Blog

„Japońska jesień”

Pierwsze skojarzenie z jesienią? Kasztany, deszcz, ciepły szalik, kolorowe liście… Japończycy zachwycają się liśćmi klonu. Nadeszła jesień. Mierzymy się z tym tematem, nieprzyjemnym dla niektórych… i ilustrujemy go japońskim szablonem farbiarskim Ise-katagami z motywem gałązek i liści klonu (momiji). Wzór liści i gałązek momiji jest związany z czasem, kiedy liście klonu przebarwiają się na czerwono. Szablony tego typu używano do zdobienia tkanin, szczególnie przeznaczonych na tradycyjne stroje. Wzory były nakładane na ceramice, skórze, a nawet na słodyczach. Współcześnie natomiast wykorzystuje się je w Japonii do tworzenia wzorów na parawanach czy lampionach.

Wybrany obiekt pochodzi z Muzeum Sztuki i Techniki Japońskiej Manggha, w którym obecnie trwa wystawa Kachō-ga. Kwiaty i ptaki w sztuce Japonii i Zachodu. Tematem wystawy są interpretacje i sposoby obrazowania natury w kulturze Wschodu i Zachodu. Punktem wyjścia jest cenna kolekcja drzeworytów ukiyo-e przedstawiających „obrazy kwiatów i ptaków” ze zbioru Feliksa „Mangghi” Jasieńskiego, zestawiona po raz pierwszy z europejskim malarstwem oraz rzemiosłem artystycznym. Siedemnastowieczne zielniki i ornaty, rysunki Stanisława Wyspiańskiego i Wojciecha Weissa oraz drzeworyty Hiroshigego to tylko niektóre z prezentowanych dzieł. Ekspozycja zwraca uwagę na styk kultur i estetyk, poruszających problem międzykulturowości. Reasumując, jesień to dobry czas na zbieranie liści, muzealny spacer i japońską herbatę!

Jura, kreda, trias…

Dzięki geologom i ich miłości do „kamieni” mamy możliwość oglądania obiektów związanych z odległą historią planety Ziemi. Amonity, liliowce, małże, benetyty, meteoryty są źródłem zaszyfrowanej informacji. Dzięki odciskom zachowanym w wapieniu litograficznym możemy się dowiedzieć, jak wyglądały ważki i inne owady, które żyły miliony lat temu. 18 września obchodzimy Dzień Geologa. Z tej okazji chcieliśmy zwrócić uwagę na zbiory geologiczne z dwóch muzeów obecnych na portalu WMM: Muzeum Geologicznego Instytutu Nauk Geologicznych Państwowej Akademii Nauk oraz Muzeum Geologicznego Wydziału Geologii Geofizyki i Ochrony Środowiska Akademii Górniczo-Hutniczej.

Geologia to jedna z nauk o Ziemi, zajmuje się jej budową, własnościami i historią oraz procesami zachodzącymi w jej wnętrzu i na jej powierzchni. W szerszym znaczeniu geologia dotyczy również innych planet skalistych. Tak więc zajmuje się poznawaniem Ziemi, jak i jej najbliższego otoczenia. Za inicjatora współczesnej geologii uważany jest James Hutton. Żyjący w XVIII wieku szkocki geolog zauważył jako pierwszy cykliczną naturę procesów geologicznych. W swoim dziele Theory of the Earth sformułował zasadę aktualizmu, która mówi, że „teraźniejszość jest kluczem do przeszłości”. Żeby zrozumieć przeszłość naszej planety, trzeba obserwować teraźniejsze procesy. Czas przeszły geolodzy mierzą w milionach albo miliardach lat. Zachęcamy do lektury prezentacji tematycznej „Czas w geologii” autorstwa dr Agaty Jurkowskiej, w dziale INTERPRETACJE. Po wirtualnej wizycie koniecznie odwiedźcie krakowskie muzea geologiczne.

Polecamy teksty kontekstowe na portalu: „Liliowce to nie tylko kwiaty” , Odciski owadów  oraz ćwiczenie edukacyjne dla dzieci zainspirowane obiektem geologicznym.

Opracowanie: Mirosława Bałazy (Redakcja WMM), CC-BY 3.0

 

Laboratorium muzeum – ciąg dalszy

Dan Perjovschi, Notes MOCAK Kraków, Kraków 2013,
Muzeum Sztuki Współczesnej w Krakowie MOCAK

W tym tygodniu prezentujemy pracę Dana Perjovschiego, jednego z najbardziej uznanych rumuńskich artystów współczesnych, którego sztuka jest satyrycznym komentarzem do aktualnej rzeczywistości społeczno-politycznej, szczególnie w odniesieniu do współczesnej roli instytucji kultury, w tym muzeów. Notes MOCAK Kraków, będący zbiorem notatek i rysunków, powstał podczas wizyty artysty w MOCAK-u w maju 2013 roku i jest zapisem jego refleksji dotyczących relacji sztuki i ekonomii, miejsca i roli instytucji kultury we współczesnym świecie.

Obiekt ten wydaje się być dobrym wprowadzeniem do relacji ze Szkoły letniej Laboratorium muzeum, w której miałyśmy przyjemność uczestniczyć pod koniec wakacji (18–21 sierpnia 2016 r.). Głównym tematem zajęć była społeczna rola muzeum we współczesnym świecie, sposób budowania misji instytucji i rola kolekcji w ujęciu nowej muzeologii.

Seminarium było kontynuacją projektu Laboratorium muzeum, który odbywał się cyklicznie w Warszawie w drugiej połowie 2015 roku we współpracy z Muzeum Warszawy. O wykładach i warsztatach wybitnych muzeolożek: Niny Simon, Jette Sandahl, Pauli dos Santos, Leontine Meijer-van Mensch pisaliśmy już na blogu. Jednym z celów szkoły letniej była refleksja nad społeczną misją instytucji muzealnych. Na zaproszenie Leontine Meijer-van Mensch i jej męża Petera van Menscha uczestnicy Laboratorium muzeum mieli możliwość wzięcia udziału w wykładach i warsztatach w przestrzeni prywatnej, w domu w Loučnej, w Czechach. Leontine Meijer-van Mensch jest zastępczynią dyrektora Muzeum Kultur Europejskich w Berlinie i w ramach Laboratorium Muzeum dzieliła się swoim doświadczeniem związanym z kolekcjonowaniem obiektów, ale też szeroko pojętą etyką muzealną. Jako praktyk mówiła także o porażkach podczas projektów społecznych i partycypacyjnych. Ideą Leontine i Petera van Menschów jest stworzenie przestrzeni nieformalnej dyskusji i wymiany myśli.

Dom w Loučnej, sierpień 2016, fot. Kinga Kołodziejska, arch. MIK (2016), CC-BY 3.0 PL

Robocze spotkanie dało każdemu z uczestników możliwość opowiedzenia o doświadczeniach i planach zawodowych. Niezwykły dom w Loučnej, który kilka lat temu zakupili van Menschowie, zbudowany został na przełomie XVIII/XIX wieku. Stał się dla nas idealną przestrzenią wymiany wiedzy i doświadczeń. Dzięki udostępnionej bibliotece mieliśmy okazję zapoznać się z gromadzonymi przez gospodarzy latami publikacjami z dziedziny muzeologii. Pierwszy wykład Petera van Menscha, jednego z teoretyków współczesnej muzeologii, dotyczył wielowątkowej biografii miejsca. O uwarunkowaniach geopolitycznych świadczą między innymi niemieckie napisy na ścianach budynków, które można odnaleźć w okolicy. Loučna to gmina znajdująca się na terytorium Czech, ale w swojej historii wielokrotnie zmieniająca właścicieli. Znajdująca się na pograniczu czesko-polsko-niemieckim miejscowość stała się idealnym miejscem do rozmowy o tożsamości, wpływie historii i polityki na tworzenie narracji również tych muzealnych.

Zajęcia współtworzone przez Leontine Meijer-van Mensch i Petera van Menscha dotyczyły misji instytucji muzeum, zrównoważonego rozwoju, kolekcjonowania, wizerunku instytucji, znaczenia kolekcji i edukacji, kwestii ekonomicznych a także ograniczeń z jakimi mierzy się muzeum: historycznych, instytucjonalnych i społecznych. Rozmawialiśmy o tym, jak ważna jest świadomość misji instytucji i wspólne przekonanie zespołu o jej istotności.

Leontine i Peter, sierpień 2016, fot. Sebastian Wacięga, arch. MIK (2016), CC-BY 3.0 PL

Tym, co najmocniej wybrzmiało podczas naszych zajęć i warsztatów była potrzeba nowego podejścia do kolekcjonowania, a więc tego, co wydaje się podstawą, bazą egzystencji instytucji muzealnych. W podejściu prezentowanym przez van Menschów najważniejsze staje się pytanie, o czym, komu i po co chcemy opowiedzieć, a dopiero potem za pomocą jakich eksponatów. W ten sposób kolekcja staje się jedną z funkcji muzeum, ale nie celem jego istnienia. W nowomuzeologicznym ujęciu instytucje muzealnicze stają się miejscami o ogromnym znaczeniu społecznym, przestrzeniami nie tylko wystawienniczymi, ale przede wszystkim wymiany wiedzy i doświadczeń, włączania różnych punktów widzenia i odmiennych narracji, również tych do tej pory wykluczanych. Jeśli muzea istnieją w jakichś społecznościach, pretendują do roli ich reprezentantów, muszą też oddać im głos i przestrzeń, włączyć do tworzenia komunikatów. Wówczas mają szansę stać się miejscami znaczącymi dla wspólnoty, dla której istnieją.

Niezwykle ważną częścią szkoły były zajęcia warsztatowe, na których próbowaliśmy przełożyć szczytne idee nowej muzeologii na naszą praktykę w codziennej pracy. Partycypacja w tworzeniu wystaw, zarządzaniu instytucjami jest wielkim wyzwaniem, możliwym jedynie po przepracowaniu własnej misji i otwartości. Warsztaty stają się okazją do przyjrzenia się własnej gotowości do tak nowoczesnego podejścia do muzealnictwa. Podczas szkoły letniej rozpoczęliśmy wspólny projekt, który pozwoli nam zobaczyć w praktyce, na ile przyswoiliśmy nowe idee. Będziemy Was oczywiście informować na bieżąco o postępach w naszej pracy.

Opracowanie: Mirosława Bałazy, Kinga Kołodziejska (Redakcja WMM), CC-BY 3.0

Polecamy też relację Sebastiana Wacięgi z zaprzyjaźnionego zespołu Dynamiki Ekspozycji, który również uczestniczył w letniej odsłonie projektu Laboratorium muzeum.

„(...) szkolny stan jest najcudniejszy i rzeczom ludzkim najpożyteczniejszy”

A dlaczego? O tym krótki pamflet pochwalny na cześć szkoły związany z naszą nową odsłoną strony głównej, gdyż wielkimi krokami zbliża się rozpoczęcie zajęć szkolnych. W Polsce obowiązek szkolny wprowadziła dopiero Izba Edukacji Publicznej w Księstwie Warszawskim w 1808 roku. Jakkolwiek świadomość potrzeby edukacji i powszechnego do niej dostępu pojawiła się dużo wcześniej, już w renesansie. Pierwsze tego rodzaju postulaty przedstawił Andrzej Frycz Modrzewski w swoim traktacie z 1551 roku (opublikowanym w całości w 1554 roku) O poprawie Rzeczypospolitej (Commentariorum de Republica emendanda...), w którym pośród propozycji naprawy państwa, obok kwestii obyczajów, prawa, wojny i kościoła, jedną z ksiąg poświęcił właśnie szkole. W dziele tym czytamy, że:

Andrzeia Fricza Modrzewskiego O poprawie Rzeczypospolitey księgi czwore [...], 1577, źródło: Biblioteka Narodowa, domena publiczna. 

„Starodawny a jeszcze od początku wszystkich rzeczy jest obyczaj, że o szkołach ma staranie rzeczpospolita (…). Nie widzę żadnego narodu ani ludzkością wypolerowanego, ani tak grubego (prymitywnego), który by nie miał osobliwego starania o dobrym ćwiczeniu młodych ludzi; przeto też i miejsca osobliwe na to postanawiali, do których by się dla nauki młodzi ludzie schadzali; i mistrze przekładali, którzy by dobre nauki podawali, a ten wiek bardzo śliski zdrowymi naukami do ludzkości i do wszelakiego sposobu poczciwego życia zaprawowali. Znamienity obyczaj, a urząd wielkiej pracy pełen. (…) Skąd też to imię szkoła dano jakoby upróżnienie; daje bowiem szkoła tym, którzy jej służą, wolność od nakładów i żołnierskich, i wszystkich innych powinności”*.

Toteż:

„Wielką chwałę ma szkoła, iż i naukę wiary świętej i statutowe wyroki i wszystkie ludzkie sprawy nie prostych ludzi leda (byle) jakimi szalami wyważa, ale dostatecznie, ile rozum ludzki sprosta, przyczyny i źródła wszystkich rzeczy wynajdować, postępek wszystkiego pilnie obaczać i koniec upatrywać może. Bo krom (oprócz) nauki wiela rzeczy zawikłane przyczyny żadnym sposobem odwikłane, a na jaśnią (dziś) okazane być nie mogą. Dlatego też, ilekroć albo w wierze, albo w prawie jakie spory bywają, nikogo się więcej pospolicie nie radzą, jedno szkół; one mają władzę jawnie wszystko rozsądzać, one o wszystkich rzeczach rozsądek dawają, wedle ich przepisowania i kaznodzieje uczyć, i sędziowie sędzić mają”*.

Nie inaczej. Dawne nauki wcale się nie starzeją, prócz wychwalania pożytków wynikających z nauki szkolnej, traktat porusza wciąż aktualną dla nas problematykę (chociażby należytego wynagrodzenia dla nauczycieli). Dawne przedmioty również skrywają w sobie wiele ciakwych historii, jak przywołana w tygodniu szkolnym Uczennica w wieńcu róż Xawerego Dunikowskiego.

* Andrzej Frycz Modrzewski, O poprawie Rzeczypospolitej, tłum. Cyprian Bazylik, akapit 293., źródło: Wolne Lektury, domena publiczna.

Lato niemal przeminęło…

„Summer's almost gone”… Lato niemal przeminęło…

Na sierpniową odsłonę strony głównej proponujemy obraz z atmosferą pięknego lasu prześwietlonego promieniami letniego słońca. Zaklinamy rzeczywistość chociaż aura za oknem bardziej przypomina jesień niż lato. Obraz „Zrozumieli, że ich zdolność nieczucia się samotnymi ma dużą cenę, bo jest nią groźba nieczucia czegokolwiek” z Kolekcji MOCAK‒u w swojej estetyce nawiązuje do sielskiej, sentymentalnej atmosfery scen rodzajowych. Jednak jest w nim ukryta mroczna tajemnica: młodzi ludzie przedstawieni na obrazie najprawdopodobniej zażywali środki odurzające. Melancholijni „piękni dwudziestoletni”, znużeni i otępieli, pozostają w konflikcie z harmonią otaczającej ich przyrody. Obraz został namalowany przez duet artystyczny jaki tworzą: Markus Muntean i Adi Rosenblum. Punktem odniesienia dla artystów jest obraz świata wyidealizowany poprzez wizerunki kultury masowej. Czym jest kategoria piękna we współczesnym świecie? Jak bardzo została zdewaluowana i zastąpiona wszechobecną estetyzacją?

Wyświetlanie 1 - 5 z 71 rezultatów.
Pozycji na stronę 5
z 15