskich praw osobistych twórców prezentowanych przez nas obiektów. Wszystkie treści, zarówno wizualne, jak i tekstowe zostały opatrzone stosownym komentarzem dotyczącym możliwosci wykorzystania danego zasobu. O ile tylko jest to możliwe, udostępniamy je na wolnych licencjach, wyrażając zarazem politykę otwartości Małopolskiego Instytutu Kultury.

  Model lokomotywy „Kraków”. Eksponat pochodzi z kolekcji Muzeum Historycznego Miasta Krakowa.

Tyle na miejscu. Równolegle jednak zespół Pracowni rozpoczął czas intensywnych wyjazdów związanych z prezentacją doświadczeń zdobywanych podczas realizacji Wirtualnych Muzeów Małopolski. W piątek, 17 kwietnia koordynatorka RPD, Alicja Sułkowska-Kądziołka, wzięła udział w seminarium Narodowego Instytutu Muzealnictwa i Ochrony Zbiorów dotyczącym prawnych aspektów digitalizacji i udostępniania zbiorów muzealnych w Internecie. Wraz z Katarzyną Rybicką z Centrum Cyfrowego Projekt : Polska, zaprezentowała wspominaną powyżej politykę otwartości naszej instytucji i opowiedziała o trudnościach, jakie niekiedy sprawiało jej opracowanie i wdrożenie w praktyce. Kwestie prawidłowego rozpoznania statusu prawnego muzealiów i związanego z nim udostępniania obiektów w sieci rodzą wciąż wiele wątpliwości, a niekiedy i emocji. Narodowy Instytut Muzealnictwa i Ochrony Zbiorów zaprezentował podczas spotkania i opublikował na swojej stronie broszurę pn. „Prawne aspekty digitalizacji i udostępniania danych muzealnych przez internet”, która może okazać się pomocna w praktyce muzealnej i digitalizacyjnej.

Z kolei w środę, 22 kwietnia, Paweł Szelest, szef zespołu skanująco-graficznego zaprezentuje technologiczne doświadczenia RPD podczas konferencji „Cyfrowa pamięć. Dziedzictwo kulturowe w dobie nowych technologii” organizowanej przez Centrum Spotkań Europejskich „Światowid” w Elblągu wraz z Urzędem Marszałkowskim Województwa Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie. Na zakończenie zapowiadających się bardzo ciekawie wystąpień przewidziano panel dyskusyjny „Komu służy digitalizacja? Co zrobić, by była użyteczna?”. Mamy nadzieję na inspirującą wymianę doswiadczeń.

W czwartek, 23 kwietnia rozpoczyna sie natomiast I Kongres Muzealników Polskich, na który wybiera się z radością zespół redakcyjny RPD. Obiecujemy szczegółową relację!

Równolegle w Zakopanem, w dniach 22–24 kwietnia, odbywać sie będzie Forum IT dla Kierowników w Administracji, na którym RPD zapreprezentuje Alicja Sułkowska-Kądziołka. Uff...

To inspirujący czas. Miejmy nadzieję, że nasza kolej dowiezie nas wszędzie na czas ;-). Jesteśmy w kontakcie!

Wirtualne Muzea Małopolski – nowa jakość prezentacji dziedzictwa kultury w sieci

W biuletynie EBIB ukazał się artykuł dotyczący działalności Regionalnej Pracowni Digitalizacji i Portalu Wirtualne Muzea Małopolski: Wirtualne Muzea Małopolski – nowa jakość prezentacji  dziedzictwa kultury w sieci. Alicja Sułkowska- Kądziołka w obszerny sposób opisała założenia i sposób realizacji projektu Wirtualne Muzea Małopolski.

 

Biuletyn EBIB jest czasopismem fachowym dla bibliotekarzy założonym przez wolontariuszy na liście INFOBIB-L w roku 1998. Wychodzi tylko w postaci elektronicznej od kwietnia 1999  roku w modelu open access (swobodnego dostępu do treści). Częstotliwość jego ukazywania się wynosi 10 numerów rocznie. Zawiera bardzo wiele artykułów naukowych, które podlegają ocenie redaktorów.  Jego zasób jest planowany w formie numerów tematycznych przez bibliotekarzy, którzy nadsyłają swoje propozycje do redakcji.

 

 

Struktura Biuletynu EBIB składa się z:

  • Artykułów głównych tematycznych,
  • Badań, teorii, wizji, opinii - artykułów niemieszczących się w temacie,
  • Komunikatów,
  • Sprawozdań,
  • Innych działów budowanych w miarę potrzeb.

Redakcję Biuletynu EBIB budują doświadczeni i wykształceni bibliotekarze pracujący w kilku zespołach: redaktorskim, technicznym, korekty oraz tłumaczeń. Czasopismo nie jest recenzowane, ponieważ nie dało się to pogodzić z częstotliwością jego ukazywania. Każdy numer Biuletynu EBIB ma swojego redaktora prowadzącego, który odpowiada za kształt numeru,  jego jakość i komunikację z autorami.

Współpraca z Muzeum Sztuki Współczesnej w Krakowie MOCAK

Regionalna Pracownia Digitalizacji rozpoczęła współpracę z Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Krakowie MOCAK. W tym tygodniu ruszyły prace nad digitalizacją ponad 40 obiektów wybranych przez zespół muzeum. Tym samym MOCAK dołączy do trzydziestu ośmiu muzeów, których reprezentacje kolekcji zbiorów obecne są na portalu Wirtualne Muzea Małopolski. Różnorodna kolekcja sztuki współczesnej może nadać szerszy kontekst obiektom do tej pory zdigitalizowanym przez zespół RPD. Jest to ogromne wyzwanie ze względu na różnorodność prac znajdujących się w kolekcji. Wśród digitalizowanych obiektów znajdą się prace wybitnych polskich i zagranicznych artystów: Mirosława Bałki, Jadwigi Sawickiej, Krzysztofa Wodiczko, Marcina Maciejowskiego, Zofii Kulik, Ai Weiwei’a, Kristofa Kintery, Sary Lucas.

Fot. Marek Antoniusz Święch, arch. MIK (2015), CC-BY 3.0 PL


 

Wyświetlanie 1 - 5 z 38 rezultatów.
Pozycji na stronę 5
z 8